Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

mifilim

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 824
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    32

Zawartość dodana przez mifilim

  1. oglądałem ten przejazd. wtedy to było zabawne. szacun za nerwy dla niego:biggrin:
  2. ja czasami śmigam przez miechów, olkusz, dąbrowę jak widzisz opcji jest kilka
  3. mariusz, z tym dziadkiem mrozem to już przesadziłeś. djed maroz to nie ta epoka
  4. i ja wszystkim najlepszego życzę :biggrin:
  5. to dobrze. już się bałem, czy wszyscy dojechali :biggrin:
  6. ::mad::::mad:: widzę, że tam u was wieje bardziej........to niedobry znak.......... i te kolory.............
  7. no bo jak się widzi na zakopiance w drodze powrotnej 16 mln bmx x5 (nie pamiętam jak ten samochód, chyba niemiecki, się dokładnie nazywa:angry:) i 0,8 mln toytoy land cruiser V8 (cholera, znów chyba coś pomyliłem, ach te kolory na tych flagach:redface::redface:) to się wie co i jak. :
  8. pisząc młodzież miałem na myśli swoje dzieci :biggrin::biggrin::biggrin: które mają laptopy, srajfony, tablety, fejszzbuki itd czyli wszystko co może odesssać z reala i podessać kilogramów :
  9. bukowina -rusinski 28.12.13 - niepojęte ale się stałow wielkim skrócie:1) młodzież ( po raz pierwszy :applause:) zażyczyła sobie rozgrzewki w postaci "jednodniówki" (czyli 4 godz. dojazdu; 6 godz. narty i 4 godz. powrót :eek:)2) żona ( po raz pierwszy) też ::confused::3) wykonaliśmy to :biggrin::biggrin:4) a miejscem był rusiński :stupid:5) wszyscy byli zadowoleni!!!!!!!!!!!!!! :sorrow: PSto był ostatni dzień jazdy na podhalu :sorrow::sorrow: tzn. nie dla nas ale dla tych co przybyli po nas : tzn. dla tych co przybyli i chcieli pojeździć
  10. Spóźnione Wesołych Świąt dla wszystkich i pomyślności w Nowym Roku. Niech sezon będzie długiiiiiiiiii :biggrin:
  11. no sorry ale my mamy gorzej!!! nie mogę samolotem :eek: na twoim miejscu to bym śmigał do bergamo albo salzburga i tyle :stupid::stupid:
  12. no to wtedy szybciej :biggrin: a potem znowu smutny pan będzie czekał na końcu dwupasmówki albo radar w chochołowie pyknie fotkę :stupid:
  13. min. 4:15 a max... zależy od tego co po i na drodze :biggrin: wiem, ze to kretynizm całkowity tyle jechać ale...tak mam :stupid: (przepraszam, tak mamy - nie jestem sam) a nawet gorzej...:biggrin:czasami (jeśli ktoś kiedyś czytał moje posty o wyjazdach tych bliższych)
  14. taaaaaaaaaaaa... no nie jest to szybkie krzesło :frown:: ale i tak mimo niedogodności lubię to miejsce za swój klimat. w sobotę jeździłem od pewnego momentu głównie na łorcyku, bo za ciepło to nie było na krześle :biggrin:
  15. oczywiście nie tylko ważne gdzie ale z kim :biggrin:dzięki chłopaki (voyteck & marcin) i do następnego razu
  16. rohace 21.12.13miało być kamerowanie , a może nawet filmowanie, w istebnej a wyszły rohace : następnym razem :biggrin:było warto...:stupid:pogoda trafiona w 10 - słonko i rano na dużym minusie w górach, więc mogliśmy podziwiać widoki (jechaliśmy przez suchą horę). na parkingu jesteśmy po 9-tej ale mimo soboty aut wcale nie dużo. kolejek brak praktycznie przez cały dzień. momentami może ze 2-3 minuty do orczyka a po 14 praktycznie na bieżąco. warunki bardzo dobre: tak jak piszą śniegu do 60 cm, oczywiście zmrożony i szybki cały dzień; nawet na ściance pod koniec dnia praktycznie muld nie było ew. miejsca ze zgarniętym sypkim śniegiem. jedynie na samej górze po lewej stronie krzesła trzeba uważać, bo miejscami wystawały...skały (2-3 miejsca) i parę pomniejszych minerałów zaobserwowałem też. reasumując, genialny dzień i znów rohace pokazały swój urok.
  17. warun pogodowy trafił ci się konkretny
  18. powiem tylko tyle: nie popełniaj mojego błędu i nie bujaj się z "instruktorami" po godzinie raz na sezon. jeździj na konkretne szkolenia przynajmniej parodniowe z dobrymi szkołami (www.skionline.pl) najlepiej ze 2 razy w sezonie + do tego oczywiście w międzyczasie ciężka praca na stoku w samotności. niestety mnie nie udało się tego zrobić :sorrow:
  19. mifilim

    Witam :)

    ja również witam
  20. no...............zdroooooooooooooooofka:)
  21. PS a właściwie to dlaczego młody jeszcze nie śmiga w UKS? :biggrin:
  22. wiele platform daje radę. dachstein też spoko! mi się podobało ostatnio w lidlu też prawie nie zjechałem:stupid:
  23. powtórzę się i wrzucę to: Rozmowa ekspertów Prawo Czystości Rozmowa ekspertów- “Woda, zimne powietrze i nic więcej nie potrzeba” Trzy głosy i jedna opinia na temat sztucznego śniegu: Irmgard Silberberger, Franz Huber i Andreas Rauch. Gdy około 20 lat temu rozpoczynano naśnieżanie stoków, opinie były bardzo podzielone. Dzisiaj z przyczyn ekonomicznych trudno sobie wyobrazić sezonzimowy bez urządzeń do naśnieżania. Na rozmowę ekspertów zaprosiliśmy biolog Irmgard Silberberger, „producenta sztucznego śniegu“ Andreasa Raucha i rolnika Franza Hubera. Dla regionu turystycznego Zillertal decydujące przede wszystkim są pewne warunki śniegowe. W związku z tym zastosowanie sztucznego śniegu jest konieczne. Jakie warunki muszą zostać spełnione, aby można było zastosować sztuczne naśnieżanie? Andreas Rauch: Zgodnie z regułami obowiązującymi w Tyrolu potrzebna jest woda w jakości wody pitnej, która za pomocą urządzenia do naśnieżania przetwarzana jest na sztuczny śnieg. Ponadto potrzebne jest zimne i możliwe jak najbardziej suche powietrze. Sztuczne naśnieżanie można rozpocząć już w temperaturze -2 stopni, a gdy powietrze jest bardzo suche, nawet w temperaturze -1. Optymalna temperatura dla naśnieżania wynosi jednak - 10 stopni, przy czym temperaturę śniegu wylicza się na podstawie temperatury otaczającego powietrza „Celem każdego obszaru narciarskiego, jest naśnieżenie całej powierzchni w ciągu 70 do 100 godzin.” oraz jego wilgotności, z których wynika tzw. temperatura wilgotnego termometru. Temperatura wilgotnego termometru stanowi wartość graniczną, jaką można osiągnąć podczas parowania wody do powietrza o pełnym nasyceniu wodnym, bez wymiany ciepła. W tej temperaturze rozpoczyna pracę urządzenie do naśnieżania. Z reguły naśnieżanie dozwolone jest pomiędzy 1 listopada i 10 marca. Jednak różne jest ono dla poszczególnych obszarów narciarskich i zależy od wysokości danego obszaru nad poziomem morza. Od roku 2001 na tyrolskich obszarach narciarskich o wysokości ponad 2000 m można rozpocząć naśnieżanie już od 15 października. Jaka jest podstawowa różnica pomiędzy śniegiem naturalnym a sztucznym? Rauch: Główna różnica to waga. Metr sześcienny świeżego naturalnego śniegu waży od 40 do 80 kg, śnieg sztuczny w jakości 5- a więc w przeciętnej jakości, jakiej potrzebujemy- około 380 kg, zatem od 5 do 10 razy więcej. To pokazuje, o ile bardziej kompaktowy jest śnieg sztuczny. Jeśli przygotuje się jeden metr świeżego naturalnego śniegu i przejedzie się po nim ratrakiem, to na koniec pozostanie pokrywa o grubości 15 centymetrów. Śnieg sztuczny za to tylko w minimalnym stopniu daje się skompresować, ponieważ sam w sobie jest już bardzo kompaktowy. Z jednego metra sześciennego wody można wyprodukować 2,3 metry sześcienne śniegu w jakości 5, którego kompaktowość jest dużo trwalsza niż śniegu naturalnego. Podsumowując: sztuczny śnieg raz naniesiony utrzymuje się przez cały sezon, z wyjątkiem zboczy ekstremalnych. Jaki wpływ ma sztuczne naśnieżanie na środowisko naturalne? Irmgard Silberberger: Sztuczny śnieg dzięki swojej kompaktowości i trwałości lepiej chroni darń. Przy zbyt małej ilości śniegu naturalnego istnieje niebezpieczeństwo jej uszkodzenia zarówno w czasie przygotowywania stoku jak i podczas jazdy na nartach. Najważniejszą rzeczą jest stworzenie spodniej warstwy ze śniegu sztucznego, która zwiąże się ze śniegiem naturalnym. W ten sposób powstaje nieprzerwana pokrywa, która lepiej wytrzymuje podwyższony nacisk ze strony narciarzy na stoku niż pokrywa naturalna. Czy dzięki sztucznemu naśnieżaniu trawa na wiosnę jest bardziej zielona? Silberberger: Sztuczne naśnieżanie ma szczególne zalety zwłaszcza podczas bardzo suchej wiosny. Sztuczny śnieg roztapia się nieco wolniej, co powoduje lepsze zaopatrzenie w wodę. Oznacza to, że w czasie suchej wiosny, która może spowodować szkody w roślinności, sztuczne naśnieżanie ma pozytywny efekt w przeciwdziałaniu tymże szkodom. Dzięki kompaktowej pokrywie śnieżnej zaopatrzenie w wodę jest dłuższe i bardziej regularne. Stawy retencyjne są stałym elementem każdego obszaru narciarskiego. Czy obecnie podczas lata obecne są także cenne biotopy, które nie występowały do tej pory? Silberberger: Tak. Obecnie stawy retencyjne buduje się tak, aby w czasie lata stanowiły również popularny cel wycieczek. Tworzy się je w taki sposób, że roślinność co prawda zostaje przeniesiona, ale jednocześnie zachowana. Zaletą tego rozwiązania jest również przeniesienie fauny. Podczas budowy stawu retencyjnego z pierwotnego obszaru przenoszone całe połacie traw, które zasadza się na nowo powstałych zboczach. W ten sposób powstają tzw. biotopy wtórne np. dla traszek górskich i kijanek, które można w dużych ilościach spotkać w zbiornikach retencyjnych. Pana zwierzęta pasą się na halach, które zimą zamieniają się w stoki narciarskie i są naśnieżane. Jaki wpływ ma naśnieżanie na porost traw? Franz Huber: Łąka górska jest w naszym posiadaniu od roku 1965, natomiast stoki narciarskie zostały zbudowane w latach 80-tych. Dawniej podczas ich budowy nie przywiązywano szczególnej wagi do roślinności ekstremalnej. Obecnie w Zillertal dokonano tak znacznego postępu, że na wys. 2400 metrów gleba wzbogacana jest humusem. Dobrze układa się współpraca z kolejkami górskimi. Jej wynikiem jest obecnie o 50% większa powierzchnia pastwiskowa i większa liczba wypasanego bydła. W obecnych czasach uszkodzenia darni podczas przygotowywania stoków zmniejszyły się o 90%, dlatego że stok naśnieżany jest odpowiednio wcześnie. Po niezbyt śnieżnej zimie stoki nie wyglądały zbyt dobrze, ponieważ ratraki niszczyły ich powierzchnię. Obecnie wiosną nie ma już takich problemów. Sztuczny śnieg ma również wpływ na nawodnienie terenu. Normalnie na południowych zboczach brakuje miejscami 50% wody. Obecnie sztuczny śnieg topi się względnie powoli, co ma bardzo dobry wpływ na roślinność, gdyż na wysokości 2600 metrów jest teraz zawsze wystarczająca ilość wody. Obserwuję, że stan roślinności jest obecnie dużo lepszy niż wcześniej. Czy dzięki sztucznemu naśnieżaniu pojawiły się rośliny, które wcześniej nie występowały na tym obszarze? Silberberger: Nie, naśnieżanie nie ma takiego wpływu. Huber: Kilka lat temu podczas budowy stawu retencyjnego odkryto rzadką roślinę o nazwie knieć. Ekolodzy niepotrzebnie obawiali się o środowisko życia tego kwiatu, ponieważ po wybudowaniu zbiornika roślina rosła jeszcze szybciej i piękniej. Czy dzięki naśnieżaniu można jeszcze intensywniej gospodarować łąkami górskimi? Huber: Nasza łąka położona na wysokości 2000 metrów oferuje dziś 120 miejsc dla młodych zwierząt i to przez okres dłuższy o 4 tygodnie niż to miało miejsce 30 lat temu. Wtedy wypasaliśmy tylko 30 zwierząt. Dzięki sztucznemu naśnieżaniu nie musimy zamykać wyżej położonych obszarów, na których występują pewne warunki śniegowe. Czy też Pan tak to widzi? Rauch: Nikt z nas nie wie, jak daleko zajdą zmiany klimatyczne. Dlatego jestem ostrożny w swojej wypowiedzi. Ale poniżej 1600 metrów jazda na nartach będzie w przyszłości trudniejsza, tzn. nie damy rady przez cały sezon uprawiać zjazdów do doliny. Dlatego otwarcie wyżej położonych obszarów stanie się koniecznością. Naszym celem jest naśnieżanie każdego obszaru narciarskiego przez 70 do 100 godzin. Do takich nakładów potrzebna będzie w krótkim czasie ogromna ilość wody. Jeśli będziemy dysponować odpowiednią liczbą stawów retencyjnych, będziemy mogli z powodzeniem wyprodukować wystarczającą ilość sztucznego śniegu. W czasie naśnieżania naturalny stan wód płynących nie zmieni się. Zarówno przed jak i po naśnieżaniu wody będą płynąć, ryby będą mieć gdzie pływać, a my do napełniania stawów retencyjnych użyjemy wody powstałej wskutek topienia się śniegu. Czy można powiedzieć, że chodzi tutaj o ekologicznie zdrową cyrkulację? Silberberger: Właśnie o to chodzi, w przeciwnym razie już w listopadzie, a więc w czasie niskiego stanu wód, trzeba byłoby pobierać wodę prosto z potoków górskich. A przecież takie działanie byłoby niedopuszczalne, ponieważ powodowałoby brak wody zapasowej. Jeśli wszystkie spółki wyciągów narciarskich korzystałyby z wody bezpośrednio z potoków, powodowałoby to brak wody zapasowej. I oczywiście sensowniejsze wydaje się pobieranie wiosną wody powstałej wskutek topienia się śniegu u góry i kierowanie jej do stawów retencyjnych, a nie sprowadzanie jej na dół, aby potem znów pompować ją na górę. Z punktu widzenia gospodarki energetycznej takie działanie byłoby zupełnie bezsensowne. Czy bez sztucznego naśnieżania tak perfekcyjne utrzymanie obszar ów narciarskich byłoby w ogóle możliwe? Rauch: W tym roku przez całą zimę mieliśmy 8,4 m opadów śniegu. Na Penkenie łączna wysokość pokrywy śnieżnej wynosiła 2,8 m. Jednak utrzymanie obszarów narciarskich na takim poziomie, jakiego oczekują goście nie byłoby do pomyślenia bez sztucznego naśnieżania. Dawniej na jednym stoku jeździło 4000 narciarzy dziennie. Dzisiaj ośmioosobowym wyciągiem krzesełkowym przewozimy od 16.000 do 17.000 ludzi w ciągu godziny, a przez cały sezon około 1,5 miliona. Jeśli taka liczba osób jeździłaby na naturalnym śniegu, najpóźniej w południe trzeba byłoby zamknąć stoki. Na koniec: Rauch: Bez sztucznego naśnieżania nie do pomyślenia byłoby utrzymanie obszarów narciarskich, w takiej liczbie, w jakiej korzysta się z nich w Zillertal. Do sztucznego naśnieżania używana jest czysta woda, która powstaje w skutek topienia się śniegu i jest przechowywana w górnych zbiornikach retencyjnych. Z punktu widzenia gospodarki energetycznej jest to działanie sensowne i bardzo logiczne. Silberberger: Na początku panował duży sceptycyzm, czy sztuczny śnieg będzie w odpowiednim stopniu chronił darń i zapobiegnie powstawaniu pleśni śniegowej. Wątpliwości te były nieuzasadnione, ponieważ odpowiednie badania udowodniły działanie wręcz przeciwne. Ponadto obecnie budowa rowów śnieżnych oraz stawów retencyjnych odbywa się w zupełnie innych warunkach, ponieważ dzisiejsze metody budowania są bardzo ekologiczne, tzn. szczególną wagę przywiązuje się do odtwarzania roślinności w rowach śnieżnych.Jeśli budowa jest dobrze przeprowadzona, to rów w ciągu dwóch dni od ukończenia staje się zupełnie niewidoczny. Dlatego ogólne skutki naśnieżania są pozytywne. Huber: Posiadamy jedną nienaśnieżaną łąkę. I muszę stwierdzić, że dzięki naśnieżaniu mamy lepsze doświadczenia. 20 lat temu byłoby nie do pomyślenia, aby ktoś tak powiedział, ale naprawdę taka jest rzeczywistość. Rolnik potrzebuje gospodarki, turystyka potrzebuje gospodarki, a a Tyrolu obie branże działają doskonale. Muszę pogratulować wszystkim, którzy stworzyli urządzenia do naśnieżania i co roku pracują nad ich modernizacją. źródło: Magazyn Zillertal, Edycja 10 – Zima 2012/13, Wydawca: Zillertal Tourismus GmbH, A-6262 Schlitters
  24. białka revisited 17.12.13ten sezon zacząłem dopiero dziś i to w białce :stupid: tak jakoś wyszło :nie byłem tam ze 3 lata + przypomniałem sobie o składziku kart nie oddanych :eek:już po drodze wiedziałem, że będzie OK bo słonko fajnie świeciło i mocno na minusie też było.dotarliśmy zaraz po 9 - tej; na parkingu spoko a na stoku jeszcze sztruks. zakup karty (tym razem nie zapomniałem oddać) na 6 godzin i bez kolejki dajemy na górę. na rozgrzewkę parę razy główną; szybko robi się dość "towarzysko" na stoku ale jak na białkę to lajt. warunki i pogoda super - zmrożony śnieg w wystarczającej ilości i bez minereałów itd. potem odbijamy na 2 pozostałe czynne trasy tzn. III i VI. na tej ostatniej byłem po raz pierwszy. całkiem spoko jak na 1-szy dzień i rozgrzewkę. mało ludzi a potem jeszcze mniej jak słonko zaszło (stok dobrze położony) + robi się całkiem szybko. tak dajemy do 15:30 i do domku. dzień super udany. jak w białce jest każdy wie więc nie ma co pisać. parę fot:
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...