-
Liczba zawartości
7 223 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
599
Zawartość dodana przez marboru
-
Michale prasuję, bo po praniu są delikatnie pomięte i na dodatek mam wrażenie, że są jakieś mało sztywne. Po prasowaniu to odczucie mija. Poza tym, jestem z charakteru estetą :happy: Zawsze twierdziłem, że masz Mysiaueku super fajną Żonę. Jak zwykle pozdrowienia serdeczne przesyłam :happy:
-
Myślę, że bez problemów - numer telefonu do Ciebie mam :happy: Odezwę się po przyjeździe.
-
Mitku jak tylko wrócę z Dolomitów (początek lutego), to musimy się koniecznie umówić i zrobić małe WZF :happy: Może też Chłopaki z Kielc się skuszą? Stacja Kazimierz, to moja ulubiona stacja na Nizinach.
-
Krótki filmik, w którym niecodzienna ewolucja - monstrualny skok, widziany z perspektywy kamery na kasku. Istne szaleństwo :eek: [video=vimeo;83837890]
-
Ehhh Wam z Bielska to wszędzie blisko, nawet w Pireneje :wink: A jak człowiek chce się chociażby przebiec, to musi w Wasze okolice się udać - by móc później nazwać się prawdziwym "Katorżnikiem" :shocked: Na tegorocznej edycji Biegu "Katorżnika" się pojawię. ...a naklejka Skionline - nie zmienię zdania!, na honorowym miejscu przyklejona być powinna, bez Soldy, czy innej Andory obok :biggrin: :biggrin: Regionalny przedstawiciel Skionline :biggrin: Marcinku, pisz tak dalej a JC mnie na jakiś etat weźmie :biggrin:
-
MB... Figo - ale co to za Solda obok jedynej słusznej koncepcji z naklejką??? Wstyd :wink:
-
Maikel, pozdrów Żonę. Twarda jest :happy:
-
Filmik masz na dole :happy: A poniżej jeszcze jedno ujęcie. [video=vimeo;36023001]
-
"To był dzień!", krótki edit o zabarwieniu Beskidzkim. 3 syte zjazdy kolejno ze Skrzycznego do Godziszki, z Szyndzielni do Bystrej i z Magury do Bystrej. Wiem Chłopaki z Beskidów jak cierpicie na brak śniegu teraz... Spokojnie - niebawem będziecie mieli tak jak na poniższym filmiku :happy: [video=vimeo;36238214]
-
Fajne zestawienie kolorystyczne :happy: Życzę Ci spełnić marzenie :happy: Ja bym chciał czerwone, marchewkowe - pewnie takowe sobie sprawię...a na jazdę na orczykach przywrócę do łask czarne - są najbardziej praktyczne.
-
co z nartami po zerwanym więzadłe?
marboru odpowiedział Przemek → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Dasz radę Przemku! U mnie w tym sezonie tak jak pisaliśmy na priv jest duży stres. Najważniejsze uważać i dobrze się rozgrzewać przed jazdą. Powodzenia! :applause: I zawsze metra śniegu pod nartą. -
Sławku, naklejki są super fajne! Bardzo chętnie przekażę je Kolegom ze świętokrzyskiego, Radomia i okolic jeśli oczywiście zechcą posiadać takowe. Mój adres znany jest redakcji :happy: Na razie poproszę o komplet dla mnie, małą i dużą.
