-
Liczba zawartości
218 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
16
Zawartość dodana przez Szymonidius
-
ATOMIC METRON B5i-jaki odpowiednik w sezonie 2009/2010 ?
Szymonidius odpowiedział lorjar → na temat → Dobór sprzętu
Właśnie mnie też dziwi trochę polityka Atomica, bo Metrony B5i to był udany model. Na aukcjach aż roi się od wszelkich sl i gs, a B5i jest jak na lekarstwo. Może Atomic świadomie zrezygnował z takiej narty, bo mnie ona zastępuje slalomkę i jest bardziej uniwersalna i mogłaby być jako jedna para, a tak kupując slalomkę, kupimy jeszcze jedną parę na gorsze warunki, albo na wypady poza trasę. Co do Duela XL, to jest to narta, która również bardzo mi się spodobała i trochę podobna do Metrona, jednak mnie podchodzi bardziej B5i, bo bliżej mu do slalomki, a taka charakterystyka bardziej mi odpowida. Jeśli chodzi o Xenony Xi 10, to zjechałem na nich kawałeczek w kwietniu tego roku i podobnie jak B5i zrobiły na mnie pozytywne wrażenie do tego stopnia, że w związku z problemem zakupu B5i wczoraj kupiłem właśnie Xenony Xi 10. Jak uda mi się w tym tygodniu gdzieś pośmigać, to coś więcej o nich napiszę. Strasznie jestem ciekaw jakie będzie wrażenie po niedawnej jeździe na Metronach i Duelach. -
ATOMIC METRON B5i-jaki odpowiednik w sezonie 2009/2010 ?
Szymonidius odpowiedział lorjar → na temat → Dobór sprzętu
Jak już pisałem w innych wątkach jeździłem na B5i z sezonu 06/07 i 08/09. Mogę polecić te narty z czystym sumieniem. Sam szukam takich 172 cm. Jeśli chodzi o następcę to obecnie Atomic chyba nie ma podobnej narty. Sam się nad tym zastanawiałem i kupiłem sobie Nomada Blackeye Ti zasugerowany WorldSkiTestem, ale to zupełnie inna narta i zdecydowanie wolę Metrona. -
Pogodnych i spokojnych Świąt oraz wszystkiego dobrego w nadchodzącym Nowym Roku życzę wszystkim forumowiczom:)[ATTACH]953[/ATTACH]
-
Jaka długość nart (Metron B5i, Xenon XI 10)
Szymonidius odpowiedział Szymonidius → na temat → Dobór sprzętu
Zgadza się, temat stary. Ale... Między czasie zamówiłem Metrony B5 2 pary (162cm i 172cm), bo nie byłem zdecydowany, co do długości. Miałem nadzieję wypróbować je na ostatnim wyjeździe, w Livigno. Niestety firma, u której to zamówiłem zawaliła sprawę i nie dostarczyła nart na czas. Musiałem na szybko kupić inne, a oni zadzwonili dzień przed wyjazdem, że wysyłają właśnie kuriera. Podziękowałem im, bo mnie wkurzyli no i teraz nadal szukam B5. Jednak chyba zdecyduję się na 172 cm, bo w Livigno jeździłem na B5 kolegi 162cm i na Duelach XL 176 cm. Te drugie lepiej sobie radziły poza trasą. Więc myślę, że te 172 to będzie dobry wybór, bo nie zmieni zbytnio jej zachowania na przygotowanych trasach, a poprawi jazdę np. w głębokim śniegu. No chyba, że między czasie kupię Xenony, albo znowu coś innego. Ogólnie mało jest zeszłorocznego modelu na rynku. Jak ktoś ma na zbyciu Metrony B5i 08/09 172 cm to jestem zainteresowany. -
SG Women Kathrin Zettel Tina Maze Kathrin Holzl SL Women Maria Riesch Suzanne Riesch Sarka Zahrobska DH Men Carlo Janka Michael Walchhofer Werner Heel
-
Dzisiaj oglądając slalom zauważyłem, że zwycięzca slalomu Rainfried Herbst, trzyma w ręce Blizzardy GSR.[ATTACH]948[/ATTACH]Na początku mnie to trochę zdziwiło, ale po przejrzeniu powtórki zobaczyłem, że slalom jechał oczywiście na SL.[ATTACH]949[/ATTACH]To była szybka zamiana bo zaraz jak zjechał to trzymał już w ręce inne narty. Domyślam się, że chodzi tu o marketing. Sam mam takie GSR i jest to bardziej cywilna odmiana zawodniczych nart gigantowych i pewnie one sprzedają się w większych ilościach, ale jak jechał slalom to mogli mu, chociaż dać SLR. Ciekawi mnie czy są to celowe zabiegi, czy akurat dali mu takie narty, bo akurat były pod ręką.
-
To chyba przypadłośc wszystkich nart o takim lub podobnym taliowaniu. Zresztą była już mowa o tym w wątku o slalomkach. Ja przez cztery lata jeździłem tylko na tego typu nartach bo wydawały mi się idealne. Dopiero w tym roku miałem okazję pojeździć na nartach o charakterystyce zbliżonej do gigantowych i tu różnica w zachowaniu się narty podczas szykiej jazdy jest duża. Dlatego też jako drugą kupiłem sobie właśnie nartę gigantową.
-
Ja miałem SL9 170cm (przy moich 184 cm), a w zesłym roku miałem okazję pojeździć na SL10 165 cm. Narty bardzo podobne. Napewno SL10 nie jest nartą bardziej wymagającą od SL9. Z własnego doświadczenia wydaje mi się że jest nawet odwrotnie. Jeśli szukasz narty twardszej, wymagającej większej siły, to weź SL11. Róznica będzie bardziej odczuwalna niż zmiana długości. Na SL12 nie jeździłem, więc się nie wypowiadam. Sam mam natomiast starą SL11 165cm i kiedy zmieniłem na nią SL9 170 cm to różnica była dosyć duża.
-
Wow, tabelka to mistrzostwo świata.
-
Panie: Superkombinacja 1.RIESCH Maria 2.PEARSON Anija 3.VONN Lindsey Zjazd 1.BRYDON Emily 2.VONN Lindsey 3.RIESCH Maria Supergigant 1.VONN Lindsey 2.RIESCH Maria 3.GOERGL Elisabeth Panowie: Supergigant 1.WALCHHOFER Michael 2.LIGETY Ted 3.RAICH Benjamin Zjazd 1.CUCHE Didier 2.JANKA Karlo 3.WALCHHOFER Michael Gigant 1.LIGETY Ted 2.JANKA Carlo 3.RAICH Benjamin Slalom 1.KOSTELIC Ivica 2.GRANGE Jean-Baptiste 3.HERBST Reinfried
-
Livigno 5-12 grudnia 2009
Szymonidius odpowiedział Szymonidius → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Na pewno sie poprawię, na usprawiedliwienie dodam, że do końca nie wiedziałem, czy uda mi się pojechać, wszystko załatwiałem w ostatniej chwili. Gdyby to był wyjazd całkowicie prywatny, to byłoby inaczej. W dodatku cały ten kurs instruktora mnie trochę zestresował i czasu było mało. Z drugiej strony dla chcącego... i jakoś można by się było spotkać. Biję się w pierś, a relację z WZF oczywiście czytałem. -
W ubiegłym tygodniu miałem okazję ponartować w Livigno. Był to mój pierwszy wyjazd do Włoch na narty, więc nie będę go porównywał do innych ośrodków narciarskich w tym kraju. Na pewno nie jest to jakiś wielki kurort, ale na tydzień jazdy wystarczy całkowicie. Oczywiście, jeśli ktoś lubi jeździć codziennie inną trasą, to może być zawiedzony. Ja jednak mimo, że objechałem chyba wszystkie, to nie czuję się znudzony i chętnie bym tam jeszcze pojeździł. Przeważają trasy czerwone, potem niebieskie i najmniej jest oczywiście czarnych. Samo Livigno położone jest pomiędzy dwoma terenami narciarskimi. Mottolino i Carosello. Nie ma między nimi bezpośredniego połączenia, ale można przejechać w ciągu 15 min skibusem bez większego kłopotu. W ciągu dnia skibusy są raczej puste, gorzej jest natomiast z powrotem, gdy wszyscy zaczynają wracać, zdarza się, że są pełne i w ogóle nie zatrzymują się na pośrednich przystankach. Jeżdżą za to bardzo często i nie trzeba długo czekać na kolejny. W środku wiszą mapy z trasami i tablice LCD z nazwą kolejnego przystanku, więc nie można się zgubić. W okresie free ski w samym Livigno możemy poczuć się jak na Krupówkach, wszędzie słychać język polski i mnóstwo Polaków. Dla jednych będzie to zaleta, a dla innych wręcz przeciwnie. Miejscami daje się jeszcze słyszeć język naszych południowych sąsiadów. Dodatkową atrakcją tej miejscowości są sklepy Duty Free. Oczywiście tłoczą się w nich Polacy pakujący do koszyków butelki Finlandii, czy Ballantine’sa (JW 8eur, Metaxa 6,7eur). Sam osobiście nie wypuszczałem się do sklepów, bo nie było na to czasu. Może z wyjątkiem ostatniego dnia. Z uwagi na to, że nasz wyjazd był kursem na instruktora, cały dzień był zagospodarowany. Na stoku 8:30 i jazda do zmroku z małą przerwą. Po nartach zajęcia z teorii i człowiek padał do wyra zmęczony. Na co dzień staram się dbać, o jako taką formę, ćwiczę w domu, każdego tygodnia od 12 lat chodzę grać na salę w siatkówkę i w "nogę", a jednak to chyba za mało, albo to już wiek robi swoje. Po powrocie czułem wszystkie mięśnie, jak przy grypie, ale przynajmniej wiem, że wykorzystałem te 6 dni maksymalnie. Wyjeździłem się do bólu, w przenośni i dosłownie. Nogi, a dokładnie golenie mam tak zdarte, jak nigdy dotąd. Wyjeżdżając z Livigno pierwszy raz nie miałem ochoty już więcej jeździć (wstydzę się tego teraz;)). Jednak po trzech dniach od powrotu już myślę o weekendzie na nartach. Nie wiem tylko, czy moje nogi się zagoją. Ogólnie cały wyjazd bardzo udany. Pogoda dopisała, no i co najważniejsze egzamin zdany:). Jedynym minusem tego wyjazdu była podróż autokarem. Skusiłem się na to pierwszy raz i prawdopodobnie ostatni. Ja też lubię się integrować w podróży, ale jest chyba jakiś umiar. Śpiewy, krzyki i spacerowanie między siedzeniami z trunkami przez całą drogę (tj.15 godzin) potrafią wkurzyć każdego. I tu mała nauczka i przestroga: nie zajmować nigdy miejsca w pobliżu toalety. Do Livigno na pewno jeszcze wrócę i też na free ski, ale tylko własnym samochodem:). Przy okazji tego wyjazdu miałem okazję pojeździć na kilku fajnych deskach: moje wrażenia tutaj http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=9855. Fotki z wyjazdu są tutaj http://www.skionline.pl/forum/gallery/browseimages.php?c=22&userid=7743, lub tutaj http://picasaweb.google.pl/Szymonidius/Livigno2009#w większej ilości. Wkrótce będzie jeszcze filmik.
