-
Liczba zawartości
800 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
13
Zawartość dodana przez Chrumcia
-
Bardzo mnie ciekawi Inline Alpine, żałuję że nie mam możliwości spróbowania bo wciągnęłam się w rolki....Miałam jeździć co drugi dzień po 10 km na początek, ale ostatnio nawet udaje mi sie jeździć codziennie po 10 km, a dzisiaj nawet 15 machnęłam. Myślę czy nie wybrac się do szkółki Skimka w Skawinie jak będę i spróbować, ale na regularność nie mam co liczyć ze wzgledu na odległość - zimą częściej jestem w tamtych okolicach niż teraz
-
Zermatt w lipcu, czyli "Szwajcarski Pradziad"
Chrumcia odpowiedział rung → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Ależ piękne fotki, od razu gęba się śmieje Ja próbuję swojego chłopa na Hintertux wyciagnąć jakos w sierpniu, wrzesniu ale nie moge namówić...ale za to na grudzień już nocleg w Mayrhofen załatwiłam W Zermatt byłam w tamtym roku w czerwcu, ale bez nart, nie miałam okazji jeszcze w lecie jeździć na nartach, oprócz hali w Druskiennikach, ale to nie to samo... Zazdroszczę wypadu- 39 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Ja w tym roku kupiłam rolki i przypominałam sobie jazdę w parku w Skawinie Za dzieciaka to szalałam pare ładnych lat na rolkach jak tylko mi asfalt wylali na osiedlu, później się odechciało a w tym roku jak mi ścieżkę nowa zrobili nad jeziorem to będąc na Mazurach mam plan z niej korzystac a będąc pod Krakowem jeździć do parku w Skawinie. Pojeździłabym chętnie, ale mam takiego lenia czasami i inne czasochłonne i wciągające hobby że po prostu mi sie nie chce...ale, że zumba się skończyła to chyba się zmuszę do rolek
-
Ajjj zawsze jak patrzę na te zdjęcia na fb to nie moge się doczekac żeby zobaczyć to na żywo w scenerii zimowej Oby na Święta już można było pośmigać....
- 13 438 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Był gdzies temat o alpejczykach chyba, ale nie mogłam znaleźć....Chciałam po prostu "przekazać" informację...może kogoś zainteresuje, bo się interesuje życiem alpejczyków i okaże jakieś chociażby wewnętrzne współczucie, a nie takie komentarze jak byl...
- 7 odpowiedzi
-
- 6
-
-
-
-
- bode miller
- śmierć
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tragiczne wieści zza oceanu https://eurosport.interia.pl/narciarstwo-alpejskie/news-rodzinny-dramat-gwiazdy-narciarstwa-alpejskiego-bodego-mille,nId,2593002 19 miesięczna Córeczka Bode Millera utonęła w basenie
- 7 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
- bode miller
- śmierć
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Sezon ogórkowy czyli jak zbudowałem ratrak.
Chrumcia odpowiedział rung → na temat → Tematy narciarskie
Już wiem jakie zabawki będę szukac dzieciom jak je będę miała hahhaa Swoją droga widziałam w wielu miejscowościach narciarskich w sklepach słupy z liną wyciągu i możliwość dokupowania sobie gondolek czy krzesełek..Myslalam nawet czy nie kupic czegos takiego i pozniej dokupować sobie z kazdej odwiedzonej miejscowości tak gondolke czy krzesło w ramach suwernirow ktore przywozę ale pamiętam że cena była kosmiczna.... także jesli chodzi o pamiątki to pozostaję przy małych snieznych kulach -
Alpejski Puchar Świata 18/19
Chrumcia odpowiedział JC → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
no dobra, jego dziewczyna hahaha- 189 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- fis
- zadowy narciarskie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Alpejski Puchar Świata 18/19
Chrumcia odpowiedział JC → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Marcel się spodziewa dziecka- 189 odpowiedzi
-
- fis
- zadowy narciarskie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Alpejski Puchar Świata 18/19
Chrumcia odpowiedział JC → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Bardziej się nastawiam chyba jednak na finał PŚ w Coritnie 2020 bodajże akurat w tym czasie i tak bede zapewne do Austrii czy Włoch jechac a PŚ przekonuje mnie jeszcze bardziej- 189 odpowiedzi
-
- fis
- zadowy narciarskie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
i ode mnie tez poszło Też jestem po TIRze i licencjat pisalam o osrodkach narciarskich w polnocno-wschodzniej Polsce Powodzenia
- 23 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Alpejski Puchar Świata 18/19
Chrumcia odpowiedział JC → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Mam nadzieję, że Family Cup wtedy nie będzie 😂😂 Jak nie Family Cup to pewnie w Alpy wtedy ruszymy, no ale nie ma co teraz sie zastanawiac.... Chętnie bym pojechała na SL i GS kobiet, liczyłam, że moze na Chopoku będzie, zobaczymy co przyszły rok przyniesie W Spindlerowym nie byłam nigdy więc może by była okazja zobaczyc, chociaż kawał drogi - i z Gizycka i z Krakowa też wcale nie blisko haha- 189 odpowiedzi
-
- fis
- zadowy narciarskie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mi to obojętne czy talerzyk czy podwójny orczyk...lubię podwójne orczyki, w niczym mi nie przeszkadzają - pod warunkiem, że nie jade ze 100 kg gosciem bo sama wazne 44 kg Czekam na te zmiany w Szczyrku, cieszę się na powrót z SONU na COS na nartach, bo wtedy zjeżdzam sobie na nartach pod hotel (pod warunkiem ze są warunki) W każdym razie teraz bedzie mozna sobie smigac miedzy COSem a SONem pare razy dziennie, skibusem jakos by mi sie nie chcialo Martwi mnie tylko to, że pewnie dalej będą tłumy....
- 13 438 odpowiedzi
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Alpejski Puchar Świata 17/18
Chrumcia odpowiedział marionen → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Nic się nie stało Wracaj do "żywych" szybko- 250 odpowiedzi
-
- pś
- narciarstwo alpejskie
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Alpejski Puchar Świata 17/18
Chrumcia odpowiedział marionen → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
To Sarka Strachova, tak jak Annaa napisala Moj błąd - nie napisałam, ale myslałam, że jest raczej rozpoznawalna ok - nie wszyscy sledza APŚ jak ja- 250 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- pś
- narciarstwo alpejskie
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Alpejski Puchar Świata 17/18
Chrumcia odpowiedział marionen → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
- 250 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- pś
- narciarstwo alpejskie
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Na Fb takie coś się ukazało dzisiaj moim oczom #Szczyrk, 1205 m.n.p.m. - czyli #ZbójnickaKopa - znamy już nazwę planowanej górnej stacji nowych kanap z #HalaSkrzyczeńska w ośrodku #SON_SMR ! - po raz pierwszy oficjalnie pojawiła się przy okazji prezentacji letniej mapki i cennika na stronie ośrodka: https://www.szczyrkowski.pl/aktualnosci/majowka-w-szczyrku/ - bo już w sobotę rusza na majówkę kolej gondolowa na razie brak informacji kiedy ruszą prace przy tej oczekiwanej nowej inwestycji (dzięki tej kanapie i łącznikowi będzie możliwy zjazd do trasy #Ondraszek w ośrodku #COS !) - trzymamy kciuki żeby to było jak najszybciej
- 13 438 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
W Szczyrku to by napisali że są dobre warunki jeszcze
-
Alpejski Puchar Świata 17/18
Chrumcia odpowiedział marionen → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Sarka Strachova tez wrzucila wczoraj fotke z brzusiem na fb- 250 odpowiedzi
-
- pś
- narciarstwo alpejskie
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Alpejski Puchar Świata 17/18
Chrumcia odpowiedział marionen → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Czytałam już o tym pare dni temu i się smutno robi... Zuzulova chyba w ciąży- 250 odpowiedzi
-
- pś
- narciarstwo alpejskie
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Schladming 22-25.06.2018
Chrumcia odpowiedział sman → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Aż się gęba sama cieszy pogoda piękna, warunki tez wyglądaja na super- 18 odpowiedzi
-
- schladming
- palnai
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No nieźle.....jazda we mgle to jakaś masakra...nie nawidzę tego. Ciesze sie z jednej strony ze sie sezon dla mnie juz zakończył bo do kolejnego może zapomne o tym i zacznę jeździć jak kiedys hahaha
-
Tak, pogoda bardzo wpływa na ogólne wrażenie Ale i tak udało się troche zobaczyć widoków i skorzystać ze słoneczka dziękuje
-
Miała być relacja na bieżąco, ale nie było czasu, więc jest z opóźnieniem… A więc w sobotę 17 marca o godz. 5,56 wyjechaliśmy spod Krakowa w stronę Solden. Dzień wcześniej były opady śniegu, deszczu więc baliśmy się, że będziemy mieli nieciekawą podróż. Jak się okazało cały dzień na drodze było sucho i dojechaliśmy prawie równo w 10 godzin. Staralismy się lamac przepisów, żeby za dużo fotek z wakacji nie przyszło Nie wiedziałam w sumie gdzie mamy mieszkać..Jak się okazało mieszkanie było 3 minuty na piechotę od gondoli Gigijoch. Mieszkanie 6 osobowe po prostu super….Nie ma klucza, tylko karta, dla mnie i drugiej połowy sypialnia z łazienką. Duże wygodne łóżko, płaski telewizor na ścianie, duża szafa, piękna łazienka z duuuużym prysznicem. Aneks kuchenny w salonie, stół, krzesła, kawałek narożnika, 2 oddzielne łózka, jeszcze jedna sypialnia, łazienka i sauna… Byłam w szoku bo standard naprawdę wysoki. Miało nas być 6, ale w końcu dotarliśmy w 5 osób. Jak dojeżdżaliśmy to cześć ekipy (jechaliśmy na 2 auta) była już na miejscu i powiedzieli nam, że pogoda jest barowa….Prognozy też nie wyglądały za ciekawie… Ogarnęlismy się po podrózy, zjedliśmy, poszliśmy na spacer po miescie. Padało lekko…. Mieliśmy nadzieję, że rano będzie lepiej. W niedzielę budzimy się, mgła, pada…No cóż, na wakacje tu nie przyjechaliśmy Pobudka, sniadanie, buty na nogi, narty w ręce i wio do gondoli. Pod gondola byliśmy chyba koło 8,00, nie pamiętam już. Dojechaliśmy na pierwszą stajcę i wybraliśmy pomarańczową kanapę na początek. Wyjeżdzamy nią, śnieg ciągle sypie, sztruksu nie widac za dużo bo leży na nim przynajmniej 10 cm świezego śniegu….nic nie widać, chmury, mgła, jazda po omacku, nie widać gdzie teren ucieka – nie lubię czegoś takiego, no ale trudno, jakoś trzeba sobie radzić. Zjechalismy chyba raz czy 2 pod pomarańczową kanapę a później, na lewą białą tą dłuższą żeby pojechac gdzieś dalej…byliśmy tam wszyscy po raz pierwszy, wiec nie wiedzieliśmy do końca gdzie jechać, popatrzyliśmy my na mapę i stwierdziliśmy ze pojedziemy na lodowiec, może będzie lepsza pogoda. W między czasie na jednej z tras przy pomarańczowym krzesle jedną nogą wjechałam w puch obok trasy i skończyło się to małą glebą jedna noga jechała szybko, druga stała prawie w miejscu, na szczescie wszystko ok. Wiekszosc tego dnia lezała Po omacku dojechaliśmy do krzesła, które prowadzi do gondoli, która jest u podnóża trasy z pucharu świata. Było tyle chmur ze nie miałam pojecia ze to akurat ta, domyśliłam się ze gdzeis w tej okolicy, ale nie było widac Wsiedlismy na gondolę i do góry, będąc na pośredniej stacji zobaczyliśmy, że wychodzi słońce. Od razu uśmiech na twarzach. Po prawej widać było Pitztal, dojechaliśmy do góry i porobiliśmy kilka zdjęć wykorzystując pogodę. Zjechaliśmy niebieską trasą to pośredniej stacji gondoli, bo nizej były chmury i jak się okazalo czarna trasa z pucharu swiata. Wyjechalismy godnolą jeszcze raz i tym razem przez tunel na nartach na Tiefenbach. W między czasie w którejś gondoli przypomniało mi się, że itrackera nie włączyłam… o 10.19 włączyłam i po 4,5 godzinach pokazało mi 21 km do dołu. Nie pamiętam gdzie jeszcze jeździliśmy, ale do dołu długa niebieską trasą z lodowca nie wracaliśmy tylko gondolą i krzesłem. Za to na dobicie trójka z nas pojechała czerwoną trasą do dołu…muldy, mokro, ale zaliczone i dobici byliśmy. Zjedlismy obiad w domu, pograliśmy w karty i do spania. W poniedziałek pogoda podobna…Początek identyczny, skitracker włączony w gondoli o 8.10 przez 6 godzin i 4 minuty – 33 km do dołu. Mój pierwszy zjazd nie należał do udanych….świezego śniegu znowu było pełno na trasach….znajomy jechał pierwszy, ja za nim….zobaczyłam że znajomy leży, wiec żeby nie wjechac w niego zjechałam troche w lewo…w swiezy snieg…skończyło się to upadkiem, wypieło mi narte po raz pierwszy od dłuuugiego czasu , tyłem głowy uderzyłam mocno w lód, który był pod puchem, głowa boli, łzy lecą wydawało mi się ze kawałek w dół po śniegu leciałam, ale na filmiku nie wyglądało to tak groznie…otrzepałam się i dalej pojechaliśmy, głowa przeszła, wszystko było ok., wystraszyłam się jednak strasznie i mój zapał do jazdy trochę ostygł. Widocznośc się nie poprawiała…Pojechalismy dalej w stronę drugiej gondoli, która idzie z miasta, ale do samego dołu ekipa nie chciała zjeżdżać. Pojeździlismy w tamtych okolicach i jak wracaliśmy do domu, znow czerwoną trasą to było znacznie twardziej i jechało się baaardzo fajnie. Przy okazji znajomy się położył na śniegu, wiec rozpędzeni zasypaliśmy go śniegiem hamując jedna z naszych „ulubionych zabaw” hahahha ekipa dorosłych ludzi, ale jednak żartownisiów….Na przerwie do wc trzeba było w kasku i rękawicach chodzic, bo albo chowało się sprzęt, albo cos wsadzało do rękawic, czy dosypywalo cukier do piwa czy innych napoi czy jedzenia…zalezy co było do dyspozycji Każdy wieczór kończył się gra w karty w oszukańca lub makao We wtorek zdecydowaliśmy się pojechać na Obergurgl. 8.00 jestesmy na przystanku, w Hochgurgl widzimy ze gondola jeszcze nie jezdzi, wiec jedziemy dalej, pod gondolą w Obergurgl jesteśmy kolo 8.30 i okazuje ze gondola od 9 wiec czekamy. Trasy fajne, o 11.27 włączam skitrackera, bo zapomniałam, a troche pojeździliśmy….co prawda ja spokojnie bo miałam jakieś lęki po tamtej wywrotce. Po 3 godzinach pokazało mi 8,7 km, ale od tamtej pory to już wiecej w knajpie siedzilismy niż jeździliśmy Było troche słońca, chociaż świeżego opadu tez sporo, wiec znowu większość lezała gdzies w puchu obok trasy Z Obergurgl przejechaliśmy na Hochgurgl długą gondolą, która w jednym momencie jest dość wysoko….nigdy nie lubiłam być zbyt wysoko, wiec jakos nie czułam się pewnie….Po tej wywrotce jakis lęk przestrzeni tez miałam, na stromych trasach to już w ogole bałam się jeździć, jedzilam tak wolno jak początkujący…nie widziałam ze tak się da….ja z druga połowa chcieliśmy konczyc, a reszta jeszcze chciala zostac, mysmy poszli do Skubisa w Hochrurgl i wsiedlismy do tego który jedzie najpierw doObergurgl i dopiero stamtąd do Solden. No ale przynajmniej mogliśmy usiąść bo potem autobus był pełny, przy okazji nasza reszta ekipy do nas dołączyła Podobało nam się tam bardzo, bo przynajmniej było cos widac . Ja z Miśkiem chcieliśmy w srode pojeździć w Solden, reszta chciała na Gurgle i tak tez zrobilismy. Udało nam się pojeździć w Solden w słońcu. Obowiązkowo zaliczyliśmy slalom równoległy. Swoją drogą super to zrobione….Pojeżdzasz do bramki startowej, przykładasz karnet, startujesz, na dole jest wyświetlony czas i na dodatek można pozniej w necie obejrzeć z tego filmik. I to nawet dwa – jedna kamera jest skierowana na jedną osobę, a druga na drugą – bardzo fajne, jest tez kilka miejsc gdzie można zrobic sobie fotke, która pozniej w necie można zobaczyć – na prawde fajne rozwiązanie. Była też mała skocznia i slalom dla jednej już osoby, mix race i wszystko można było potem obejrzec w necie. Zaczęlismy w srodę o 8.25 – tak skitrackera włączyłam, jeździliśmy przez 7 godzin i zrobiliśmy 45 km. Podoga była piękna, tylko było strasznie zimno i wiało. Najpierw pomarańczowa i biała kanapa, pozniej na tą z prawej gdzie czarna trasa, pozniej na Rettenbach i Tiefenbach, a potem niebieską trasa z lodowca do samego dołu. Zjeździlismy większość tras w Solden, na niektórych pojeździliśmy w 1 i 2 dzień wiec wtedy odpuściliśmy je, ale ogólnie Solden mielismy zaliczone jeśli chodzi o większość tras. W czwartek cała nasza 5tka pojechaliśmy na Hochgurgl tym razem. Skitracker włączony o 8.53, po 6 i poł godzinach 39 km zrobiliśmy. Ci co byli dzien wczesniej mowili ze super trasy i ze znowu tam jadą. Pogoda dopisała i pojeździliśmy tam, ale mi bardziej podobało się na Obergurgl niż Hoch….Mielismy zajsc do muzeum motoryzacji, ale żal nam było 10 euro hahaha reszta dzień wczesniej porobiła zdjęcia wiec część widzieliśmy. Jazdę skonczylismy na Obergurgl. W piątek znowu Solden. Zaczęłam w koncu pewniej jeździc, lęki troche przeszły. Tradycyjnie duzo świeżego śniegu od 8.44 przez 6,48 h zrobione 42 km. Z częścią ekipy szybko się rozdzieliliśmy i sami posmiegalismy, prawie tam samo jak w srode, duzo tras tych samych, podobało nam się bardzo. Ogólnie podsumowując wyjazd udany. Dojazd okej, pogoda mogła być lepsza. Większość czasu padał śnieg, wiało, było zimno – ale marudzę ale były tez chwile ze słońcem, wiadomo, ze nigdy nie będzie idealnie, wiec może nie tyle marudze co stwierdzam fakt haha Rodzice dzwonili i pytali czy ładne widoki – powiedziałam ze nie wiem, nie widać hahaha Stoki super i w Solden i na Gurglach, infrastruktura extra, slalom równoległy i filmiki z niego bajeczne…a no i jeszcze pomiar prędkości był, ale za bardzo nie było się gdzie na nim rozpędzić. Miasteczko nie duże, sklep nie daleko, knajp pełno, ale my raczej wolimy w domu siedzieć. Jedzenie na stokach smaczne. W Zell am See i na Kitzsteinhorn chyba jednak bardziej mi się podobało….Wyjazd udany, ale do Solden na razie nie chciałabym wrocić. Myślę, co tym razem wymyślić na początek grudnia (Livigno, Kaprun, Val Gardena, Solden i cokolwiek we Francji odpada) Troche fotek poniżej Część zdjęć robiona gopro, cześć telefonem...czasem jak kamera była na kasku wiec nawet nie wiedzielismy czy wyjdzie fota czy nie...mamy filmiki do prywatnego archiwum. Za zimno było na sciąganie rękawic i zabawy w zdjęcia Niby na pogodę narzekam, a na zdjęciach słońce, jasno i przejrzyście - bo tylko wtedy fotki robilismy







