Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marboru

VIP
  • Liczba zawartości

    7 223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    599

Zawartość dodana przez marboru

  1. Turracher Hohe - śladami @SB i @MB cz. 2 Trafiliśmy do raju? Jest niedziela - ludzi mało, trasy nie z tej ziemi... Co się dzieje? Czyżby sen na jawie? Dzisiaj wziąłem SL i żałuję...a do auta szkoda iść, szkoda tego cennego czasu w tym ośrodku. Tutaj jechaliśmy kilka razy... Bosko! Górna część wygląda tak: Gdzie nie pojedziemy, to świetna trasa... Jedziemy nad jezioro. Kwaterki - marzenie I jesteśmy Aaaa zapomniał bym o widoku z góry: Na dole czeka na nas niesamowita atrakcja: Taxi Sea! Co to jest? Nietypowy wyciąg, który transportuje (całkowicie za darmo) narciarzy, po zamarzniętej tafli jeziora na drugą część ośrodka, tą z której zaczynaliśmy jazdę 😮 Wygląda to tak: Michy się cieszą I inna perspektywa Lądujemy przy orczyku - jedziemy w stronę nietypowego wyciągu: pół-gondoli, pół-krzesła. Ponad skałą jest słabo widoczny - południowe nachylenie stoku i jest miękko... ...za to jakie kolejki, do tego wyciągu - huhu! Mamy czas - więc zaliczamy po kolei wszystkie trasy z tej części ośrodka a na koniec chcemy jeszcze raz po jeziorze pojeździć To jedziemy! I co? I znowu leżaki... Mapka: Malowniczo Tym razem musiałem sobie zrobić fotkę z tym widokiem! Podjeżdżamy a nasz wyciąg grzecznie czeka Ponieważ czas się nam kończy - robimy wspólną fotkę na nartach, na lodzie. Kończymy naszą przygodę z WST i Karyntią! Kolejny wspaniały wyjazd w tym roku. Z całą pewnością wrócimy w te rejony na kolejne skisafari - jest już pomysł na miejsca, do których chcemy pojechać... Pozdrawiamy marboru i Paula
  2. Turracher Hohe - śladami @SB i @MB cz. 1 Wróciliśmy do domu, a ponieważ jutro rano jadę w Bieszczady, a podróż zniosłem nadzwyczaj ok z formą - nocna relacja! Ten mały ośrodek zawsze będzie mi się kojarzył z dwoma, rzadko ostatnio goszczącymi na forum narciarzami (wymienieni w tytule). Relacja będzie krótka, ale treściwa TH - jest fantastycznym, małym, kameralnym ośrodkiem narciarskim z niesamowitymi trasami! To istna kraina sztruksu 😮 Start spod kultowego krzesła, które się przewijało nie raz w pisaniu @SB. Pogoda dzisiaj rewelacja - słońce i minus jeden stopień rano, później +5. Jeździliśmy na karnecie 4 godzinnym i wyjeździliśmy się porządnie w tym czasie. To dzięki szybkim wyciągom i długim trasom. No dobra - to kilka zdjęć... Zjazd na czarną... Jest warun, jest radość! No to jeszcze trochę znęcania... Słoneczko nad lasem: Centralnie nad kolejną trasą Leżaczki I jeszcze jeden wariant zjazdu - jeśli dobrze pamiętam, to trasa numer 3. Przedostajemy się na drugą część ośrodka - łącznik, to orczyk: Od strony lasu i jeziora...warunki też niczego sobie CDN
  3. @kuman300 po mapie wydawało mi się inaczej - dzięki za naprostowanie. Z daleka wygląda świetnie! My już po nartach. Czekamy na pizzę i w drogę do domu. Dzisiaj był świetny dzień w TH. W 4 godziny 71 km wg endomondo. Relacja będzie po powrocie. 43 dzień na nartach zaliczony. Czy to koniec sezonu? Jest plany by nie... Pozdrawiamy z Austrii
  4. Kolejny dzień z lampą... Jeszcze tylko kilka godzin na nartach TH i powrót do domu. @tanova to jeziorko, to Millstatter Sea.
  5. @Chrumcia wiosna! W Austrii wczoraj na dole +17...w słońcu chyba ze 30. Dzisiaj ma być to samo. Śnieg znika w oczach... Wiosna Dzięki za relację, Dolomity nie uciekną. Pozdrowienia z Karyntii!
  6. Molltek...jak to mogłeś zrobić Tuxowi? Cz.3 - ostatnia. Ostatnią część zaczynam od widoków... Ten jak się przyjrzycie z widokiem na Ankogel - z daleka widać, że bardzo fajny ON. Koniecznie musimy odwiedzić - nawet w głowie kiełkuje niezwykłe skisafari na przyszły rok... Wszędzie biało... Razem. I sam po krótkiej wspinaczce granią. Polazłem sobie trochę a co? Szersza perspektywa i w oddali najwyższy szczyt Austrii Grobglockner 3798 m npm. I szersza perspektywa z obrazem po obydwóch stronach grani: Paula: Szczyt z charakterystycznym krzyżem Scharecka 3122 m npm - nie wchodziliśmy, bo stwierdziłem, że w butach narciarskich, to zbyt niebezpieczne podejście. Doszedłem jedynie do końca prowizorycznej poręczówki. I znowu trasy... Śliczne skałki Najbardziej zewnętrzna... Marboru i w oddali On - Top Austrii. Jeszcze trochę skałek... I kończymy jazdę ok 16:15. Endomondo wskazało 92 km. Słabo, bo spóźniliśmy się i na miejscu, pod kretem byliśmy dopiero ok 9 rano. Późno. Jutro do domu Po drodze jeszcze pół dnia nartowania No ale relacja dopiero będzie napisana z Polski. Pozdrawiam marboru PS. Austriacy na dole, to już plażują na całego 😮
  7. Molltek...jak to mogłeś zrobić Tuxowi? Cz.2 No i to właśnie wyciągi odróżniają Moltka od innych lodowców! Nie trzeba, w najlepszych rejonach, poruszać się zwykle na wolnych, długich orczykach. Część drugą zacznę od widoku z dolnej stacji wyciągu, o którym pisałem w końcówce części pierwszej. Bardzo szybko udało się nam poznać całą strukturę połączeń i tras zjazdowych. Kręcimy się praktycznie w kółko robiąc przy krecie jedynie dwie przerwy: na piwko i na pizzę Happy! Tutejsza gondola w całej okazałości Kto powiedział, że free nie da się uprawiać na GS? Musieliśmy podjechać do zamarzniętego lodospadu. Niesamowite miejsce! I choć fotki bardzo spłaszczają, tuż pod ścianą było naprawdę stromo. Oczywiście zdjęcia! I moje Ręka włożona do dziury w litym, mocnym i całkowicie przezroczystym lodzie 😮 Kolejne trasy... Muldy? Jakie muldy? Paula przy trasie numer 11 Najwyższy punkt ośrodka widziany z góry - wysokość ponad 3100 m npm. No to start! Z samej góry, czarną przy wyciągu na sam dół! I ponownie w górę! Malownicza górna stacja wolnej dwójki: No i te widoki... CDN
  8. Molltek...jak to mogłeś zrobić Tuxowi? Cz.1 Tak... po dzisiejszym dniu na własnej osobistej liście najfajniejszych lodowców Tux stracił pierwsze miejsce... A jednak! Mollalter rozłożył nas na łopatki. Ja wiem @johnny_narciarz, @Góral spod Skrzycznego, że Szczyrk ładny i, że tania sezonówka ale, ten jedyny lodowiec w Karyntii bije Was o głowę - żart oczywiście To nie ta skala porównawcza, no i bardzo się cieszę, że spędziliście świetny dzień na nartach! Macie GoPassa? Jak tak, to dniówka na Moltku tylko 20 EUR podobno... Darek - kolejny dzień w górach 😮 Czyżby zdrówko wracało szybko? Świetnie!!! Ale wracając do wątku... ...zdjęć zrobiłem dzisiaj 800 😮 Masakra. Wiadomo też, że klipu nie będzie - do