Kiedy w Barcelonie wsiadaliśmy do autokaru to towarzystwo było już lekko (bez cudzysłowu) znieczulone.Czekali na nas chyba 2 godziny bo tak przylatywał nasz samolot.
Teksty padały różniste,pozycje panie przyjmowały jeszcze bardziej ciekawe.:happy:
Widać było,że z furą i gnojem nie mają nic do czynienia,mimo to,tak właśnie pie.....
Jak się okazało wysiadali pod ***** hotelem.
Strzeliliśmy,że to jakieś "doktorostwo" :
W powrotnej drodze okazało się,że nasz strzał był w "10".:
To jeszcze parę latek do tej podróży mamy.:applause: