Miałem taki problem w zeszłym sezonie.
Dwa dni przed wyjazdem telefonicznie zarezerwowałem apartament.
I dodatkowo potwierdziłem zaistniały fakt mailem. (a jak wiadomo lepsze jest wrogie dobrego)
Kiedy wyruszyłem w sobotnią noc i rano po przekroczeniu granicy czesko-austriackiej autko uległo drobnej awarii....musiałem wrócić na "domowy warsztat".
Zadzwoniłem do pensjonatu,że nie wiem czy uda mi się przyjechać,itd.
Z domu posłałem maila ze szczegółowym opisem i,że nie wiem jak szybko mi naprawią i nie wiem kiedy (i czy) będę mógł przyjechać.
Bardzo serdecznie mi odpisali,że współczują awarii,kosztów i zepsutego urlopu ,ale.....proszą o przelanie kwoty za zamówiony apartament na podane wcześniej konto.:eek:
Szczęściem już we wtorek rankiem byłem na miejscu we Flachau ale za dwa nie wykorzystane noclegi na koniec skasowali.:
Pogoda była nie specjalna (początek stycznia),było ciepło i lał deszcz.Mogli przypuszczać,że ściemniam i będę czekał na prawdziwą zimę dlatego kombinuję,że auto mi się zepsuło.