Tłok jest, który wynika z obecnej konfiguracji wyciągów. Dla początkujących dużo stresu na trasach, które szybko ulegają degradacji.
Obecne warunki można porównać do zimy w PL. Pamiętam, że lepsze trasy były w Tyliczu, po całym dniu jazdy. Wczoraj o 11 już zjechałem do domu, bo nie było sensu się szarpać. Trasa nr 1 jeszcze w miarę trzymała, ale kolejka do orczyka na 20 minut + wjazd - zdecydowanie za długo. Póki nie otworzą kanapy na szczyt i stok 1 B - to wyjazd na Stubaj nie spełni oczekiwań.