-
Liczba zawartości
7 223 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
599
Zawartość dodana przez marboru
-
Na nartach grill, na rybach grill...Johnny, Ty naprawdę nie na-żarty A co do klimatu na "nocce", to nic nie przebije dzwonienia-dzwonka ciężkiej gruntówki nad Wisłą, w środku nocy;)
-
W 2009 zacząłem sezon w kwietniu nad Biebrzą... ...i też spotkałem "kopytne"... Co rano witał nas fantastyczny widok i one...te bardziej oswojone... ...te mniej, rankami leczyły "kaca"... W drodze trzeba było uważać, bo pod nogami... ...zabójca żmii uciekał w popłochu... ...a ja tylko nad rzekę: A to mój kompan w kąpieli Słonecznej...
-
No to jest nas trzech A szczupaczek ze zdjęcia to chyba jakiś najedzony był - taki Grubasek
-
...klimat, tak jak w Górach z deskami na nogach jest z pewnością (wczesna wiosna nad Radomką): ...można się zaprzyjaźnić z kimś pięknym: ...z kimś ulotnym... A nawet "Zielonym": Tu, niemalże jak pośród bieli w Górach: ...no i "muldę" można spotkać... "Pojeździć" na tyczkach :-) Są również wypłaszczenia: ...ale...ale... jak ominiesz Krwiożerczego Cichego Mordercę (Rosiczka): To nagroda Cię nie ominie (piękny Lin z Pojezierza Drawskiego): No i to właśnie w tym wszystkim jest najważniejsze !!!
-
Niezła sztuka. Niedługo maj, więc Ten, który Ci zwiał... Może by go tak z żywcem podejść
-
"Czarna trasa" Freeride... Coś pięknego: [YOUTUBE] [/YOUTUBE]
-
Johnny nie wiem, czy znasz tą stronę...? Jak nie, to polecam. Znajdziesz tu mnóstwo filmików wędkarskich: http://www.taaakaryba.com.pl/
-
Przeglądając wcześniejszy wątek pt.: "Wędkujecie?"...wywnioskowałem, że nas Moczykijów nie ma tu zbyt wielu :D:D ...ale jest nas co najmniej Dwóch. Proponuję zatem Restart wędkarstwa na Skionline. W tym wątku będziemy opisywać swoje wyprawy, będziemy chwalić się zdobyczami, wymieniać poglądy związane z naszym Hobby. Na początku będzie fajnie, jak każdy przedstawi swój wędkarski życiorys. Gdzie łowi, jakimi metodami, jakie miał największe osiągnięcia. Tradycyjnie - zacznę od siebie. Staż - ok 15 lat. Najczęściej odwiedzane łowiska: pojezierze mazurskie (wiele jezior), Wisła (Góra Kalwaria - Połaniec), Radomka, Zbiorniki zaporowe województwa świętokrzyskiego (prawie wszystkie), Zbiornik Zaporowy Domaniów oraz Siczki, Pilica wraz ze starorzeczami w okolicach Białobrzeg, Jezioro Solińskie. Preferowana metoda - Spinning. Inne stosowane metody łowienia - drgająca szczytówka, spławik. Moje osiągnięcia nie są zbyt imponujące, ale przecież te "największe" zeszły z haka... Płoć (ona jest chyba największym sukcesem) - 36 cm, waga 0,7 kg. Szczupak, 75 cm, ok 2,5 kg. Sandacz, 63 cm, ok 1,2 kg. Wymiarowy Sum. Pstrąg 43 cm. Boleń, 65 cm, ok 2 kg. Karp - 3 kg. Amur - 2 kg. Leszcz - 1,6 kg. Okoń - 0,5 kg. Lin - 2,2 kg. Zachęcam do wpisów oraz zamieszczania zdjęć
-
Johnny, jak mogłem być na rybkach skoro karta nieopłacona? Jeśli chodzi o wędkowanie, to w tej chwili można podobnie fajnie połowić płocie wchodzące z Wisły do Radomki - mają tarło...ale takie wędkowanie jest dla mnie nieetyczne. Jak zejdzie całkowicie kra ze zbiorników wodnych, to będzie można udać się na Jazie - mam taką jedną miejscówkę na Zbiorniku Zaporowym. Czekam również na to, aż Wisełka opadnie by troszeczkę z lekkim spinningiem "pomęczyć" kwietniowe Klenie. W maju pewnie wypad nad Solinę... A w czerwcu w jedno takie magiczne miejsce na granicy polsko-litewskiej na porządne Spinningowanie. Spin, to to, co lubię najbardziej.
-
Definitywny koniec Sezonu - Ostatni raport 2009/2010 ze świętokrzyskiego. Ponieważ dzisiaj byłem w pobliżu Stoku na Telegrafie w Kielcach - postanowiłem sprawdzić naocznie jakie są Warunki w Ośrodku. Z doświadczenia wiem, że na tej Górce zawsze śnieg utrzymuje się najdłużej w Regionie (strona północna, zacieniona drzewami). Jadąc nie miałem niestety złudzeń... ...temperatura na zewnątrz według wskazań mojego auta: Obraz, jaki mi się ukazał, był zdecydowanie gorszy niż oczekiwałem... W dolnej części trasy, przy kasie i przy bramkach - śniegu 0 Odcinek w lesie - jako tako...na samej górze czarne przetarcia, trasa pod orczykiem niestety również bez koloru białego: Musiał by zdarzyć się cud: załamanie pogody... ...mróz i intensywne opady by jeszcze pojeździć w Regionie Gór Świętokrzyskich. To niestety jest niemożliwe. Tak jak Johnny pisał: pora opłacić kartę i udać się na nizinne rybki: Chodź jak popołudniu pisałem - nadzieja dotycząca Kasprowego jeszcze się tli... ...a jak i ona się wypali...to w Góry trzeba również udać się na rybki... Tym razem pozdrawiam Narciarzy i Wędkarzy marboru PS. Zdjęcia słabej jakości (sorry) - wykonane zwykłą Nokią. Rybki żywe wróciły do wody - stosuję zasadę: No Kill.
-
Rabka: Planowa porażka Wojewoda – w zastępstwie samorządu – przygotuje i uchwali plan przestrzennego zagospodarowania dla Rabki – orzekł przed tygodniem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie. Wyrok jest nieprawomocny. Winą za sądową porażkę opozycja obarcza miejskiego prawnika. Skargę na opieszałość samorządu w uchwalaniu planu przygotowała właścicielka jednego z rabczańskich pensjonatów. Kobieta chciała rozbudować obiekt. Wystąpiła o warunki zabudowy, jednak magistrat zawiesił postępowanie do czasu uchwalenia planu. W pozwie sądowym kobieta zażądała, by w zastępstwie rady gminy – na koszt miasta – plan uchwalił wojewoda. Sąd uznał argumenty skarżącej. W ubiegłym tygodniu potwierdził to, wydając nieprawomocny wyrok. Na ostatniej rozprawie zabrakło pełnomocnika reprezentującego radę miasta. Porażka i absencja to zdaniem opozycji wystarczająca przesłanka, by odebrać miejskiemu prawnikowi pełnomocnictwo do reprezentowania radnych przed sądem. Projekt uchwały w tej sprawie podpisała piątka opozycjonistów. – Faktycznie, nie dotarłem do sądu. Były fatalne warunki atmosferyczne. Jednak to nie miało najmniejszego wpływu na rozstrzygnięcie. Od dawna uprzedzałem radnych, że możemy przegrać tę sprawę. A wówczas sąd po prostu przychyli się do wniosku skarżącej. Samorząd miał dwa lata na uchwalenie planu i się w tym terminie nie wyrobił. O przyczynach zwłoki mówiliśmy wielokrotnie – były one od nas niezależne. Tymczasem prace nad planem są w tej chwili już na finiszu. Jeśli miasto przygotuje skargę kasacyjną – jej rozpatrzenie potrwa co najmniej rok. Wcześniej plan zostanie uchwalony i sąd po prostu będzie musiał umorzyć postępowanie. W tym wypadku niekorzystny wyrok nie niesie za sobą żadnego zagrożenia. Jeśli jednak rada cofnie mi pełnomocnictwo – kasacji nie będzie miał kto przygotować – tłumaczy z kolei Paweł Kukla, prawnik zatrudniony w magistracie. Głosowanie projektu uchwały znalazło się w programie najbliższej sesji. http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php?mod=news&strona=1&kat=3&id=&typ=w&id=8141 -------------------------------------------------------------------------- A my tu dyskutujemy na temat Inwestycji Narciarskich, nad Planami Nowych Ośrodków, tras itp itd Tym czasem Urzędnicy odpowiedzialni za Plany Zagospodarowania Przestrzennego, Politycy, Samorządowcy...kupa Nieudaczników, czego dał wyraz wyrok Sądy w powyższej sprawie.
-
Wieje halny. Idzie zmiana pogody W Tatrach i Zakopanem wieje halny. W nocy, w górach wichura może w porywach dochodzić do 100 km na godz. Podmuchy halnego czuć już nie tylko w Tatrach, ale także w górnej części Zakopanego. Według prognoz w nocy i w piątek wichura w górach w porywach ma dochodzić do 90 km na godz. Jeżeli te prognozy potwierdzą się, jutro nie będzie kursować kolejka linowa na Kasprowy Wierch. Wichura zapowiada nadchodzącą zmianę pogody. W nocy z piątku na sobotę w Zakopanem ma padać deszcz, a wysoko w Tatrach śnieg. Przypomnijmy, że w górach obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. Tygodnik Podhalański. -------------------------------------------------------------------------- Nadzieja na Kasprowy jeszcze jest Ona umiera ostatnia...
-
Klienci głosują nogami, bo nie mają w Polsce innej alternatywy - krąg się zamyka. W naszym kraju sprawa jest fundamentalna...a "lobby urzędniczo-zielone" niestety rządzi. Jedynym pocieszeniem jest to, że jeszcze 5 lat temu było znacznie gorzej.
-
No jak to gdzie? Orczyk mają postawić na zeskoku Wielkiek Krokwi
-
Dzisiaj w lokalnej, świętokrzyskiej Gazecie (Echo Dnia) można przeczytać, że właściciele wyciągu w Bodzentynie planują postawienie nowego wyciągu: dwu osobowy "kilof" - starodawny orczyk. Ośrodek Baba Jaga. Tylko ziemia wyschnie i ruszają prace... No i tutaj nasunęły mi się słowa z tytułu posta: kasa, kasa, kasa... ...czytając dalej w krótkim artykule, widzimy wypowiedź: "Trasa jest wystarczająca szeroka i długa, aby jednocześnie przebywało na niej więcej osób niż teraz." I tu powstaje problem. Trasa wcale nie jest szeroka (można sobie ją obejrzeć w mojej relacji: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=9007&page=50 ) i niestety zwiększając przepustowość o 200% bez poszerzenia zjazdu - zabije to fajną jazdę na tej Górce W weekend będzie kompletna "Kaplica". Reasumując - inwestycje TAK, ale przemyślane i z głową - a nie po to by liczyć coraz więcej Kasy. Jeśli inwestycje w infrastrukturę - to nie w przestarzały sprzęt pamiętający "tamtą" dekadę - takim inicjatywą Narciarze powinni mówić zdecydowanie NIE. Ogólnie to przykro mi pisać takie słowa, bo w mijającym już Sezonie miałem okazję poznać jednego z współwłaścicieli tego Ośrodka Powyższy problem pewnie dotyczy również innych miejsc w Polsce...i to jest smutne właśnie. Link do krótkiej informacji na ten temat: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100324/NARTYSWIETOKRZYSKIE/785737722
-
Powstają: pawilon Wiekiej Krokwi, boisko na słupach, hotel z pomieszczeniami hipoksyjnymi ZAKOPANE. Widać już konstrukcję pawilonu Wielkiej Krokwi. Trwa także budowa kilku innych obiektów Centralnego Ośrodka COS-u. Po świętach rusza rozbudowa hotelu, w którym będą pomieszczenia hipoksyjne. - Będzie to pierwszy tego typu hotel w Europie - podkreśla Piotr Dudzik, rzecznik prasowy COS Zakopane. - Firma budowlana zakończyła prace nad wylewką fundamentów i zbrojenia ścian nośnych, przygotowując się do stawiania pierwszej kondygnacji - informuje Piotr Dudzik, rzecznik prasowy Centralnego Ośrodka Sportu w Zakopanem. Nowy pawilon zostanie oddany do użytku latem. Przypomnijmy: składać się będzie z trzech kondygnacji; dwie pierwsze będą zwrócone czołem do ulicy Piłsudskiego, a tyłem do Wielkiej Krokwi. Na pierwszej kondygnacji znajdować się będą bary, restauracje, sklepy. Na drugiej wybudowana zostanie sala konferencyjno-widowiskowa na 120 osób oraz izba pamięci Jana Pawła II, który w roku 1997 odprawił tu mszę świętą. Trzecia kondygnacja będzie zwrócona czołem ku Wielkiej Krokwi - w całości będzie służyć obsłudze zawodów sportowych. Budowa kosztować ma 12 mln zł. Środki pochodzić będą z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej. Prace wykonuje konsorcjum trzech firm: Chomar z Poronina, która odpowiada głównie za prace ziemne, Kem oraz Mostostal Wrocław. Stary pawilon, wybudowany na Mistrzostwa Świata FIS w roku 1962, został rozebrany jesienią. Na zawodach, które rozgrywane były tej zimy, w tym podczas Pucharu Świata w Skokach, sędziowie, zawodnicy, obsługa i dziennikarze korzystali z kontenerów specjalnie sprowadzonych z Austrii. Także inne prace budowlane w Centralnym Ośrodku Sportu w Zakopanem, rozpoczęte jesienią ubiegłego roku - mimo niezbyt korzystnej dla tego typu inwestycji pory roku - nie zwalniają tempa. - Obok Średniej Krokwi nie ustaje praca przy budowie boiska piłkarskiego "Plato". Tutaj prace ziemne jeszcze trwają, ale jest to główna część zadania budowlanego, ponieważ boisko - w celu jego wydłużenia - usytuowane będzie na 12 kolumnach. Widać także postępy przy stawianiu budynku, który będzie zapleczem sanitarno-technicznym boiska piłkarskiego. Obiekt ten zostanie oddany do użytku pod koniec sierpnia - informuje Piotr Dudzik: Rozpoczęły się także roboty przygotowawcze do modernizacji, nadbudowy i rozbudowy Internatu COS "Zakopane". Jeszcze przed świętami trzeba zrobić pierwsze wykopy i oczyścić teren. Tuż po Wielkanocy wejdą bowiem ekipy budowlane, które rozpoczną budowę nowego skrzydła. Jak zapewnia Piotr Dudzik, ten zasłużony sportowy obiekt zmieni się nie do poznania: dobudowane zostanie jedno skrzydło na zaplecze konferencyjne i odnowy biologicznej oraz dodatkowe piętro. Wymieniona zostanie elewacja i zmieniona bryła budynku. Z powodu przebudowy i rozbudowy hotel będzie zamknięty aż do lipca 2011 roku. Nowy obiekt będzie wyposażony w nowoczesne zaplecze do treningów, będzie miał m.in. salki treningowe z ciśnieniem atmosferycznym imitującym warunki na wysokości do 8 tys. metrów n.p.m. Zamknięty kompleks, w którym znajdować się będzie rozrzedzone powietrze, składać się ma z kilku pokoi mieszkalnych oraz sal treningowych. - Będzie to pierwszy hotel w Europie, a drugi na świecie mający takie pomieszczenia. Oczywiście, ciśnienie atmosferyczne będzie można regulować w zależności od potrzeb - mówi Piotr Dudzik. Będą tu mogli trenować himalaiści oraz zawodnicy uprawiający sporty wytrzymałościowe na dużych wysokościach. AGNIESZKA SZYMASZEK Dziennik Polski
-
Był nie tylko wspaniałym Narciarzem... Był nie tylko pierwszym Mistrzem Polski w Narciarstwie... Był nie tylko jednym z pierwszych Olimpijczyków na I Zimowych IO w Chamonix... Był prawdopodobnie również pierwszym Producentem Nart w Polsce. W okresie końcowym swojej kariery sportowej Franciszek Bujak zajął się produkcją nart i sprzętu sportowego. Jak wynika z zachowanych źródeł rozpoczął ją około 1929 r. Wytwórnia mieściła się w Zakopanem w budynku na Jaszczurówce-Borach nr 17 a. Asortyment był sprzedawany w sklepie, który prowadziła Olga Bujakowa, przy ulicy Krupówki 27. w budynku o stropach betonowych, który był kryty blachą, wewnątrz otynkowany o długości 21,9 m, szerokości 10,9 m. Był to budynek parterowy. Do budynku wytwórni dobudowano: szopę drewnianą krytą blachą o wymiarach 6 na 4 m, szopę drewnianą krytą papą 5 na 4 m, szopę drewnianą na odpady 4,5 na 4 m krytą papą. W budynku wytwórni znajdowały się następujące pomieszczenia: halę maszyn 10 na 10 m i 4 m wysokości, hala stolarska, kotłownia, politurnia i suszarnia parowa. W budynku zostało zainstalowane ogrzewanie parowe oraz specjalne urządzenie do gięcia nart i sanek. W latach trzydziestych firma wydawała profesjonalna ofertę swoich produktów. Wytwarzano następujący asortyment: Narty 1. narty jesionowe turystyczne zwykłe I i II klasy. Kształt żłobiony lub wypukły, w kolorze jasnym naturalnym, czarnym i brązowym; 2. narty hickorowe turystyczne, szersze, używane do skijöringu, jazdy górskiej w kopnych śniegach i do biegu zjazdowego, wyrabiane z amerykańskiej hickory lub wyborowego jesionu, w fasonie wypukłym lub płaskim, długości nart od 185 do 210 cm; 3. biegówki jesionowe i hickorowe, wykonane z hickory o słojach jednolitych, elastycznych i wytrzymałych na złamania. Kolor brąz, mahoń lub czarny w długościach 235 – 245 cm; 4. skokówki jesionowe i hickorowe – trzyrowkowe, wyrabiane z hickory lub jesionu w kolorze czarnym lub mahoniowym o długości 235, 240 i 245 cm; 5. narty dla dzieci i młodzieży I i II klasy, wykonywane z jesionu górskiego, kolor jasny naturalny i orzechowy fason płaski lub wypukły, długości od 130 do 160 cm. 6. Kanty do nart ze stali, duraluminium i fibru To były Narty!!! Nie to co dzisiaj... Wiązania do nart 1. wiązania Hauga – do skoków narciarskich 2. wiązania Haug – specjalne do biegów narciarskich, bez rzemieni wkoło buta 3. wiązania Haug – specjalne dla turystów Sanki 1. Model I – „Davosery” – 2-osobowe; 2. Model II – „Zakopianki” – 2 i 3 osobowe; 3. Model III – sanki z wygiętymi płozami, wyplatane kolorową taśmą 4. Model IV – sanki „Tyrolskie” – 2-3 osobowe 5. Sanki dla niemowląt i dzieci do lat 4 , gięte z rączką do pchania; 6. Model VI – sanki dla dzieci 1,2,3 – osobowe; 7. Sanki miniaturki - zabawki. Kijki do nart 1. bambusowe – czarne, białe, z korzeniem i opalane 2. bambusowe – sorta (klasa) „A” i „B” i dla młodzików 3. bambusowe – dla dzieci 4. tonkinowe (lekkie i cienkie) Narty i smary Bujaka zostały użyte przez polską wyprawę na Spitsbergen, kierowaną przez prof. Stanisława Siedleckiego i do dzisiaj w sklepie na Krupówkach znajduję się podziękowanie przesłane Franciszkowi Bujakowi przez członków tej polarnej ekspedycji. -------------------------------------------------------------------------- Powyżej przytoczyłem jedynie "egzotyczną" cząstkę z ponad 60 letniego narciarskiego życia Pana Franciszka Bujaka. Olbrzymie kompendium wiedzy na Jego temat chłonąłem, niczym gąbka wodę, po odnalezieniu fantastycznego artykułu w Podhalańskiej Watrze. Zachęcam do przeczytania całości - kończę posta jeszcze jednym fantastycznym fragmentem... Tak więc, te pierwsze mistrzostwa miały trasę zaczynającą się startem na górnej części Hali Gąsienicowej... Pierwsi zawodnicy zaczęli się ukazywać i – jak było do przewidzenia – „wężowym śladem łuków” zjeżdżali dość ostrożnie, unikając wywrotki, gdyż na tej stromiźnie znaczyło to przekoziołkować kilkadziesiąt metrów i przy okazji pogubić albo i zgoła połamać narty. Co się zresztą niejednemu przytrafiło. Czarne punkciki już gęsto „upstrzyły” zjazd, kiedy raptem z przełęczy Między Kopami zobaczyliśmy zawodnika jadącego szusem prosto w linii spadku żlebu ! W kilkanaście sekund był już w jednej trzeciej żlebu i leciał w dół niczym pocisk! Wszystkich zatkało ! Staszek Faecher zapomniał, że miał funkcję sędziego i zaczął biec w górę Jaworzynki krzycząc: – Jezus Maria ! Przecież on się zabije na pewno i jeszcze wpadnie na innych ! Katastrofa ! A tymczasem zawodnik śmiga dalej. Cudem jakimś wymija innych, którzy się kręcą łukami po zboczu, przejeżdża – wydawało się o milimetr – koło wystającej skałki w żlebie, przechodząc akurat w tym miejscu w lekki zakręt i... już wiadomo, że skoro dotąd wytrzymał i ustał – to już dojedzie cało do mety. No i jest pierwszy ! Nie wiadomo jeszcze, kto to taki. Trudno poznać, gdyż przyszyty do bluzy numer zawodnika schylonego podczas zjazdu jest prawie niewidoczny. Wszyscy krzyczą, biją brawo, ustępują z drogi. Faecher gna na łeb na szyję do stolika sędziowskiego, żeby złapać czas ! Nareszcie wiadomo, kto – Franek Bujak ! – Franuś ! Jezusie Maryjo ! aleś jechał jak jancykryst ! Wiwatom nie było końca ! Franka obstępują przyjaciele, sędziowie, przygodni widzowie – ściskają go, mało nie uduszą ! – Franek – powiada Facher – nie przypuszczałem, że tak można jeździć ! aleś się mógł przecie, chłopie, zabić ! – No ja se ino pomyślałem, że jak mnie praśnie – tom bieg przegrał, a jak nie – no tom wygrał ! Nie prasło mnie, no tom pewnie wygrał ! – Tu nawet nie ma co liczyć ! – mówi Facher – jesteś pierwszy na mecie, a masz numer końcowy. Chyba, że jeszcze kto drugi wytnie tego szusa ! ale wątpię! -------------------------------------------------------------------------- całość na: http://www.archiwum.watra.pl/narty/bujak.html Polecam marboru
-
Przez to ciepło, to Paczka, z którą się wybieram w kwietniu "w jedynie słuszną Stronę" wpada w panikę... ...że warunki będą kiepskie...albo wręcz ich nie będzie, jeśli przez 3 tygodnie taka Lampa będzie
-
Ja się oceniłem na 5...i nadal nie wiem, czy dobrze...? W innym wątku o to pytałem i nic... Dwa filmiki z połowy Sezonu: [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=3L8XtZfSgrU[/YOUTUBE] [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=0F3co5b-eYU[/YOUTUBE] No i ciekawe właściwie jak to z oceną mojej jazdy jest? Część błędów wyeliminowałem... Johnny mam podobnie jak Ty...w trakcie trwania Sezonu z dnia na dzień jeździ mi się coraz lepiej technicznie chodź nauki przede mną jeszcze sporo... Marek Hucu, ocenił się na 7 w skali forum... Został przypadkiem nagrany (Hucu - to ta "Rakieta" w pomarańczowej kurtce): [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=42T1-ZQmq-E[/YOUTUBE] Moim zdaniem powinien ocenić się wyżej Podsumowując - jedno zdanie: Swoją przyjemność z jazdy - oceniam na 10 :D:D
-
W Krajnie powstanie miasteczko z miniaturami najsłynniejszych budowli świata oraz największy w Polsce park linowy ! W Ośrodku Narciarskim Sabat w Krajnie szykują się wielkie inwestycje. Właściciel ośrodka narciarskiego Sabat w Krajnie, Sebastian Dańda chce, aby Sabat był ośrodkiem całorocznym i szykuje mnóstwo atrakcji dla dzieci, młodzieży i dorosłych. - Mamy w planie budowę miasteczka z miniaturami najsłynniejszych budowli świata, takiego jak jest w Inwałdzie koło Krakowa lub bardziej znanego koło Brukseli. U nas ustawimy 25 małych kopii. Powstanie także tor dla quadów i wypożyczania z 30 maszynami. Szykujemy również największy w Polsce park linowy oraz teren do gry w painballa - informuje. Sabat otrzyma pieniądze na inwestycje z unijnego funduszu. Cały plan musi być zrealizowany do 2013 roku. http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100323/NARTYSWIETOKRZYSKIE/925477435 Mapka z planem inwestycji znajduje się również na stronie Ośrodka: http://www.sabatkrajno.pl/ -------------------------------------------------------------------------- ...to fajnie, że w Właściciele Ośrodka z Krajna Zagórze biorą dobry przykład z Bałtowa i chcą zrobić swoją ofertę bardziej wszechstronną, a sam Ośrodek na tyle atrakcyjny by był odwiedzany przez cały rok a nie tylko w Sezonie Zimowym.
-
Mała prośba do wszystkich :)
marboru odpowiedział Loviisa-chan → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
...wątek "ucichł"...i z pewnością, nie jest to znak świadczący o Powodzeniu w Konkursie Mimo wszystko, myślę że odniosłaś Bardzo Duży Sukces: zjednoczyłaś "Wiarę narciarską" - bardzo dużą ilość uczestników forum Skionline, którzy codziennie klikali by zwyczajnie Powalczyć w Twoim imieniu. Liczba głosów jaką zebrałaś - była nie mała! Świadczy to o tym, że można na tutejszych "Ludków" liczyć nawet w sprawie nie dotyczącej narciarstwa Dla Nas jesteś Zwyciężczynią I z całą pewnością jesteś Najpiękniejszą Narciarką z pośród wszystkich startujących w tym międzynarodowym konkursie :) -
I Ty możesz testować nowości na sezon 10/11
marboru odpowiedział johnny_narciarz → na temat → Sprzęt narciarski
smiths23 & bugajson ^^^^^^^^^^^^^ Skionline Team Rulez Johnny jesteś Ojcem tego Sukcesu -
Jadę na narty do ...
marboru odpowiedział JC → na temat → Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
Jednak rozdziewiczam Alpy w tym Sezonie. Na 99% - 9 kwietnia moje pierwsze Alpy - Solden (tydzień). Zastanawia mnie tylko, czy to dobry wybór jak na tę porę roku...? Niestety, ponieważ na ten wyjazd jadę "na przyczepkę" - nie mam za bardzo wpływu na dobór miejsca... ...ale i tak się cieszę na ten wyjazd (dzisiaj wertowałem stronkę http://www.soelden.com - wygląda całkiem, całkiem...). -
Dokładnie po to sobie chcę je sprawić. A dlatego nartorolki a nie grasski bo ja chłopak z nizin jestem i z tej odmiany sprzętu wielkiego pożytku bym nie miał, w okolicy niestety poza sezonem narciarskim nikt nie dba o Stoki i alternatywę dla nich w Lecie (jak widać niżej w Bukowinie dbają) A co do nartorolek - to z pewnością z małych, lokalnych górek, wzniesień popróbuję swoich sił w zjazdach - oczywiście jak już obędę się z tym sprzętem i będę czuł się pewnie go używając
-
Darku - byłeś szybszy z tą nieszczęśliwą informacją.







