O kruca,.......ale ekstrema.
Za tak marne pieniądze,adrenalinkę można mieć na maxa.
Wróci się do chałupy czy porwią dla okupu.
Sory,ale nie trybię takich klimatów.
Wole cywilizowany świat.Raz w życiu byłem za wschodnią granicą w 1986r.
Tfu,...przepraszam dwa razy ,(mam nadzieję) pierwszy i ostatni.
I to doświadczenie wystarczy mi na c a ł e moje zasmarkane życie.
Ale wszystkim którzy to lubią życzę duuuuuużo szczęścia.
Może być potrzebne. Oby nie musiało.