-
Liczba zawartości
7 223 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
599
Zawartość dodana przez marboru
-
Panowie ustalmy kilka rzeczy: 1. Nikomu nie zazdroszczę (nie ma czego). 2. Absolutnie nie potępiam Maćka za nartowanie w warunkach jakie doświadczył na Chopoku (spójrzcie jeszcze raz na fotki - warunki trudne...lub bez warunków) - po czym jeździ i jak, jego sprawa. 3. Moje posty miały na celu wzbudzić w piszącym relację, przemyślenia, co do zmiany kierunku na taki gdzie jest lepiej - sam autor w dość wyraźny sposób sam (w drodze z Katschbergu rozmawiając ze mną osobiście) to wyrażał. 4. Pisząc w tym poście nie porównywałem Chopoka tylko do nizinnych i krótkich stoków - achów i ochóch w Chopoku, w tym sezonie, trudno się doszukać poprzez cały przekrój sezonu. 5. Wyraziłem również swoją opinię, że dla mnie takie narty to bezsens i strata czasu skoro jest wiele innych ciekawych w życiu rzeczy do robienia (przypominam każdy jest inny i inaczej dysponuje swoim czasem i kasą). 6. Opinie osób, które nie były w Alpach a wypowiadają się, chmmm? Te osoby przynajmniej powinny z większą starannością pooglądać relacje stamtąd i poczytać. Sam autor relacji, czyli Maciek doskonale wie jakie to są różnice. 7. Sorry Maciek - Twoje ostatnie fotki nie wskazują na to, że na Chopoku gdziekolwiek są dobre warunki - więc oceniam relację po tym, co widzę na zdjęciach a to, nie do końca pokrywa się ze znaczeniem słowa "fajna jazda" - lód na początku (Twoja wywrotka i zjazd 200 m), potem przetopy i brak śniegu - przecież to niby lepsza północ ośrodka? Zdjęcie z dobrymi warunkami w relacji jest jedno i to pewnie z samej góry - reszta fot, to księżycowy krajobraz dla 90% narciarzy. To tyle. Biorąc po uwagę całość sezonu i Wasze relacje z Chopoka stwierdzam, że wyjazdy na Słowacje, z mojej perspektywy (mieszkam mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Chopokiem a pierwszymi ośrodkami w Austrii) są bez sensu. Pozdrawiam serdecznie i na siłę nikogo, z jego poglądami nie miałem zamiaru zmieniać. Marboru
-
Cześć Aniu, Druga Połowo od MarionenTeam Miło gościć na forum.
-
W oparach minimalizmu. - skitury na lekko
marboru odpowiedział Wujot → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Chłopaki czytam, czytam ten wątek i szczerze mówiąc, to jestem nieco przerażony. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że skitury, sprzęt do turowania ma tak duże znaczenie i jest tak drogi. Dla laika, który chciałby spróbować... i gdyby mu się to spodobało - koszty, tak jak dla mnie (dwie osoby unartowione w domu) - są masakryczne. Pewnie napiszecie, że można kupić używany sprzęt, tańszy itd... ...wiem, czy się to skończy w moim przypadku - zarażeniem na maxa i bankructwem. Chyba na razie dam sobie spokój z wybiegami myślowymi w tym kierunku. Pozostanę na trasach... ... poza nimi będę w górach w sezonie letnim. Bez śniegu jest w nich równie pięknie (tak się pocieszam) :sorrow: Super wątek - dzięki Chłopaki za uświadomienie.- 942 odpowiedzi
-
- skitury
- sprzęt narciarski
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tomku - w związku z powyższym wyprawa rowerowa nie wchodzi w grę. Umawialiśmy się już dawno na wyprawę, w której będzie uczestniczyć Iza - bez niej nie możemy, mam nadzieję, że zrozumiesz. Maćku - maj mamy bardzo niepewny, wolnego mało i planów sporo, więc będzie pewnie czerwiec - info rzucimy z odpowiednim wyprzedzeniem.
-
Maciek przyznasz, że wisienka się błotem trochę pobrudziła w tym roku? :wink: A tak na serio - nikt nie kwestionuje Twojego zamiłowania do hardkorowych wyjazdów, również tego, że nawet gdy nie ma śniegu, to Ci się podoba. Wręcz przeciwnie :happy: Tylko, czy nie lepiej w dziczy i w bliskości z naturą...a nie u Słowaków w takich warunkach? Już dawno Ci mówiłem - nawet osobiście, że zamiast się włóczyć po Chłopokach, powinieneś korzystając z bliskości gór więcej po skiturować np. w Tatrach. Jestem zawiedziony, bo liczyłem na jakieś fajne relacje z pięknych polskich gór...a tu cały czas Chłopok... Opuszczasz się hahaha A trasy? Poćwiczyć przecież możesz na upartego w tanich polskich ośrodkach - sam mi o takich opowiadałeś. Również z Izą. Całosezonówka w Alpach? Chłopaki z forum lepiej się na tym znają i pewnie napiszą Ci, że to alpejskie nartowanie wcale nie takie drogie... ...noclegi też. Ale również są inne opcje - zamiast całosezonówki 2, 3 wypady tygodniowe... ...albo jeszcze inna, tańsza - tury w Alpach :wink: Cóż? Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda się Ciebie w Alpy wyciągnąć...w tym roku planowałem dwa razy i chyba jednak z za małą determinacją :wink: pozdro.
-
Guru Druga świetna opowieść od Lokals Project - Guru. Polecam. [video=vimeo;161099771] https://vimeo.com/161099771
-
Maćku - przyszły sezon zamierzamy otworzyć w listopadzie jakby co. Tyczki i wypad typowo męski planuję wówczas gdy... Paula nie będzie mogła jechać. Tego typu wyjazd bardzo mnie interesuje :cheerful: Tomek - byłoby super poznać się niebawem, jeszcze przed kolejną zimą :cheerful: będziemy w kontakcie.) Dziękuję za życzenia...no i oby się spełniły! Grzegorz - Thx za życzonka. Oby z tym śniegiem się spełniło i po trzech dosyć słabych sezonach przyszedł taki z dużą ilością śniegu :happy:
-
Maciek, nie ma śniegu...pozostaje przygoda :happy:A tej można szukać w wielu miejscach i na różne sposoby - nie koniecznie na nartach, w ośrodkach narciarskich gdzie warunki są trudne i bardzo trudne ze względu na brak śniegu. Wiosenne narty tak - ale takie jak mieliśmy w Dolomitach gdzie śniegu nie brakowało mimo tego, że było +20.Czerpiesz z tego radość - świetnie! Poświęcasz swój czas, kasę (sezonówka diengi) na dojazdy itd. - Twoja sprawa.Gdyby każdy był taki sam...byłoby nudno - znasz moje poglądy w tej kwestii.Ale czy jednak nie lepiej byłoby rzadziej jeździć na narty...ale mieć je inaczej? Wiesz jak przecież :happy:Ehhh gdybym mieszkał w Bielsku z pewnością bym też kupił sezonówkę......ale trochę inną :wink: Do czego namawiam Cię na przyszły sezon.A tym czasem na nizinach......trochę egzotyki :happy:...i na Kasprowym. Od przyszłego piątku zapowiadają opady śniegu i deszczu ze śniegiem, a cały tydzień obniżenie temperatury... niestety też mgły tak jak dzisiaj.Oby Ci się nie sprawdziło......bo taki warun, to oprócz "przygody" o jakiej piszesz raczej nie jest fajny.Pozdro :cheerful:
-
Maciek mógłby mi Meridę przyszykować i mamy komplet rowerowy :happy: Trzeba będzie to obgadać. Jak na razie celujemy w końcówkę maja, początek czerwca z terminem - wcześniej nie da rady, Paula pracuje w soboty. Super się wyprawa szykuje - oby tylko doszła do skutku...bo w zimę nic nie wypaliło... Trzeba być pozytywnie nastawionym!
-
Maciek - ja tam bym nawet teraz na freeski nie pojechał - szkoda czasu i nart. Również lubię. Jak jest śnieg. Przygoda w błocie - to nie dla mnie...chyba, że w kajaku :wink: Moja dusza narciarska? Zapodziała się gdzieś między Tyrolem a Dolomitami :eek: Nizinne górki mają wiele zalet... po pierwsze są godzinę jazdy ode mnie autkiem. Są czynne wieczorami, kosztują malutko, są zazwyczaj bardzo dobrze przygotowane i jest mało ludzi...a trenować przed prawdziwymi przygodami przecież gdzieś trzeba :wink: Hehehe teraz to dopiero wszyscy powiedzą, napiszą... ...SB z forum zniknął a marboru tylko Alpy i Alpy, a wszystkie inne ośrodki bee :stupid: Musisz się śpieszyć, bo widziałem dzisiaj jak Gąsienicowa wygląda - i wygląda, że dopiero możesz mieć przygodę :angel: :happy: Chyba Jaśku będziesz musiał z Marcinnem się wybrać na majówkę...a on Ciebie wywiezie dalej... ale będzie Pan zadowolony :cheerful: Maciuś, Ty się nie maż, bo jak dla mnie - jeśli nie zaliczysz jazdy w gaciach...to sezonu zamknąć nie możesz :cheerful:
-
Aaa Maciek... Ty po Chłopoku z kupki na kupkę skaczesz...a ktoś Ciebie nieźle w Alpach wyręcza... : Niejaki Adam...
-
"Dziadki" za młodu nieźle dawali czadu...a i w słusznym wieku - niczego sobie! Bardzo fajna opowieść o narciarstwie.
-
Lipa Panie - szkoda czasu... pieniędzy nie szkoda, bo byłeś na sezonówce - i to jest jedyny plus moim zdaniem - Ty Maćku pewnie zadowolony jak zwykle :biggrin: ...ale sztruksik na jednej fotce jest :cheerful: Trasy malina, ludzi mało :wink: Mam nadzieję, że to już ostatnia relacja z Chłopoka...bo szczerze, to już nim ż...m hahaha Skutecznie mnie Chłopaki w tych wszystkich relacjach do niego zniechęciliście. Maciek, będziesz chyba musiał w przyszłym roku mnie porwać i tam zawieźć, bo dobrowolnie się nie zgodzę :biggrin: Dzięki za relację i mam nadzieję, że już ostatnią z tego miejsca...
-
Świetna opowieść z Jackson Hole. Wciąga w miarę oglądania :smile: Istne wariactwa :shocked: [video=vimeo;163214386] https://vimeo.com/163214386
-
MB - twórczość poetycka kMarcina jest zachwycająca :eek: hahaha Dziękujemy za życzenia, zarówno ja jak i Paula, która mi tu zagląda przez ramię :happy: Janku - dziękuję za życzenia i jestem zaniepokojony tym co piszesz. Oznacza to, że z kolanem niedobrze po Kasprowym :frown:: Czekam na dobre wieści i to ja Tobie życzę dużo zdrówka i powrotu do sprawności sprzed tego nieszczęsnego upadku. Trzymaj się dzielnie i bądź dobrej myśli. Jasiek - jest taki jeden plotkarz forumowy, który Cię zdradził :
-
Do roboty się jakiejś byś się wziął a nie tylko Ci Chłopoki w głowie!!! :biggrin: :biggrin: :biggrin: Twój kolega z nizin dzisiaj np. cały dzień się relaksował w taki sposób: Sezon ogniskowy można zaczynać :happy:
-
Nurku - Korona Tatr? Pewnie będzie taki plan gdy KGP się ziści - Dzięki! Mitku - Teraz gdy już czwórka z przodu i nawet jedyna za nią - to już pewnie tylko będzie gorzej?... Oby awarie nie były duże : Dziękuję za życzenia! Jasiek - też mam nadzieję, że kiedyś się poznamy osobiście - byłoby fajnie, bo słyszałem, że niezły z Ciebie rider :happy: No to w Lotto chciałbym wygrać, jeżeli nie tylko narty :laughing: Thx! Maciek - dziękuję Ci za życzenia. Imieniny mam 19 stycznia i ostatnio obchodzę je w Alpach... może tak jak Artur pisał - w przyszłym roku wybierzesz się razem z nami? Pomyśl, było by fajnie. Dziękuję bardzo za życzenia. Mario - dziękuję Ci za życzenia. Nie udało się spotkać w zimie, może uda się spotkać np. na wspólnej wyprawie na Śnieżnik w jakiś piękny słoneczny dzień? Pomyśl. Plan jest pojawić się w Twoich okolicach w lato - nie wiem jeszcze kiedy dokładnie, ale plan jest :happy:
-
Marcin - rower, kajak, narty? Jest to do zrobienia w Austrii, Norwegii, i pewnie jeszcze kilku innych krajach może kiedyś? Oby się spełniło. Dziękuje! Dominik - te Rysy dla mnie i moich pokręconych kolan nie były takie łatwe...a ponieważ na tym podejściu okazało się, że mam za małe buty - zeszły dwa paznokcie cóż? Całe życie człowiek nabiera doświadczenia. Dzięki za życzenia na KGP daję sobie dwa lata...chce nią się nasycić. Dareczku - podziękowania lecą pod Skrzyczne thx
-
Dyskryminacja :eek: Chyba, że z Paulą szybko ślub weźmiemy :biggrin:
-
Marcin, Twój wiersz powala :applause: Dziękuję! Jestem zachwycony twórczością! Artur...co Ty byś beze mnie zrobił? ...jeździsz ze mną w Alpy, to chociaż trochę pogody i sztruksiku masz :wink: Thx Bro za życzenia! Andrzej...moim marzeniem jest leciutki i bardzo tani sprzęt skiturowy :wink: Oby się spełniło - do zobaczenia na stoku i dziękuję Ci bardzo. Marcinn n :wink: Podziękował!!! Dzisiaj z Jastrzębia sporo życzeń dostałem...ale tylko jedne narciarskie :cheerful: Sylwester - najwyższa pora w końcu gdzieś złapać się na stoku i poznać! Dziękuję i pozdrawiam serdecznie. Piotr - mam nadzieję, do zobaczenia niebawem i dziękuję, dziękuję po dwukroć! Maciek, Iza - dziękuję! Niebawem Was tam razem z Paulą nawiedzimy :wink: Najwyższa pora jakiś browarek zrobić na Waszym tarasie wśród połaci traw :wink: Dziękuję, dziękuję bardzo za życzenia... Wszystkim :cheerful: To bardzo miłe.
