Bumer
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
4 396 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
47
Zawartość dodana przez Bumer
-
SkiWelt Wilder Kaiser
Bumer odpowiedział miraz → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
W pierwszej chwili myślałem, że @marboru wrzucił stare zdjęcia. No ale kask masz zielony! Zrób sobie jeszcze zdjęcie pod misiem i w knajpie lodowej! Pozdrawiam Was! -
Ależ oczywiście! Gdyby tak było, pewna pani z Niemiec do dziś byłaby "czysta"!:smile:
-
Na granicy za Salzburgiem byłem koło godz 6, kolejki nie było. Natomiast około godziny póżniej koło Kufstein, od strony austriackiej, był korek niesamowity!
-
Piotrze, to będą środki transportu którymi będziesz wożony. Taka chyba niestety czeka nas przyszłość.:sorrow: Mam jednak nadzieję, że nart nam nie spieprzą jakimiś żyroskopami czy innymi stabilizatorami programowanymi i śmiganie będzie po staremu. Ale w rowerze już silniczki w ramach baby se ukrywają! Idzie nowe, szybko idzie!
-
Może nieaktualne, ale jadąc do Innsbrucka , rano 6.02.2016, na granicy austriacko-niemieckiej była kolleejjjjkkkka - chyba z 20 km, na trzech pasach ruchu. Była to sobota, to chyba miało znaczenie. Oczywiście jadąc od Salzburga przekraczałem także granicę do Niemiec. Tam było na bieżąco. Wracając, w środę wieczorem , 10.02.2016. żadnej kolejki nie było. Jak więc widać na podstawie mojego doświadczenia, kolejki są okresowe. Nie ma reguły, choć w weekendy jest z pewnością ryzyko postania.
-
E, tam! Pamiętam lepsze zimy, ale to było wtedy kiedy samce rządzili i płaciło się bykowe! :smile:
-
Czy rower jedzie za kolarza? Czy buty chodzą za piechura? Czy samochód jedzie za kierowcę? Z pewnością są tacy którzy powiedzą: -dobry kolarz pojedzie na wszystkim, Tylko po kiego mam zapier... na BMX 30 km po asfalcie? -sprinter boso pobiegnie szybciej niż ja w najlepszych kolcach. Szerpa boso wejdzie na górę na którą ja się nie odważę. Tylko po co mam chodzić w gumiakach po górach, grać w piłkę w kamaszach czy biegać w kozaczkach? -na narty wolę jechać suvem, na zawody "hanią". Po to wymyślono różne typy sprzętu aby bardziej były dostosowane do rodzaju wykonywanych czynności. Kolarzówka jest na asfalt, góral w teren. Narty SL nie posłużą do zjazdu, choć kto wie? Czytając to forum znajdę i takie opinie, że dobry i wyszkolony narciarz, to i na zwykłych deskach z tartaku poradzi siobie w metrowym puchu na Kasprowym. Niech próbuje. Ja mam inne zdanie. Sprzęt staram się dostosować do swoich potrzeb i oczekiwań. Aha, do garnituru "new balance" nie zakładam, choć wygodne.:smile:
-
Bardzo lubię dyskusje na temat kursu akcji. Jakież tam są przytaczane argumenty! Zapomina się jednak o najważniejszym- spekulacji! Widocznie na GoPro już ktoś zarobił, teraz niech się akcjonariusze martwią.
-
Ja wcześniej, miałem 9, może 10 lat jak zaczynałem. Jak się tak zastanowię, to nie mam pojęcia kiedy cała ta reszta lat mi na garb wskoczyła? Mam koleżankę, od 4 lat jest na emeryturze. Skromna narciarka. Dwa lata temu przekonałem się na własne oczy dlaczego tak lubi południową stronę Chopoka. Jakież było moje zaskoczenie.
-
Warto!
-
W Polsce nie ma żadnych przeciwwskazań do picia wody bezpośrednio z wodociągu, czyli z kranu. Polska jest krajem w którym praktycznie w pełni wprowadzono dyrektywę unijną o dostępie do wody pitnej, czyli odpowiedniej jakości. Zgodnie z polskimi uregulowaniami prawnymi w tym zakresie, spożywanie wody prosto z kranu nie niesie żadnego ryzyka. Zdarzają się jednak incydentalnie skażenia niektórych instalacji wodociągowych, czy to w wyniku awarii, zaniedbania, czy aktu wandalizmu czy jak go zwał. Administrator musi wówczas powiadomić społeczność o ograniczeniach spożycia wody. Mimo wszystko, "średnia polska woda wodociągowa" jest bez porównania bardziej czysta i bezpieczna niż ta ze studni. Jakość wody musi być, i jest monitorowana przez administratora sieci. Co do stosowania jakichkolwiek filtrów, tu moje stanowisko może być różne. Zależy to od konkretnego składu wody i ujęcia. W niektórych, nielicznych, przypadkach stosowanie filtrów może być uzasadnione. Tak więc panie i panowie, nie obawiajmy się wypić szklaneczki wody z kranu.
-
Za podobny apartament w Austrii w m. Mutter k/Innsbrucka, o pow. ok 60 m2 płaciliśmy 525 euro za 4 noclegi. No ale teraz jest szczyt sezonu i ferie w A,D, NL i kij wiej jeszcze gdzie! Ludzi sporo! Drogo, kruca bomba, drogo, ale innych nie było!
-
Artur, ale miałeś warunki! Sam na stoku!
-
Michał, do domu dotarłem dziś o godz 8.
-
Większość z odwiedzających dolinę Stubai nawet nie pomyśli o odwiedzinach Schlick 2000. Szkoda, to świetny ośrodek. Polecałbym go szczególnie mniej zaawansowanym narciarzy i tym z dziećmi. Trasy są stosunkowo łatwe a cześć bardzo łatwych. Ja odwiedziłem Schlick 2000 w ostatnim dniu pobytu.Akurat w nocy z wtorku na środę spadło do 20 cm śniegu. Trasy nie były na nowo ratrakowany wiec szybko w niektórych miejscach zrobiły się muldy. Z rana była lekka mgła a na gorze dość mocno wiało. Po południu wyszło juz słoneczko i można było podziwiać piękne widoki gór i skał. O jechałem chyba wszystkie trasy poza czarnymi . Bardzo mi się tu podobało. Jedyny mankament to marsz z parkingu do gondoli. Specjalnie dla kolegi Mostostala zamieszczam zdjęcie fajnego orczyk który wygląda na wiekowy. Przy dolnej stacji tego orczyk jest knajpka, koło kościółka, gdzie można do woli pić drinki, kawkę i jaram fajki!!! Mnie to oczywiście nie odpowiada, ale są tacy którzy gustu ja w filiżanka z popielniczkami! Wyjazd zakończony, było super, a wszystko przez coś więcej niż kolezenstwo. Fajnie jest!!!Ja pisze swoje a smartfon swoje! Myślę że jest zrozumiale.
-
Dzięki. Bawiłem się dobrze, fajnie wyglądały ulice centrum Innsbrucka w ostatki. Całe masy przebierańców, zabawy w knajpach, klubach, kafejka i oczywiście na ulicach. Zdjęć nie robiłem bo naczytalem się o przepisach odnośnie publikacji wizerunku osób w Austrii.
-
Stubai we wtorek.Wczoraj wiało, a dziś jeszcze mocniej. Do godz 12 było o.k. Później zaczęto zamykać wyciągi. Wiatr wzmagal się, nadeszły chmury, zaczął padać drobny śnieg. Zrobiłem sobie przerwę. I to był błąd. Powinienem od razu wiać z lodowca. Jak pozamykali wszystkie wyciągi pozostało jedynie ewakuować się gondola na dol. Odstałem w kolejce 3 kwadranse , może więcej. Później gondola jechałem na dol drugie tyle. Co chwilę stawała z uwagi na zbyt duży wiatr. Wagonikiem bujalo , a ze ja pilotem nie jestem, strach miałem ogromny. A tak dobrze dzień się zaczynał, na stacji pośredniej Częstowano narciarzy paczkami. Co prawda daleko im było do naszych z nadzieniem różanym, ale miły gest się liczy! Szczęśliwie moje stopy osiągnęły grunt i dotarły do Innsbrucka, a tam mnóstwo przebierańców w knajpach, pubach i na ulicach. Bawi się towarzystwo! Ja odpoczywam, jutro nowe wyzwanie!
-
Pamiętasz Mariusz jak pisałem o bylejakosci gastronomicznej na stokach? Wtedy nie wiedziałem o Zapiecku w Baltowie. Elegancka restauracja, nieprawdaż?
-
Dziś zaliczyłem Stubai. Ośrodek znany i wiele razy opisywany. Skupie się na własnych spostrzezeniach. Ludzi sporo, ferie niemieckie, austriackie i kij wie jakie jeszcze. Dziś było nawet słonecznie. Przeszkadzało tylko bo pi..., znaczy bardzo mocno wiało. Dla.mnie mieszkańca kielecczyzny wiatr nie powinien stanowić ponoć problemu, ale ten nasz ma się tak do stubaiskiego jak złotówka do euro. Dzień udany. Jutro może powtórka, kto to wie? Teraz parę obrazków.
-
Ano brykam w okolicach Innsbrucka. Oby pogoda dopisała.
-
Dziś był Kuhtai. Z rana była straszna zawieja. Gondolka majtalo strasznie, co chwilę stawała. Pierwszy zjazd to trasa nr 5. Potem przenieśliśmy się na drugą stronę ulicy. Zaliczylismy zjazd trasa nr 13. To trudna trasa. Z uwagi na wiatr zatrzymano wyciąg Dreiseenbahn. Przeniosłem się znów na gondole. Zaliczyłem wszystkie warianty tras 1, 2,3,5 i 16. Kuhtai to ośrodek dla dobrych narciarzy. Trasy są tu wymagające. Daje parę fotek z dzisiejszego nartowania.Wybrałem parę fotek ze smartfona, tak na chybił trafił.
-
Po całonocnej jeździe dotarłem na stoki Muttereralmpark. Trochę przez przypadek. Stacja ma dwie dość długie 8 osobowe gondole, 4 osobowe krzesło i jeden orczyk. Długość tras to chyba 15 km; w tym 1 czarna, czerwone i niebieskie.Te niebieskie to coś na kształt Jaworzyny Krynickiej, z tym że trudniejsze. Dziś było sporo ludzi, wiadomo sobota, ale w kolejkach nie stałem. Obie gondole mają stacje pośrednie. Stoki były dobrze przygotowane. Było dość ciepło i słonecznie. Stacja leży na wysokości 830 - 1887 mnpm Mutters i 868 - 1887 mnpm Gotzens.
-
No właśnie, słyszałem o tragedii w austriackim radiu. To nie było daleko ode mnie.
-
Mnie podoba się piątek 12.02. W nocy i nad ranem przymrozki, potem jak wyjdzie slonce -10, wieczorkiem znowu się ociepli, i to sporo!!!
-
Twoja wiara w mozliwości fejsa jest godna rozgłosu. Gdyby jednak fejs sprawy nie załatwił, problem zgłoś w parafii/gminie żydowskiej/zborze muzułmańskim/partii politycznej. Pomogą!:smile:







