Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Rogas

Użytkownik forum
  • Zawartość

    30
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Days Won

    1

Rogas last won the day on 3 Wrzesień 2016

Rogas had the most liked content!

Reputacja

73 Excellent

O Rogas

  • Ranga
    Początkujący
  • Urodziny 10.05.1989

Informacje osobiste

  • Imię
    Przemek
  • Miejscowość
    Warszawa

Sprzęt narciarski

  • Narty marka
    Atomic
  • Buty marka
    Dalbello

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Chętnie zadzwonię w poniedziałek. Byłem w "siedzibie" firmy, tzn w obiekcie gdzie firma aiconsport wynajmowała biuro. Nie byłem pierwszy i pewnie nie ostatni, którzy szukają p. Tomasza Woytona. Właścicielowi obiektu również zalegał z czynszem i dlatego został wyrzucony. Z tego co google wykazało to numer pojawia się przy firmie aicon polska sp. z o.o. Ja zakupu dokonałem w firmie aiconsport polska sp. z o.o. Oczywiście w KRS widnieje ta sama osoba. Dla mnie to oszustwo i firma krzak.
  2. Chciałbym ostrzec przez zakupami w sklepie AiconSport sklep.aiconsport.com, w którym chciałem kupić prezent narciarski dla siostrzeńca. Zakupu dokonałem na początku kwietnia, zapłaciłem przelewem i do dziś cisza. Brak odpowiedzi na e-maile, telefony wyłączone. Postaram się w tym tygodniu podjechać pod adres rejestrowy firmy, ale pewnie i tak zgłoszę sprawę na policję.
  3. @fredek321 ma być trawers od kasy na julianach do soliska. Ma to wyeliminować kamikadze na Golgocie I to chyba nawet na następny sezon.
  4. , to się ktoś zdziwił...
  5. Ja od dwóch lat stosuję soczewki, a ponieważ również nie lubię ich zakładać i zdejmować to stosuję takie do noszenia ciągłego (day&night). Wcześniej jeździłem w okularach korekcyjnych i goglach (uvex optic). Myślę, że wszystko zależy od wady wzroku, bo przy dużej wadzie kluczowa staje się odpowiednia pozycja szkieł w stosunku do oka. Ja bez korekcji na stok bym się nie odważył wejść (ba, po domu w nocy idę bardziej "na węch"). Sprawą drugorzędną jest rozmiar tych gogli (ich grubość) co wymusiło ode mnie jazdę w kasku przez cały czas, w czapce czułem się jak pajac. Teraz mimo soczewek używam ich cały czas bo dzięki większej przestrzeni wentylacyjnej nie mam problemów z parowaniem (chociaż wcześniej to parowały mi pewnie szkła korekcyjne a nie szybka). @lokiec3 jak rozumiem jest to uniwersalna wkładka i używasz jej w zwykłych (nie dla okularników) goglach? Nie masz problemu z za małą przestrzenią pod nimi? Fajny patent na pierwszy rzut oka.
  6. @czepek przechodziliśmy z żoną z SONu do COSu trochę ponad tydzień temu. Bez problemu. Wojskowi też byli, w SONie i COSie, mają zajęcia sportowe. Pytałem czy dostali jakieś ocieplenie pod mundury (w końcu było wtedy -15 w dzień). Mieli dodatkowe bluzy z polaru. O tyle dobrze, że jest mróz to chociaż nie przemokną.
  7. Chyba wszystko zależy od modelu na jaki się trafi. Sam używam kupionych na szybko wed'ze w decathlonie i służą już 4 lata. Dopiero w tym roku coś zaczyna się niszczyć, ale to raczej od noszenia nart rok temu ( tak jak pisze Bumer). Za to żona ma 2 kpl Reusch'a. Modeli nie pamiętam, jeden biały drugi czarny, oba kosztowały ponad 200zł. Czarny ma 3 lata i jest ok. Za to biały po tygodniu używania (w tym 2 wywrotki na twardym ) wygląda gorzej niż czarny. Także raczej nie ma co przepłacać, lepiej częściej zmieniać.
  8. W II połowie lat 80 to ja się rodziłem a w II połowie lat 90 mogło działać? Bo nie wiem czy mi się to śniło, czy faktycznie coś takiego kojarzę
