Jak ktoś głupio i ślepo wierzy nawigacji to faktycznie nic innego jak tylko się konkretnie uśmiać że nie dojechał tam gdzie trzeba. Nic nie szkodzi, ja zawsze mam, standardową mapę i przed wyjazdem sprawdzam czy wszystko się zgadza. Skoro wiem gdzie mam jechać a nawigacja to tylko dodatek i nie zamierzam jej ściągać, nic nie zasłania, to dlaczego mam łamać przepisy, które są absurdalne. Na szczęście na Słowacji praktycznie nie bywam więc mi to looto