-
Liczba zawartości
975 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Zawartość dodana przez Aressi
-
Póki będą się utrzymywać temperatury poniżej zera jest szansa na jazdę. Obsługa w Wieżycy się nie poddaje i rzeczywiście od dwóch czy trzech dni naśnieżają jeszcze stoki. Żeby tylko te ratraki nauczyli się nieco lepiej wykorzystywać. Ale cóż ..... Dobre i to w obecnych okolicznościach przyrody :happy: Życzę w takim razie miłego nartowania w Kotlince. Może i ja jeszcze się skuszę. Ale niestety, jeśli nawet to najwcześniej w niedzielę. No chyba, że w przyszłym tygodniu będą jeszcze warunki w co niestety trochę wątpię. :frown:: Zobaczymy.: Pozdrawiam.:smile:
-
-
"Ośrodek"Góra Dzikowiec" zaprasza narciarzy na stok w dniach 10 -11 marzec. Od 05.03 do 09.03 stok narciarski jest ZAMKNIĘTY !" A może będzie jeszcze okazja w tym sezonie? Info pochodzi ze strony ośrodka.
-
C.D.I tu ratrak w każdej chwili gotowy do użycia. Widok na "dolną stację" Wieżyca Kotlinka. A ja cały czas w ruchu. Powoli robi się ciemno. To już 4 karnet. Ale chyba ostatni. 40 zjazdów powinno wystarczyć. Kotlinka to podobno najdłuższy stok w Wieżycy. Jeśli wierzyć oficjalnym danym to ma 320 metrów długości. Więc zrobię dziś około 13 km. Jak na taki stok to chyba całkiem nieźle.Temperatura utrzymuje się na poziomie około -4 więc nie ma mowy o rozmiękaniu stoku. Tu i ówdzie pojawiają się niewielkie zlodowacenia ale ogólnie stok się nieźle trzyma.Słońce już zaszło i włączono sztuczne oświetlenie. Pojawia się coraz więcej narciarzy. To pewnie ci, którzy po pracy dojechali z okolic Trójmiasta. Stok jest czynny do godziny 22 więc jeszcze trochę pojeżdżą. A ja powoli kończę. 40 zjazdów za mną. A przede mną jeszcze 110 km do domu. W sumie myślę, że to dość udany wypad. Oczywiście zważywszy na okoliczności. W końcu jesteśmy 50 km od morza! No i niestety być może jest to mój ostatni wypad narciarski w tym sezonie. :frown:: Wiosna za pasem. Chociaż ...... kto wie? Może coś się jeszcze wydarzy. :wink:Pozdrawiam z Pomorza.
-
C.D.Trasa miejscami wyglądała tak. Dało się więc jeździć.I nieco szersza perspektywa. Ze szczytu wyglądało to tak. Pojawiają się inni nieliczni narciarze. Niektórzy z nich z trudnością próbują utrzymać równowagę. Inni wyraźnie preferują tzw zjazd na krechę. Pojawiają się jeansy na stoku. Nie mam nic przeciw jeansom ale jako strój narciarski ......? :eek: Choć jak przeanalizowałem ilość narciarzy na stoku i zestawiłem to z ilością tych w jeansach to wyszło, że 30 % jeździło w jeansach! Wyszło na to, że to dość popularny ubiór! :eek:Pojawia się instruktor z trójką kursantów. Nie są zbyt doświadczeni. Instruktor cierpliwy. Miękkim, ciepłym głosem objaśnia tajniki narciarstwa. Kursanci są przyczyną dwóch czy trzech kraks na stoku z innymi narciarzami. :eek: Trzeba uważać!A ja tymczasem wykupuję kolejny karnet. Dobrze jest! Przerw nie robię. Wjazd wyciągiem - 2 minuty. Zjazd - około 30 sek (!). :frown:: To jest dopiero nizinne narciarstwo!Dla narciarzy szukających miejsca do odpoczynku przygotowano taka oto infrastrukturę. Oprócz miejsca gdzie można coś przekąsić mieści się tam również siedziba szkółki narciarskiej i wypożyczalnia sprzętu.C.D. N.
-
C.d.Profesjonalny sprzęt czeka w pogotowiu gotowy na każde wezwanie. Ale czy będzie jeszcze w tym roku potrzebny??? "Dolna stacja" Wieżyca Koszałkowo. Widok na prawą stronę stoku. Po krótkim rekonesansie ruszam nieco dalej - na stok Wieżyca Kotlinka. To mój dzisiejszy cel! :proud: Słoneczko jeszcze nieźle operuje ale w kotlince jest go wyraźnie mniej. Daje to dość specyficzny mikroklimat. Dookoła temperatura około -1, a w kotlince -3 :smile:Powoduje to, że trasa jest dość twarda i zmrożona. Stok niby wyratrakowany ale do prawdziwego alpejskiego kunsztu - jak się pewnie wszyscy domyślacie - jeszcze sporo brakuje. :redface: Zdarzają się zdrowe kalafiory zwłaszcza na obrzeżach trasy. Nic to. Zakupuję karnet. Na początek 10 wjazdów. Jeden wjazd - 1,5 zł. Drogo, zważywszy co się za to dostaje. Jest jeszcze karnet godzinowy. Od godziny 15 do 22 - 60 zł. Brać taki? Zobaczymy jak będzie. Ruszam na górę. Na górze krótka rozgrzewka. Na stoku oprócz mnie jeszcze dwóch narciarzy. Dziwnie na mnie patrzą. : Ruszam. Jak mówiłem - twardo. Krawędzie czasami puszczają. Ech ..... Po raz kolejny jest okazja żeby docenić zalety dobrego i regularnego serwisu. Obiecuję moim deseczkom wizytę w SPA. Przed następnym wypadem na narty na 100%! Ale nie jest źle. I ja i moje dechy dajemy spokojnie radę. Kolejny raz dociskam krawędzie. Jednak wycinają te swoje carvingowe łuki! Z każdym następnym zjazdem jest coraz lepiej. :laughing:C.D.N.
-
Pomorze - narty w marcu :happy:Zamiast narzekać jak to daleko mamy do prawdziwych terenów narciarskich :frown:: postanowiłem wykorzystać to co dała nam Matka Natura i skorzystać z prawdopodobnie jednej z ostatnich okazji do pojeżdżenia na nartach tu na Pomorzu. Prognoza pogody napawała umiarkowanym optymizmem z przewidywanymi temperaturami w okolicach od -4 do +1 stopni Celsjusza, bezchmurnym niebem i świecącym słońcem. :happy: Podglądanie kamerek na stokach też zrobiło pozytywne wrażenie - armatki pracowały pełna parą, a Stefek na ratraku zwijał się jak w ukropie. :applause: Zapadła decyzja - natychmiast po pracy wyruszam! Przezornie dzień wcześniej poczyniłem stosowne przygotowania. A więc w drogę!Dzień był rzeczywiście piękny - słoneczko operowało w iście wiosennym wydaniu. :laughing: Śniegu wokół ani grama! : Ale nic to bo wiem, że całkiem niedaleko tętni życiem malutka enklawa narciarska.Droga praktycznie niczym się nie różniła od wypadów w Alpy! Autostrada równa jak stół prowadzi nas do celu! Do miejsca przeznaczenia mam około 110 km więc jazda samochodem zajmuje mi około 1,5 godziny.Gdyby jednak ktoś miał ochotę porzucić cztery kółka i przybyć tu na swoim rumaku, dobrze wiedzieć, że nasz czworonożny przyjaciel też mógłby znaleźć tu coś dla siebie. :wink: Jestem na miejscu. W samym sercu Kaszub. Witome!I kolejne skojarzenie z Południowym Tyrolem. Wielokrotnie widywałem, zwłaszcza w rejonie Val Gardeny, nazwy miejscowości pisane w dwóch, a nawet w trzech językach (ladyński!) Czy będą jeszcze jakieś podobieństwa? :Dojeżdżam pod stok Koszałkowo. Nie jest on dziś moim celem ale przystaję na chwilę żeby rzucić okiem.Wygląda to tak. I jeszcze nieco szersza perspektywa. C.d.n. :happy:
-
Dzięki za opinię. Rozumiem w zupełności. Subiektywizm opinii trzeba zawsze brać pod uwagę. To oczywiste. I zrozumiała jest też sytuacja, że czasami po prostu komuś coś nie odpowiada. I właśnie tu ujawnia się cała prawda o doborze nart - nic nie zastąpi testowania. I to co dobre dla innych nie zawsze musi być dobre dla mnie. Rozumiem, że Twój sceptyczny stosunek rozciąga się na cała markę Fischer ale to Twoje prawo jako konsumenta, nabywcy i doświadczonego narciarza. Ja oczywiście nie podążam za modą choć z drugiej strony duża liczba zadowolonych użytkowników może też być pewnym wykładnikiem. Tak się składa, że aktualnie dosiadam deski Fischera ale to oczywiście o niczym nie świadczy. Póki co ja jestem zadowolony. Zawsze jestem otwarty na wszelkie propozycje i nie jestem uprzedzony do żadnego producenta. Pewnie jeszcze powęszę w sprawie Progressorów.:wink: Dzięki i pozdro.
-
Wszystkim przemiłym Paniom Narciarkom, a szczególnie naszym przesympatycznym Forumowiczkom życzę wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet. Obyście Drogie Panie, pośród swoich codziennych obowiązków, zawsze mogły znaleźć czas na pielęgnowanie i rozwijanie swoich pasji ze szczególnym uwzględnieniem pasji narciarstwa:angel:
-
Mitku, proszę powiedz jakie stawiasz zarzuty Progressorowi? Jakiś jeden konkretny model Ci zalazł za skórę czy wszystkie? Pytam dlatego, że chciałbym poznać wszystkie "za" i "przeciw" tej narty gdyż od pewnego czasu sam się zastanawiam na jej ewentualnym kupnem. Krytyczne opinie też warto przeanalizować, a czytając różne Twoje wypowiedzi zamieszczone na tym forum natknąłem się na kilka "anty-Progressorowych". I to takich zdecydowanych.:eek: Oczywiście wiadomo, że nie wszystko wszystkim musi odpowiadać i trzeba brać różne aspekty przy doborze narty ale byłem trochę zdziwiony i zaskoczony bo te narty (np Progressor 800) zebrały bardzo dobre oceny w World Ski Test. Ba! Były na szczycie zestawienia! I trudno nie oprzeć się refleksji, że jednak testerzy w WST to jednak szpenie nie od parady. Myślę więc, że ich opinię warto brać pod uwagę. Pewnie, że najlepiej byłoby samemu przetestować nartę pod kątem swoich umiejętności i możliwości, a także oczekiwań ale nie zawsze i nie wszyscy mają taką szansę. Ja np. w tej chwili nie mam. Wychodzi więc na to, że muszę opierać się na opinii innych. I Twoją również chętnie przeanalizuje i wezmę pod uwagę.: Pozdro.
-
Zillertal 25.02 - 03.03
Aressi odpowiedział szparaa → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
No i kto by pomyślał, że właśnie taki będzie ostatni odcinek tej relacji :frown:: Cóż ..... Narciarstwo to sport o dużym wpółczynniku ryzyka doznania urazu i niestety tego ryzyka wyeliminować się nie da. Szczęśliwie w całym tym bardzo przykrym zdarzeniu zagrały te elementy, które właśnie w takim wypadku miały zagrać czyli szybka pomoc, fachowa opieka medyczna, bezproblemowe ubezpieczenie. To niezwykle ważna i miła wiadomość, że wszystko jest "perfect". Teraz potrzeba już tylko czasu i cierpliwości. Ale będzie dobrze : Jeszcze raz życzenia szybkiego powrotu do zdrowia no i na stoki!:smile: -
:biggrin: A te +10 to tylko do lansu czy w tym drugim przypadku też?:biggrin: Bo to by mogło znacznie zwiększyć popyt na BBR-y!:wink:
-
Johnny jak zwykle na posterunku!: Po tych relacjach to się czuję tak jakbym sam tam śmigał. :wink: Echhhhhhh ....... zazdroszczę Wam tych gór w zasięgu ręki, zazdroszczę ......:sad: Widać, że nie licząc czasu spędzonego w kolejkach zabawa była przednia! No i ta seria zdjęć z akrobatyki sportowej niezła. Za wrażenia artystyczne nota 9,5! I pełna dycha za odległość!:applause:
-
Gdyby ktoś miał nam za złe to sorry, bo to trochę OFF TOPIC. Staram się pomóc Koledze.:angel: Na stronie DSS są przedstawione przykłady dwóch różnych karnetów. Jeden to Dolomiti Skipass, a drugi (inny) to My Dolomiti Superski Card. To nie są dwie strony tego samego karnetu. Nie musisz więc wpisywać numerów we wszystkich okienkach. Ty dysponujesz Dolomiti Skipass więc musisz wpisać tylko numer ze skipassa w to podwójne okienko, które jest zamieszczone wyżej. Czyli pierwsze trzy cyferki w pierwsze okienko i następnych pięć cyferek w to nieco większe obok. Natomiast zamieszczone trochę niżej największe okienko jest przeznaczone do wpisania ośmiu cyfr z My Dolomiti Superski Card. Ciebie więc nie interesuje. Klikasz "check" i gotowe. To powinno wystarczyć. Napisz czy się powiodło. Jeśli nie to spróbuje odszukać swoje stare karnety i sam to ponownie sprawdzę. Ale to chyba dopiero jutro. :laughing: Kurczę! To musi działać. Zawsze działało!
-
Rozumiem, że chodzi Ci o tzw. "ski performance check". Nigdy nie miałem większego problemu z odtworzeniem swoich narciarskich szlaków. Zawsze korzystałem ze strony DSS. Konkretny link znajdziesz tu: http://utilizzo.dolomitisuperski.com/jsp/applet_/findTransit.jsp?ccode=en-US . Są tam umieszczone odpowiednie okienka, w które musisz wpisać albo numer ze skipassa albo numer z My Dolomiti Superski Card. Są tam zamieszczone przykłady o jakie numery chodzi więc nie powinieneś mieć z tym problemu. Po wpisaniu numerków klikasz "check" i już widzisz wszystko jak na dłoni. Fajna sprawa. Miłej analizy. :
-
Zillertal 25.02 - 03.03
Aressi odpowiedział szparaa → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
To bardzo przykra wiadomość. Ja również życzę jak najszybszego powrotu do pełnego zdrowia. Trzymaj się dzielnie Szparaa i nie pękaj. Dobrze będzie! Jest jeszcze wiele tras do przejechania. -
Head Icon TT 80 TI - posiadam ale nie znajduje specu .
Aressi odpowiedział artix → na temat → Sprzęt narciarski
Ostatnio przy okazji wizyty w Intersporcie natknąłem się właśnie na takie nartki Head Icon TT80 Ti. Podejrzewam więc, że jest to model przeznaczony do sprzedaży w sieci Intersportu i być może oznaczenie Ti nie ma jakiegoś większego znaczenia. Ot, tak dla odróżnienia. Zresztą zdaje się, że już mihumor o tym pisał. Jeśli następnym razem jak będę w Intersporcie te narty jeszcze będą to im się lepiej przyjrzę -
Miałem okazję mierzyć but Nordica Fire Arrow F3. Jest to właśnie model z trzema klamrami. I szczerze powiem, że o ile Nordica to moja ulubiona firma i w większości przypadków buty tego producenta mi odpowiadały jeśli chodzi o dopasowanie, komfort i wygodę, to ten model z trzema klamrami zupełnie mi nie pasował. W zasadzie to już mnie bardzo mocno cisnął w momencie zapinania i to w miejscu podbicia (które mam dość wysokie). Właściwie to mogę powiedzieć, że pierwszy raz czułem się aż tak niekomfortowo w bucie narciarskim. Ale jegomość, który mi go polecał stwierdził, że jeździ w identycznym i był nim zachwycony. Mało tego, twierdził również, że producenci butów pójdą właśnie w tym kierunku. Ale tego to już nie wiem. Być może Koledzy, którzy są lepiej "oblatani" w temacie (ISPO ?) będą mieli w tej kwestii nieco więcej do powiedzenia. Tak czy inaczej, to że ten akurat model mi nie podpasował o niczym oczywiście nie świadczy. Ale trochę sceptycznie na to patrzę.
-
Się rozumie! Na mnie możesz liczyć jak przyjdzie co do czego.: Tylko daj znać odpowiednio wcześnie co i jak! Właściwie to główna nagroda jest już Twoja!~:biggrin:
-
smiths23, fajnie żeś to opisał :applause: Trasa na jakąś szczególnie wymagającą nie wyglądała. Przynajmniej na filmie. Czyli podstawa dobrego rezultatu to utrzymanie sylwetki zjazdowej przez te 3 minuty. Oczywiście jeśli wcześniej cało wyjdziesz ze startu. No tu Bracie faktycznie - rzeźnia!:eek: Chyba linia startu powinna być o wieeeele szersza. Bo jak tu rywalizować skoro jedni już jadą, a inni jeszcze szukają swojego sprzętu. Tak, rzeczywiście, pierwsi przy sprzęcie to pierwsi na dole. Ale ogólnie fajne wrażenia. A jaką miałeś długość desek?
-
Myślę, że jest to świetna inicjatywa. Polscy narciarze z pewnością nie są grupa, którą można lekceważyć. Zwłaszcza w Słowacji gdzie mnóstwo naszych narciarzy daje zarobić tamtejszym ośrodkom narciarskim. Myślę, że swoisty "patronat" portalu "skionline.pl" w tej sprawie mógłby być wielce pomocny. Oczywiście na tyle na ile to możliwe. Popieram w 100% i trzymam kciuki za powodzenie całej akcji.
-
Panowie! Grzeszycie, grzeszycie ...:wink: Oczywiście rozumiem, że jak się taki Szczyrk ma codziennie w zasięgu ręki to się może lekko znudzić. A jak się jeszcze przyłoży do niego cywilizowaną alpejską miarę to wypada blado. Może nawet gorzej niż na "3 z duuużym minusem". Ale już z mojego punktu widzenia (czyli 50 km od morza i jest tu już prawie zielono!:eek:) to ..... eeeeech ........ chciałoby się mieć chociaż taki ośrodek pod nosem :frown:: Tym bardziej, że na tym filmiku SB z 21.02.2012 to - przynajmniej moim zdaniem - całkiem sympatycznie to wygląda. A tak .... to już chyba tylko narty wodne:confused::
- 13 438 odpowiedzi
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Alta Badia / Kronplatz 11.02 – 18.02.2012 wyjazd rodzinny
Aressi odpowiedział mifilim → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Rzeczywiście fajne zdjęcia. Z opisu wnioskuję też, że musiał to być bardzo przyjemny wyjazd. Ech .... Fajnie było sobie popatrzeć na te widoczki i powspominać miejsca w których swego czasu była okazja troszeczkę ponartować. :smile: Cieszy, że miałeś możliwość pośmigać w takich warunkach. A Piculin fajny, co nie? -
Coś zupełnie niesłychanego i niewyobrażalnego! Trudno zrozumieć jak obsługa ośrodka mogła dopuścić do takiej sytuacji! Totalna beztroska i ignorancja. Całkowity brak wyobraźni! Współczuję poszkodowanym Andy-w, Piamirowi i Dolinowi, a także innym którzy w tym kuriozalnym zdarzeniu ucierpieli. Dochodzenie swoich praw będzie zapewne drogą przez mękę ale nie możecie odpuścić. Życzę Wam wytrwałości i powodzenia.
-
2 opcje dotarcia do celu:) szukam lub oferuję- włochy maso corto 3 marzec
Aressi odpowiedział nectar → na temat → Wolne miejsce w samochodzie
Czasem niektóre biura oferują możliwość wykupienia tzw "białej linii" czyli samego przejazdu autokarem. Jest to też jakaś opcja do rozważenia. Tu znalazłem jeden przykład: http://www.nartywalpach.pl/strony/?page=bialalinia Z usług akurat tego biura miałem okazję już korzystać i generalnie nie mam żadnych poważniejszych zastrzeżeń. Choć jeśli już o tym mowa to jazdę autokarem zawsze uważałem za najmniej przyjemny aspekt wyjazdu narciarskiego organizowanego przez biuro podróży. Mam tu na myśli komfort podróży. Ale taka jest niestety specyfika podróży autokarowych. Choć z drugiej strony wrzucasz graty do autokaru i o nic się nie martwisz. Poza tym wspomniałaś o samochodzie Seat Ibiza, a to zdaje się nie jest zbyt duży samochód. Cztery osoby w środku i do tego sprzęt narciarski dla wszystkich i bagaże .... No nie wiem. Będzie ciasno. A podróż do Maso Corto jednak daleka i męcząca. Pomyśl też o tym. Życzę miłego wyjazdu i czekam na szczegółową relację bo mi Maso Corto chodzi po głowie. :