  9. Hej, mam krótkie, nietypowe pytanie do miłośników GON-u, szczyrkowskiego GAT-u, SON-u. Do którego roku funkcjonowało akwarium na Hali Skrzyczeńskiej? Zastanawiam się czy mam szanse to pamiętać. W ostatni piątek poświęciliśmy chwilę z małżonką na kontemplację nad architekturą tego przybytku (takie zboczenie zawodowe) i całej górniczej infrastruktury szczyrkowskiej. W opinii mojej Pani architekt szkoda tego obiektu, mi też się podoba wbrew pozorom. Coś mi się kojarzy, że TMR miał w planach uruchomienie restauracji w na Hali, ale w ramach górnej stacji gondoli z parkingu u Kowalskiego (wg konkursowego projektu). A co z akwarium? Poniżej kilka zdjęć z piątku. Zrobiliśmy objazd po wszystkich trasach. Skorzystaliśmy z ostatnich dni bez kolejkowych, chociaż na Czyrnej od strony kas trzeba było chwilę postać, na szczęście uruchomiono orczyk od strony Bieńkuli. Pan z obsługi zapraszał kolejkowiczów, ale chętnych było mało. Na początku nie działał orczyk na M. Skrzyczne z powodu wiatru, na Julianach najbardziej było widać efekty jego działania. Pojawiło się też trochę czarnego i trawy na trasach 9,12, 13. Najlepsze warunki między Halą a Soliskiem, po obu stronach orczyka. Prawie na koniec wjechaliśmy na M. Skrzyczne, ale tam królował silny wiatr. Aż szkoda było wracać na Mazowsze.
  10. Czas na parę słów o Beskid Sport Arena od "nizinnego" narciarza, który chyba powinien znajdować się w targecie przedmiotowej stacji. Dziś razem z żoną odwiedziliśmy BSA po popołudniowym ratrakowaniu. Przyglądaliśmy się tej inwestycji od dawna, w sumie dzięki wysoce rozwiniętemu marketingowi stacji, widocznemu też tutaj na forum. Na wstępie dodam, że nie mam żadnego związku z właścicielami, co pozwala mi bezstronnie ocenić ośrodek. Początkowo mieliśmy w planach pojechać tam w piątek rano, ale moja partnerka wybrała jednak ponownie SON jako ostatni przystanek przed powrotem do centralnej Polski. Szybkie sprawdzenie na kamerkach po 15 czy ratrakują i "już" o 16.20 byliśmy na dolnym parkingu. Tu pojawił się pierwszy "+" oraz jednocześnie "-". Panowie parkingowi sprawnie pokierowali nas na miejsce, co mi się bardzo podoba i mogliśmy przejść pod kasy. Co było minusem? Na górnym parkingu były 4 wolne miejsca (nie licząc tych z pachołkami), tutaj pytanie czy brak jest komunikacji między obsługą z dolnego i górnego parkingu, czy nasz samochód był za niskiej klasy:P, abyśmy byli godni zaparkować kilka kroków od wejścia (mam nadzieję że to pierwsza kwestia). Kupuję 2 karnety 2 godzinne po 49zł. Czy to dużo? Nie mało, ale darmowy i przygotowany parking, schludne i darmowe toalety stanowią wartość dodaną do karnetu. Tanio chyba już było i więcej nie będzie. Brakuje karnetów typowo porannych i wieczornych oraz pakietów zjazdów. To też pewnie kwestia czasu i zainteresowania ze strony kupujących. Obecne ceny są "obarczone podatkiem od nowości". Trochę brakuje oznakowania gdzie się udać po wjechaniu na piętro windą i dalej na wyciąg, i nie byliśmy w tym jedyni trochę zagubieni. Pierwszy wjazd 16.40, ostatni 18.35. W tym czasie jeżdżąc rekreacyjnie zjechaliśmy 13 razy z 5 minutową przerwą. W zależności od kolejki do wyciągu (jeśli już to symboliczne) wjazd i zjazd zajmował nam od 7 do 12 minut. W przypadku gdy będą kolejki po 15 minut ( jak można przeczytać na FB stacji) to bez sensu jest kupować karnet czasowy. Mimo, że sztruksu nie zaznaliśmy, to jeździło się bardzo fajnie. Widać, że śniegu mają pod dostatkiem. Dodatkowo dziś w nocy dopadało naturalnego. Jedynie na górnym odcinku czerwonej części trasy były niewysokie muldy (pewnie nie było tam ratrakowane) i trochę lodu. Podział na trasę czerwoną i niebieską wybitnie sztuczny, stworzony tylko dla celów marketingowych. I chyba bardziej w stronę czerwonej. Będąc szczerym jest to jedna trasa z małymi wariantami przejazdu i tyle. Bardzo początkujący i uczący się mogą mieć problemy co trochę nie pasuje do wizji stacji rodzinnej. Mi się nachylenie bardzo podobało. Kiedyś jeździłem tutaj (chyba