-
Podczas zeszłotygodniowego wyjazdu do Livigno miałem okazję pojeździć na kilku całkiem fajnych nartach: Atomic Blaceye Ti, Atomic Metron B5i, Rossignol R9S Ti Oversize, Duel 4 WIN SL, Duel XL, Kneissl RED STAR, Blizzard GSR MAGNESIUM IQ. Moje wrażenia przedstawiam poniżej. Atomic Blackeye Ti - ta narta zaskoczyła mnie, bo po opisie z WorldSkiTest spodziewałem się od nniej więcej. Bez wyraźnych wad, ale też niczym specjalnie mnie nie zachwyca. Przyzwyczajony do SL11 i raczej krótkich skrętów miałem z nią mały problem. Z drugiej strony to przecież inna narta i do nieco innej jazdy. Co udało mi się zapamiętać na plus to dobre trzymanie krawędzi i stabilne zachowanie w dłuższym skręcie. Jako jedyna para raczej nie dla mnie. Dodatkowo jeździłem na niej pierwszego dnia tylko po przygotowanych trasach i jak to bywa przy pierwszych zjazdach w sezonie nie wszystko jeszcze wychodzi jakby się chciało, szkoda, że nie było już czasu pojeździć na niej pod koniec wyjazdu w mokrym miękkim śniegu, albo poza trasami. Dam jej jeszcze jedną szansę i zabiorę na kolejny wyjazd. Atomic Metron B5i - Według mnie numer jeden w tym zestawieniu. Mały promień 11m (dł. 162 cm) i duża powierzchnia (131 / 76 / 115) sprawiają, że dla mnie jest najbardziej uniwersalną. Zarówno na wyratrakowanej trasie jak i w gorszym terenie sprawdziła się znakomicie. Spróbowałem nią jazdy w małych tyczkach i poradziła sobie całkiem dobrze. Bardzo łatwo wchodzi w skręt. Przy większych prędkościach trochę mniej stabilna od Blackeye, ale może przy większej długości było by trochę lepiej. Ja miałem 162 cm, a przy moich 184 cm wzrostu może lepsza by była 172 cm. Dla siebie poszukam raczej tej dłuższej. Parę razy wyjechałem nią poza trasę i było równie dobrze o ile nie lepiej. W zeszłym roku jeździłem na starszym modelem B5i po mokrym wiosennym śniegu i już wtedy przekonałem się do niej. Tegoroczne jazdy utwierdziły mnie, że to jest to, czego szukam. Rossignol Radical R9S TI Oversize – typowa slalomka, ale... jak przesiadłem się na nią z mojego starego Atomica SL11 to wydawała mi się dużo przyjemniejsza i łatwiejsza. Już nawet myślałem o zmianie Atomica właśnie na nią. Teraz jednak chyba wybrałbym Metrona B5i, (model 07/08 118-67-107 nowsze modele są trochę szersze) Duel 4 WIN SL - narta komórkowa, raczej dla zawodników, Dla mnie tylko na godzinę góra dwie, a nie cały dzień jazdy, świetna w szybkim krótkim skręcie na twardym śniegu. Tu trzeba naprawdę się starać cały czas na pełnych obrotach. Najbardziej podobna do mojej starej SL11 tylko chyba bardziej dynamiczna. Wydaje mi się że jestem za lekki i za słaby fizycznie dla tej narty. Duel XL - drugi obok Metrona mój faworyt. Bardzo uniwersalna, świetna do jazdy po świeżym śniegu i nie do końca wyratrakowanych trasach, z uwagi na długość, którą ja miałem 176 cm pojechałem sobie w niej giganta na zawodach. Trasa była dosyć nierówna i bardziej przypominała slalom, dlatego wydaje mi się, że to był dobry wybór. Szersza od Blackeye, ale wydawała mi się równie stabilna w szybkich długich skrętach. Bezkonkurencyjna poza trasą. Co prawda nie jeździłem w głębokim puchu, ale po nieubitym śniegu. Szkoda, że dosyć droga. Kneissll RED STAR - Przyjemna narta, ale jechałem nią tylko jeden zjazd na koniec dnia po przesiadce z Duela, Sl4 i było to jakby ściągnąć buta narciarskiego i założyć zwykłego po całym dniu jazdy. Jeden zjazd na koniec męczącego dnia nie pozwala mi cos więcej o niej powiedzieć. Chętnie bym jeszcze na niej pojeździł. Blizzard GSR MAGNESIUM IQ - Bardzo lekka i zwinna narta. Dawno nie jeździłem na narcie o promieniu powyżej 17m i muszę przyznać, że byłem mile zaskoczony jej zachowaniem. Szybko wchodzi w skręt i sunie jak po szynach. Dużo bardziej stabilniejsza i szybsza od, Blackeye który ma podobny promień. W sam raz do amatorskiego giganta i szybszej całodziennej jazdy. Chyba sobie ją zostawię, jako drugą parę. Podsumowując z opisanych nart wybrałbym Metrona B5i, osobiście wolę jazdę krótkimi skrętami od szybkich długich łuków i nie koniecznie po przygotowanych trasach. Do B5i jako drugą parę wybieram Blizzard GSR. Gdybym miał się zdecydować tylko na jedną parę to może byłby to Duel XL. P.S. Podziękowania za nartki dla Marcina i Darka.
- 5 odpowiedzi
-
- 13
-
-
Narty nie są na sprzedaż, ale nowe kosztują 1600 euro.
-
Rozglądając się w tym tygodniu za nartami spotkałem takie cuda:[ATTACH]914[/ATTACH]z ciekawości znalazłem nawet stronę producenta:http://www.boheme.fr/GB/eng.htmlCzy może ktoś miał okazję jeżdzić na takich nartakch, bo ceny tych desek to jakiś kosmos.
-
A w sezonie 05/06 była slalomka o promieniu 14.5m dla 165cm i radziła sobie całkiem nieźle http://www.skionline.pl/worldskitest/?co=test2005&id_testu=254. Z promieniem 14m też można pojechać slalom. Oczywiście czasy się zmieniają i teraz już się takich nie robi.
-
Pytanie o ochraniacze do jazdy w tyczkach
Szymonidius odpowiedział Szymonidius → na temat → Sprzęt narciarski
Popytam jeszcze wsród znajomych instruktorów. Oni też mieli takie egzaminy. -
Pytanie o ochraniacze do jazdy w tyczkach
Szymonidius odpowiedział Szymonidius → na temat → Sprzęt narciarski
Będę miał egzamin na instruktora i napisali że trzeba mieć ze soboą ochraniacze. -
Pytanie o ochraniacze do jazdy w tyczkach
Szymonidius odpowiedział Szymonidius → na temat → Sprzęt narciarski
Powiem szczerze że zastanawiałem się trochę nad zamiennikami np. piłkarskimi, ale z tymi butelkami, to na to bym nie wpadł. Myślałem że jak można pożyczyć narty, a nawet kask to i może mają gdzieś ochraniacze. Do wyjazdu jeszcze tydzień i będzie trzeba na coś się zdecydować. -
DH Men 1. Michael Walchhofer 2. Bode Miller 3. Didier Cuche SG Women 1. Tanja Poutiainen 2. Kathrin Zettel 3. Tina Maze SG Men 1. Didier Cuche 2. Aksel Lund Svindal 3. Ted Ligety SL Women 1. Maria Riesch 2. Tanja Poutiainen 3. Lindsey Vonn
-
Czy można gdzieś wypożyczyć ochraniacze do jazdy w tyczkach? Z tego, co widziałem to komplet (golenie, przedramię, kije) kosztuje ok. 400 PLN, a mnie będą potrzebne tylko na jeden wyjazd.
-
Ja byłem w zeszłym roku w lutym w weekend i ludzi było jak na lekarstwo. Po wprowadzeniu euro i przy wysokim kursie już nie ma takich tłumów. Co prawda złoty już się trochę wzmocnił, ale to już nie to samo jak były korony. Pod koniec sezonu były co prawda promocje dla Polaków, ale w szczycie sezonu raczej ich nie będzie. No i najlepiej unikać terminów ferii na Słowacji.
-
Mini-Żurawie! Super!
-
Ja też oglądałem. Podbały mi się te KTM na których się ścigali. Ostatnio nawet w TVN Turbo pokazywali taki jeden. Ogólnie fajna impreza, a zwycięstwo Mathiasa Ekstroema nie było zaskoczeniem bo to chyba jego 3 albo 4 wygrana w tych zawodach. No i bardzo dobrze jeździli Vettel i Schumacher.
-
Fajny, filmik, dobre ujęcia w ruchu, widzę, że operator dawał radę. No i spoko montaż. Co do samego miejsca to trasy nawet szerokie i przygotowane. Tylko to trochę nisko i przy słabej zimie może być problem ze śniegiem.







