Jeśli masz obawy, to weź go na stok na początku sezonu, wejdź do wypożyczalni, weź 130 i sprawdź
No chyba, że od razu planujecie jakiś poważniejszy wyjazd. Z tego, co piszesz, powinien dac radę, ale zawsze istnieje prawdopodobienstwo, że coś pójdzie nie tak. Możesz kupić 120 na jeden sezon, a w przyszłym coś, co będzie miej więcej równe wzrostowi i obsłuży Wam dwa sezony. My możemy tu dyskutować, Mitek może zorganizować turniej rycerski i pojedynkowac się na kopie, ale to i tak nie zdejmie z Ciebie odpowiedzialności za podjęcie decyzji.
Jako ciekawostkę mogę przytoczyć anegdotke z mojego życia
Zacząłem jeździć na nartach w wieku lat 6. Nie pamiętam dokładnie czy tego samego sezonu czy w następnym byliśmy (ja i siostra) z mama w Szczawnicy przez 2 tyg. Tata miał ograniczony urlop i dojechał na drugi tydzień. Przywiózł mi wtedy nowe, dużo dłuższe narty. Miałem do wyboru dwie pary: dłuższe i krótsze. Spróbowałem na dłuższych i był dramat, od razu się rozdarlem, że chce krótkie i koniec! Ale potem miałem lekcje z instruktorem, który powiedział "długie! A krótkie możecie zabrać" i wiecie co? Jak jednak trochę pojezdzilem na tych dłuższych, to nie chciałem słyszeć o krótkich
Możesz spróbować zrobić właśnie taka podmianke w trakcie sezonu. Zacząć od 12, a np. w drugiej połowie, kiedy już będą wyprzedaże kupić 130. To też zależy od tego, ile dni spędzacie na stoku i kiedy kończcie sezon