Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marboru

VIP
  • Liczba zawartości

    7 223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    599

Zawartość dodana przez marboru

  1. @Góral spod Skrzycznego wiesz jak to z cierpliwością jest... W marcu Darku, to ja w te Dolomity z Wami na narty, na rowerze pojadę W każdym bądź razie, po tygodniu z nowym cyklem treningowym jest zdecydowanie lepiej Samopoczucie rośnie z każdym dniem. Wczoraj razem z Paulą nawet pokusiliśmy się o rehabilitację w pięknych, wiejskich okolicznościach przyrody. Korzystając z tego, że imieniny były Stanisława - odwiedziliśmy Dziadków i Dziadka z prezentem. Przy okazji wybraliśmy się na dłuższy spacer - to dłuższy oczywiście w cudzysłowie Pokonałem jednorazowo kilometr dwieście metrów - zmuszając nieco nogę to wysiłku A okoliczności przyrody? Takie: Na początku trochę terenu w starym sadzie: ...a potem po równym i naszej asfaltowej, szosowej trasie rowerowej Czyż nie wyglądają pięknie nasze, mazowieckie niziny? Było fajnie. Trzy godziny w odwiedzinach na wsi było dla mnie, po ponad miesiącu siedzenia w domu, olbrzymią przyjemnością. No i zdjęcie koteła... To specjalnie dla Ciebie @johnny_narciarz, Ty lubisz tego typu Lwy pozdrawiam marboru
  2. marboru

    Rowerowe eskapady - relacje

    @surfing Tatry Zachodnie rowerowo - to również krąg moich zainteresowań - dzięki za relację Fotka z rzepakiem - bomba. Gratuluję i czekam na dalsze, Wasze, rowerowe ślady. pozdro marboru
  3. @johnny_narciarz jak Cię ten kolarz widmo gonił, to nie rozglądałeś się za cmentarzem? Ja kiedyś miałem wieczorną jazdę taką na 80 km z Radomia do Iłży... było po pracy i to chyba wrzesień był - czyli ciemno. Jestem już na powrocie, Iłżę minąłem... ciemno dookoła, moje lampki słabe... las, mijam cmentarz wjeżdżam znowu do lasu - mgła... i nagle na środku drogi, coś się z tej mgły wyłania - jakaś postać na środku drogi. Duch myślę sobie nie ma żartów... no ale jadę dalej... Skręcam w lewo... postać rozkłada ręce, tak jakby chciała mnie złapać, ja w prawo - postać w prawo... Serce na ramieniu myślę - dusza potępiona jakaś chcę Borutę, grzesznika złapać W ostatnim momencie manewr kierownicą i mijam faceta w szarym robotniczym uniformie Pijany w trzy d. Uffff Jadę dalej, dojeżdżam do wsi, a tam budowę skończyli jakiegoś budynku i mocno zakrapiana impreza alkoholowa z grillem. Ottt taka przygoda z duchami
  4. Kolejna wizyta u rehabilitanta i zmiana jego nastawienia Okazało się, że w obwodzie - najszersze miejsce na udzie - utrata masy mięśniowej 4 cm obwodu... przy kolanie 1 centymetr i wygląda to źle. Kazał jeździć na rowerze stacjonarnym, chodzić na basen - ćwiczyć więcej, używać jednej kuli. Na chwilę obecną stosuję jedynie więcej ćwiczeń, dlaczego? Lekarz prowadzący powiedział, że do końca 6 tygodnia zero roweru, zero mocniejszych obciążeń nogi a jeśli chodzi o chodzenie o kulach, to albo wcale, albo o dwóch - absolutnie nie o jednej. Do 10 maja (kolejna wizyta u lekarza) mam zamiar stosować się to zaleceń tej osoby z tych dwóch. Do rehabilitanta tracę zaufanie i chyba po 10 maja nastąpi zmiana. Ponieważ piękna pogoda, z ćwiczeniami przeniosłem się na trawnik Po przeczytaniu mnóstwa materiałów, filmów na YT postanowiłem wprowadzić sobie mocniejszą wersję rehabilitacji mięśni chorej nogi. Treningów mam teraz kilka: 4 razy po 45 minut w ciągu dnia ćwiczenia z piłką, naprzemiennie (co drugi dzień) spacery o kulach minimum 1 kilometr i ćwiczenia w wodzie minimum 25 minut. Po kilku dniach zmiany cyklu ćwiczeń czuję, że są spore, pozytywne zmiany. Zakwasy bolą Relaksuję się cały czas głównie w W3: Sprzęt do dalszej części rehabilitacji jest. Czekam na pozwolenie... ...choć gdy się przymierzałem, to na chwilę obecną zgięcie w kolanie (ok 100 stopni) nie pozwala mi na kręcenie bez odczuwania bólu Wczoraj pierwsza krótka wizyta u znajomych Jeden wyjazd i wyrwanie się w inne otoczenie i tyle radości! Ciągnie wilka do lasu i do piłki... ...najczęściej uprawiana dyscyplina "sportowa" teraz, to skrable Kalorii do organizmu dostarczam cały czas i... ...niestety chudnę - inaczej tracę masę. Myślę, zmiana wagi o 5 kilogramów, to głównie straty w nodze Pozdrawiam serdecznie marboru
  5. Dzisiaj miałem mega, mega niespodziankę! Kontuzjowanego i w trakcie rehabilitacji odwiedził mnie, na powrocie z ultramaratonu sam Mistrz @johnny_narciarz z Małżonką Opowiedział wszystko dokładnie jak było w trakcie wyścigu, pokazał navi Garmina, które sobie ostatnio sprawił. Dał dotknąć medalu i w ogóle muszę Wam powiedzieć... ...nic te 562 kilometry nie ruszyły naszego Herosa! Forma doskonała, zmęczenia zero - Maciek myślę, że Północ - Południe pęknie jak banieczka mydlana Bardzo dziękuję za tą niespodziankę i za odwiedziny! Było mi niezmiernie miło - super, super, super! Dziękuję Przyjacielu. Trzymajcie się ciepło, trzymamy z Paulą kciuki... wiecie za co. Będzie wszystko dobrze
  6. @johnny_narciarz super! W końcówce zdecydowanie też pomógł wiatr. Całe szczęście, że też żadna burza się nie przytrafiła, bo to byłoby utrudnienie. W Radomiu i pobliżu ok 8 rano przechodził front, a to w linii prostej do Ciebie było stosunkowo niedaleko. Miło było popatrzeć na numer 125 Jeszcze raz gratulacje! Super wynik i piękna przygoda.
  7. Ćwiczenia z piłką wyraźnie mi służą Nareszcie poczułem, że mam mięśnie w operowanej nodze - zakwasy! Robię sobie teraz 3 sesje treningowe, w ciągu dnia, po 25 minut. To zdecydowanie wystarcza. Bardzo powoli ale czuję, że zachodzą pozytywne zmiany. A dzisiaj? Dzisiaj pełen relaks Odpoczynek... Nie pamiętam już kiedy tyle miałem czasu by ten czas aż tak zwolnił... Oczywiście wolelibyśmy gdzieś aktywnie spędzać czas - no ale po naszych kontuzjach obydwoje potrzebujemy ładowania baterii No i systematycznie przeglądam i czytam klasykę komiksu, której ostatnio przybyło nieco w biblioteczce Ciepło, piękna pogoda...aż człowiekowi serce rośnie... Przed słońcem chowam się pod jabłonią... ...w której praca wre i naturalna muzyka wycisza. Jutro rehabilitacja. pozdrawiamy serdecznie marboru i Paula
  8. @johnny_narciarz brawo!!!! Jesteś Wielki Gratulacje. Mistrzu czekamy teraz na opis i sprawozdanie z imprezy.
  9. Stare czasy... ...na wczorajszym koncercie być nie mogłem A zaskoczyli publikę Dżemem i Wechikułem Czasu
  10. Ostatni odczyt czasu i kilometrażu: Czas 26:02:07 Kilometry 467. Klasyfikacja - wszyscy: 124, SOLO 43. BRAWO!!!!
  11. Chyba znowu Maciek trochę pobłądził albo zajechał do sklepu w Ludwinowie... Końcówka wyraźnie daje się naszemu @johnny_narciarz we znaki Ostatnia klasyfikacja: Wszyscy miejsce 124. SOLO 44. Trzymamy kciuki by dojechał!!!! Go Go Go Maciek!!!!!!!!!! PS. Oby mu się burza nie przytrafiła... Radom, to w linii prostej ponad 100 km od Ultramaratonu, a mnie obudził deszcz i pioruny
  12. www.monitoringpw.1008.pl Po prawej stronie są dane. Trzeba go szukać na mapce. Numer 125 Grubo już ponad 330 km za nim... cały czas się pnie do góry Już jest za Janowem Lubelskim.
  13. Za Maćkiem ponad 12 godzin jazdy. Ma punkcie kontrolnym, który minął w 11 godzinie 58 minucie na jego liczniku było 258 km Gdyby utrzymał tempo, to spokojnie ukończy ultramaraton w limicie czasu 30 godzin. Na punkcie kontrolnym klasyfikacja: Wszyscy: pozycja 81 miejsce, poprawił pozycję o 5 miejsc SOLO: pozycja 37. GO @johnny_narciarz GO!!!
  14. Jest już za Hrubieszowem Ostatnie dane stanowią, że zajmuje 86 pozycję na 150 startujących - to jest niezły wynik jak na debiut W Klasyfikacji SOLO na 50 startujących pozycja 36. Super Maciek!!!! Trzymamy kciuki i obserwujemy z Paulą.
  15. marboru

    Rowerowe eskapady - relacje

    @surfing piękna trasa rowerowa Widoczki świetne! Dzięki za relację i napisz proszę, czy rowerem szosowym można planować wyjazd tam? Wszędzie asfalt, czy też szutry? @johnny_narciarz, @Bumer, @kmarcin - zarażam rowerem szosowym w wydaniu fitness Od wczoraj szczęśliwym posiadaczem takiego oto bajka jest Michał Góral ze Starego Sącza - do tej pory zatwardziały rowerzysta MTB skusił się na nieco inną wersję hobby. Rowerek podobny do mojego Giant FastRoad Colmax2 2018. Karbonik na Tiagrze w oryginalnym malowaniu
  16. I cały czas piękna pogoda jak na złość... ...człowiek siedzi w domu, zerka za okno i go nosi ...a tu niestety kibel. 43 lata skończone... 44 rok rozpoczęty w starym image z brodą. Broda nie przetrwała - przeszkadzała, to obciąłem. Została fotka na pamiątkę @wojgoc prosił o zdjęcie trawnika. Proszę: Trawnik średnio zadbany i obcięty przez Tatę. Ja przy okazji też nieźle się zmęczyłem kuśtykając o kulach przy roślinach. Parę rzeczy udało mi się zrobić - niestety kosztowało to bardzo wiele energii. Po półtorej godzinie w ruchu, o kulach - byłem wypompowany Rehabilitacja została wzbogacona o nowe narzędzie Piłka Pauli przywieziona do domu - prawda, że piękny kolor? Ćwiczę nadal i mam wrażenie, że bardzo malutki postęp jeśli chodzi o odbudowę mięśni Większy ruch mam nadal w wirtualnym świecie... ...a w czerwcu marzy mi się pierwsza aktywność i kajaki. Pozdrawiam z "więzienia" Wszystkich i korzystajcie z tej pięknej wiosny za mnie. marboru
  17. Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko ok? Właśnie przeczytałem, że jakieś miałeś przygody w Szwajcarii ostatnio... Oby nie związane ze zdrowiem i kontuzjami. Pozdro serdeczne!
  18. @Mitek współczuję bólu, który musiałeś znosić Przy kolanie boli...ale przy biodrze pewnie bez morfiny się nie obyło? Moja i Pauli koleżanka jakieś 8 miesięcy temu robiła biodro - również w Warszawie. Nie wiem dokładnie gdzie ale już śmiga jak młoda sarna Zdrowia i jeszcze raz szybkiego powrotu do zdrowia! Pozdrawiam serdecznie. PS. @marionen Mario i obyś nigdy nie musiał leżeć w szpitalu
  19. Paula jest Strongwomenem Wczoraj też się rehabilitowała i fachowiec powiedział, że super wszystko. Ja siedzę w domu a Ona chodzi regularnie na basen - to jej wyraźnie pomaga Na rower ma zakaz wchodzenia - zrost w obojczyku zbyt kruchy jeszcze. Zdrówka dla Izy! Trzymamy kciuki, że wszystko będzie ok. Pamiętaj, że w razie czego - służymy swoją pomocą @johnny_narciarz ciśnij tam za nas na maksa Za mnie, za Paulę i za Izę!
  20. @Mitek jak rozumiem "łatasz stare tematy"? Tych tematów miałeś sporo w ostatnim czasie Oby było z górki i do przodu! Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i mało bólu. Mam nadzieję, że zabieg, który przeszedłeś pozwoli Ci na większy zakres jazdy na nartach i w innych aktywnościach Trzeba się cieszyć tym co można i czego się chce. Większość spraw tkwi w głowie A akurat w naszych głowach jest dobrze poukładane Zdrówka jeszcze raz! Powodzenia w dochodzeniu do siebie.
  21. Od operacji minęło już 3 tygodnie i dwa dni - pora coś napisać Wczoraj ponownie byłem na rehabilitacji - zgięcie nogi w naprawianym stawie wzrosło od 90 stopni o jakieś 15. Wszystko się goi fajnie i dostałem do robienia kolejne trzy ćwiczenia na dużej piłce - pozycja leżąca i główna praca nad mięśniami, które niestety zanikły i mimo tego, że co dwie godziny regularnie wykonuję wszystkie zadane "wygibasy" mięśni nadal nie ma Wraca za to motoryka. Nogą coraz swobodniej manewruję, przesuwam, przestawiam - coraz wygodniej i normalniej mi się śpi. Wraca pewność, ale niestety wraz z pewnością mam sytuacje, w których urażam się w nią i wówczas pojawia się punktowy ból. Spada mi czujność... i właśnie przed tym, by ona nie spadała wczoraj przestrzegł mnie rehabilitant. Ryzyko ponownego urazu i rozwalenie przeszczepu do 3-4 miesięcy jest duże. 2 tygodnie i 5 dni - tyle jeszcze nie mogę obciążać operowanej łąkotki. Chodzę o kulach coraz częściej - mogę niewielkie dystanse ale staram się to robić regularnie. Do tej pory udało mi się przejść w taki sposób 4 spacery od 300 do 500 metrów. Sporo mam z tego frajdy, bo pogoda piękna i wiosna rozkwita pełną gębą. Magnolia w moim ogrodzie: Także jeśli chodzi o aktywność fizyczną, góry itd. - w chwili obecnej tylko w wirtualnym świecie Sporo czasu dla zabicia nudy spędzam grając w dodatki do Wiedźmina 3. Kulas jest w tej chwili obklejony taśmami. Czemu ma to oklejenie służyć - głównie rozejściu się pozostałości obrzęku i opuchlizny. Trochę ma wspomagać i trzymać boki kolana. Co dalej? Do momentu wygojenia łąkotki spokój, cierpliwość, brak obciążeń nogi i forsowania się... ...czyli luz. Co jest dla mnie najtrudniejsze? To właśnie to, że nie mogę podjąć intensywnych i mocnych treningów Co dalej? Pogoda za oknem. Jak ja bym pojeździł na rowerze, popływał na kajaku, może jeszcze wyskoczył na Kasprowy...a może zwyczajnie poszedł na długą wędrówkę w Góry. A tak? Uziemienie totalne ehhh jakże mi szkoda tego czasu. Miało przecież padać Pozdrawiam serdecznie marboru
  22. @johnny_narciarz gratulacje! Tłustym tyle pociągnąć, to wielki wyczyn! Po relacji mam wrażenie, że trochę za mocno zacząłeś pierwszy, dłuższy fragment trasy. To na moje oko miało duży wpływ na dalszy przebieg jazdy i odcięcia organizmu. Do tych 510 km musisz zastosować odpowiednie tempo i taktykę. Na szosie będzie lżej, ale taki dystans nie jest łatwy nawet dla szosowców robiących w sezonie po 30 000 km. Jeden z mi znajomych jeżdżący podobne przebiegi w roku, w wakacje podjął próbę zrobienia za jednym zamachem 500 km... Skapitulował na 406 km z tego co pamiętam. Biorąc pod uwagę powyższe, mimo tego, wierzę, że dasz radę. Odpowiednie tempo, żywienie, picie i kontrola by nie dopuścić do odwodnienia, wypoczynek to podstawa - taktyka. Determinację, hart ducha masz! Jesteś uparty i wytrwały. Twoje szanse oceniam wysoko. Będę trzymał kciuki Pozdro!
  23. @Lokibalboa dzięki Sorry za brak precyzji - Fisa odpuszczam. Jak dojdę do pełnej formy po zabiegu, to, z @artixsię może wybierzemy we dwóch oby zdrowie pozwoliło. Pozdrawiam.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...