fotek, ujęcia z kamery zabrały by nam czas na szusowanie - a ponieważ jest końcówka sezonu, to postanowiliśmy pojeździć więcej. Jak dzisiaj była pogoda? Wyśmienita. Słońce, lekki mróz na górze...a na dole, po nartowaniu +18 😮 Decyzja o lodowcu dzisiaj, to był strzał w dziesiątkę. @artix chyba za niski ośrodek wybrałeś... Na szczęście masz w pobliżu inny lodowiec. Do kreta wchodzimy przy takim oto wodospadzie: Tereny narciarskie: Kret, gondola, szybkie krzesło 6, dwie wolne 2ki i dwie czwórki. Orczyki tylko dla dzieci przy krecie - sztuk dwie. Wszystko idealnie połączone. Trasy bajeczne! Trasy z najwyższego miejsca: tu stoją dwa krzesła obok siebie. Szóstka i dwójka dzisiaj nie chodziła - nie było potrzeby, bo ludzi było mało. Druga najwyższa część ośrodka - z tej strony jest kanapa czwórka i wolna dwójka. Czerwone i czarne lotniska robią wrażenie! Poniżej na zdjęciu tereny dla narciarzy free...dwóch nawet widać jak podchodzą (czarne kropeczki). No i widoki... ...w każdą stronę bosko! Oczywiście dzisiaj mogły wchodzić w grę tylko GS: Z Paulą Wygłupy! Humory nam dopisywały cały dzień Sztruksik, a co?! Czerwona 14 - początek: Widoczek na trasy z wyższego krzesła czwórki: Skały tutaj mają bardzo ładny odcień... narciarz padł! 😮 Miód, malina! Oblężony wyciąg... Kolejne lotnisko! Piękne schronisko z okiennicami w barwach Austrii: I kolejny sztruksik: Trasa do najniższego krzesła - druga czwórka. Piękna - widokowa CDN
  9. Dzień dobry z nowego miejsca Ranek chłodny, chmurek niewiele na niebie - zapowiada się pogodny dzień.
  10. Bad Kleinkirchheim Ski Area - powtórka. Część 2 Lecz nim dotrzemy do naszej knajpki z wczoraj, po drodze zaliczamy kilka tras, których nie jechaliśmy dotąd Na początek czerwona (ostatnia fotka z części 1 + poniższa): Później krzesełkiem do góry i dwie kolejne czerwone Obydwie bardzo, bardzo fajne! Jeździmy, jeździmy - na zegarku już sporo po 12stej a wciąż mamy to... 😮 Ludzie się gdzieś pojawiają w oddali...widzimy niektóre krzesełka obsadzone... Czy takiemu dużemu ON opłaca się włączać te wszystkie wyciągi? Ratrakowanie też kosztuje... Paula Kto i dla kogo wystawia te leżaki? By nie było łysej relacji, robimy sobie fotkę ze statywu Kolejna czerwona zaliczona! Świetna...a ponieważ nie mam się do czego przyczepić, to się czepię tych lanc na środku... ...a gdybym się tak zamyślił w czasie jazdy i czołowo zderzył z którąś, to co? I jak byłbym sam... Ludzi nie ma, to bym zszedł z tego świata w samotności na tej trasie a wieczorem przejechałby po mnie ratrak i zasypał śniegiem Jedziemy na dolną stację drugiej gondoli - tej z wczoraj Ooo są ludzie tam na dole 😮 Ta część ośrodka jest wyraźnie już miękka. Jadąc na sam dół - po raz pierwszy w życiu, tuż przed nartami wyskakują mi dwie sarny 😮 Masakra... ...niestety aparat mam w kieszeni Na pocieszenie robię sobie foto ze statywu przy tutejszej ruinie szopy bądź stodoły: Jeszcze trochę i jesteśmy na dole: Tutaj też zaliczamy wszystkie warianty tras, po których wczoraj nie jeździliśmy. Jeździmy sobie gondolą A po robocie... jest też nagroda - kawa! Jak widać - tutaj też pustki... Jak nic - to ośrodek widmo! Miękko i pusto... Zaliczamy wszystko... ...łącznie z przejazdówkami: Te tereny też: Paula na koniec By wrócić na czarną (stary WST) i czerwony wariant, bo tu jest najbardziej twardo. Katujemy te trasy do 15stej i nam się nudzi. Kończymy dzień mając na liczniku 70 km wg Endomondo. Przebieramy się, nastawiam nawigację na nasz pensjonat, tankuję (ropa po 1,24 EUR) i po 8 kilometrach jesteśmy na miejscu. Jak widać Internet jest, więc relacje będą na żywo. Jutro jedziemy na lodowiec - szukamy zimna i bardziej zimowych warunków. Dzisiaj mieliśmy typowe wiosenne narty... ciepłe, leniwe z śpiewającymi ptaszkami dookoła. Mam nadzieję, że na Moltku będzie też więcej ludzi - mamy dość tego samotnego narciarstwa Pozdrawiam serdecznie i do jutra!
  11. Bad Kleinkirchheim Ski Area - powtórka. Część 1 Dzisiaj z samego rana pakowanie - wykwaterowanie z hotelu. Świetne śniadanie, pożegnanie z Jackiem i Pawłem i w drogę na narty. Niestety wszystkie czynności poranne się przeciągnęły, więc jesteśmy spóźnieni 15 minut do wyciągu. Lądujemy pod częścią ośrodka, po której wczoraj nie jeździliśmy - parking pod gondolą retro Jak widać na samym dole niestety bardzo dużo wytopionego śniegu. Dzisiaj jest cieplutko. Przed 9wiątą jest już temperatura dodatnia, świeci intensywnie słońce i to zwiastuje dzień na miękkim. Śliczne graffiti na dolnej stacji kolejki. Wjeżdżamy na samą górę by za chwilę wciągnąć się jeszcze wyżej - orczykiem. Dzisiaj jeżdżę na SL. Z samego rana wszędzie sztruks! Do połowy tras twardo a nawet bardzo twardo. Na początek jedziemy trasą do gondoli spod której startowaliśmy - zaliczamy na początku dnia wszystkie warianty tego zjazdu. W ośrodku jak żywego ducha 😮 ON Widmo? Jest fajnie. Tak fajnie, że mimo tego, że obiecałem sobie dzisiaj nie robić wielu zdjęć, filmów - to niestety na koniec dnia okazuje się w pamięci karty - ilość: 214 😮 Jest szeroko, w lesie, trasa pofałdowana i ciekawa. W poniższej knajpce potem robimy przerwę lunchową - jemy pizzę Tym czasem w dół... Zmierzyłem GPSem - to ten wariant zjazdu ma 3,7km. Widok w stronę kamieniołomu: Krótki, wypłaszczony fragment: Końcówka trasy - na dole widać stację dolną retro gondoli. Kolorowe, małe wagoniki Po dwóch zjazdach: góra, dół ruszamy w dalszą część ośrodka. Staramy się jeździć trasami, których wczoraj nie zaliczyliśmy. Wszędzie sztruks i zero ludzi... ...to przerażające 😮 No i te warunki... Robię fotkę Pauli, bo aż głupio takie puste przestrzenie robić ciągle... Na liczniku mamy ok 30 km - pora na kawę CDN
  12. Dzień dobry Dzisiaj tuż po świcie, trochę chmurek, trochę błękitnego nieba. Za oknem ptaszki śpiewają, zaczyna się nowy dzień.
  13. Po testach - Bad Kleinkirchheim Ski Area. Część 2 Na dole gondola i niestety w dużej części wytopiona trasa Niestety jest już późno i słońce zrobiło swoją robotę. Po paru minutach jesteśmy na górze. Tutaj zdecydowanie fajniejsze widoki I znowu ludzi brak 😮 Nawet w knajpce, gdzie robimy przerwę kawową, luz. Puste stoliki, puste leżaki! Jacek kręci vloga, my sobie robimy żarty - jest fajnie! No i? Sztruks 😮 Tak - po tej stronie jeździmy kilkoma trasami gdzie do tej pory jeszcze nie było żadnego narciarza. Nie do wiary, a jednak fakt! Niektóre zjazdy, w szczególności o południowej i zachodniej ekspozycji mocno zmęczone ciepłem. Rzut oka na trasę wcześniejszego WST sprzed kilku lat: Początek czarny, a potem czerwień przechodząca w niebieski - naszym zdaniem sporo lepsza, dłuższa i bardziej urozmaicona trasa niż na tegorocznym WST. Dolna stacja: Wciągamy się na górę skąd taki oto widoczek: Widok w stronę jeziora i w stronę odległych Dolomitów. Tutaj też trasa "niechciana" przez narty 😮 Dojeżdżamy do starej gondolki Malownicza i od pierwszego wejrzenia ją polubiliśmy. Jedziemy dalej orczykiem po bardzo łagodnej części ośrodka. Na tym terenie dzieciaki mają swój narciarski raj Tutaj na szczycie robimy krótką pauzę i postanawiamy wracać - czas nagli. Jedziemy z Jackiem i Paulą gigant na czas i udaje się wygrać Zachwycamy się widokami. Tam gdzieś na horyzoncie najwyższy szczyt Austrii. Płotki lubię fotografować Testujemy kompletnie pustą trasę czerwoną w stronę jeziora: Widoczek: Wciągamy się na górę... I nawracamy... Zaliczamy trasę dawnego WST: Wciągamy się krzesłem w stronę gondoli, którą tu przybyliśmy i zaliczamy ostatni zjazd taką oto traską: Góra i środek - świetne... dół - manewrowanie pomiędzy przetopami. Ludzi nie spotkaliśmy żadnych 😮 Ponieważ do skibusa mamy nieco czasu, spędzamy miło czas dzięki @JC marboru w zatłoczonej knajpce 😮 Trzech Muszkieterów na przystanku skibusa Chyba się nie zgubiliśmy? Paula Kończymy ten świetny dzień Chłopaki jutro rano jadą do Polski, a my pakujemy auto i wracamy w to samo miejsce - by zaliczyć całość tras, których dzisiaj nie udało się zaliczyć. No i przejażdżka gondolką retro Po nartach przekwaterowanie i kolejne ośrodki... Pozdrawiamy serdecznie! PS. Nie wiem, czy będziemy mieli internet, więc jakby co, to dokończymy z Polski!
  14. Po testach - Bad Kleinkirchheim Ski Area. Część 1 Dzisiejsze testy nart na WST skończyliśmy lunchem ok godziny 11:30. Chwila odpoczynku i ruszyliśmy na zwiedzanie ośrodka. W zamyśle od początku mieliśmy przedostanie się do drugiej części znajdującej się po drugiej stronie miasteczka. Opuszczamy teren WST: Jedziemy po części znaną Pucharówką: W ośrodku o tej porze roku nie ma praktycznie narciarzy - trasy są bardzo dobrze przygotowane a ludzi zero 😮 Mimo, że w godzinach południowych temperatura w dolnych partiach jest dobrze plusowa - wszystko trzyma. Pod małą warstwą roztopionego śniegu jest twardo albo wręcz lodowo w górnych partiach, na dole przyjemnie - mięciutko ale nie za miękko. Płynie tylko na samym dole. Szeroko, równo - świetnie! Przedostajemy się do wiekowego już krzesła, do którego prowadzi ciekawy mostek: Na szczycie mamy możliwość zjazdu w dwie strony ośrodka - my usiłujemy dojechać do łącznika w dolinie. Oznaczenie tras jasne i klarowne w ośrodku: Trasy doskonałe! Górna stacja krzesła - udajemy się w stronę dolnej... Rzut oka od dołu - po prawej stronie snowpark: My jedziemy w dół świetną czerwoną trasą! Klimat leśnych tras narciarskich, to coś co bardzo lubię! Jedziemy... jedziemy... ...a końca nie widać 😮 Docieramy na sam dół, by przekonać się na własne oczy, że połączenie wyciągami i trasami z drugą częścią ośrodka nie działa Wiosna! Wracamy pod naszą startową gondolę, bo spod niej rusza skibus. Ten czeka na nas - i po chwili + 10 minut asfaltem jesteśmy na miejscu CDN
  15. marboru

    Worldskitest 2019

    Kolacja... I jeden głodny...
  16. marboru

    Worldskitest 2019

    WST dzień drugi Dzisiaj od rana humory dopisują wszystkim. Jest piękna pogoda, błękitne niebo i chłodno. Pod gondolką zjawiamy się ok 7:15... ...przygotowanie poranne stoku na dole (pytanie do Was: kto jest Mistrzem fotografii sztruksu? Jacek koniecznie chce mi zabrać forumowy chleb Kto był pierwszy pod wyciągiem, też nie będę dyskutował Szybko wsiadamy do wagoników i jedziemy w górę. @JC w pracy... U góry - zimno. Mimo pięknej słonecznej pogody jest chłodno. Powoli impreza dnia drugiego się rozkręca Jest twardo a stok przygotowany perfekcyjnie. My z Jackiem testujemy narty SL, Paula Open Space Pierwsze mam bardzo tajemnicze deski... WST i przedostatnia testowana narta Pauli - ale o jej teście nie będę pisał, sama napisze, wstawi zdjęcia po powrocie - teraz zmęczona po całym dniu odpoczywa. Początek naszej trasy - tutaj przeważnie testuję długi skręt. Teren wymiany nart: Szczęśliwa uczestniczka imprezy przed swoim pierwszym zjazdem dzisiaj - narty testowane widać. Grupa Open Space nie ma zaklejonych wierzchów nart. Paula ma do dyspozycji głównie szerokie dechy bądź takie o charakterystyce GS ale nie będących GSami z nazwy. Moje narty z dzisiaj wszystkie oceniam bardzo wysoko mimo tego, że różnice jednak są. Widoczność świetna, powierzchnia stoku idealna, więc test jest na pełnym speedzie! Test poniższej deski był przeze mnie bardzo wyczekiwany... Nasza trójka jeździ - Paweł stoi na stoku i robi nam zdjęcia z jazdy. Powinny wyjść naprawdę fajne Pozowaliśmy kilka razy Obok na trasie warunki z godziny 10siątej... Generalnie w ośrodku prawie nie ma ludzi 😮 Nasz testowy orczyk: JC po zakończonym zjeździe: Czas mija szybko i przyjemnie. Jadąc na orczyku wymieniamy się swoimi spostrzeżeniami i odczuciami z jazdy na poszczególnych deskach. Widzimy niestety różnicę w przygotowaniu sprzętu - niektóre firmy z tym sięnie postarały - to z pewnością będzie miało wpływ na oceny. Kończymy dosyć sprawnie - na koniec robimy sobie pamiątkowe zdjęcie z organizatorem imprezy - niestety brak okularów, gogli na oczach skutkuje zamkniętymi oczami Chyba będę zazdrosny… Jemy lunch i udajemy się na zwiedzanie ośrodka... ...ale o tym napiszę po kąpieli w zupełnie innym wątku Jacku - bardzo dziękujemy za zaproszenie na imprezę! Było świetnie i jeszcze na spokojnie po powrocie do domu napiszemy szerzej o naszych emocjach związanych z testem. Sam jestem bardzo ciekawy tekstu Pauli - bo w jej przypadku dzisiejsza jazda na nartach szerokich, długich i wymagających skończyła się euforią w stosunku do tego typu nart... WOW. Jestem zaskoczony takim przebiegiem sprawy. Zobaczymy...
  17. marboru

    Worldskitest 2019

    Pogoda dzisiaj już jest bez skazy. Lekki mróz i błękitne niebo Dzień dobry z Karyntii
  18. marboru

    Worldskitest 2019

    No i deserek...
  19. marboru

    Worldskitest 2019

    Pokaz mody. Kurtki ze spodniami i bielizna
  20. marboru

    Worldskitest 2019

    Kolejne talerze...
  21. marboru

    Worldskitest 2019

    Przystawka...i po przystawce! Jacek zjeść się bał 😮
  22. marboru

    Worldskitest 2019

    Dzień pierwszy testów... brrryyy jak zimno! Cały dzień testowania i 22 zjazdy jedną i tą samą trasą 😮 11 testując narty - 11 kamerując Vlogera w akcji Myślę, że materiał filmowy i sam Vlog będzie dla Was mega ciekawy oraz pokaże całą tą imprezę ze wszystkimi szczegółami, tym którzy chcieliby zobaczyć jak taka impreza dokładnie wygląda. Sam się nie mogę doczekać jak @JC sobie poradzi z ogromem zgromadzonego materiału...? ...mam nadzieję, że nie będzie wstawiał zdjęć, jak to powyższe na którym widać jakbym ktoś albo coś mnie skrzywdziło tuż przed zdjęciem Fotka z Mistrzynią Świata w Zjeździe - mega! Dzięki Ruszamy z tego oto wyciągu - start 7:15. Mapka ośrodka - niestety spora część tras jest nieczynna bądź częściowo nieczynna tak jak najsłynniejsza, tutejsza pucharówka - my i tak nią zjechaliśmy Rozpoczynają się testy. Jest mega zimno. Na początku dnia nawet trochę słoneczka i błękitu piędzi chmurami - później? Coraz gorzej. Niestety - jak widać nie każdy dzień trafiam w Alpach idealnie z pogodą. Początek trasy testowej jest dosyć łagodny ale niestety wąski. Przygotowanie idealne - warunki: twardo i w trakcie dnia bardzo twardo + zeskrobana warstwa lodu w postaci delikatnych odsypów. Powitanie i rozdanie pierwszych kart testowych: Dostaję, podobnie jak Paula do oceny narty z grupy High Performance. Na początek deski numer 305... kończę, również na tej samej narcie. Pierwsza oceniana jest dwa razy - na początku i na końcu testu. Nasza arena testów jest dość wymagająca. Początek: stromo z licznymi garbami... Pozostała część nieco łagodniejsza - generalnie jest bardzo szybko i wymagająco. Gondolka, która nas przywiozła na samą górę. W zasadzie w tym miejscu nasza trasa była najłagodniejsza. Oczywiście - foto grupowe, to już tradycja tej imprezy Kilka znanych osób: Jutro będziemy chcieli z Paulą testować narty z grupy SL. Górka i warunki na niej (twardo) są dla takiej grupy narty najodpowiedniejsze. Teraz chwila relaksu, a po kolacji pokaz mody Spróbuje "na żywo" coś wrzucić z tego wydarzenia. Pozdrawiamy serdecznie. marboru i Paula PS. Paula jest zachwycona imprezą, aktualnie bardzo zmęczona odpoczywa - pełną relację obiecała, że napisze po naszym powrocie. Wiele, bardzo wiele emocji jej towarzyszy w trakcie testów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...