w 2004 lub 2005) i parę wspomnień wróciło. Na sam koniec naszej jazdy czasem pojawiały się połacie pokrywy lodowej, ale można było je ominąć. Także trasa i przygotowanie na plus, a może bardziej w kategorii normalności i tego czego oczekuję od stacji narciarskiej. Wsiadanie na kanapę bez problemu, tylko czemu nie zamontowano tam taśmy (ach to wygodnictwo)? Trochę słabiej może się wysiadać, zwłaszcza gdy na kanapie podróżuje 6 osób (nam się to zdarzyło raptem 3 razy) i nie koniecznie wszyscy potrafią się zachować w wąskim miejscu. Takie samo wąskie gardło jest raptem kilka metrów dalej, gdzie oczywiście dużo ludzi się zatrzymuje. Nam się trafiła grupa ponad 10 osób robiąca sobie punkt zbiórki w najwęższym miejscu, nie dając możliwości przejazdu. Sporo uwag można mieć do zakończenia trasy i dojazdu do wyciągu. Niestety jest tam dosyć wąsko, od samego początku był tam lód, do tego poustawiane na środku znaki "zwolnij" spowodowały parę upadków osób słabiej jeżdżących. Mogą wystąpić problemy z zatrzymaniem się. Podejrzewam, że będzie tam sporo wypadków przez ferie. Zejście ze stoku znajduje się tuż za lodową pułapką. W przypadku dużego obłożenia będzie tutaj chaos. W mojej ocenie należy to inaczej rozwiązać. Całą stację odbieram pozytywnie, bez przesadnej gloryfikacji. W skali szkolnej to do oceny 5 jeszcze trochę brakuje, ale solidne 4 można dać. Bardziej traktuje to jako właściwy standard jaki powinna reprezentować nowoczesna (niezabytkowa) stacja. Moja żona skwitowała to stwierdzeniem, że "nie było tak źle" w odpowiedzi na negatywne opinie na fb. Fajny punkt na mapie się pokazał, gdzie można spędzić kilka godzin. Chociaż na cały dzień (i więcej) bym się nie zdecydował. Polecam każdemu pojechać osobiście, sprawdzić i samemu wyrobić sobie opinie, oczywiście nie w okresie "kolejkowym". Na pewno nie będzie to jedyny cel moich odwiedzin w Szczyrku, ale chętnie kiedyś tu wrócę na pojedynczą wieczorną wizytę.
  11. Dziś przed południem byliśmy w Nowej Osadzie. Mam do tej stacji mieszane uczucia. Niby wszystko jest ok, ale wolę Soszów lub Stożek. Temperatura koło 0. Do wyciągu na bieżąco. Na trasach trochę ludzi, ale gdy dzieciaki ze szkółki skończyły zajęcia to było pusto jak na zdjęciu poniżej. Fajne warunki, sporo puchu, zwłaszcza na trasie przez las. Po 12 widać było już pogorszenie warunków. Wieczorem w planach miała byś Istebna, a wyszło szczyrkowskie BSA. Przyjechaliśmy o 16.40. Sztruksu po ratrakowaniu już nie było, ale warunki bardzo fajne. Na górze -3 stopnie. Sporo osób jeżdżących. Do wyciągu na bieżąco, czasem chwilkę trzeba było postać. Szerszy komentarz zamieszczę w temacie o BSA.
  12. Na BSA chcę wpaść i osobiście sprawdzić organoleptycznie zarówno "ochy i achy" jak i krytyczne opinie. Dla mnie trochę nie moja bajka. Tzn stacja jednotrasowa, jednogórkowa, zwał jak zwał, to wizyta na max 3 godziny. Potem robi się nudno, zwłaszcza jak przejazd zajmuje 5minut z wjazdem na górę i przysłowiowym "dmuchaniem nosa". A jak sporo ludzi na stoku to już w ogóle bez sensu spędzić tam więcej niż 2 godziny (stać w kolejce to już masakra). W poniedziałek jeździliśmy na soszowie, po 3,5h już się nie chciało. Warunki były fajne, twardo, przewidywalnie, pusto. Ale ile można męczyć tą samo, zwłaszcza jak jeżdżę z żoną w tempie raczej rekreacyjnym. Wobec powyższego na takim SONie aż chce się spędzić cały dzień, gdyż sam przejazd wszystkimi trasami zajmuje że 3h. Dziś nawet parę minut staliśmy do orczyka na czyrnej i suchym. Wracając do BSA to pewnie pojeździmy 2h i może kiedyś wrócimy na wieczorną jazdę.
  13. W piątek planowaliśmy przetestować BSA przed powrotem na niziny. @janek57 a jak kolejki o tej porze? 11-14?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2018
×
×
  • Utwórz nowe...