-
Zmowy cenowe producentów sprzętu narciarskiego
marboru odpowiedział marboru → na temat → Tematy narciarskie
Zmowa cenowa jest niekorzystna zarówno dla kupujących jak i sprzedających, a najważniejszym argumentem takiej tezy jest ograniczenie konkurencyjności, co w efekcie prowadzi do wzrostu cen. Jedynymi beneficjentami takiej zmowy są podmioty uczestniczące w procederze – to one czerpią korzyści. Zwróćcie uwagę na zadziałanie Intersportu w temacie. To dopiero jest „etyka” przez duże E :biggrin: -
Historia z praniem żółtych spodni. Niestety jasne, żółte spodnie to nie tylko zwyczajne fajne portki na deski - to przede wszystkim, przy dużej ilości dni na nartach ciągła walka z brudem i uwaga skupiona na tym, by się za bardzo nie, przepraszam za wyrażenie, "wyświnić". Plamy, zabrudzenia powstają przede wszystkim przy kieszeniach, w kroku (od orczyków, na tyłku), na udach - zwłaszcza w mokre dni z opadami - jadąc na krześle, przy słupach trzymających linę - na spodniach pojawiają się czarne krople wody kapiące z góry. Taka kropla nie wchłania się w materiał, ale niestety zostawia po sobie ślad. Sześć dni na nartach, w różnych warunkach, w Alpach powoduje to, że takie spodnie są na tyle brudne, że trudno je w zwykły sposób doprać. Pranie ręczne w płynie do prania delikatnych tkanin, bez zmiękczacza nie dawało 100% satysfakcji. Co robię? W chwili obecnej, by spodnie były idealnie odświeżone, leję do wanny letnią wodę - tak by temperatura nie przekraczała 30 stopni, po czym leję wymienionego wyżej płynu do prania delikatnych tkanin, bez zmiękczacza i czekam jakąś godzinę - namaczam. Później robota ręczna, a w miejscach mocno zabrudzonych w ruch idzie gąbeczka i delikatne pocieranie. Po tych czynnościach płuczę dokładnie prysznicem i zimną wodą spodnie, a następnie wkładam do pralki (bez przekręcania na "lewą" stronę). Wylewam na spodnie włożone do bębna pralki środek do prania goratexu kupiony za 5,99zł w 4F o nazwie Textile i piorę. Program: - pranie delikatnych tkanin, - temperatura +30, - bez wirowania, - podwójne płukanie. Po praniu spodnie strzepuję w wannie (nie wyciskam), wieszam na suszarce (z daleka od źródeł ciepła), podstawiam dużą miskę na kapiącą wodę i suszę w temperaturze pokojowej. Gdy wyschną, przekręcam spodnie na "lewą" stronę i prasuję przez ręcznik żelazkiem z najniższym ustawieniem temperatury, bez parowania. Spodnie, po tylu czynnościach wyglądają jak nowe :happy: Podsumowując - nigdy więcej aż tak jasnych spodni!
-
Wypadek Schumiego, to nieszczęśliwy zbieg okoliczności i wyjątkowy pech. Smutna informacja :frown:: W sieci pojawiają się również te pozytywne :smile: Narciarz, który przeżył lawinę. Do zdarzenia doszło w Grand County w Kolorado, a sytuację zarejestrowała kamera, którą narciarz miał na kasku. Link do artykułu i filmiku: http://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/narciarz-przezyl-lawine-nigdy-nie-wiesz-kiedy-to-nastapi,1123699.html?playlist_id=12799
-
Oprócz dyscyplin narciarskich i alpejskich doskonale znanych, oprócz skicrossu, który zaprezentowałem w wątku o polskiej zawodniczce tej dyscypliny w Soczi, Karoliny Riemen-Żerebeckiej: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/18583-Karolina-Riemen-%AFerebecka-Wizyt%F3wka-polskiej-zawodniczki-w-Soczi?p=186445#post186445 są dyscypliny typowe free. Bardzo widowiskowe: Slopestyle (poniższe video z kwalifikacji amerykańskich do Soczi): [video=youtube;pD5I9hOUjME] Halfpipe (również kwalifikacje z USA): [video=youtube;6oV6GOOjQ4U] Poniżej skrótowy filmik z amerykańskich kwalifikacji obydwóch dyscyplin. Zwróćcie uwagę jakie to dla nich Święto sportu i jak ciężko dostać się do teamu na Olimpiadę. A później - impreza na całego, koncert, uroczyste przedstawienie każdego zawodnika. Pełen luz! [video=youtube;-9i_ekI2gqM]
-
