-
Liczba zawartości
7 223 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
599
Zawartość dodana przez marboru
-
Freeridzik w dosyć często odwiedzanym przez polaków miejscu :happy: [video=vimeo;40009873]
-
Dzisiaj poniedziałek, więc pora go zacząć z humorem :happy: Czyż nie dotyczy wielu z nas poniższy filmik :biggrin: Pasja narciarstwo! [video=vimeo;63813986]
-
19 stycznia minęła 2 rocznica śmierci tej pięknej Dziewczyny, która tak nieszczęśliwie uległa wypadkowi na nartach :frustrating: R.I.P. Sarah [video=vimeo;35364829]
-
:laughing: Dobre! :stupid: :happy: Sławku zanim kupiłem kask, przymierzyłem chyba z 50 różnych modeli... ...nie uwierzysz - pasował na moją głowę tylko jeden :eek: Cała reszta mimo regulacji - najczęściej dosyć mocno i nie przyjemnie uwierała w głowę. Dlatego dla mnie podstawowym kryterium wyboru było: czuć się komfortowo. A co do Schumiego...podobno jechał 20km na godzinę... Myślę, że miał zwyczajnie pecha i to był zbieg nieszczęśliwych zdarzeń. Nie raz uderzyłem głową w stok przy większej prędkości i nic się nie stało... ...no ale ja zawszę zdrowaśkę przed zjazdem wykonywałem...a Schumi nieszczęśnik pewnie nie :frown:: :wink:
-
Lindsey Vonn w szpitalu
marboru odpowiedział SB → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Lindsey Vonn przeszła drugą operację mającą na celu rekonstrukcję krzyżowego więzadła przedniego w prawym kolanie. Według sztabu Amerykanki zabieg powiódł się. Jak już pisaliśmy Vonn nie wystartuje w Soczi 2014, a celem przyświecającym jej rekonwalescencji mają być przyszłoroczne mistrzostwa świata na jej podwórku w Vail. Pierwszego urazu Vonn nabawiła się w lutym rok temu. Podczas inauguracyjnej konkurencji MŚ w Schladming – supergiganta – fatalnie lądowała po skoku i poważnie uszkodziła kolano. Zerwała wszystko co mogła. Naruszyła również łękotkę i złamała głowę kości piszczelowej. Nie powiódł się jej powrót. Podczas treningów w Copper Mt. przed Pucharem Świata w Beaver Creek ponownie zerwała ACL. Podjęła jeszcze próbę startów bez operacji, lecz kolano nie wytrzymało próby stabilności… Musiała się poddać. Źródło: NTN.pl Oby tym razem poszło wszystko ok :happy: -
:laughing: gwiazda telewizyjna z Ciebie :stupid: :happy:
-
Test kasku z szybką po dzisiejszej poniższej relacji... ...znajdziecie tu: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/18387-Test-kasku-z-szybk%C4%85-Uvex-quot-Uvision-Visor-quot-.?p=186213&viewfull=1#post186213
-
Test w czasie marznącego deszczu. W dniu dzisiejszym miałem okazję przetestować kask z szybką w dosyć ekstremalnych warunkach: marznący deszcz, zachmurzenie i słaba widoczność. Już przy pierwszym zjeździe stwierdziłem, że zamontowana szybka zdecydowanie nie jest szybką na dni, kiedy pada. Powodem jest kolor szybki, który zdecydowanie się nie sprawdza w takich warunkach - słaba widoczność. Drugi minus - obmarzanie. Kilka zjazdów walczyłem z zamarzającym deszczem na szybce przecierając ją cierpliwie. Efekt przecierania był mało zadowalający na początku: A na koniec jazdy - dramatyczny, co spowodowało, że przestałem jej używać - zamarzła całkowicie: Gogle, Anony mojej drugiej połówki w tym czasie były cały czas w użytku - nie spotkało ich zamarznięcie. Dlaczego? Pewnie dlatego, że są dużo bardziej szczelne i utrzymują lepiej ciepło płynące z twarzy - tak sobie to tłumaczę. W przypadku kasku z szybką nie ma czegoś takiego - mimo, że nieźle przylegają do buzi, to nie są idealnie szczelne - są zimne z obydwóch stron. Wniosek: w takie dni jak dzisiaj, w czasie opadów lepiej zdecydowanie byłoby odkręcić szybkę i założyć tradycyjne gogle. Niebawem, mam nadzieję wypróbuję jazdę w kasku w słoneczny dzień - wówczas, napiszę również kilku słów wrażeń z użytkowania :happy:
-
Jedyny na lubelszczyźnie czynny ośrodek narciarski - Rąblów. W piątek gdy odbierałem narty z serwisu, okazało się, że to ostatni ich sezon - Xsy się kończą i trzeba będzie w przyszłym sezonie zmienić deski. Zmiana miała nastąpić już w tym roku, ale kontuzja nogi powstrzymała mnie na razie przed tym czynem. Zadzwonił Michał "mifilim". - u Ciebie też taka ulewa jak w Kielcach? Zapytał. Niestety kończące się narty, to nie jedna zła wiadomość tego dnia - drugą była pogoda. Rzęsisty deszcz. Ulewa niczym z jesiennego września. Nie tylko piątek był taki, poranek i przedpołudnie sobotnie również. Zapowiadało się, że nie będzie nartowania w weekend - tym bardziej, że nie planowałem wyjazdu gdzieś dalej - wieczorem spotkanie organizacyjne ze znajomymi przed wyjazdem do Val Di Sole. Wieczorem w sobotę +2. Sprawdzenie pogody w necie, krótka rozmowa z właścicielem stoku w Rąblowie i plan - może się uda w niedzielę pojechać, byleby przymroziło. Wstaje rano - delikatny deszcz. Kałuże - skute mrozem... O co chodzi??? Wychodzę na działkę a tu moja perełka z ogrodu bambus - zamrożony. Liście jak w szklanej powłoce: Auto również lodem "zakonserwowane": Zimno, pogoda zimowa...upierdliwie, ale zimowa... Decyzja: Jedziemy! Komunikacja z expatem, Piotrem i po związanych z pakowaniem przygodach (powrót po buty, które zostały w garażu). Ok 10 jedziemy w stronę Puław. Po drodze termometr auta wskazuje -4, a z nieba pada deszcz, który momentalnie zamarza na szybach. Boczne drogi w mieście - szklanka, droga krajowa do Lublina - stan idealnie czarny. Piaskarki działają skutecznie. Jesteśmy na miejscu ok 11. Kilka samochodów na parkingu i pracujące armatki: Kupujemy karnety dwu godzinne za 35zł, kilka przysiadów, ćwiczeń rozgrzewki i wymachów nogami. Fotka: Przy wyciągu kilka osób: Pora ruszać w górę: Podłoże pod nartami twarde. Lód przyprószony świeżo wyprodukowanym śniegiem z armat. Obok trasy nadal zielona trawka: Mimo tego, że tylko kilka kresek poniżej zera, to przez nadal delikatnie kropiący deszcz i wiatr odczuwalność chłodu jest spora. By się rozgrzać u góry znowu kilka ćwiczeń przed zjazdem - nie ma co ryzykować odnowienia kontuzji. Stok jest przygotowany pomimo fatalnej pogody z ostatnich dni. To wręcz niemożliwe, że pokrywa śniegu się trzyma i jest jej pod dostatkiem do jazdy. Jest twardo - lód z niewielką ilością sztucznego śniegu na wierzchu. Naostrzone narty dobrze trzymają krawędzie i jazda jest szybka. Namiastka narciarstwa na niewielkim pagórku w Rąblowie... ...ale, jeśli nie ma się tego co się lubi, należy lubić, to co się ma i czerpać z tego frajdę. Jeśli ujemne temperatury się utrzymają, to niebawem uruchomiona zostanie dłuższa trasa, na której dzielnie pracują przez cały nasz pobyt niebiescy wytwórcy lodowych kuleczek: Czas mija bardzo szybko. Choć krótki pobyt, podobnie jak górka - rozgrzewka przed prawdziwymi nartami powoduje, że jesteśmy zadowoleni. Warunki dosyć ekstremalne również nie są w stanie popsuć nam humorów. Dolomity, bójcie się - niebawem przybywamy! pozdrawiam marboru
-
Ja też mam propozycję, a w zasadzie ciekawostkę. Auto, którego nadwozie wykonane jest z lodu...z tym, że przy temperaturach dodatnich auto może w połowie zniknąć :happy: [video=youtube;oolRK9QMfqI]
-
Pasja - Telemark
marboru odpowiedział marboru → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Kanadyjscy Instruktorzy Prezentują Telemark :happy: [video=youtube;WebwrYZR5Tw] -
Jak ewoluował Slalom?
marboru odpowiedział marboru → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Trochę olimpijskich i alpejskich momentów w filmiku poniżej :happy: [video=youtube;elZkxArrX04]http://www.youtube.com/watch?v=elZkxArrX04 -
Ted Ligety - Best of...
marboru odpowiedział marboru → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Siłownia i następne świetne ujęcia z jazdy :happy: [video=youtube;zRRokRJ8VvA] -
Jazda na hałdach, skitury industrialne i takowe przedsięwzięcie już było kiedyś uskutecznione przez grupę zapaleńców :biggrin: Można poczytać i pooglądać: http://www.fjordnansen.pl/site/?mod=content&path=440
-
No i tak trzymać! :applause: :applause: :applause: Pewnie jakbym był na Twoim miejscu robiłbym to samo :happy: Jeszcze nie jedno pokażesz i zrobisz! Najważniejsze nie myśleć o tym co było, a o tym co można w przyszłości osiągnąć :happy:
-
"Straciłem nogę, ale zyskałem coś innego..." - Andrzej Szczęsny
marboru odpowiedział MajorSki → na temat → Filmy i książki o nartach
Tomku, temat Andrzeja już jest na forum :happy: łącznie z filmikami z jego jazdy: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/17167-Historia-%C5%9Bwietnego-Narciarza?highlight=andrzej+szcz%EAsny :happy: Jego postać - dla mnie niesamowita! -
To nie takie proste tłumaczenie jak się wydaje. Pomyszkowałem w sieci i co znalazłem? Dasein (niem. dasein - dosł. tu-bycie) – w filozofii Heideggera: fenomen w znaczeniu zwykłym tzn. sposób ujawniania się rzeczy (byt). Obok Dasein, Heidegger mówi o fenomenie w sensie ścisłym tzn. o byciu (sein - zasadzie istnienia przedmiotu). Powołaniem człowieka jest rozumienie swojego bycia; w ten sposób transcenduje (wykracza poza) swój byt. Odmienne znaczenie ma Dasein w filozofii Karla Jaspersa. Dasein jest tu odpowiednikiem Sartre'owskiego bytu w sobie, jest czystym istnieniem, które przynależy do świata fizykalnego. Przeciwieństwem Dasein jest Egzystencja, otwarta na autentyczne bycie. Myślenie Jaspersa stale obraca się wokół tematyki zarysowanej przez niego w trzytomowej "Filozofii" (1932). Jaspers zauważa, że współczesna nauka empiryczna odpytując świat napotyka granice, których nie może przekroczyć. W tym momencie jednostka musi dokonać wyboru: pogrążyć się w rezygnacji i rozpaczy, lub rzucić się w wiarę i zwrócić się ku temu, co Jaspers nazywa Transcendencją. Zwracając się ku Transcendencji, jednostka czyni użytek ze swej nieograniczonej wolności - Egzystencji - i może doświadczyć autentycznego bycia. W jaki sposób jednak Egzystencja, jako stan subiektywny, może być oceniana i analizowana przez jednostkę? Jaspers widzi jedno z rozwiązań w interakcjach społecznych. Egzystencja jest stanem samotności, zakorzenionym w wartościach społeczności. Jaźń jest odbiciem w czyjejś innej autentycznej jaźni. Dopiero gdy wiemy co o nas myślą i czego oczekują inni, możemy rozstrzygnąć kim jesteśmy i chcemy być. :happy: :happy: :happy:
-
Nie dziwię się. Czułem podobnie - Dziewczyna jest niesamowita! W dzisiejszym Świecie kiedy wszyscy biadolą, Ona mimo takiego nieszczęścia potrafiła się podnieść i odnaleźć drogę do swoich pasji, marzeń. Z optymizmem buduje swoją przyszłość :applause: Wielkie brawa!
-
W historii polskiego narciarstwa mieliśmy już jazdę na piachu :biggrin: [video=youtube;SN5S4hE7Kfs]
-
Janku... Z tego sezonu: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/17945-Polska-warunki-narciarskie-2013-2014?p=183889&viewfull=1#post183889 Z poprzedniego: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/16719-quot-Trzy-i-p%C3%B3%C5%82-Doliny-quot-na-lubelszczy%C5%BAnie?highlight=lubelskie+tourne
-
Po wczorajszym zjawiskowym filmiku Hanno Mackowitza Lorraine: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/18554-Lorraine kolejna produkcja autora. "Dasein" - Istnieć. Tak to przetłumaczyłem, choć języki są dla mnie raczej enigmatyczne :smile: Zinterpretowałem to tak, bo po obejrzeniu tego dzieła - śmiało tak mogę napisać o nim, choć google podawało wiele słów tłumaczenia. Dlaczego? Początek to codzienność. Pobudka o świcie, kawa, śniadanie...rodzina, kot... garaż, wybór nart, boks samochodowy i w drogę... Podróż. Góry, jazda, ekstrema... Praca. A później? Ok 13 minuty noc, niebo, gwiazdy wśród szczytów, świt... Po grani, po skałach przykrytych grubą pierzyną świeżego śniegu. Przeżycia tak silne, że wprowadzające w ekstazę... Powrót... ...ciepły dom, córeczka, żona, książka... "Istnieć", to opowieść o przyjaźni, pasji, życiu - o tym, by żyć tak by istnieć. Dasein, to opowieść o dwóch niesamowitych Gościach. Fantastyczna praca kamery! Zachęcam do obejrzenia. [video=vimeo;79700903]
-
Szczerze, to wolałbym popróbować z deskami na nogach czegoś takiego... ...ale niestety, nie ta liga narciarska. Wiele lat jazdy by na coś takiego się zdecydować. Może kiedyś? No a oglądanie...jak najbardziej, popijając np jakieś dobre winko.
-
Opowieść o walce, o ludzkich słabościach, dążeniu do samorealizacji i pasji. Niesamowicie wzruszające! Renata to mega twarda Babka - polecam do oglądania. Zwróćcie uwagę na sprzęt Renaty. Na narty, na rower... ...dla mnie niesamowita historia :happy: JESTEM RENATA to krótkometrażowy film dokumentalny poświęcony Renacie Kałuży - sportsmence, która 13 marca 2007 roku uległa wypadkowi podczas wspinaczki. W wyniku upadku Renata złamała kręgosłup i została trwale sparaliżowana od klatki piersiowej w dół. Mimo wielkiego bólu i po długotrwałej rehabilitacji Renata wróciła do sportu. Dzięki wsparciu rodziny i męża, ale przede wszystkim dzięki wyjątkowemu uporowi i hartowi ducha bohaterka filmu powraca dziś w ukochane góry, jeździ na nartach, a na handbike'u odnosi światowe sukcesy. Zdjęcia/dźwięk/montaż - Bartek Solik Muzyka - Leszek Możdżer/Lars Danielsson/Zohar Fresco [video=youtube;KVijCQbeO90]
-
Tomek, rób te chińskie :happy: Ładniejsze są i z futerkiem na dziobach :biggrin: Mongolskie oblatały w zeszłym sezonie :wink:
-
A co jak skończy się śnieg? Albo Zima, jak to teraz w Polsce mamy nie przyjdzie? Na poniższym linku "infrastruktura" narciarska w Namibii, a potem od 1:38 filmik z jazdy po wydmach :laughing: [video=youtube;EM4ZFScm9Vo]







