Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

m!xeR

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    286
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez m!xeR

  1. Szkoda bo tej małej stacyjce przydałoby się szybsze krzesełko, żeby stosunek jazdy do oczekiwania w kolejce i podróży na górę nie oscylował w okolicy 1:20 Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  2. Idealne auto dla narciarzy Ja spotkałem taki problem w q7 3.0tdi i masterze 2.5dci(edit : nie wiem skąd w Renault znalazło się tdi ;-) ). Nie wykluczam, że masz rację. Wiem tylko, że takich kłopotów nie ma prawa być w silnikach benzynowych Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  3. Aaa i gwoli ścisłości żeby ktoś mi nie zarzucił wystającej z butów słomy...ja tam mogę i łazikiem na narty jechać, byleby dojechać :-) Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  4. Już spieszę z odpowiedzią. Miałem M3 - a więc mocne wolnossące rwd ze szperą, mam Scirocco R - lekkie mocne fwd i w domu mamy jeszcze RR sporta - doładowane benzynowe V8 z 4x4 ważące ponad 2,5tony. Każdy z tych samochodów testowałem w warunkach zimowych i mam następującą konkluzje. W zimie w górach potrzebna w aucie jest tylko jedna rzecz w samochodzie spośród wszystkich w/w - 4x4, a czy to będzie benzyna, diesel, wolnossący, doładowany, mały i lekki czy duży i ciężki to naprawdę mocno drugorzędna kwestia. Pomijam sprawę problemów z dieslami przy szczególnie ujemnych temperaturach ;-) Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  5. Na pewno nadal jesteśmy w temacie o idealnym aucie dla narciarzy ? ;-) Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  6. JC na facebook'owym fanpage'u wspominał, że przy okazji tourne po stacjach narciarskich w miniony weekend odwiedził rownież Rusiń-ski. Zapytałem pod wpisem czy na tym wyciągu w Bukowinie dzieje się coś nowego ale bez odzewu. Ktoś coś wie o nowych inwestycjach na tej małej stacji ? Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  7. Mógłbyś uzasadnić dlaczego wg. Ciebie idealne auto dla narciarza powinno mieć silnik diesla ? Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  8. m!xeR

    Race - technika i taktyka

    Race - technika i taktyka Ja na szczęście nie mam problemu z dystrybucja obciążenia pomiędzy nartami :-D Zapytałem o to konkretne zdjęcie bo w momencie złapania kadru jest mniej więcej w połowie skrętu a dociąża górną nartę, bardzo możliwe, że za ułamek sekundy zmieni stosunek obciążenia pomiędzy nartami ale...to jest gdybanie a ja zapytałem o to co widać na zdjęciu. Dyskusja czysto akademicka, mnie osobiście odpowiedź do niczego w praktyce niepotrzebna. Chciałbym z ciekawości wiedzieć czy to co widać na uchwyconym kadrze to błąd czy w pełni świadome działanie podyktowane latami treningów i czy w amatorskiej jeździe taki układ jest poprawny. Btw. Jestem niemal pewien, że gdybym zapytał Ligety'ego jak powinienem dystrybuować obciążenie to najpierw by się zaśmiał a potem powiedział zawsze obciążają w 100% nartę :-D Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  9. m!xeR

    Race - technika i taktyka

    Nazwisko Ligety obiło mi się o uszy ;-) zastanawiam się jak to zdjęcie (chyba najlepszego technika na świecie) ma się do tego co wszyscy powtarzają jak mantrę "w skręcie obciążamy nartę zewnętrzna bardziej niż wewnętrzną" Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  10. m!xeR

    Race - technika i taktyka

    Nie wiem jak edytować używając tapatalk'a - w powyższym pytaniu odniosłem się do zdjęcia TL zamieszczonego przez ROCH'a kilka postów wcześniej. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  11. m!xeR

    Race - technika i taktyka

    Dlaczego odnoszę wrażenie, że górna/wewnętrzna narta jest obciążona co najmniej tak samo jak zewnętrzna ? Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  12. Myślę, że "pomoc" to zawoalowane "rozwiązanie problemu" a w jaki sposób ? No cóż, kasa, która wchodzi w grę mała nie jest więc Słowacy na pewno znajdą skuteczną drogę do porozumienia :-) Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  13. Pany, doktoryzujecie się z uśmiercania gó..a ;-) Osobiście mam indyferentny stosunek do jazdy na światłach przy dobrej widoczności (czyt. w ciągu dnia). Moja Mama również jeździła na światłach zanim powstał taki obowiązek. Wielu z Was także. Czy to coś oznacza ? Czy to był wynik własnych przemyśleń czy naśladownictwa bo ktoś gdzieś również tak jeździ. Nie wiem. Wiem jednak, że podobnie jak wszystko tak i obowiązek jazdy na światłach ma swoje plusy i minusy. Waga jednych i drugich jest trudna do jednoznacznej oceny o ile w ogóle możliwa. Jak można manipulować statystykami postaram się Wam pokazać. Wzrosła liczna wypadków z udziałem pieszych i motocyklistów po wprowadzeniu obowiązku poruszania się z włączonymi światłami również w ciągu dnia. Powód jest bardzo prosty. Motocykliści i piesi bardzo szybko przyzwyczaili się, że samochód z włączonymi światłami to samochód jadący niestety kierowcy nie zdążyli wyrobić sobie nawyku automatycznego włączania świateł w ciągu dnia (nowe przepisy weszły przecież nie dalej niż rok temu). Co doprowadziło do sytuacji w której piesi/motocykliści nie rejestrowali samochodu jadącego bez świateł jako pojazdu w ruchu co w konsekwencji doprowadzało do wypadków. Możliwy scenariusz ? Wydaje mi się, że jak najbardziej tak. Czy prawdziwy ? Nie wiem bo wymyśliłem go na poczekaniu. Ot swobodna interpretacja danych statystycznych. Nie przerzucajcie się statystykami bo możliwości ich interpretacji jest co najmniej tyle ile użytkowników tego forum. Czy argument o zauważaniu/nie zauważaniu samochodu z włączonymi światłami/bez włączonych świateł może być usprawiedliwieniem dla kierowców samochodów odpowiedzcie sobie sami. Weźcie tylko pod uwagę, że samochód to poważna zabawka, która może zrobić duża krzywdę. Zatem czy można pozostawić chociaż odrobinę miejsca na rutynę i wiarę, że jeżeli nie widzę świateł to nic nie jedzie ? Bez względu na to jakie są przepisy. To nasza świadomość chroni nas przed nami samymi i innymi a nie przepis o obowiązkowym używaniu świateł w ciągu dnia, linia ciągła czy przejście dla pieszych i tak długo jak sobie tego nie uświadomimy na drogach będzie ginąć tysiące osób.
  14. m!xeR

    Polska - nowe inwestycje

    poprawny LINK do artykułu, który wrzucił wojmu
  15. +100000 Mieszkam w pobliżu najdłuższej w Krakowie ścieżki rowerowej. Na długości ok. 2km ścieżka bezpośrednio sąsiaduje z jezdnią. Zgadnijcie ile baranów na rowerach jeździ po jezdni zamiast po ścieżce. Nie raz zastanawiam się co kieruje rowerzystą, który jedzie drogą po której poruszają się samochody kiedy tuż obok ma ścieżkę rowerową. Pal sześć stare wygi, jak coś się stanie ja pójdę siedzieć a on resztę życia spędzi odżywiając się przez słomkę - brutalne ale prawdziwe ale DZIECI....kuźwa nie wyobrażacie sobie ile rodzin z kilkuletnimi dziećmi potrafi jechać drogą a nie ścieżką... Bezmyślności pieszych na przejściach wolę nie komentować bo na głupotę nie ma rady a tłumaczenie im, że obowiązek zatrzymania się przed przejściem to nie ściana i nie uchroni ich przed drugim idiotą siedzącym za kierownicą czy choćby wypadkiem losowym jak zasłabnięcie jest jak bicie głową w ścianę...
  16. Moskwa...jakaś boczna uliczka, 3 pasy w jedną, 3 pasy w drugą. Auto może zatrzyma się jak wejdziesz na jezdnię. Nie ma mowy żeby zatrzymało się kiedy stoisz na poboczu i czekasz aż będzie wolne. Jednak będąc tam przekonałem się jak bardzo mylą się osoby, które twierdzą, że Rosjanie słabo jeżdżą. Tam gdzie jest 5 pasów tam jedzie obok siebie 7/8 aut. Kierowcy zmieniają pasy jakby zaplatali warkocz, wszystko robią na milimetry i patrząc na to z góry (autokaru) odnosi się wrażenie, że kierowcy mają 3 albo 4 pary oczu. Kultura jazdy ? jaka kultura...ale wypadku czy stłuczki nie widziałem żadnej...miast które zamieszkuje ponad 10mln ludzi (cala aglomeracja ok. 20). Myślę, że wypadki z udziałem pieszych to raczej lekkomyślność kierowców a nie wadliwe przepisy.
  17. Patrol Policji, który interweniował przy zdarzeniu drogowym, które mijał Frog + monitoring wykluczają taką ewentualność ;-) EDIT : jarek, nieważne z jakich powodów prawdopodobne jest, że zostanie skazany (chociaż do tego baaardzo długa droga). W tym wypadku czyn jest tak ostry i jednoznaczny, że dla dobra wszystkich uczestników dróg najlepiej byłoby wyeliminować taką osobę z ruchu. Niestety z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można uznać, że pozbawienie uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi nie będzie dla niego stanowiło przeszkody, żeby usiąść za kierownicą ponownie.
  18. Pytałeś ich czy zdecydowali już za syna czy będzie to Oxford czy Cambridge ?
  19. m!xeR

    Polska - nowe inwestycje

    a Jankulowski to nie ten stok, który jest obsługiwany przez 6-ścio osobową kanapkę z wiatrochronem ?
  20. m!xeR

    Polska - nowe inwestycje

    przepraszam...gdzie ?!?!?!?choć mam sentyment do Białki (osobiste powody) to bez wytyczenia nowych tras nie widzę tam nowych wyciągów...czyżby szykowały się nowe traski ? Oby takie pokroju 1/6 :-)
  21. Kibice to zupełnie inna bajka...Kraków jest niestety dobrym przykładem, że "kibicowskie tło" to wymysł mediów a w gruncie rzeczy chodzi niestety o coś zupełnie innego Nigdy nie czułem tego czegoś w kibicowaniu co "prawdziwi kibice" uważają za esencję...i od zawsze uważam, że Ci kibice z sektorów takich jak "żyleta" nie kochają piłki nożnej. Przychodząc na mecz chcę zobaczyć grę. Nie plecy i szaliki kolegów dookoła. Znam hymn mojej drużyny ale nie chcę znać przyśpiewek "sędzia c..j" bo to już nie jest piłka. Niestety na tych kibicowskich sektorach nie ogląda się meczu. Będąc z Krakowa ciężko jest lubić Legię ale kiedy Legia grała w eliminacjach LM to szczerze jej kibicowałem. Mimo, że awans Legii do LM dałby jej handicap w polskiej lidze na kilkanaście lat. Ponieważ okazuje się, że na forum są zagorzali kibice, gdyby ktoś chciał mi coś zarzucić chciałbym nadmienić, że jestem Reprezentantem Polski w piłce nożnej dla osób po amputacjach i będąc na wielu turniejach międzynarodowych w tym na Mistrzostwach Świata czy Klubowych Mistrzostwach Świata nadal nie rozumiem kibiców przepełnionych agresją, używających wulgaryzmów (również pod adresem sędziego), nie wspominając o używaniu przemocy wobec drugiego człowieka.
  22. Opowieść z dziesiątej ręki ale znamy się wszyscy i wiem, że prawdziwa. Znajoma ma chłopaka (to chyba jeszcze ten wiek kiedy można pisać o chłopaku nie partnerze ) Niemca. Jej brat opowiadał mi jak zatrzymała ich policja za jakieś minimalne przekroczenie prędkości w mieście w Polsce. Prowadził Mirko. Momentalnie wyglądał jakby wyszedł spod prysznica bo w Niemczech za przekroczenie prędkości o 20 albo 30km/h w mieście traci się uprawnienia do kierowania pojazdem na miesiąc czasu. O używaniu Yanosika można tam zapomnieć... Taka kara jest boleśniejsza niż kara grzywny wymierzona w formie mandatu. Niestety taka kara pociąga za sobą obowiązki po stronie ustawodawczej i wykonawczej. Bo żebyśmy stosowali się do przepisów to musimy je szanować a jak szanować bardzo często głupio postawione znaki ograniczenia prędkości (o czym pisze mig12345), jak stosować się do bezmyślnie namalowanych linii ciągłych kiedy na ślepych zakrętach poprowadzona jest przerywana etc. przykładów można mnożyć. Dla mnie koronnym przykładem są miejsca dla niepełnosprawnych. To w jakiś sposób pokazuje nasz szacunek do przepisów i nas samych. Zaparkowałem kiedyś na takim miejsc w centrum miasta w Pradze i nie minęło 30 sek jak pierwsza osoba zwróciła mi uwagę, że stanąłem na miejscu wymagającym uprawnień. W Polsce ? W Polsce jak zwrócisz komuś uwagę na taki fakt i będziesz miał pecha to możesz jeszcze zarobić w dziób - autentyczna sytuacja Chociaż sam to robię to nie wiem czy przywoływanie przykładów Państw kulturowo wysoko rozwiniętych ma sens. Może tylko po to żeby pokazać jak dużo Nam brakuje ale nie w ustawodawstwie czy infrastrukturze drogowej ale przede wszystkim w mentalności.
  23. To może dołożę trochę oliwy i podrzucę artykuł (wprawdzie już kilkuletni ale nadal chyba jednak aktualny) z czarnymi statystykami z pierwszej ręki bo od lekarza pogotowia. LINK Ludzie (nie będę ograniczał się tylko do Kobiet tak jak robi to autor artykułu) po oglądnięciu takiego pokazu z ulic będą jeszcze bardziej przekonani, że oni wypadku spowodować nie mogą bo przecież nie przejeżdżają na ciągłej, bo nie przejeżdżają na czerwonym, bo nie latają 200+km/h po mieście etc. a przekonanie, że przecież oni wypadku spowodować nie mogą bo nie jeżdżą "jak ten wariat z telewizji" to chyba najgorsza rzecz jaka tylko może się przydarzyć. Dlatego podpisuje się ręcoma i nogą pod tym o czym pisze Mitek. ps. to tak ku przestrodze żebyśmy nie zatracili się w swojej pewności siebie ;-)
  24. To jeden z głównych argumentów Policji odpierającej zarzut opieszałości w działaniach mających na celu identyfikację sprawcy oraz słabo funkcjonującej prewencji opartej na systemie monitoringu bądź rutynowych patrolach na ulicach. Chociaż sam jeżdżę szybko i regularnie przyjeżdżam na krakowskie nocne (Ciebie artix kojarzę ze streetracing ;-) ) to w pełni popieram zakwalifikowanie tego czynu jako przestępstwa (nie wykroczenie) i przykładne zastosowanie kary pozbawienia wolności. Odebranie prawka nic nie da bo gość, który ma na koncie ucieczki przed policją, 89 mandatów, jest znany z cargo i ewidentnie chce pokazać, że przepisy go nie dotyczą nie będzie wahał się przed prowadzeniem bez uprawnień. Przeglądając fanpage autora i bohatera filmu można odnaleźć wiele wychwalających pod niebiosa jego umiejętności komentarzy. Wyobraźcie sobie teraz, że kilka osób w różnych częściach Polski wpadnie na pomysł nagrania czegoś podobnego ? Niekoniecznie mając takie umiejętności i tyle szczęścia.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...