Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Chrumcia

VIP
  • Liczba zawartości

    800
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Chrumcia

  1. ja będę przed telewizorem oglądać w sobote Panie w Solden i w niedzielę Panow Warszawa mi tym razem nie po drodze
  2. Po raz pierwszy byłam w Szczyrku w 2004 roku i od tamtej pory jeżdze tam przynajmniej raz w sezonie. Pamietam ten orczyk od dołu na Jaworzynę, ale tylko stał wtedy, raz pamiętam jak chodził, było pełno ludzi i go puścili... Kaskadą dolnym odcinkiem miałam przyjemność tylko raz jechać, bo moje umiejętności narciarskie były średnie, wolałam szersze i mniej oblodzone trasy Dolny odcinek Ondraszka to była dopiero bajka...jak ze Skrzycznego się jechało na sam dół to ponad 5 km wychodziło jak dobrze pamiętam...szkoda, ze juz ne ma tego....Tylko wtedy to jeszcze były zimy....
  3. u mnie dalej jest problem na firefox
  4. Chrumcia

    Passo dello Stelvio

    Dzięki za informacje, już wszystko wiem
  5. Chrumcia

    Passo dello Stelvio

    Złota łopata dla mnie za wykopanie tego tematu w czeluściach forum, ale wygooglowałam to przypadkowo szukając informacji Czy w połowie marca (między 18 a 25) jest szansa tam pojeździć czy jest wtedy zamknięty z powodu ilości śniegu na drodze itp? Chodzi mi po głowie pomysł czy nie pojechac w marcu do Bormio i pojeździć w Bormio, Santa Caterinie, Isolaccia i ewentualnie jak tam nam się uda objeździc (jeszcze tam nie bylam) to na 1 dzień wyskoczyc wlasnie na Stelvio? Ma to sens czy nie koniecznie?
  6. Szczerze mówiąc nigdy nie myslałam o skiturach, ale może trzeba jednak pomysleć? Dzięki, zaraz poczytam
  7. Mam nadzieje, że do dobry dział wybrałam, jak nie to proszę o przeniesienie Postanowiłam podzielić się z Wami moja wycieczką. A więc nigdy jakoś nie korciło mnie na spacery po górach, zawsze tylko narty i narty. Jako dziecko 5 czy 6 letnie byłam z rodzicami w Zakopanem i chodziliśmy gdzieś tam, ale nie pamiętam nic 12 września po południu pojechałam z chłopakiem do Myślenic (akurat byłam pod Krakowem na dłuższy czas) nad rzekę. Piękne popołudnie, ponad 20 stopni, słońce, bajka. Na fejsie tego dnia widziałam, że znajomi sa w Zakopanem i chodzą po górach. Tata do mnie zadzwonił i spytał kiedy w końcu wybierzemy się z Miśkiem po górach pochodzić i Miśkowi też przyszło do głowy, że można by jutro pojechać nad Morskie Oko. Planowaliśmy już to wiosną, ale latem było za gorąco i nie chcieliśmy się pchać w dzikie tłumy więc temat ucichł...O godzinie 17 powstał pomysł, że jutro jedziemy. Szybki telefon czy jutro muszę być przy komputerze (" Jak dzis ogarniesz faktury itp. to jedź gdzie chcesz :D"). Jedno z głowy. Miśka rodzice też nas nie potrzebowali do niczego, więc o 20 zdecydowaliśmy się, że jutro jedziemy. I tak oto w czwartek 13 września zadzwonił budzik o 5,30(masakra....), a koło 6.40 wyjechaliśmy spod Krakowa. Po drodze sniadanie w KFC i siku było w planie, ale tylko Drive otwarty...no trudno, siku zrobie potem....stacji pełno po drodze i śmieje się do Miska ze teraz ich pełno a jak bede chciała bliżej celu zrobić to nie będzie- i tak się stało....o 8.20 byliśmy na prakingu. 13 stopni, chłodno, ale słoneczko jest więc na pewno będzie ciepło. Idę do tojtoja....o nie...to nie dla mnie. śmierdzi to mało powiedziane..a siku sie chce. hmmm...idziemy po bilety, 8.25 wyruszamy w stronę Morskiego Oka. Czytałam w necie, że około 2,20 h i będziemy na miejscu. Ja ostatni w ogóle zero jakiegokolwiek sportu....Rolki poszły w kąt jak były upały, zumby latem nie było, nic sie nie chciało, tylko puzzle No ale przecież jest wczesnie, mamy dużo czasu, powoli spokojnym tempem będziemy szli Wyruszylismy i mysli w mojej glowie i siku....po ilus metrach znalezlismy dobre miejsce...i w krzaki...no co zrobisz jak nic nie zrobisz....po prostu nie jestem w stanie wejsc do tojtoja..... Od razu lepiej... Ulga można iść spokojnie. Po równo dwóch godzinach jesteśmy na miejscu. Nogi okej, na pewno jeden postój robiliśmy, czy więcej to nie pamietam, ale na spokojnie doszlismy. Ludzi nie było aż tak dużo, chociaż jak na połowę września i srodek tygodnia to całkiem sporo - głównie studenci i bardziej doswiadczeni wiekiem ludzie. Pogoda przepiękna, cieplutko Zastanawialiśmy się czy iść nad Czarny Staw i stwerdziliśmy, że podejmiemy decyzję jak dojdziemy do Morskiego. Czulismy się okej, więc posiedzielismy chwilę, nacieszylismy się pieknym widokiem , zjedlismy po kanapce i dalej Nie mogłam się przestać cieszyć tak mi się podobało i wiedziałam, że będzie to początek mojej przygody z takimi wędróweczkami Co prawda idąc nad Czarny Staw nogi wchodziły mi w tyłek....ale się udało Widok przepiękny, ale mieliśmy trochę dość. Mimo wszystko usmiechy na twarzach Doszlismy do schroniska i mimo sporej liczby ludzi wokół udalo nam się znaleźc miejsce i szybko zamówić placki ziemniaczane. Zjedzone i na dół....Nogi wlokłam, ale dałam rade chociaż musiałam robić postoje, bo mięśnie aż mi się się trzęsły hahaha Doszliśmy do auta koło 15, szlismy chyba 1 h 40 minut. W drodze powrotnej pogoda psuła się, zachmurzyło się i było troche chłodniej. Zastanawialismy sie czy nie bedzie padac a co chwila mijalismy ludzi idąc tempem zółwia, nie mam nic przeciwko temu...ale...koło godz. 15 z małymi dziecmi, ciągnąc noga za nogą, ubranym na letnio, bez plecaka, bez wody, w sandałkach, krotkich spodenkach i podkoszulce? przeciez pogoda w gorach sie zmienia....nie wiem, nie ogarniam ale ok ich wybór. Był to jeden z piękniejszych dni i zachęta na dalsze wędrówki. Niestety teraz będzie nam ciężko się już gdzies wybrać ze względów czasowych no i wolelibysmy w cieplejsze dni, ja nie mam zadnych ciuchow zeby teraz chodzic - tylko buty i ewentualnie spodnie dresowe ale w kurtke jakąs musze zainwestować. Na pewno mamy w planie dolinę 5 stawów, Kasprowy, Trzy Korony i Babią Górę. Zobaczymy jak będzie z czasem i pogodą
  8. Dzięki Wszystko zależy od pogody i czasu a z jednym i drugim ostatnio u nas różnie, ale może się uda
  9. Super Może jeszcze mi się jeszcze uda na Babią Górę w tym roku pójść, zobaczymy.... yyyy? nie rozumiem
  10. Ja jestem w posiadaniu takich Hi Tec Altar Mid: Nadaje się to? Mam jeszcze jedne ale na strychu i nie pamietam jaka firma....
  11. Ja jakoś nigdy nie chodzilam po górach ( jak miałam jakiś 5-6 lat to byłam z rodzicami w Zakopcu i Pieninach więc raczej nie pamietam nic...) ale w tym roku chłopak mnie wyciągnął nad Morskie Oko i stamtąd nad Czarny Staw - zakochałam się w takich "spacerkach" i na przyszły rok mamy w planach trochę pochodzić także czy temat jest dla reklamy czy nie to chętnie podczytuję żeby się czegoś dowiedzieć. Co prawda ten wyjazd był całkowicie spontaniczny bo zdecydowaliśmy sie o godzinie 17 a ostateczną decyzję podjelismy o 20 ze następnego dnia o 5.30 wsiadamy w auto, więc jedyne co miałam to adidasy za kostkę, było sucho, pogoda przepiękna(hmmm czy relacje z takich spacerów sa tu mile widziane? moze bym coś skrobnęła...) więc nie było problemu, ale na następną taką wycieczkę już mam zamiar lepiej się przygotować. w liceum byłam na wycieczce, która srednio pamietam ( a było to ok. 10 lat temu) i wtedy kupiłam sobie buty do chodzenia po górach, które później spełniały rolę butów "po nartach" 🤣
  12. Co do Alpe di Siusi to akurat tam nie byłam, ale byłam w St. Cristina Val Gardena, a to niedaleko...Spod Krakowa (dokładnie z Mogilan) jechalismy okolo 10 godzin jak dobrze pamiętam - czyli jeszcze moim zdaniem do zniesienia....warunki na stokach były petardą i ludzi było mało
  13. Byłam 2 razy z maluchem, która raz jeszcze nie chodziła sama, a za drugim razem juz chodziła ale wózek zawsze był - mieszkalismy w Kaprun i dojezdzalismy na lodowiec i do Zell am See ale nie był to jakis duzy problem dla nas. Ale skoro tam byłeś to wiesz co i jak Z jeżdzącymi dziećmi, ale w wieku 5 czy 6 lat byłam w Livigno, ale to jest juz kawałek drogi. Instruktorem był nasz znajomy wiec szkołek nie znam zadnych.... Niestety, że tak powiem miejscówki wyjazdu "pod dzieci" nie polecę bo sama swoich nie mam i jeszcze nie wchodziłam tak w temat. Z tego co kojarzę to znajomi byli w Maso Corto z dziećmi ale najmłodsze w pierwszej klasie podstawówki, wiem ze byli zadowoleni (i rodzice i dzieci), ale czy mieli instruktora to nie wiem
  14. Chyba kolega sam najlepiej wie co go interesuje, jak z jego stanem zdrowia i na ile sobie moze pozwolić i sam sobie wybierze co i gdzie bedzie robił...
  15. Druskienniki, Snow Arena http://www.snowarena.lt/en/home
  16. A może pojedź na przedłużony weekend na Litwe? Stok jest całoroczny - co prawda połowa zawyczaj odgrodzona na treningi ktore sa tam dosyc czesto, ale moze uda sie trafić ze ich nie bedzie... Niedaleko jest tez Aquapark, po nartach idealny, moze to na początek? Nie wiem dokładnie skąd jestes i jak masz daleko....
  17. Nie będę szukac bo mam już dla siebie zarezerwowany wyjazd na grudzień, a tamten nocleg byl rezerwowany przez agencje(tourist agency) w Livigno
  18. Freeski to jest okres kiedy jest taniej....Biorąc mieszkanie podlegające pod akcję freeski jest po prostu taniej bo za skipass wychodzą "grosze" Około 200 euro płaciłam 2 lata temu za osobę za tydzień (mieszkanie ze skipassem) w całkiem niezłych warunkach
  19. Do Livigno jeździłam przed kilka lat w grudniu i marcu(do dziś mi się czkawką odbija...) i w grudniu czasem było super, a czasem była tragedia ze sniegiem... Zazwyczaj tam gdzie freeski to ze sniegiem może być różnie...
  20. Cieszę się, ze mogłam pomóc Według skionline 6 grudnia...tyle wiem
  21. Ja w tamtym roku otworzyłam w Val Gardenie i była kupa śniegu, mało ludzi i bajka możesz zerknąć na moją relację z tamtego roku - szczerze polecam Wracając do wątku tematu- Wysłałam wiadomośc prywatną Jurku
  22. Dzień dobry :)

    Mam pytanie w sprawie wyjazdu do Cervinii Zermatt w kwietniu.

    Gdzie konkretnie byłby nocleg? Jaka miejscowość i czy mogę w necie sprawdzić (z czystej ciekawości czy mi standard odpowiada :P) noclegi?

    Jesli zdecydowalibyśmy się (2 osoby) jechac własnym autem to czy jest to możliwe czy tylko transport busem z Wami wchodzi w grę?

    Pozdrawiam, Iwona

    1. JurekByd

      JurekByd

      Cześć - mieszkać będziemy w Cervinii przy stoku . W 2 osoby autem nie opłaca Ci się jechać chyba ? Jeśli chcesz to bez dojazdu 2000 od osoby .

    2. Chrumcia

      Chrumcia

      Zawsze jeździmy we dwójke autem-lubimy byc niezależni i nie jest to dla nas żaden kłopot.

      A mogę jakiś konkretny namiar na to mieszkanie zeby sprawdzic?

      A i jeszcze jedno pytanie - czy w marcu do Cervinii nie bedzie moze tez wyjazdu?

  23. Ja już mówiłam że nie mam pojęcia... I jestem Chrumcia (od chrumkania...nie wnikajmy skąd sie to wzięło...)🤣
  24. W Augustowie to co najwyżej na wodnych Na Litwie jest stok całoroczny na hali, w Polsce póki co nie...kiedys niby Szcześliwice były latem, teraz nie mam pojęcia
  25. Val Gardena płatna....5 euro bodajże płaciłam i to na kilku parkingach widziałam
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...