Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

m!xeR

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    286
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez m!xeR

  1. Racja. Nie powinienem porównywać Białki do Chopoku. Bo ich nie da się porównać. Do Białki wpadam od czasu do czasu z sentymentu, nie dlatego, że na stronie jest napisane 50-70cm śniegu i bardzo dobre warunki...Nie podoba mi się jednak duża rozbieżność pomiędzy stanem faktycznym a tym deklarowanym na stronie www lub fanpage'u na facebooku. ps. Cały dzień na Chopoku przy 10% zniżce to 130zł, każdy sam sobie oceni czy to dużo...
  2. Ależ ja wierzę, że nie dało się wyprodukować więcej śniegu tej zimy :-) Nie można jednak OKŁAMYWAĆ ludzi podając grubość pokrywy śnieżnej od 50cm do 70cm, chyba, że wdarł się tam chochlik i miało być 5cm-70cm. Ponadto określanie warunków jako "bardzo dobre" chociaż jest to kryterium bardzo subiektywne to duże nadużycie. Warunki nie są ani bardzo dobre ani dobre, co najwyżej przeciętne. Ford wypuszczając model T na początku XX wieku reklamował go tak "Możesz mieć go w każdym kolorze pod warunkiem, że będzie czarny". Z Białką jest podobnie, jest po prostu jedynym w okolicy kurortem, który od pierwszego mrozu śnieżył i dlatego do tej pory ostał się czynny. Ponadto ogrom ludzi jeżdżących u Was nie bardzo potrafi utrzymać równowagę na nartach dlatego wybierają Białkę. Białka wcale nie jest atrakcyjnym kurortem. Chopok 100km dalej jest lata świetlne przed Białką. Białka jest po prostu blisko i da się jeszcze pojeździć. To jest kwestia wyboru mniejszego zła...Mam sentyment do Białki ale to nie oznacza, że mam klapki na oczach i nie widzę żadnych innych kurortów ani nie potrafię obiektywnie ocenić warunków tam panujących...Chciałbym żebyście kiedyś dorównali np. Chopokowi ale chyba nie macie na to warunków, ani geograficznych ani finansowych.
  3. Nie narzekajcie JC przygotował zestawienie w wersji trochę mniej optymistycznej. Zatem przy kasie czeka Was tylko miłe rozczarowanie :-) Szkoda jednak, że stacje tak bardzo przekłamują w kwestii warunków panujących na stoku oraz grubości pokrywy śnieżnej....
  4. Byłem na Kotelnicy dzisiaj od 8:00. Niestety widoczne są już przetarcia do ziemi...wprawdzie nie jest ich dużo ale jednak. Przywitała nas dość duża mgła, która gdzieś pomiędzy 10'tą a 11'tą zaczęła puszczać ale gór nie było widać. Jazdy na max 2 godzinki. Potem było coraz gorzej. Fis'owska zorana przez alpejczyków jeżdżących pługiem albo w poprzek ale do pojeżdżenia. 2 znośna. Na 2a moja nartka się zakopywała, jednak head i.sl na takie warunki słabo się nadaje o dziwo było bardzo dużo ludzi...w środę o 10 zamiast siedzieć w szkole czy pracy to jeździli na stoku w pewnym momencie pod wyciągiem poczułem się jak w szczycie okresu ferii Teraz to już tylko kierunek -> Alpy :-)
  5. Byłem na Kotelnicy dzisiaj od 8:00. Niestety widoczne są już przetarcia do ziemi...wprawdzie nie jest ich dużo ale jednak. Przywitała nas dość duża mgła, która gdzieś pomiędzy 10'tą a 11'tą zaczęła puszczać ale gór nie było widać. Jazdy na max 2 godzinki. Potem było coraz gorzej. Fis'owska zorana przez alpejczyków jeżdżących pługiem albo w poprzek ale do pojeżdżenia. 2 znośna. Na 2a moja nartka się zakopywała, jednak head i.sl na takie warunki słabo się nadaje o dziwo było bardzo dużo ludzi...w środę o 10 zamiast siedzieć w szkole czy pracy to jeździli na stoku w pewnym momencie pod wyciągiem poczułem się jak w szczycie okresu ferii Teraz to już tylko kierunek -> Alpy :-)
  6. Oglądałem przed momentem slalom gigant i pogoda wydawała się być znośna. Ja osobiście poczekałbym do zakończenia MŚJ czyli do jutra i dopiero wtedy jechał.
  7. Wybieram się jutro z samego rana na Kotelnicę. Sentymentalne pożegnanie sezonu na polskich stokach (bo przecież nie w ogóle ). sylwiiis, FIS, nr 2 i 6 działają ?
  8. Z piątku na sobotę napadało trochę (wg. Pani przewodnik ok. 10cm) świeżego puchu i w sobotę widziałem sporo osób jeżdżących poza trasą. Nie wiem jak było kilka dni wcześniej ale wtedy kiedy byłem warunki do freeride'u wydawały się całkiem dobre i było bardzo dużo świeżych śladów od nart i parapetów w lasach i na otwartych przestrzeniach. Spośród wszystkich zamkniętych na Mistrzostwa tras widziałem trenujących zawodników tylko na czerwonej nr 1, pozostałe świetnie przygotowane i fajnie nachylone traski świeciły pustkami pozamykane na cztery spusty.Tu jeszcze fotka jaka była widoczność mniej więcej w połowie wysokości. Na samej górze było 10x gorzej :-( Ale już w niedziele(oglądając warunki na kamerkach) na samym szczycie było pięknie i przejrzyście. Więc najzwyczajniej miałem pecha z pogodą...
  9. mam tylko 2 krawędzie, jedna narta więc problem się troszkę dekomplikuje :-) obiecuję w ciągu dnia odpisać na wiadomość i przy okazji podpytać o kilka rzeczy ;-)
  10. Mam ambicje startowania w paraolimpiadzie ale na Sochi trochę się spóźniłem więc może za 4 lata ? Podziękował za kąty
  11. Na jakie kąty naostrzyć nartę dla ambitnie jeżdżącego amatora ? 87 boczny i 0.75 przód i tył + 0.5 środek czy 0.5 na całej długości czy może jeszcze inne wartości. ps. narta to head world cup rebels i.sl 13/14
  12. Niestety potwierdziły się Wasze słowa :-( Górne czerwone partie były nie do jeżdżenia przez mgłę i miejscami pojawiające się kamyczki . A cała reszta bardzo szybko nie wytrzymała chyba temperatury (chociaż termometry wskazywały raczej minus) + ogromu ludzi. Autokar podwoził i odbierał nas pod LUCKY więc siłą rzeczy trzeba było wracać trasą nr 5 i 14 a one mimo, że płaskie to i tak były wymuldowane nierzadko na 50cm. Na czerwonych równie słabo. Jedyna sensowna czyt. bez muld trasa to trasa nr. 10 ale już np. czerwony fragment 10a był zmuldzony...tyle, że 10 jest płaska. Więc winić za warunki można chyba jedynie MŚ Juniorów ;-)
  13. m!xeR

    JC w podróży

    a kto bogatemu zabroni polatać bez celu ? To może mała zabawa w typowanie ? ;-)
  14. Niestety. Będę w sobotę choćby było +15C :-( Trochę jestem niepocieszony tym co piszecie ale pozostaje mi czekać i liczyć, że rozczarowanie nie będzie aż tak duże.
  15. Jasiek, planuję wypad na Chopok w najbliższą sobotę. Napisz proszę, które numery tras określiłeś jako "raj" a które jako "horror". Będę niezmiernie zobowiązany ;-)
  16. Mnie iSki tracker nigdy nie pokazał mało realnych wyników. Nie korzystam z endomondo a Runtastica i Runtastic na tej samej trasie na dwóch różnych telefonach (Galaxy S3 i Lumia 720) narysował zupełnie różne kreski. U mnie bardzo dokładne u znajomego bardzo poszarpane. Widać próbkowanie gpsu w Galaxy S3 jest całkiem dobre w porównaniu do Lumii 720. Zgadzam się, że przykłady, które podajecie potwierdzają niedokładność ale analizowałem każdy swój dzień na nartach zarejestrowany przez iSki tracker i ani razu nie znalazłem czegoś nieprawdopodobnego. Nie przyjmuję za pewnik wyników podanych przez aplikację ale śmiem twierdzić, że z dużym prawdopodobieństwem można przyjmować je jako mniej lub bardziej dokładny wynik. Osobiście w iSki trackerze nie rozumiem czegoś zupełnie innego. Kilkukrotnie zdarzyło mi się, że przed zapisaniem "sesji" długość zjazdów różniła się od tego co aplikacja pokazała po zakończeniu "sesji" lub jej wysłaniu na server. Tak jakby apka sama coś przeliczała lub uśredniała. Co więcej zawsze po owym "przeliczeniu" długość była większa ale i wg. pobieżnych kalkulacji ilość zjazdów x długość trasy bardziej prawdopodobna. Też tak macie ?
  17. To mnie jakoś specjalnie nie dziwi :-) gps jeden ale algorytm każdej aplikacji inny. To tak jak z licznikami samochodowymi. Jeden zawyża bardziej inny mniej.
  18. I to jest idealny przykład jak zachowuje się prawdziwy Mistrz :-)
  19. Przyjmując Twój tok rozumowania porównujesz poziom umiejętności Marcela do Matei ;-) Mistrz to nie osoba, która potrafi tylko wygrywać. Dla mnie to przede wszystkim osoba, która potrafi przyjąć, że w danym dniu, w danej chwili, na danej trasie ktoś był po prostu w lepszej dyspozycji i pojechał szybciej. A grymasy na twarzy niczym małe dziecko, które nie dostało takiego prezentu na gwiazdkę jaki chciało wyglądają mało profesjonalnie. Mario Matt miał dwa przejazdy na złoto. Marcel tylko jeden. Dla mnie miny Marcela bardzo przypominały te A. Zampa'y, który jechał na początku przejazdu jako słabszy, robił dobry czas i utrzymywał pozycję lidera przez 10-15 osób i w tym czasie zaczynało mu się wydawać, że jest już mistrzem wszystkiego a kiedy na start wchodziła czołówka i objeżdżała go po kolei to stroił grymasy niezadowolenia i wielkiego zdziwienia jakim cudem ktoś mógł pojechać szybciej od niego. Przegram, trudno. Ktoś był lepszy. Ja już jestem myślami dalej - tak myśli Mistrz w moim rozumieniu.
  20. Ani razu iSki tracker nie pokazał mi nierealnych wartości. Mało tego. bardzo często jeżdżę ze znajomymi, którzy również używają aplikacji i porównujemy wyniki. Kumpel, który danego dnia jeździł przejazd za przejazdem minimalnie szybciej miał prędkość o 2-3km/h większą wg. aplikacji co w mojej opinii zdecydowanie pokrywało się z rzeczywistością (bardzo proszę nie pytać jak jestem w stanie odczuć różnicę prędkości rzędu 2-3km/h). Różnice w wynikach zdają się znajdywać odzwierciedlenie w minimalnie różnych trasach czy stylach przejazdu. Zawsze kiedy czułem, że pojechałem szybciej niż wcześniej pokrywało się to z wynikami na aplikacji. To nie były duże różnice ale jednak były. Ponadto jeżeli gps z telefonu jest niedokładny to mógłby co najwyżej zaniżać wartości. Dlaczego ? Ano wyobraźcie sobie, że koniec wyciągu to punkt A z którego startujemy a początek czyli "meta" to punkt B w, którym się zatrzymujemy. Zazwyczaj nie jedziemy na kreskę tylko pokonujemy odległość pomiędzy punktem A i B "zygzakiem". Czyli GPS przy swojej niedokładności nakreśla najkrótszy odcinek łączący A i B, mierzy jego długość, sprawdza Nasz czas i w oparciu o te dane wyznacza prędkość. W rzeczywistości nasza przebyta droga pomiędzy punktem A i B jest dłuższa natomiast czas jest ten sam, odległość A i B również pozostaje niezmienna zatem nasza rzeczywista prędkość jest większa. Chwilowe błędy pomiaru pokazujące dwukrotnie większą prędkość są po prostu błędami. Nie da się ich wystrzec ale jesteśmy ludźmi a nie małpami i możemy ocenić czy 150km/h w miejscu gdzie cały czas jeździmy 80km/h jest błędnym czy prawdziwym pomiarem ;-) Mnie póki co iSki tracker nie zawiódł i nie poddał w wątpliwość mojego zaufania do aplikacji. Być może prędzej czy później i mnie przytrafi się mniejszy lub większy błąd pomiaru dokonany przez aplikację ale nie sądzę żebym od razu zaczął hejtować i kwestionować sens tworzenia, korzystania i porównywania takich aplikacji. ghs, również mam Galaxy S3 i mam zgoła odmienne zdanie o dokładności gps'u w tym telefonie w porównaniu z gps'ami z innych smartphone'ów (np. Nokii). Masz jakąś wiedzę w kwestii danych nadajnika/odbiornika sygnału zamontowanego w naszych telefonach ? Czy generalizujesz pisząc, że obecna dokładność cywilnych odbiorników to +/- 15m ?
  21. Mistrzów poznaje się nie po tym jak cieszą się z wygranej ale po tym jak przyjmują porażkę.
  22. Byłem w tym roku w Jurgowie i niczego takiego nie widziałem. Byłem również choćby w Spytkowicach i tam wyrzeźbiłem ślizg w Atomicu na kamyczku na części trasy przy lesie. Podobne opinie słyszałem o Koninkach. Wydaje mi się, że nie ma co generalizować. Ktoś ma złe doświadczenia z Jurgowa, ktoś inny z Koninek, ja ze Spytkowic. Wszędzie można źle trafić.
  23. Siadając na tyłach, odciążasz przód narty, która w następstwie wyjeżdża do przodu. Przechodząc ze skrętu w skręt unosisz sylwetkę żeby odciążyć narty a następnie składasz się w kolejny skręt jednocześnie obniżając środek ciężkości co min. powoduje większy nacisk na nartę - to z boku może przypominać siadanie na tyłach nart ale tak naprawdę nim nie jest. Jadąc na stromym stoku w skręcie kompensacyjnym/slalomowym odciążasz narty tylko kolanami górna część tułowia pozostaje całkowicie odseparowana - ten skręt juz w ogóle nie przypomina siadania na tyłach narty, nawet z boku. Dodatkowo pamiętaj, że naciskasz piszczelami na języki butów zatem jak chciałbyś to połączyć z siadaniem na tyłach nart?
  24. Byłem w miniony wtorek na Rusiń-ski'm i było bardzo przyjemnie. Zaczęliśmy od 9 i po 3h i całkiem dużej ilości osób stok wyglądał więcej niż dobrze. Wprawdzie na powierzchni pojawiła się warstwa sypkiego śniegu ale była bardzo nieduża i pod spodem nadal było twardo. Na moim mocno wytaliowanym head'zie 165cm, r=11,5m nie miałem żadnych problemów. Więc jak na temp., ilość ludzi i srogość zimy tego roku warunki były bajkowe Dużym minusem były kolejki do wyciągu...15min czekania a potem tylko minuta zjazdu.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...