-
Rower oczywiście się liczy - podobnie jak skitury! Wiele ze szczytów z Korony Gór Polski jest doskonałymi miejscami do uprawiania turów. W tym roku nawet z Maćkiem planowaliśmy wejście i zjazd z Radziejowej w Beskidzie Sądeckim...niestety zima była za słaba i śniegu nie styknęło :sad: Rower w Beskidach - super sprawa. Jest jeden problem - nie mam czym przewozić sprzętu...więc musielibyśmy z Paulą zorganizować jakieś bajki na miejscu - a to kłopot.
-
Dokładnie. Do Korony zaliczane są pasma górskie.
-
Maciek, wyluzuj. Nie pierwsza, nie ostatnia spinka na forum. Nogi ważna rzecz. Gdybym ich nie wzmacniał, to pewnie trudno na nartach byłoby wogóle jeździć - obydwa kolana po poważnych skręceniach. Kilka tysięcy km w sezonie na rowerze jednak robi doskonałą robotę i mogę cieszyć się z tego co kocham najbardziej. Najważniejsze, że mimo siwej głowy robię jeszcze postępy na dechach. GSy próbowałem nie raz...a ponieważ znam swoje zamiłowanie do prędkości...jeszcze pewnie z jeden sezon im odpuszczę. Duszę mam SL (choć są tacy, którzy widząc na żywo jak się ślizgam uważają inaczej), więc myślę, że gigantka nigdy się nie przemieści u mnie na nr 1. Na razie tak myślę...a czy nie zmienię zdania? Zobaczymy. Doświadczenie zdobywa się na stoku. Twoje poglądy również mogą się zmienić, takie życie. Jeszcze raz gratuluję zakupu i czekam na wrażenia z Twojej jazdy na GSach. Wyciśnij z nich maxa! Najlepiej gdzieś na alpejskim stoku. Pozdrawiam Marboru
-
Na koniec fotka z drogi i telefonu strzelona... jako ciekawostka... ...a może raczej jako obraz zdziczenia i mega kiczu?!!! Chyba jednak idiotyzm i głupota. Być może łamanie prawa?... W drodze powrotnej, pod Kielcami taki oto obrazek. Michael Jackson z Mnichowa...
-
Zabawy kamerką, nasze filmiki, pomysły.
marboru odpowiedział marboru → na temat → Tematy narciarskie
Prawa autorskie praktycznie do całej muzyki w YT są ograniczone - tzn. możesz wykorzystywać muzę ale w zamian za reklamę na filmiku (na początku jego odtwarzania wyskakuje w dolnej części "okienka" baner reklamowy, który można zamknąć w sekundzie z krzyżyka) - coś za coś i to rozumiem. Co do utworów muzycznych - tzw. "hitów na czasie", z reguły ograniczenia są całkowite. Zmiana praw z tego co zaobserwowałem następuje po ok roku...to zależy od wytwórni fonograficznej - te największe, zarówno firmy jak i "gwiazdy" ograniczają prawa zdecydowanie dłużej... W Kreatorze jak pomyszkujesz jest również muzyka darmowa, którą możesz wykorzystać...ale delikatnie rzecz ujmując - jest drętwa (przy takiej muzie reklamy nie wyskakują). Wybór należy do Ciebie :happy: Marcin - fajnie, że z każdym krokiem w Twoich filmikach jest lepiej :applause: Jest muzyka, jest więcej scen - to wszystko jest in plus. To co mógłbyś zrobić w kolejnym kroku, urozmaicić ujęcia. Wstawić trochę jazdy, trochę scen "z ręki", więcej ruchu w kadrze, więcej ludzi :cheerful: Dynamiki. Szkoda, że Johnnego złapałeś tylko przypadkiem... Połączenie scen i efekty? Raczej to nie jest dobry pomysł - dużo lepiej wyglądają sceny łączone bez "przejść" i "efektów". Wiesz, że sam się w "to" bawię... ...też się wciąż uczę. Popatrz uważnie - może to Ci troszkę podpowie? [video=youtube;VhP7Hi8YpdM] (do obejrzenia tylko na kompie). Życzę powodzenia i czekam z niecierpliwością na Twoje kolejne prace :applause: pozdrawiam Mariusz







