Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

leitner

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 153
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    166

Zawartość dodana przez leitner

  1. Relacja ze Szczyrku z poprzedniego tygodnia - ostatnie słoneczne dni. http://www.skionline.pl/forum/topic/21801-narciarski-tydzień-w-szczyrku/?do=findComment&comment=251666
  2. Świetnie! Taki jest cel moich relacji Jutro kolejna część Alpy... W maju wybieram się na narty (tak po maturach) - może pojeździmy razem? Może nie będą to Alpy, ale zawsze coś więcej niż Górka Szczęśliwicka.
  3. Dzielnie czekał na dole. Niestety ja trochę nawaliłem.
  4. Taką fotkę właśnie znalazłem. Postaram się jutro wstawić relację
  5. Na SON przenosimy się później. Na łączniku – trasie nr. 3 fajnie, szybko i jak wcześniej, cudowne widoki. Na górze Bieńkuli pojawiły się przetarcia do ziemi, które spokojnie da się ominąć. Czekała mnie jedna niespodzianka – sztruks na „jedynce”. Po prostu miodzio! Na 3 świetnie poza drogą – trzeba przejechać powoli i ostrożnie, żeby nie zniszczyć nart. Na 2 z Małego Skrzycznego do Bobuli twardo i równo. Na 4 i 7 też świetnie. Na 7 bawię się z Maćkiem (bratem) poza trasą – jeździmy na skocznie przytrasowe. Później dołączył się do nas tata. Bawimy się tak do zamknięcia wyciągów. Na końcu zjeżdżamy 6 i 7. Na tym kończymy środowe nartowanie (mimo innych planów – zamiast koleją na Beskid pojechałem karetką do BB ). Relacja z ostatniego szczyrkowskiego dnia - czwartku, będzie jutro Pozdro
  6. Relacja z środy (niewiele pamiętam, więc napiszę ogólnie). Jako, że we wtorek cały dzień jeździliśmy na SON-ie, chcieliśmy nadrobić trochę skrzyczeńskie trasy. Na FIS-ie świetnie, ale powoli zaczął wystawać beton. Ścianka na Kaskadzie lepsza niż poprzednio – wyratrakowana trzyma się lepiej. Znalazłem na nią sposób – jadę powoli zsuwając się do połowy a dalej cisnę na krechę i skrętami wyhamowuję na dole. Ludzi nie tak dużo a pogoda wyśmienita. Ondraszek też niczego sobie – nudząc się na trasie uciekam obok, pragnąc dostać malutki zastrzyk adrenaliny. Jak się później okazało adrenaliny było trochę za dużo Najbardziej lubię Doliny – jest zaznaczona na niebiesko, ale tak ciekawej krótkiej trasy nie widziałem. Na dół zjechaliśmy dwa razy – raz zamkniętą Kaskadę a raz FIS-em. Na dolnej Kaskadzie rzeczywiście trochę za mało śniegu, ale przede wszystkim w lesie jest moim zdaniem za wąsko. Na dolnym FIS-ie super gdyby nie ten mostek, który psuje cały obraz tej trasy. Za wąsko i lodowe muldy. W Hiltonie mała przerwa a na termometrze 24 stopnie
  7. Tam było najlepiej Co do muld, to masz całkowitą rację - luz w nogach i będzie git! Trzeba cały czas być przygotowanym na nieznane (czujność to podstawa).
  8. Zrobiłbym tak, gdybym jeździł sam, ale tak nie jest. Tata i brat i tak nie nadążają za mną. Na pewno 11h bym nie wytrzymał intensywnie jeździć trzy dni po zasłabnięciu. Musiałem się spokojnie rozgrzać. Nie byłem w stanie przejechać nawet jednego zjazdu intensywnym tempem. Do lekarza pójdę pewnie w środę. Póki co da się to wytłumaczyć zwykłymi błędami, których teoretycznie mogłem nie popełnić, ale nie będę tego ignorował. Pozdrawiam
  9. Na Dębowcu miękko. Bez kolejek
  10. Powoli przyjmuję tę straszną myśl że została mi tylko GS i bynajmniej nie chodzi gigantki...
  11. Czy 11h na nartach to mało? Nie wiem. Nie myśląc o odpowiedzi na to pytanie, po powrocie z Korbielowa pojechałem na Beskid Sport Arenę. Dzisiaj stacja śmiga do północy, więc nie było ograniczenia czasowego. Przy dolnej stacji byłem o 20:30, ale jazdę zacząłem o 21:40 (jeździłem sam, bo Tata i brat pojechali do domu). Dlaczego? Chciałem się uspokoić i wyciszyć, chodząc dookoła budynku, restauracji i pijąc herbatę. Nocne nartowanie było dla mnie ryzykowne, więc musiałem się zabezpieczyć. Przez godzinę jazdy zjechałem 4-5 razy na dół i dwa razy przy górnym płaskim talerzyku. Jazda bardzo spokojna, żeby serducho wytrzymało, ale czy może nie wytrzymać, jeśli pod nim jest 3,5m śniegu? Co do warunków, to na górnej płaskiej trasie najlepiej - twardo i równo. Na górnej polanie małe odsypy, ale bardzo przyjemna jazda. Najgorzej na trawersie - muldy powyżej kolan. Na dolnej polanie małe muldki. Ogólnie warun na 4+. Na górnej polanie w namiocie trwała impreza Wiele się zmieniło na BSA - poprawione zostały perony, zabezpieczenie tunelu i rejon dolnej stacji. No i powstał mini snowpark. Czy to koniec górskiego nartowania w tym sezonie dla mnie? Pozdrawiam Marcin ~leitner
  12. Haha! Dobre [emoji28] Po prostu zdziwiłem się że zamiast śniegu, pod nartami mam powietrze. Jak zabrałem tam tatę i brata, to patrząc z góry powiedzieli, że "chyba zwariowałem".
  13. Ktoś chyba narzekał na pogodę... Ciekawe, że jak na WZF wszyscy się zawijają do domu, a ja zostaję to wychodzi słoneczko Darek, chętnie bym zjechał do Ciebie, ale te Strugi były ponad moje marne siły. Rano wnosilem same kijki a i tak ciężko mi się szło. Jeszcze raz dzięki wszystkim.
  14. Właśnie skończyłem wieczorną Babę. Dzięki za spotkanie. Relację wstawię jutro wieczorem.
  15. O której się spotykamy i gdzie?
  16. Mimo trudności jesteśmy zadowoleni z wyjazdu, bo jeździło nam się nawet przyjemnie (kiedyś były gorsze warunki) a narty są na wyjeździe na pierwszym planie Kmarcin, wszystkiego naj!
  17. Spanie 50zł/noc (bez jedzenia) karnet 6 dni chyba ok. 316 zł, jedzenie to zależy co jesz, koszt podroży też może być różny. Warto jechać na dłużej w nasze polskie góry Pozdrawiam
  18. W Szczyrku sypie Będziemy ok. 8
  19. Kręcimy się trochę na juhu po trasach 33a (Zjazdarska), 34c, 34b, 34a (długi trawers Panorama z Chopku na Srdiećko), 31 (czerwona Slnećna na Srdiecko), 31a i 36 (trasy na Krupovą). Wszędzie sporo muld (poza trawersami - tam pojawiały sie przetarcia) i wystające pojedyncze minerały. Jeżdżę w miarę spokojnie. Gdy daję trochę gazu, organizm daje mi znać, żebym zahamował. Wracamy na północ. Jedziemy na Koliesko zrobić przerwę. Katujemy 1c, 1b, 1a i 2 (Pretekarska, Majova), a właściwie to one katują nas - duże muldy, beton i małe kawałki żywego lodu. Śnieg nie jest mokry - jak dla mnie w sam raz. Heady pięknie radzą sobie w takich warunków - po to je kupiłem! Na Koliesku robimy przerwę na haluśky, herbatę i miodownik. Co jakiś czas podjadamy też czekoladę. Po przerwie hop na Lukovą i testujemy czarną Majstrovską 7. Muldy i beton - jechało mi się trudniej, ale bez tragedii. Za to po minie brata i taty widziałem, że walczyli o przeżycie. Jedziemy na Otupne do szybkiego krzesła na Lukovą. Stamtąd 5a na Rovną Holę. Trasowers bez muld i dużego lodu. Jedziemy do krzeseł na Konsky Grun. Z góry jedziemy FIS-em z powrotem do tego hebla. Niestety warun słaby - duże muldy i sporo lodu. Po kolejnym wjeździe jedziemy 1b, 1a i 2 do krzesła na Lukovąa potem do Funitela, gdzie byliśmy o 15:58. Na Chopoku sypał równo śnieg. Zjazd bardzo powolny, bo nie widziałem w ogóle muld! Dopiero jakieś 30-50cm przed wyłaniała się z mgły... Zjechaliśmy 1c, 1b, 5a, 5 i 14 na Lućky. Muldy prawie do pasa. Powolutku spokojnie na dół. Dzisiejszy licznik pokazał ponad 30km na nartach, ale bardzo spokojnych. Dzień, mimo początkowych problemów, bardzo udany Jak wracaliśmy, to droga przez Dolny Kubin była trochę oblodzona. Pozdrawiam Marcin PS Nawet jeśli zamykają dolinę, nie oznacza to masakry przy kolejkach - prędzej na trasach.
  20. Nasz górski wypad zaplanowaliśmy tak, żeby na jeden dzień skoczyć na Chopok. Dlaczego? Nie mogę o wszystkim pisać na forum, ale mieliśmy do wykorzystania 3 karnety jednodniowe. Tydzień słonecznego Szczyrku zakończony. Prognozy się zmieniły, karnet się skończył, orczyki wraz z wieczorną jazdą pożegnane. Teraz trzeba powitać nową gondolę, szerokie trasy i znajome tereny. Niestety po relacjach na forum spodziewaliśmy się tłoku. Jak było? O której zamknęli dolinę dla samochodów? Czy można się ucieszyć czymś mimo ogromnego stresu? Zapraszam do przeczytania całej relacji. Jeśli komuś nie chce się czytać całego"dziennika" to zapraszam do obejrzenia samych zdjęć, chociaż jeśli przeczytałeś/aś już do tego momemtu, to może jesteś ciekaw, jak wygląda Chopok o kilku twarzach. Pobudka o 5:00, pakowanie, ociąganie się, śniadanie do torby i przed 6:00 wyjeżdżamy ze Szczyrku. Droga sucha, pusta, więc dość szybko dojechaliśmy do Korbielowa. Do końca nie mogliśmy się zdecydować, czy jechać przez Zuberec czy przez Rużomberok i dalej krajową drogą. Ostatecznie pojechaliśmy autostradą. Trochę słońca, trochę chmur, pusto, cegiełka na gaz, słowackie radio i droga mija nam bardzo przyjemnie. Skręcamy prosto na Chopok i niedługo potem stajemy w korku... Początek korku był przy parkingu na początku doliny. Dalej droga zamknięta, chociaż było dopiero kilkanaście minut po ósmej. Całe szczęście niedługo potem podjechał bus. Przez bramki przeszedłem o 10:00. Nie będę opisywał, co się działo przez poprzednie 1,5 h, bo tyle stresu co miałem to o wiele za dużo jak na moje serducho (zwłaszcza po tym, co się działo dwa dni wcześniej). Na Lućkach tłoczno, ale nie było dużej kolejki. O 10. praktycznie pusto. No to hop na kanapę! Na Vyhliadce kierujemy się na 5 Turisticką na Záhradky. Sporo muld, trochę ludzi, ale jakoś jadę. Spokojnie, żeby się trochę wyluzować po ostatnich przeżyciach. Do kanapy na Priehyhę ogromna kolejka, więc jedziemy na przezroczyste bubliny. Tam kolejka mniejsza - cały czas powoli się przesuwa. Warto wiedzieć, że ta kolej ma większą przepustowość od kolei pomarańczowej o 300 os/godz (prawie tyle co ma Biedronka/Twinliner). Na Rovnej Holi jedziemy 2a na Priehybę i dalej 12 Jeleni Grun na Záhradky. Bublinami raz jeszcze, znowu 2a i ciśniemy 1 Pretekarską na dół. Na 2a warunki bardzo dobre - bez przetarć i niezbyt tępo. Na 12 i 1 trochę sporych muld pomiędzy którymi wyłaził beton. No cóż - to jest wynik dużej frekwencji i sztucznego śniegu. Kolejka do kanapy na Rovną Holę na kilka minut (do 5). Po dojeździe do Funitela przerzucamy się na południe, żeby zobaczyć, jak wygląda po zmianach. Do kabiny kolejka na kilka minut (mówię o Single Line). Na górze bardzo przyjemnie. Czarnulka 33a Zjazdarska zamuldzona ponad kolana. Jednak słoneczko i "radost s jazdy" wynagradza je. Poza tym można bardzo fajnie się nimi bawić. Na 33 podobnie, ale trochę lepiej. Do nowej gondoli z Krupovej bez kolejki. Pusto! Świeżutki wyrób Doppelmayr'a jeszcze pachnie nowością. Jedna z niewielu armat w ośrodku Dolna stacja gondolki - Krupova
  21. JC, zacytuj kogoś i wpisz ą. Jeszcze w środę zaznaczało.
  22. Jestem w Korbielowie. Jest biało i 1 stopień na plusie.
  23. leitner

    Jasna Chopok

    Na Chopok jechać przez Zuberec czy na około krajową (bez winiet)? Na drodze przez Zuberec lodowo czy da się przejechać?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...