Sprzęt sportowy: UOKiK wykrywa zmowy cenowe Spółka Sport & Freizeit, przedstawiciel marki Fischer w Polsce, przez blisko 7 lat ustalała z dystrybutorami ceny detaliczne sprzętu i akcesoriów narciarskich tej marki. Na przedsiębiorcę została nałożona kara w wysokości ponad 122 tys. zł. Ponadto Urząd wszczął postępowanie w sprawie zmowy cenowej zawartej przez dystrybutora sprzętu marki Nordica. Prawo antymonopolowe zakazuje porozumień ograniczających konkurencję polegających na ustalaniu cen. Niedozwolone jest nie tylko uzgadnianie cen między konkurentami, ale również ustalanie minimalnych lub sztywnych cen odsprzedaży produktów przez przedsiębiorców działających na różnych szczeblach obrotu np. producent-hurtownik czy dystrybutor-sprzedawca detaliczny. Jednym ze skutków niedozwolonych działań jest wyższa cena produktów i usług oferowanych przez uczestników porozumienia. Postępowanie UOKiK wykazało, że spółka Sport & Freizeit zobowiązywała dystrybutorów detalicznych do sprzedaży dostarczanych przez nią produktów po określonych cenach oraz wpływała na terminy stosowania posezonowych wyprzedaży. Porozumienie oddziaływało na ceny produktów marki Fischer w sklepach stacjonarnych i internetowych na terenie Polski. Ceny detaliczne były określane m.in. w umowach pisemnych pomiędzy dostawcą sprzętu a dystrybutorami detalicznymi. Ponadto, spółka stosowała sankcje wobec podmiotów, które nie chciały uczestniczyć w zmowie. Dystrybutorom niestosującym się do polityki cenowej Sport & Freizeit odmawiano dodatkowego rabatu posezonowego. Sport & Freizeit zastrzegła sobie również prawo do natychmiastowego zerwania współpracy z takimi dystrybutorami. Skutki porozumienia odczuli m.in. konsumenci, którzy nie mogli nabyć produktów marki Fischer taniej niż po odgórnie narzuconych cenach. Niedozwolona praktyka trwała blisko 7 lat – co najmniej od września 2005 do stycznia 2012 roku. Informacje świadczące o istnieniu niedozwolonego porozumienia zostały uzyskane m.in. podczas kontroli z przeszukaniem w siedzibie spółki Sport & Freizeit, a także u jej największego partnera handlowego spółki Intersport Polska, która w trakcie postępowania złożyła wniosek leniency. Umożliwia on przedsiębiorcy, który jako pierwszy z uczestników zmowy dostarczy dowody na istnienie antykonkurencyjnego porozumienia oraz nie był jego inicjatorem i zaprzestał niedozwolonych działań - nawet na całkowite zwolnienie z sankcji pieniężnej. Na inicjatora porozumienia spółkę Sport & Freizeit Prezes UOKiK nałożyła karę pieniężną w wysokości 122 657,67 zł. Dzięki zastosowaniu programu leniency, Prezes UOKiK zdecydowała nie nakładać sankcji na spółkę Intersport Polska. To nie jedyne działania UOKiK odnośnie do zmów cenowych dotyczących sprzętu sportowego. W grudniu 2013 roku Urząd wszczął postępowanie antymonopolowe przeciwko Przedsiębiorstwu Produkcyjno-Handlowemu Fordex – wyłącznemu importerowi do Polski akcesoriów i sprzętu narciarskiego marki Nordica. Urząd bada, czy spółka ustalała z dystrybutorami detalicznymi sztywne lub minimalne ceny odsprzedaży swoich produktów. Zarzut udziału w zmowie przedstawiono także spółce Intersport Polska. Uczestnicy zmów, którzy chcą uniknąć sankcji finansowej mogą skorzystać z programu łagodzenia kar leniency. Podmiot, który dostarczy istotne informacje o istnieniu porozumienia, nie był jego inicjatorem oraz nie nakłaniał innych do niedozwolonych działań może uzyskać nawet całkowite odstąpienie od wymierzenia kary pieniężnej. www.uokik.gov.pl -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Czyżby wierzchołek góry lodowej? A Ty narciarzu płać i płacz...
-
Chłopaki dobrze stoki przygotujcie :wink: a jak wrócę z Dolomitów to chętnie ponartuję z Wami w świętokrzyskich okolicznościach przyrody :happy: No i z Hucu trzeba się spotkać i mu nawrzucać, że przewidział zimę dopiero na swój powrót z Morza... Wiedźma jedna!
-
Coś o tym wiem niestety i moje żółte spodnie :frown:: Orczyki dla nich to zabójstwo... ...po kilku wyjazdach czarne w kroku i by je dobrze wyprać i doprać w miejscach szczególnie wybrudzonych - nieźle muszę się nagimnastykować...ale to zupełnie inna historia :happy:
-
Wczoraj, w czasie nartowania, przez nieuwagę stał się mojej drugiej połówce "nieszczęśliwy" wypadek. Na rękawie kurtki nagle pojawił się smar...trzy spore plamy. Kurtka jasna, kolorowa i takie nieszczęście :frown:: Rozpacz była dosyć spora - wiadomo jak kobiety podchodzą do tego typu spraw. Po powrocie do domu wertowanie netu - co zrobić? O praniu odzieży z membranami co nieco znaleźliśmy, i mamy doświadczenie...ale smar : Nigdzie niczego ciekawego na ten temat nie udało się wygooglać :frown:: rad jak na lekarstwo. Odplamiacze wykluczone, proszki również - tego byliśmy pewni. W minorowych nastojach udaliśmy się na rodzinny obiad i tu, z radą przyszli rodzice. Na plamy ze smaru nałożyliśmy masło i odczekaliśmy jakieś 20 minut. Później delikatnie masło usunęliśmy papierem - tak, by go nie rozetrzeć poza plamy. 95% brudu zostało "wyssane" z materiału przez "mazidło". Pozostałe 5% + tłuste plamki usunęliśmy płynem do mycia naczyń pocierając gąbeczką. Operacja okazała się pełnym sukcesem. Rękaw jest jak nowy :happy: Jak zwykle okazało się, że rady rodziców są na wagę złota. Radość po pokonaniu plam ze smaru - bezcenna :happy:
-
"Diabeł" z Madagaskaru
marboru odpowiedział marboru → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Marcinku, Mathieu Razanakolona to facet :cheerful: :happy: -
Zdanie wyrwane z kontekstu, ale co do miękkich uszów przy kaskach - to posiadając w swoim życiu jedynie dwa kaski narciarskie muszę stwierdzić, że jest między nimi zdecydowana różnica. Dlatego pomyślałem, by napisać jeszcze kilka słów odnośnie tego zagadnienia. Pierwszy kask, którego używałem był ze stajni Rossignola, mam go do tej pory. Posiada miękkie uszy zamocowane do konstrukcji kasku na stałe, to po pierwsze. Po drugie w tych miękkich uszach znajduje się mnóstwo otworów, które ułatwiają wentylację i słyszalność. Niestety w zimne i wietrzne dni jest w nim nieprzyjemnie chłodno, jeśli nie założy się kominiarki. Kask, o którym mowa w wątku: Uvex - jest bardziej przemyślany. Miękkie uszy można zdemontować w ciepłe dni - komfort cieplny jest wówczas nieoceniony. Słyszalność 100%-owa. W zimne dni - jest ciepły, bo nie ma żadnych otworów w miękkim, zero przewiewności kosztem słyszalności, która jest wyraźnie gorsza od konstrukcji "Rosoła". Nie trzeba stosować kominiarki. Może to są szczegóły, ale dla mnie dosyć istotne, jeśli chodzi o użytkowanie. Jedna i druga wersja miękkich uszów, jeśli chodzi o bezpieczeństwo pewnie bardzo zbliżona.
-
"Diabeł" z Madagaskaru
marboru odpowiedział marboru → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Dokładnie jest jak piszesz :happy: Historia Polski i tej afrykańskiej wyspy była taka: W 1773 Maurycy Beniowski jako podpułkownik wojska francuskiego został wysłany przez rząd Francji z misją zdobycia nowych krain na wschodzie. Beniowski dopłynął na Madagaskar, gdzie przyjęto go bardzo ciepło. 10 października 1776 obwołany przez tubylców królem (ampansakebe) wyspy. W tym samym roku powrócił do Francji, by przedstawić rządowi swe plany wykorzystania nowego lądu, ale nie uzyskał poparcia. W czerwcu 1785 przypłynął na Madagaskar jeszcze raz. Opanował francuską faktorię handlową w Zatoce Antongilskiej i stolicę kraju, wybudował kilka fortów. Zginął w potyczce z Francuzami 23 maja 1786. Niedługo przed II wojną światową pomiędzy rządami polskimi i francuskim (z inicjatywy francuskiego ministra Mariusa Mouteta) powstał pomysł przekazania Madagaskaru – wówczas francuskiej kolonii – Polsce. Madagaskar miał stać się polskim terytorium zamorskim, pozyskanym drogą cesji od Republiki Francuskiej. W 1937 na Madagaskar udała się specjalna polska komisja rządowa (Komisja Studiów), pod przewodnictwem majora Mieczysława Lepeckiego, byłego współpracownika marszałka Piłsudskiego, celem oceny możliwości realizacji tego planu (jednym z członków komisji był znany podróżnik i pisarz Arkady Fiedler). Zamierzenia te pokrzyżowała krytyka w prasie zarówno lokalnej, jak i francuskiej. Plany skończyły się na dyskusji, a ostatecznie pogrzebał je wybuch II wojny światowej. Źródło: Wikipedia.pl :happy: Niewiele brakło a mielibyśmy terytorium zamorskie, zależne :happy: -
Nie Tasmański, a Madagaskarski - "Diabeł". Jako pierwszy narciarz wystąpił na zimowej Olimpiadzie z tego egzotycznego kraju. Turyn 2006. Osiągnięcie 39 miejsce w slalomie gigancie :eek: [video=youtube;m51Fg6Hv2xM] Przy okazji odnalezienia powyższego filmiku - dowiedziałem się, że na Madagaskarze istnieje narciarstwo, a nawet strona internetowa z tym związana :eek: http://razalpin.org/ Dlaczego "Diabeł"? Bo karierę skończył lądując w więzieniu : Widocznie Mathieu Razanakolona stracił ducha olimpijskiego... Ten kanadyjskiego pochodzenia raider z afrykańskiej wyspy w kwietniu 2009 roku został skazany przez kanadyjski sąd na dwa lata więzienia w zawieszeniu za defraudację 500 000 dolarów kanadyjskich. Cóż :smile: taka to egzotyczna historyjka narciarska :biggrin:







