Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marboru

VIP
  • Liczba zawartości

    7 223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    599

Zawartość dodana przez marboru

  1. Z okazji Twojego święta: dużo zdrówka :happy: Spełnienia marzeń, zwłaszcza tych narciarskich. Pociechy i szczęścia dla całej Twojej narciarskiej rodzinki. Zawsze metra śniegu pod nartą :cheerful: By ta 4reczka z przodu w Twoim wieku nie przychodziła zbyt szybko :happy:
  2. Ciekawy filmik pokazujący jak ważny jest zestaw lawinowy - zwłaszcza dla narciarzy free. [video=vimeo;86496463]
  3. No i testowany kask został "ochrzczony" :happy: PS. Liczba wyświetleń wątku, ponad 22500... Przeraża mnie :eek: Pozytywnie :smile:
  4. A szkoda. Świętokrzyskie jest piękne i nie tylko o stokach piszę :happy: Polecam przejrzeć chociażby poniższy portal :cheerful: http://swietokrzyskie.org.pl/
  5. marboru

    Witam na forum

    Cześć Sławek, fajnie że podjąłeś decyzję o zalogowaniu. Pisz i dziel się swoją, naszą wspólną pasją.
  6. Te kilka stoków w świętokrzyskim, lubelskim - to nam narciarzom z nizin - bardzo pasuje. Narty stają się dla nas na wyciągnięcie ręki, a nie na mega wyprwę. Kazimierz, Parchatka, Tumlin, Telegraf, czy Bałtów - jak obserwuję niektóre miejsca na południu Polski...niczym nie ustępują :happy: W każdym bądź razie, MB gdybyś kiedyś był w moim pobliżu - to zapraszam. Chętnie zabawię się w nizinnego przewodnika narciarskiego :happy:
  7. Dzięki :smile: Skitury, to jak dla mnie przyszłość... Walentynik to główny cel :angel:, na pogodę nie będę narzekał... Szukając sobie jednak celów narciarskich - rozczarowanie, że z Nosala ze szcztu zjechać się nie da :angry: ehh W Poroninie "Suche" promocja walentynkowa - za całusa przed kasą 10% zniżki na skipass czasowy :biggrin: Nie byłem tam, to się pewnie pojawię... Co jeszcze odwiedzę? Może Jurgów? Jakoś pomysłów nie mam zbyt ciekawych... Tatrzańską Łomnicę chciałem zachaczyć - to pogoda nie nastraja... Pewnie będzie spontan. Gdyby ktoś był w okolicy, niech się odzywa na priva. Na stoku będę w żółtych spodniach i białym kasku z szybką :smile:
  8. Ojjj Wróżko... zdrowe Chłopy są, to im się wyobraźnia włącza zaraz. A co do tematu wątku: jutro jadę na Podhale - noclegi pod Wielką Krokwią... ...w planach głównie Walentynki z drugą połową :wink: A relacja live tylko ze stoków : ...właśnie się zastanawiam, które odwiedzić? W sobotę pewnie Kasprowy - słońce ma być i mróz z rana.
  9. MB...litości. Ja się zastanawiam, czy nie nudzę i czy oby, za bardzo nie rozwlekam tych relacji - a Ty, że mało :cheerful: Jak się nie pisze na bieżąco, to potem trudno po powrocie się ogarnąć i wszystko opisać, opracować szybko - tym bardziej, że bieżące wyjazdy są i fotki z nich :smile: Znając Twoje zamiłowanie, do polskich ośrodków narciarskich :biggrin: Dziwię się, że np. nie zwracasz uwagi na takie piękne miejsca jak np. Celejów... http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/17945-Polska-warunki-narciarskie-2013-2014?p=190254&viewfull=1#post190254 ...a to widoki 1 klasa :wink: ...a narty, to nie tylko Raj...ale i Piekło : hahaha :biggrin:
  10. Pomysł bardzo dobry :smile: Taki wariant będzie dla Was najatrakcyjniejszy. Weź pod uwagę to, że obydwie te czerwone trasy, to są takie nizinno-czerwone...a to nie ma nic wspólnego z prawdziwie czerwonym, górskim kolorem. W Kazimierzu ta ostrzejsza górka jest fajniejsza, bo jest szersza. I jeszcze jedna sugestia - zacznijcie w weekend nartowanie od Kazimierza, bądźcie na otwarcie - potem przenieście się do Parchatki, w niej jest zazwyczaj mniej ludzi. Ja wybywam jutro na Podhale...szkoda, bo pewnie bym przyjechał na spotkanie. PS. Rano w Radomiu kałuże pozamarzane. Nawet kilka godzin poniżej zera w tej chwili - na wagę złota. pozdrawiam marboru
  11. Proponuję Ci zrobić jednego dnia również stację narciarską Kazimierz, to jakieś 3km od Parchatki - spokojnie dacie radę. Relację znajdziesz tu: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/17945-Polska-warunki-narciarskie-2013-2014?p=189789&viewfull=1#post189789 Zdecydowanie lepsze narciarsko miejsce, przynajmniej dla mnie :smile:
  12. Do wesela się zagoi...ups :biggrin: Oczywiście kolejnego w Twojej pracy :wink: :smile: Zdrówka życzę!
  13. Liczę, że i Ty Marcinie przygotujesz odpowiednią dokumentację filmowo-zdjęciową z obecnej Twojej, dziewiczej wyprawy w Alpy :applause:
  14. Roboty pozazdrościć tylko :smile: I zarobi i pojeździ - szczęściarz :applause:
  15. Udało mi się wreszcie wgrać wszystkie filmiki z pobytu :smile: Zdjęcia nie oddają w pełni piękna okolic, w których przebywałem. Poniższe krótkie filmiki również...ale są doskonałym epilogiem w tym temacie. I to one kończą tę relację... relację "W poszukiwaniu Słońca". Dziękuję raz jeszcze, za odwiedzenie wątku i za wszystkie podziękowania. Pozdrawiam marboru [video=youtube;VhOtF3rf_RI]http://www.youtube.com/watch?v=VhOtF3rf_RI [video=youtube;9-ABDLxqUh4]http://www.youtube.com/watch?v=9-ABDLxqUh4 [video=youtube;7ILyrg1xoJU]http://www.youtube.com/watch?v=7ILyrg1xoJU [video=youtube;in0cf_Kog-A]http://www.youtube.com/watch?v=in0cf_Kog-A [video=youtube;wEc8rHi8v30]http://www.youtube.com/watch?v=wEc8rHi8v30 [video=youtube;NQMkMriVd-o]http://www.youtube.com/watch?v=NQMkMriVd-o :cheerful:
  16. marboru

    Typowanie IO Soczi 2014

    Ciekawostka: [video=youtube;eNXAIj0sP6I]
  17. Trochę prywaty z radomskiego podwórka: Do Garbatki na biegówki. Leśnicy wyznaczyli trasę Zwoleńscy leśnicy zapraszają na biegówki. Wspólnie z gminą Garbatka-Letnisko oraz Towarzystwem Narciarskim "Biegówki" otworzyli w sąsiedztwie rezerwatu przyrody Krępiec pierwszą trasę narciarstwa biegowego w Puszczy Kozienickiej 3 lutego przy wspaniałej zimowej aurze otworzono pierwszą w regionie trasę narciarstwa biegowego w lasach Nadleśnictwa Zwoleń i gminie Garbatka-Letnisko. To efekt wspólnej pracy władz gminnych, które przygotowały trasę, leśników z Nadleśnictwa Zwoleń, którzy udostępnili las do wytyczenia trasy, oraz przedstawicieli Towarzystwa Narciarskiego "Biegówki" sprawujących fachowy nadzór nad funkcjonowaniem trasy. - Uwarunkowania terenowe w lasach Garbatki-Letniska są wręcz idealne do uprawiania tej dyscypliny, zarówno dla starszych, jak i młodszych osób - informuje w e-mailu przesłanym do redakcji Edyta Nowicka z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu. - Mamy tu wspaniałe lasy, a także urozmaicone ukształtowanie terenu z licznymi pagórkami. Obcowanie z przepiękna przyrodą znajdującą się wokół rezerwatu przyrody Krępiec potęguje doznania sportowe i daje również okazję do wyciszenia i relaksu - zapewnia. Pierwsza trasa narciarska "Biegówki'' ma 4100 m i została poprowadzona przez zróżnicowany teren Puszczy Kozienickiej. Biegnie pasmem wzgórz w sąsiedztwie urokliwych zakątków rezerwatu przyrody Krępiec. Prócz prostych odcinków są także niewielkie podbiegi oraz zjazdy, którymi można się zmęczyć, ale na pewno nie znudzić. Jest to idealna trasa zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych narciarzy oraz dzieci. Start i koniec trasy narciarstwa biegowego znajduje się na parkingu przy rezerwacie przyrody Krępiec (2 km za przejazdem kolejowym w Garbatce-Letnisku przy drodze krajowej nr 79.) Została tu zamontowana tablica informująca o przebiegu trasy. Zawiera ona także regulamin korzystania z trasy i kodeks narciarza biegowego. Źródło: http://radom.gazeta.pl/ -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Dzisiaj od rana pada intensywny śnieg. Mógłby przyjść jeszcze mróz. PS. Co do biegówek...chodzą mi po głowie - otwarcie trasy w okolicy, to kolejny argument by zakupić odpowiedni sprzęt :happy:
  18. Czekałem na tę relację :happy: Dzięki Marcin i pisz więcej, zwłaszcza o postępach narciarskich rodziny, no i czy się podoba w Alpach wszystkim?
  19. Ponieważ w Polsce deficyt Zimy, to pozwolę sobie zamieścić jeszcze kilka widoczków miłych dla oka.
  20. Parchatka - lody z cukrem. Powróciliśmy do cywilizacji... ...po przejechaniu kilku kilometrów, znaleźliśmy się w ośrodku narciarskim na obrzeżach Puław, w Parchatce. http://www.parchatka.pl/ Oprócz dwóch wyciągów i dwóch tras: Znajduje się tutaj wypożyczalnia i serwis nart wraz ze szkółką i instruktorami narciarstwa. Zabudowania są z pięknych bali a całość wygląda, porównując do Celejowa jak Aspen. Karnet 2 godzinny kosztuje 30zł (5zł drożej od znajdującej się nieopodal Stacji narciarskiej Kazimierz). Zakupujemy plastik w kasie... ...i ruszamy w górę: W znajdującej się przy wyciągach karczmie można smacznie zjeść, ale również wynająć pokoje i spędzić kilka dni w noclegowni przy stoku. Bardzo schludnej i z górskim klimatem. Dopiąć buty można na jednej z wielu ławeczek, przy obydwóch trasach: Początek zaznaczonej kolorem czerwonym trasy jest dosyć płaski i wąski: Na zakręcie doskonale widoczne światła miasta Puławy: Powierzchnia stoku jest mocno zmrożona, wręcz lodowa. Lody z cukrem po wierzchu. Narty na szczęście mają dobrze zrobione krawędzie i na ostrzejszym fragmencie trasy: ...jadą aż strzela. Jest bardzo szybko i to nam się podoba. Próbujemy drugą trasę. Tutaj kilku narciarzy, bo szerokość tego stoku jest spora. Warunki są podobne jak na czerwonej. Lód, i przymarznięty cukier. Przymarznięty, bo termometr w ośrodku pokazuje raz 0, raz -1. Jazda jest niesamowicie dynamiczna, przy skrętach trzeba uważać i by się nie położyć na stoku, mocno ciśniemy na krawędzie. Z boku zjazdu zauważamy dwie "przeszkody" ze snowparku - w zeszłym roku ich nie było. Małe to nowości na sezon 2013/2014, ale zawsze jakieś. By wydłużyć zjazd, jeździmy w poprzek maks w prawo, a potem w lewo wykonując krótkie skręty. Widok - pełna szerokość i doskonale uchwycony mój cień: Potem szeroki łuk i na pełnej prędkości podjeżdżamy do centralnej części ośrodka i wyciągów. Zaliczamy na przemian obydwie górki. Niesamowita frajda, jazda sportowa po twardym daje w kość mięśniom nóg - i dobrze!!! Czas mija szybko. Kończymy jazdę i spadamy do domów. W drodze powrotnej, słyszymy przez radio doskonałe wieści o pierwszej serii skoków na olimpiadzie i 1 miejscu Kamila, po pierwszej serii. Udaje się dotrzeć na końcówkę serii drugiej przed telewizor. Radość ze zwycięstwa, potęguje radość kończącego się kolejnego dnia na nartach. pozdrawiam marboru
  21. Celejów - na krańcu narciarskiego świata... Tak! Dzisiaj byłem na końcu narciarskiego świata, na stoku narciarskim zapomnianym przez wszystkich żywych, tam gdzie nikt nie jeździ, bo czy to miejsce istnieje? Celejów w województwie lubelskim. http://www.ski-sport.pl/ Jeżdżąc do Rąblowa od kilku lat mijaliśmy po prawej stronie, gdzieś na obrzeżach wsi Celejów, zapomniany, opuszczony ośrodek narciarski. Kiedyś nawet podjechaliśmy zrobić kilka zdjęć...i wówczas odstraszyły nas szczekające psy. W tym roku, po dwóch latach niebytu uruchomiono tą górkę...a my z expatem postanowiliśmy zażyć, co nieco, tego folkloru narciarskiego. W drodze, temperatura +5 i ciepło. Odwilż. Na miejscu jesteśmy podczas zmierzchu. Ludzi jak na lekarstwo...chodzi jeden orczyk. Idziemy do kasy, i płacimy za jeden wyjazd 1,7zł. Kasa mieści się obok małego baru...a przed budynkami stoi chluba ośrodka - Ratrak! Jedziemy w górę, a wyciąg szarpie niemiłosiernie - prawie mu się udało powalić, najpierw expata, a potem mnie. Udało się! Jesteśmy na górze. Słońce zachodzi, a wokół górnej stacji talerzyka znajduje się objazd do drugiej trasy w ośrodku, tej bardziej płaskiej, nieczynnej - nie ma śniegu. Za terenem ośrodka hałasuje jakaś dziwna maszyna - domyślamy się, że to jakieś odwierty...ale jakie? Wygląda to, zza drzew jak jakieś UFO: Rzut oka ze szczytu na całość tego miejsca: Wygląda nieźle. Górka jest niewielka - ma niecałe 500m, jest urozmaicona garbami, nierówności są dosyć strome. Pierwszy zjazd: twardo, lodowato, szybko i dynamicznie. Jeździmy tylko my i kilka osób z dziećmi, jeden instruktor (chyba właściciel)...mamy podejrzenia, że to chyba rodzina właściciela... ...głupio się czujemy i nieswojo jakoś - tak jak byśmy byli nieproszonymi gośćmi na jakiejś imprezie zamkniętej. Pierwszy raz w życiu spotykam się z czymś takim na nartach... W górę... Po prawej stronie ośrodka stacja drugiego niedziałającego wyciągu. Gdzieniegdzie porozkładane są armaty do naśnieżania...skąd czerpią wodę? Nie widać nigdzie zbiornika, więc pewnie to studia głębinowa. Stromy początek zapewnia dobry start do zjazdu: Patrząc z bliska widać, że nie ma tu śladu nart na powierzchni - to my te ślady zaczęliśmy dopiero robić. Drugi wyciąg - dół. Taki klimat... Wykorzystujemy wszystkie punkty z karnetów, robimy ostatnie pożegnalne fotki i spadamy stąd. Folklorystyczna przygoda, w ośrodku bez życia szybko dobiegła końca... ...i to, dziwne - powinniśmy się cieszyć jazdą, gdy jest pusto, a cała górka nasza - a nie jest tak. Brakuje tu czegoś? A w zasadzie wszystkiego... ...ludzi! Celejów - koniec narciarskiego świata, miejsce które nie powinno istnieć, obiekt widmo położony między jawą a snem. Czy my tutaj byliśmy? Czy będziemy potrafili tu kiedyś dotrzeć jeszcze raz? Będzie ciężko...ale trudno takie sprawy przewidywać na przyszłość... ...może ktoś tchnie w to miejsce życie?
  22. Niestachów - przedmieścia Kielc. Z okolic Ujazdu i przepięknej magnackiej siedziby udajemy się w stronę Kielc. Tuż przed stolicą regionu znajduje się jeszcze jeden niewielki stok narciarski, który postanawiamy odwiedzić. Niestachów: http://www.niestachow.pl/ Jest tutaj jedna główna trasa oraz średniej wielkości druga + spore ski przedszkole. To właśnie do tego przedszkola się wybraliśmy, by zaczerpnąć tajemnej wiedzy narciarskiej. Kupujemy 10 wjazdów w cenie po 3zł każdy - nie mamy już zbyt wiele czasu. Spojrzenie z dołu: Jest piękne słoneczko i jest ciepło. Stok przypomina konsystencję wiosennych warunków...a jest środek zimy - ehhh w tym roku my narciarze, nie jesteśmy rozpieszczani. Przy wyciągu nie ma kolejek, ruch odbywa się na bieżąco. Cukier od góry do dołu... Górna stacja głównego orczyka: Całość ośrodka widziana z góry. Widoki przepiękne: Drugi talerzyk jest nieco krótszy. W tle, praktycznie niewidoczny, po lewej stronie gdzieś na horyzoncie najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich - Łysica: Dziwne, że powierzchnia jest już tak rozjeżdżona i miękka? W Konarach było zdecydowanie twardziej nawet pod koniec naszego tam pobytu. Widok z połowy trasy w dół: Z przedszkola szybko nas wydalono za złe zachowanie :wink: Ostatnie ujęcie, tutejszej jadłodajni i zmykamy do domu kończąc to małe turne po obrzeżach "kiełeckiego" regionu narciarskiego. pozdrawiam marboru
  23. Konary - narty w cieniu Zamku Krzyżtopór. Dzisiaj z Kolegą Expatem wybraliśmy się na obrzeża województwa świętokrzyskiego. Ponad 100km, by ponartować i nacieszyć przepięknymi widokami tutejszych gór, widoków i budowli. Dla Piotrka dzień to debiut narciarski w tych okolicach. Pobudka o 6:30 rano, szybkie śniadanie, pakowanie i w drogę. Pogoda nie za specjalna +2 i odwilż. Mokro, szaro i ponuro - dookoła błoto i roztopy. Ciekawe jak będzie na stoku? Mijamy Starachowice, kilka kilometrów i ukazuje się nam wieża telewizyjna oraz Święty Krzyż, który jak widać jest w rozbudowie - ramie żurawia: W Górach Świętokrzyskich jest kilka miejsc, gdzie mógłby powstać ciekawy, spory ośrodek narciarski. Choćby tu - świetna północna ekspozycja z widokiem na najwyższe tutejsze szczyty: Mijamy, zatrzymujemy się i oglądamy jeden z piękniejszych ruin zamku w Polsce. Zamek Krzyżtopór: Stok narciarski Konary jest kilka kilometrów za budowlą. Docieramy na miejsce. http://www.konary.skigo.pl/ Jest tutaj dwa wyciągi talerzykowe i jeden stok o długości 480m. Szeroki, z łagodnym początkiem i bardziej stromą końcówką: Kupujemy karnety dwugodzinne za 35zł. Wjeżdżamy na górę, a niebo staje się błękitne. Widok z góry przez całość górki. Przy dolnej stacji jest bar pięknie położony z tarasem nad rzeczką. W ośrodku znajduje się również wydzielony kawałeczek do nauki wraz z wyrwirączką: Pierwsze zjazdy - stok twardy, szybki, mała ilość narciarzy. Ze szczytu imponująca panorama w stronę Opatowa: Tutaj można wykonać kilka dynamicznych skrętów: Szkoda, że jest tylko jedna trasa. Spokojnie można byłoby rozbudować to miejsce. Trasa przez las z prawej strony, trasa na zboczu - powyższy widok w stronę Opatowa. Obowiązkowa fotka na miejscu: I powoli kończymy jazdę. Expat zostaje, za "zdobycie" tutejszej Góry...odznaczony oficjalnie odznaczeniem Skionline: Oddajemy karnety i idziemy do baru. W barze czyściutko i miła obsługa. Piwko, Cola i hamburger...i ostatnie zdjęcie Konarów w pełnej okazałości: Wracamy... ...słoneczko! Termometr w aucie wskazuje +7 - tego można było się spodziewać, ostatnie zjazdy, wyraźnie wiosenne z "puszczającym" śniegiem. Mijamy... Krzyż! Topór! i ruszamy w drogę powrotną rozmawiając o dawnych czasach...
  24. I o to chodzi! By jeden drugiego, na forum motywował do jazdy :cheerful:
  25. Się pozazdrościło wieczornych jazd? :laughing: Dzięki Marcinie za relację - choć w Wiśle byłem nie raz, to nigdy na tym stoku.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...