niko130
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
405 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Zawartość dodana przez niko130
-
-
Jak wiadomo, nigdy na forum nie skarżyłem się ,że narty nie trzymają się na lodzie. Mam zawsze narty ostre. Ostrze na 90* (tak mi się wydaje). Nie zajmuje mi to dużo czasu. Od conajmniej 10 lat narty ostrzę szlifierką kątową. Nigdy nie zepsułem narty. Tarczy używam Fi115 cienkiej 1mm grubosci , o bardzo drobnym ziarnie. Stosując oswietlenie górno - boczne uzyskuje bardzo dokladną informacje o dokonanym szlifie i o stanie krawedzi. Krawędz uwazam za ostrą gdy na krawedzi zniknie widoczna w swietle cieniutka linia. Ja nie mam nart nowych , jezdzę tylko na używkach. Niedawno kupiłem narte którą wlasciciel ocenił na dostatecznie (krawedz miejscami jest nawet mniej niż 1mm). Ja na tej narcie zaliczę jeszcze 3 sezony. Ostatnio wpadłem na pomysl by dorobic prowadnice z mozliwoscią ustawiania kątów. Szukam tez szlifierki o małych gabarytach.Koszt ostrzenia nart w sezonie dla mnie i znajomych -4zł. Nie w temacie to co dopowiem. Od dawna ostrzę krawedzie od strony slizgów. Mozna założyć , ze prespektywicznie będę dochodził do podniesienia krawedzi do 0,5*. Krawedz z boku to tylko kosmetyka . Czasami wystarczy jedno pociągniecie aby przejsc do smarowania. Nie wierzycie? Spróbujcie mówi to Wam miszcz (z mianowania p. JARKA) Pozdrawiam!
-
Jak oceniacie moją jazdę na nartach ??
niko130 odpowiedział lakub → na temat → Poczatkujący na nartach
c.d. I oto własnie "biega". Abyś nie pokrecił za bardzo nóg to zrób to tak. Koncząc skret w lewo skieruj wzrok (wazne ) w kierunku gdzie chcesz jechać. Rece w przodzie, szeroko. Za wzrokiem poprowadz barki , w slad za nimi pójdą ramiona. W tym samym czasie ustaw nartę lewą dziobem lekko w dół (opisany przekrok) . Mozesz to uzyskac przez zepchniecie pietki nart (pod górę), lub zrobienie "kroku". Teraz wazne co zrobisz z ciałem. Mozesz pochylić je w kierunku wysunietej narty lub ją obciążyć (stanąc). WAZNE jest abyś nie musiał wrócić na nogę prawą. Im dłuzej pojedziesz na nodze lewej tym lepiej. Nie jest to najlepsza pozycja , jest tam rotacja , płaskie prowadzenie narty, moze nawet za bardzo obrócic. Bedzie to swiadczyło, ze obciązyłes nartę górną. Cwicz takie wchodzenie do skrętu. Jesli czujesz pewnosc jazdy,kontrolę predkosci, nie obraca plecami w dół stoku to znaczy ,że masz równowagę na dolnej narcie. Nagraj swoją jazdę, pokaz. Następny krok to zatrzymanie rotacji. Ale to potem. c.d.n. -
Jak oceniacie moją jazdę na nartach ??
niko130 odpowiedział lakub → na temat → Poczatkujący na nartach
Jak początkujacy, zawsze nieruchomieje na nartach. Stoi na obu nogach , nie potrafi nawet podniesc nogi a przeniesc ciezar ciała to mogiła. Dlatego stosuję wszystko aby Go uruchomić. Stosuję zmiany kierunku "przestępowaniem", wybieganiem, pseudo smigi, ustawienie kątowe narty górne, dolne. Po takim ćwiczeniu wszystko robi się łatwiej. Pozdrawiam! -
Jak oceniacie moją jazdę na nartach ??
niko130 odpowiedział lakub → na temat → Poczatkujący na nartach
Jazda jak na tak krótki staż zadawalająca Omówię na podstawie filmu 14.02.szczyrk.wmv. Bardzo ladny początek. Duży luz w przechodzeniu z narty na nartę (jazda tzw łyżwą). Dobra pozycja, rece z przodu, kolana ugięte i tak ma być. Ale ta pozycja nie moze być monolitem. Tak jest gdy zaczyna się kręcenie. W miarę wzrostu prędkosci, stromizny i ograniczonej widocznosci (armatka sniezna) zacząłes się gubić w rytmie i pokazałes jak trudno wejsc w lewy skret. Usterek jest sporo, ale one wynikają ze zle przyjętej koncepcji wchodzenia do skretu. O co chodzi. Własnie ty w jezdzie stosujesz "chodzenie" i to jest duży plus. Minusem jest to że robisz to nie na tą nogę. Zobrazuję to przykłądem. W pozycji "stój" wykonaj obrót, np w prawo przez wykonanie wykroku. Możesz to zrobic na dwa sposoby:1- robiąc wykrok w przód-bok (w prawo) prawą nogą; 2- robiąc przekrok (chyba tak to się nazywa) tj. obracasz się (w prawo) robiąc wykrok lewą nogą w przód-bok w prawo. Odpisz jak to zrozumiałes. Odpowiedz jak Ty robisz to na nartach. d.c.n. Pozdrawiam! -
No popatrzcie na te fotografie. Jak mozna powaznie traktowac porównanie technik Hermana i Beniamina. To NIE SĄ Nawet PODOBNE fragmenty trasy. Prosze popatrzyć na stomosc stoku, na odległosci między bramkami, ponadto nie znamy bramek przed ani za. STROME zawsze inaczej się jedzie. Pamietac trzeba, ze porównanie zawodnika biegu zjazdowego i zawodnika slalomów to ma się jak pięsc do nosa. Wiemy jak Raich jedzie zjazdy . POROWNAJMY ich. Dalej nie widze prostopadłosci jako wszechobecnej w skrecie. W fazie przejscia muszę być prostopadle ustawiony do osi nart. Raich prezentuje STYL jazdy stosując TECHNIKĘ podobną do Maiera. Maier musiał się przestawiac na ten styl. Raich w przejsciu jest przygotowany do wykonania dryfu , ale miał duzo miejsca aby spokojnie wejsc w skret. Kurdziel napisał: Tak mozna pisac o kazdym specjaliscie od biegu zjazdowego i jest to racja Nadmierna kontrrotacja zawsze jest szkodliwa (prawda marcus ) I jeszcze to: Przepraszam, ale Raichowi tez się zagłebia. Dla mnie dokonanie pana K. jest mało wiarygodne. A interpretacje jak widzimy bywają rózne, co widac na forum. Miszcz Niko! Pozdrawiam!
-
Jarek , za miszcza dziękuję. Ubawi to tych,, którzy mogli mnie spotkac na stoku. Wielu z nich jezdziło własnie wg Twojego modelu. Skorzystali z mojego alfabetu. Ciekawe ogladamy te same filmy , mamy tych samych ulubiencow. Jednak nie to samo dostrzegamy. Na szczęscie ze mną zgadza się jeszcze kilka osób. Co do zdjęcia to jak wiesz czytanie ich to nie ogladanie. Tak samo jest z kinematyką ruchu. Oba zagadnienia są sztuką. Ja się dopiero uczę czytać. Wielu się to nawet podoba. Podobno bardzo wielu Polaków czyta bez zrozumienia ( statystyki europejskie o poziomie oświaty). Zauważ , ze nie wypowiadam się w dziedzine sprzętowej , wyjazdów, problemow zdrowotnych. Ja sie na tym nie znam. Pozdrawiam!
-
O żeszTy! Powinno być : Nie rozumiem połowy tego co pisze Nico , Na poważnie, staram się najpierw przekonac co zle robi a potem sugeruję od czego zacząc. A z tymi archaicznymi technikami wyluzuj. Nie chodzi tu o jazdę z drągiem. A ucząc początkującego narciarza zaczynasz od..... No wlaśnie. Ale zdarza się, ze pierwszym postem na forum po rejestracji jest prezentowanie jazdy do oceny i to często bez znajomosci podstawowych pojęc stosowanych przy nauce jazdy.
-
Stok po którym jedzie nie jest stromy. W poczatku góry bardziej stromy, tempo skrętów mniejsze , rozkręca się na bardziej pląskiej czesci. Predkosc jego jest nie imponująca. Rossi , gosc jedzie z obciązeniem dolnej narty bardzo krótki skret a własciwie przerzuty nart. Jak sobie wyobrazasz jazde z poszerzeniem nart i po co. Tu problem równowagi przy prawidłowej kontrrotacji wogóle nie istnieje. Pojawia się kiedy trzeba jechać finezyjnie długimi skretami. Próbuj biegac drobiąc nogami (jak piłkarze ) i biegnij dlugimi wolnymi skokami np. co sek. Jest róznica w utrzymaniu równowagi? Takimi "jak cie moge" smigami , czyli byle jak, cwiczę z początkującymi. Jesli jestescie zafascynowani taką jazda jak na filmie to przezyjcie to wykonując przeskoki z nogi na nogę przez kijek lezący na ziemi. Po przeniesieniu nogi np lewej, zanim ona minie kijek odbijacie się prawą , spadacie na nogę lewą i natychmiast odbijacie się . Prawa przenosicie nad kiijek itd. Zobaczycie co to jest kontrrotacja (pasem barkowym) Mozna to zrobic z częstotliwoscią tego goscia. On ma latwiej bo w odbiciu pomaga mu narta. Jak widac to nic szczegolnego , trzeba tylko cwiczyć. Dobór narty ma podstawowe znaczenie. Radze spróbować!
-
Napisał dareklewandowski : Bardzo dobry komentarz. Zawiera wszystkie konsekwencje jakie wynikają z wąskiego prowadzenia nart. Sam to przeżyłem jadąc smigiem, gdy narta zewnetrzna mocniej obciązona zaklinowala mi górną, czego nieswiadom rzucilem się w drugi skret co spowodowalo wyrzucenie mnie z dwuch nart. Oj bolało Do komentarza Darka dorzucę , ze skrety niedokrecone wyprowadzane tylko z ukladu. Ile ukladu tyle krawedzi , czyli generalnie za plasko. Czasami wspomaganie głową ( u tego drugiego) z lekką rotacją barków. Im szybciej tym bardziej do tyłu. Równowaga (niestety na obu nartach) i czucie krawedzi znakomite. Jazda w obrocie 360* wymaga ruchu przód (180*) i na tyły (kolejne 180*). Krystiania stop dobra , ale ....narta górna. Jak pojechac szerzej. Po prostu szukać równowagi na DOLNEJ NARCIE i jezdzić "z nogi na nogę" a nie na obu (jak na monoski). Wasza jazda oparta jest na dzialaniu wahadla zawieszonego w biodrach. Ramionami +kije i prostym tułowiem łąpiecie równowagę. Pozdrawiam!
-
"Kolanko w kolanko" to jazda , która dawała duże ograniczenia na trudnych trasach. Moim zdaniem to co nazwałem "a la Rossi" jest odpowiednikiem. Jazda taka daje ograniczenia, bo my ustawiamy ciało do nart aby uzyskac rownowagę . W jezdzie dynamicznej jest odwrotnie. Ciało nasze zostaje jakby rzucone w dól stoku a nogi mają zając taką pozycję aby mnie utrzymać w równowadze. Napewno inaczej to wygląda z punktu widzenia instruktora uczacego podstaw. Ja mam najczesciej zadanie poprawienia techniki w kierunku zawodniczej jazdy. Jezdząc na łatwych stokach staram się gubić ospalość przez szukanie prędkosci. To uczy szukania jazdy perfekcyjnej. Często powtarzam : narciarza poznaje się na stromym i na plaskim. Rossi consensus ? . Chyba zaczynam Cię rozumiec.
-
Prawdę mówiąc teraz zauwazyłem, ze marboru jedzie prawie wg Twojej recepty( a la Rossignol). Gdyby marboru jechał przynajmniej na czerwonej trasie jazda rownoległa (sladem) pokaze większe blędy (bardziej wyraziscie). Jazda "a la Rossignol " to wypisz wymaluj jazda "kolanko w kolanko" na klasykach. Tak samo przydatne na "pólkach" , a calkowicie do d....y na porządnych trasach.
-
Napisał lokiec: Napisał Rossignol: Oglądnąłem film DOKŁADNIE. Zawodniczka jedzie ZMIENNYM SLADEM (co do szerokosci) Popełniła też błąd w 36" (górna narta). Wertikale przejezdza prawidłowo (bardzo wąsko narty w miarę płasko - subtelna krawędz) W kazdej bramce jest poszerzenie sladu. Ona walczy z czasem , ona się nie zwozi. Aby wyjasnic do konca, powiem: jazda pługiem też jest sposoben jazdy na nartach, jazda po TORACH tez jest sposobem jazdy na nartach. Jazdę na krawedziach z jednakowym obciązeniem nart 50/50 stosuję sporadycznie , szkoleniowo , aby ROZLUZNIC sobie górę ciała. Ale gdy chce POJECHAC , poczuć jazdę jadę tak aby miec oparcie na dolnej narcie (jazda na dolnej to coś innego jak miec OPARCIE na dolnej narcie ). Wiąze się to z układem ciała które jest w absolutnej równowadze.
-
Napisał Łokieć: Łokieć , życzę szybkiego powrotu na stoki. Uwagi bardzo istotne. Pozwoliłem sobie niektóre uwidocznić. marboru Góra ciała to duży bezruch. Brak ruchu przód-tył i góra-dół. Rece nisko , łokcie mało ruchliwe (brak pracy stawu barkowego). Przedramiona odsylasz na boki , daje to "dużą kontrę" (jak pisze lokiec). Ona ma byc ,ale jej zródlo ma miescić się w barkach (może to wpływ kontuzji). Kierujesz narty do skretu tylko z układu dostokowego (ale tylko częsci dolnej ciała, tj. od pasa w dół). To jest powodem skretu płytkiego płaskiego. Ręce wyżej, bardziej z przodu i szerzej ( tak jakbyś trzymał się poziomego drązka na wysokosci pępka).Taki układ góry pozwala oddziałowywać na narty kierując kolana i stopy do skrętu. Skręt będzie glębszy i bardziej na krawedzi. Jedziesz w pozycji zrównoważonej (na całej stopie), powoduje to chwilowe odchylanie sie do tyłu. Jazda przy płaskiej narcie wyraznie utrudnia interakcję ze sniegiem (brak szybkiego oparcia). Jak pojedziesz na stromszym lub twardym stoku zorientujesz się , ze tego oparcia będzie brakowało, zaczniesz "zwozic się". NIE WOLNO FILMOWAC DO OCENY po 5 godz. Po 5-ciu zjazdach - to w sam raz.
-
Warto taką idee propagować (ja po takim k...a ch...e jeździł nie będę"). Dla mnie i wielu innych zaczyna się jezdzić wtedy co najmniej ciekawie. Dzis lód na stoku nie był przeszkodą ale wezwaniem. Na stoku zawsze wybieram wariant trudniejszy. Kołysanie sie po stoku to nudny scenariusz - pozostawiam na stare lata Co to jest "kołysanie"- tzn.równo oddalone slady, snieg uległy krawędziom, predkosc "osiedlowa" tj 20 km/godz., obciązenie 50/50, ciało jak w gorsecie z kołnierzem na szyi czyli wzorowa prostopadłosc, w oczach gniew kierowany na dzieci plątające sie po stoku , snowbordzistów skrobiących stok , wszystkich przelatujących ze swistem no i tych co nie umią jezdzić a pchają się na stok). UWAGA: Nie traktowac personalnie. Raczej wg zasady: uderz w stół..... Ja chyba odbiegam od normy. Wszystkich jezdzących porządnie przepraszam za siebie i tych ,którzy mnie wspierają. Pozdrawia Zakała stoku :o
-
Za co? To Wy dajecie swiadectwo swego smaku , wiedzy, umiejętnosci. Nie widzę w tym nic złego, ze zadowala Was prymitywna jazda. Powiem tylko, ze nie mozna jezdzic dobrze na nartach dostrzegając w jezdzie MK jakies wartosci. Wszystko co pokazuje wg mnie zasługuje na okreslenie "wyglupu". Nie będe komentował jazdę MK ani elana. Zrobilem to w innym miejscu. To porównanie perfekcji, z prostotą. Aby to uzasadnić podam co róznicuje te dwa filmy. Stromosc stoku.Twardosc podłoża. Szybkosc jazdy. Ciągłosc jazdy (łączenie skrętów i czas). Sposób przechodzenia do kolejnego skretu. Stosowanie kompensacji. Porównanie ukladu dosrodkowego. Ilosc błedów wykonywanych podczas odcinków jazdy.Szybkosc ruchu ciałem. Wolna jazda (poza lezeniem na sniegu). Jak postawicie w odpowiedzi plusy i minusy to będzie w miarę obiektywna ocena.Proszę spróbujcie. Dodam,że nie jestem fanem , ale przeciwnikiem body - karwingu. Filmy ocenialem ze strony umiejętnosci jazdy na nartach . MK po prostu kiepsko jezdzi i jedyną rzeczą co mu wychodzi to robienie "jaj" z jazdy na nartach. Tak to jest jak nie umiemy a "błaznujemy", aby na siebie zwrócić uwagę. Pozdrawiam jezdzcych normalnie i tych co muszą w kuckach, albo podpierac się rękoma.
-
Oglądałem . Ja jestem ubezwlasnowolniony na teren Karkonoszy. Jutro zapraszam do Zaclerza (Czechy).
-
Rossignol: TAK! Zeby była jasność. Oglądnąlem wszystkie filmy dostępne w internecie. Ogorzałek ma duże doświadczenie, wiele się od niego nauczyłem. Ale tak jak ze mna się nie zgadzacie w niektórych kwestiach tak i ja mam prawo miec odmienne zdanie. Mam swoje doswiadczenia, praktykę i nie reprezentuję żadnej szkoły , nie jestem instruktorem . Ja po prostu z warsztatu wielu szkół biore to co mi jest potrzebne. Nie podoba mi się body w wykonaniu tej szkoły (Ogorzałka), innego juz zdania jestem o metodach i wykonaniu przez chłopców z Krynicy. U p. O. podoba sie metodyka a juz niekoniecznie modelowanie pozycji narciarza (własnie szerokosc sladu-constans, prostopadłosc tułowia do nart, i inne). Mysle ,że niefortunnie uzyłem słowa profanacja, to jest słowo nie adekwatne do skali problemu. Tym samym przepraszam Pana Ogorzałka. Jeszcze nie raz bede zaglądał do jego artykułów i filmów, aby podnosic swoje kwalifikacje.:confused:
-
A jaka jest rzeczywistość? Zaznaczyłem : moim zdaniem , szkoda, ze nie masz swojego zdania na ten temat Marucha : Moze być, ale wg mnie za bardzo ustał na prawej nodze i za wysoko, ale jezeli wziąl miedzy nogi to mógł znalezc sie w tej pozycji. Pozdrawiam!
-
http://www.skionline.pl/forum/attachment.php?attachmentid=1823&stc=1&thumb=1&d=1297439537 Dziękuję ! Przyglądałem się zdjęciu. Jest to sytuacja , ktorą czesto można było zobaczyć 2-3 sezony wstecz na P.S.. Obecnie zawodnicy umią sobie z tym radzić. Próbuję wyjasnić: Nie na 100% , ale moim zdaniem poprzednią bramkę pokonywał z dużym wychyleniem do przodu na wew. narcie. Narta odpowiedziała "kopem" na zewnątrz (narta pewnie chipowa). Dalej to łancuszek: odchylenie do tyłu, mocna rotacja, zatrzymana mocnym działaniem rąk wysoka pozycja która sprzyja utrzymaniu równowagi.Silny chlopak potrafił się tak szybko podniesc z niskiej pozycji. Przez najblizsza sekundę ma szanse utrzymac sie na nartach. Slalomu napewno nie ukonczył.
-
Najlepsza metoda dla jezdzących inaczej. Przecież to kompltetny brak smaku. Jesli mówimy o szerokosci to najlepiej nasze ciało odbiera oparcie na szerokosc BIODER. Mam wrazenie ze nie bardzo starasz sie czynić jazdę na nartach atrakcyjną , dynamiczną. SZEROKOSC prowadzenia nart jest wielkoscią zmienną. Zalezy od prędkosci , nachylenia stoku, toru jazdy , twardosci trasy i UMIEJETNOSCI. Jezdzenie na OBU nartach i STAŁEJ szerokosci to klopoty z równowagą, czuciem krawędzi, pracą góra-dół, przód tył, swobodne działanie ciałem. Jazda , którą Ty proponujesz to jazda kukły na nartach. Taki narciarz nie przeżyje nigdy prawdziwej przygody na nartach. Biedni są , bo myślą jak wspaniale jezdzą. Proszę to pokazac. Jesli o mnie chodzi to wolę przekonywać do zmiany techniki jazdy w realu. Film Janki jest przykładem jak nie wiele co niektórzy potrafią dostrzec , a nawet zle interpretować. Przykro mi Rossignol wobec faktu, ze pozytwnie oceniłeś moją ocenę jazdy Zioma
-
Pisze Marucha: ( pogrubienie tekstu moje) Wczesniej dosc ironicznie pisałem o pozycji , którą teraz próbujesz nazwac "podstawami jazdy na nartach" To w " miarę" wystarczająco mnie zadawala. Choc sądze, że dokładniej oglądającym uda się dostrzec fragmenty bardzo ukośnego ustawienia ramion, prawie nawet przesadnego. Prosze patrzec na ruch jako lancuch kolejno po sobie nastepujących położen ciała to wszystko dzieje (od skretu do skretu) w czasie mniejszym jak 1 sek. Popatrzcie sie na ruch góra-dół , przód tył i w tym czasie zmiana pozycji od zrównoważonej do pelnego ukladu. Dostrzegacie gdzie Janka rotuje , gdzie ma dużą przeciwrotacje. Widać tez rotację stóp.Przyjrzyjcie się dryftowi nart jaki wywołuje Janka. Widzicie różnicę miedzy obslizgiem a dryftem. Jak ma w trakcie tego dryftu ułozony tyłów? Co do prostopadłosci to ja osobiscie tak uczę początkujących narciarzy , bo zaczynam nauke od rotacji, kiedy narciarz zaczyna swobodnie zjeżdżać natychmiast zaczynam ograniczac rotację i wprowadzam go w ustawienie ciała w ukłądzie dosrodkowym. Ziom dobrze kumasz. Chcecie sondy . proszę bardzo , ale najpierw odpowiedzcie na postawione wyżej pytania. Pozdrawiam! P.S. Ale poleciało. Za dlugo pisałem. Jarek bardzo dobry przykład . Kijkami pokazuje stawy które biorą udział w ksztaltowaniu sylwetki . W chwilę potem pokazuje pozucję w skrecie. Przecież NIE PROSTOPADŁĄ (to dla tych od prostopadłosci)Nie znam jezyka w którym tłumaczy . Najpierw pokazuje pozycję w rotacji i tak nie nalezy wykonywać , a następnie pokazuje wzorowy układ. W jezdzie widze własnie taki układ.
-
ZAMULONE? ha,ha,ha. Podczas jazdy wlasnie na chipach, mialem zdarzenie Przy aktywnym wejsciu w skret, dziób narty górnej z twardego dostał sie w miekki mokry śnieg. Spowodowało to nagłe zatrzymanie narty (od dziobu) i obrócenie gwałtowne, o 180stop. Działo się to bez upadku. Jechałem b. szybko, ciętym krótkim. Podobny przypadek widziałem podczas przejazdu slalomu w wykonaniu zawodnika. Tez było to na narcie heada.
-
Jarek napisał: To nie są podstawy narciarstwa, mozemy mówić co najwyżej o jednej z technik (mało skutecznych) Tą napewno nie jedzie Janka, gdyby taką jezdził mogłby startowac najwyżej w Family Cup. Proszę pokażcie mi fragmenty jazdy gdzie tułów jest w pozycji prostopadłej do nart (podając czas w sec.). Ja widzę co najwyżej w 1/10 skrętu, co jest rzeczą normalną. Jesli ta wiedza pochodzi ze zródeł pisanych to mnie nie interesuje. Ludzie piszą dziwne rzeczy (może ja też ). Ja piszę to na podstawie własnych doświadczen i oglądanych filmow. Scislej, pozycja tułowia względem nart , w trakcie skretu ulega ciągłym zmianom. Jesli ktos jedzie "prostopadle" to jedzie po prostu ZLE.
-
Tak, to dotyczyło prostopadlosci barków do nart (osi podlużnej) i stałej szerokosci sladu nart. Tego nie widzą na filmie (wiec pytanie czego chcecie od C.Janki) Jesli natomiast chodzi o prostopadłosc ( ramion i tułowia) w kierunku do linii spadku To jak najbardziej. Protoplastą takiej pozycji jest jazda skretem krótkim w linii spadku. Na filmie widac wyraznie jak Janka przy zmianie krawędzi, napina tors i mięsnie krzyżowe i brzucha . Wykonując odciążenie dolne, napięte mięsnie ( rozciągnięte) dązą do skrócenia. Uzyskuje zmianę ustawienia nart na nowy kierunek (dryft) przy stałym połozeniu tułowia. Pozostaje mu w odpowiednim momencie "wbic" krawędzie i przyjąc uklad dostokowy. Przy okazji dodam, ze ostrzenie krawedzi na 87/89 słuzy temu celowi. W normalnej jezdzie nie widzę potrzeby ich stosowania. Mnie trzyma Nie spotkałem opisu tego łancucha kinematycznego. Tak ja go widzę. Co Ty Jarku na to. Dla przypomnienia, chodzi o ten film:







