Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Narciarz ze Śląska

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 165
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    45

Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska

  1. Gdyby nie lockdown, jeździlibyśmy do końca kwietnia: niedziela, 11 kwietnia 2021 #Zostań w domu! Trasa na Klimczok z Biłej Mamy trudne czasy, więc nie pozostało mi nic innego, niż przyłączyć się do akcji ministra Niedzielskiego #Zostań w domu! W końcu to patriotyczne stosować się do wytycznych rządu. W ramach akcji #Zostań w domu na Blogu o ekonomii, sporcie fantastyce i obyczajach będę zamieszczał relacje bieżące (jak ta) oraz zamieszkał zdjęcia z miejsc do których tęsknię (nie tylko ja). Ponieważ dla mnie domem są także góry, są szlaki, jest przestrzeń, więc dziś pierwsza relacja z akcji: trasa z Biłej na Klimczok lub raczej na Siodło pod Klimczokiem. W trudnych czasach trzeba przed drogą poprawić sobie stan ducha i ... powierzyć swoje życie Matce Boskiej, a nie ... min. Niedzielskiemu: Następnie warto nacieszyć się wiosną, bo u góry ... nadal zima: Następnie można się nacieszyć widokami, bo ta trasa jest wybitnie widokowa. Na Skrzyczne: Więcej zdjęć (ponad 20): BSA, SMR w tle, Brenna, Klimczok tutaj: https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2021/04/zostan-w-domu-trasa-na-klimczok-z-biej.html
  2. Nic się nie dzieje od lat. Jest wyłączony: katastrofa budowlana!
  3. Kolejka na Mosorny została przejęta w istniejącym kształcie przez PKL. To nie była inwestycja PKL-u.
  4. Już się mylisz. Państwowy PKL (wcześniej, krótko prywatny, teraz znów państwowy) kreśli plany, pokazuje rysunki, ogłasza ogłoszone i... nic nie robi. A w tle: Gubałówka wyłączona z narciarstwa, Butorowy wyłączony z narciarstwa, Nosal wyłączony z narciarstwa, problem Goryczkowej nierozwiązany od lat, na Jaworzynie deinwestycje zamiast inwestycji (w międzyczasie rozwijają się i Słotwiny i Henryk), Mosorny bez inwestycji od lat. Ot obraz potentata (nadal) państwowego! Wszelkie inwestycje narciarskie w ostatniej dekadzie były prywatne. Ostatnia państwowa? Kolej na Żar (ok. 20 l temu), wymiana kolejki na Kasprowy (ok. 15 lat temu), kolej na Gąsienicowej (ok. 20 lat temu).
  5. niedziela, 13 grudnia 2020 Czytanie książek. Jest trochę lepiej. Czy to efekt pandemii? Stacja Biblioteka w Rudzie Śląskiej - Chebziu Biblioteka Narodowa opublikowała coroczny raport dotyczący czytelnictwa Polaków. Najnowszy raport dotyczy 2019 r. Zdaniem Bilbioteki Narodowej: "Znamy już najnowsze wyniki badań czytelnictwa. Jak wynika z raportu Biblioteki Narodowej, w 2019 roku można odnotować trwałe zatrzymanie spadku czytelnictwa, a nawet niewielki wzrost deklaracji czytelniczych. Jest to w pewnej mierze wynik dobrej koniunktury, która pozwoliła na wzmożone zakupy nowości książkowych, ale również podsycania zainteresowań czytelniczych przez ekranizacje, seriale czy gry komputerowe. Niewątpliwie znaczącą rolę w kształtowaniu gustów czytelniczych mają prestiżowe nagrody literackie, jak Nagroda Nobla dla Olgi Tokarczuk." Moim zdaniem Biblioteka Narodowa pominęła w tym opisie tzw. "efekt pandemii". "Zostań w domu!" — namawiał nas rząd oraz telewizja. No to coś w tym domu trzeba było robić. "Przecież nie będę rozmawiał z domownikami!" — pomyślał niejeden Polak i sprawdził ... zasoby własnej biblioteki. Ja sam przyznam ze wstydem (bo dziś czytanie książek to strata czasu, a ten czas można by było wykorzystać na coś pożytecznego, już nie mówię robotę), że sam mocno zawyżyłem normę: królowa Agata (Christie), król Jarosław (Haszek), prawnik John (Grisham) oraz as wywiadu Frederic (Forsyth) - wykonałem ponowny przegląd tych zbiorów. Leciały i lecą też w aucie audiobooki Joe Alexa. Przede mną jeszcze samochodziarz Jeremiasz Urzędniczysyn (Jeremy Clarkson) - i lista ulubionych autorów (nie licząc książek historycznych) zostanie odzapomniana. Ale do rzeczy. Oto graficzne przedstawienie stanu czytelnictwa w Polsce: Źródło: Biblioteka Narodowa Wysunąłem kiedyś tezę, że wraz ze ... wzrostem liczby studentów ... gwałtownie spadł odsetek wśród Polaków ludzi czytających książki - czytaj: "prawdziwej inteligencji". Niemniej korelacja jest: więcej studentów - to mniej ludzi czytających, mniej studentów - więcej ludzi czytających. Dlaczego tak jest, Bóg raczy wiedzieć. Cały test: https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2020/12/czytanie-ksiazek-jest-troche-lepiej-czy.html
  6. Kaskadę u góry jednak dało się wówczas przygotować, hmmm... Zdjęcia śliczne, choć... dużo.
  7. "Marnotrawstwo" - to słowo klucz tam, gdzie zarządzanie jakąś dziedziną przejmuje państwo. I choćby ktoś u góry robił to w najlepszych intencjach (z ostrożności procesowej zakładam, że tak jest), to kończy się zawsze tak samo: efekt mentalności. Clarkson kiedyś napisał, że "gdyby to państwo budowało londyński wysokościowiec The Shard, nie działałyby w nim windy!"
  8. Nie wiadomo. Piszą o tym, że ... rozmawiają... Niemniej oferta PREMIUM jest dobra finansowo, jeśli będzie się jeździło, już nie mówię do Austrii. Lepsza niż zwrot 400 zł, co jest odpowiednikiem czasem... 2-3 biletów.
  9. Kiedyś byłem zwolennikiem takich rozwiązań, dziś, po analizie tego co się dzieje w SMR - nie jestem. Niemniej Pilsko to problem dostępności górnych partii, gdy dolne nie działają. A to dwudziestoletnie krzesło z demobilu się za chwilę rozleci. Problemu nie ma, gdy działa Buczynka (dla mnie ten trudny przejazd jest zaletą, nie wadą, tak jak ten Szczyt Skrzycznego). Coraz bardziej lubię miejsca, gdzie nie ma autostrad, a są jakieś utrudnienia. Tak gdzie są same autostrady, nie da się jeździć (ilość ludzi) i czasem nie ma po co jeździć (nie da się rozpędzić). Lubię więc ośrodki z "problemami". To dziś najlepsze dla "starych" narciarzy ośrodki, ostatnie, gdzie zachowano jeszcze trudne zjazdy: COS, Soszów, Stożek, Pilsko!
  10. Kibli płatnych nie ma już od lat. Dojazd tak jest zawsze trudny, to nie droga na cieńkusie, niestety. Ale odśnieżają jak mogą. Do godziny po opadach jest git. Ta stacja ma w ogóle trudne położenie, to wada (przez to wąskie gardła na trasach), ale i zaleta ("O panie, Soszów, straszna góra, nigdy w życiu" - usłyszałem od sąsiadki, więc zasadniczo... nie ma tam kolejek).
  11. Och, nieznajomość zasad. Winny jest narciarz jadący z góry, a tłumaczenia "zajechał mi pan drogę" tylko potwierdzają winę i niewiedzę. I jeszcze jedno: warto spisać kogoś, kto ci wjechał w plecy. Obudzisz się jutro ze złamaniem, i będzie problem. PS. Ja jeżdżę w żółwiem na plecach.
  12. Przecież to praktycznie koniec sezonu. Jakby nie Niedzielski, to za tydzień by i tak zamykali, może poza paroma stacjami, które liczyły na święta. Ale święta bez hoteli - też nie będzie szału. O ile w środku sezonu to jeszcze miało sens ekonomiczny, to teraz - nie wiem, mam wątpliwości.
  13. Golgota i Bieńkula formalnie istnieją, ale w realu tych tras już nie ma... Dla mnie to duży problem, ale - jak pisałeś - karnet sezonowy ratuje COS. Dziś na FIS-ie jazda ekstraklasa.
  14. Soszów od lat trzyma poziom. Masz pewność, że pojeździsz!
  15. Podpisałem kontakt stulecia - karnet Sprytna Sezonówka!
  16. W czwartek było pusto (trasy niezatłoczone), aczkolwiek przy tym śniegu, można się było pobawić po świeżym, ale na tych niebieskich dojazdówkach (nr 10 z dolnej części, ze Zbójnickiej Kopy) jeździć się nie dało - narty nie jechały, kijki się przydały, takie to "trasy". Padadoksalnie dobrze (i bez kolejki) było na trasie do gondoli, to na dziś... najtrudniejsza trasa w SMR. W piątek COS i nieźle do 11-tej, może 12-tej. Potem finisz.
  17. Koniec sezonu, warunki... znakomite: piątek, 19 marca 2021 18 i 19 marca 2021 r. – zakończenie sezonu narciarskiego Przed ostatnim zjazdem z FIS-u Takie prawdziwe zakończenie – oficjalne – będzie miało miejsce dziś wieczorem: nocna jazda na gondoli w Szczyrku potrwa do godz. 23:00. Niemniej ja zakończyłem sezon nieco wcześniej – pod Skrzycznem ok. godz. 12:30. Kończy się sezon przedziwny. Kończy się przedwcześnie już drugi rok z rzędu – co stawia pod mocnym znakiem zapytania jakiekolwiek planowanie w tej branży. Ale rok temu przynajmniej trwał ok. 3 miesiące, tej zimy: fragment grudnia, większą część lutego oraz większą część marca. W sumie może trwał z 50 dni, przy czym w trakcie najlepszych warunków pogodowych i śniegowych... trasy były pozamykane. Nie dywaguję, czy koronawirus jest groźny, czy nie. Twierdzę jedynie, że (poza okresem, gdy wszyscy... rzucili się na narty po 12 lutym, co trwało może z tydzień), nie widzę w narciarstwie samym w sobie żadnego zagrożenia epidemicznego (ruch w lesie, górach, na świeżym powietrzu), widzę natomiast olbrzymią szansę na wyrobienie sobie kondycji, więc i odporności na (wszelkie) wirusy. Ale z rządem nie pogadasz... W ostatnich dwóch dniach sezonu postanowiłem skorzystać i z fantastycznej narciarsko aury, i z mojej szczyrkowskiej karty sezonowej. W końcu niech się cena podzielna na ilość dni wykorzystanych nieco znormalizuje. W czwartek padło na Szczyrkowski. Rankiem było zupełnie pusto, co nie jest standardem, potem... prawie pusto: Tylko żal było zamkniętej (wciąż) Golgoty: No to żegnam sezon w SMR: (...) A w piątek padło na COS. Padło na jazdę sportową: Więcej zdjęć z zakończenia sezonu: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2021/03/18-i-19-marca-2021-r-zakonczenie-sezonu.html
  18. Oj, wydarzy, wydarzy. To dopiero... początek. Przecież covid jest rodziny koronawirusów, wirusów nam znanych, nie do wyeliminowania, odpowiedzialnych między innymi za przeziębienia. Mają te koronawirusy niemal wszystkie... koty i psy domowe. To jest nie do wyeliminowania. A oni tych statystyk. lockdownów, sterowania ludźmi nie odpuszczą. To ma potencjał na co najmniej kilka lat. Kolejny lockdown: jesień, Boże Narodzenie i przyszły sezon zimowy. Kolejny: wiosna Kolejny...
  19. Sytuację przewidziałem: https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2020/12/wkrotce-pozegnamy-rok-szwejka-i.html (Wkrótce pożegnamy rok Szwejka i powitamy rok Stalina. Dobrze nie jest, ale nie trzeba tracić nadziei — jak mawiał Cygan Janeczek w Pilznie) A dziś dodałem swoje zdanie, zanim jeszcze padły te decyzje: https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2021/03/maski-lockdown-dystans-suzba-zdrowia.html (Maski, lockdown, dystans, służba zdrowia. Rok pandemii. Odpowiadam koledze)
  20. Na razie to jak schronisko nad Morskim Okiem. Czy tam dają dobrze zjeść, czy źle, nie ma znaczenia, po 11 km drałowania - każdy kupi. Ceny też nie mają znaczenia. Tyle, że to się zmieni. Tak ich dbałość o "narciarza jednorazowego" całkowicie kosztem "stałego klienta" musi się w końcu odwrócić przeciw nim. A efekt nowości za rok-dwa wygaśnie.
  21. Wierzchołek to taka Kotelnica (wyciągi z każdej strony, w ogóle podobne), tyle, że wielokrotnie większa.
  22. Cytuję: "Konkluzja - SMR ma trudniej niż Kotelnica. Poza tym gdyby nie taki sezon jak teraz to jestem pewien, że SMR dał by czadu z naśnieżaniem w tym roku i nikt by dzisiaj na Szczyrk nie narzekał. Pogoda w tym roku sprzyjała. " Odpowiadam: Jeszcze nie widziałem, aby SMR "dał czadu z naśnieżaniem". Jest 40 cm? Jest OK. I włącza się tryb: oszczędzajmy. Słowa "SMR" i "czad z naśnieżaniem" są wzajemnie się wykluczające.
  23. Można, spędziłem tam swego czasu tydzień, nie interesując się resztą, poza wizytą (daleka wyprawa) na Piculinie.
  24. Ja wyjeżdżam te kilometry, na przerwę poświęcam max. 30 minut, wolę narty od obiadu, ale wiem, jestem wyjątkiem. Kiedyś jak wziąłem znajomych na Stuhleck (zjazd z góry na dół 7 km) to ok. 12:00 mieli dość i chcieli do pensjonatu lub baru. Dla mnie bajką jest Kronplatz: szybkie wyciągi po 4 km (pokonują to w nieco ponad 10 min.) i trasy po 5-9 km do Bruneck (czarne i jedna czerwona do stacji kolei). Ok. 12-13 zjazdów lub więcej na dzień jest do zrobienia (3-4 na godzinę).
  25. Trasy po 2 km każda, zjazd nawet 4 km, różnica poziomów 650 m, nawet kilkanaście tras - ten ośrodek powinien być porównywalny z (mniejszymi) alpejskimi. Do tego 3 ośrodki na karnecie. A zachował standardy pochodzące (nie obrażając nikogo) z jakiegoś grajdołka: po jednej trasie otwartej, słabe przygotowanie tras, kiepska polityka informacyjna, itp. W naszej rzeczywistości 3 takie Szczyrki (w sensie ilości wyciągów i tras): do tego Pilsko (nowoczesne) i coś jeszcze i mamy w zasadzie taką podaż, że pojawiłaby się prawdziwa konkurencja. Wystarczyłoby, alby PKL się rozwinął (marzenie ściętej głowy) i góra Pilska też (bo dół ma już infrastrukturę wystarczającą). Na razie małą konkurencją jest Pingwin Pass oraz Wiślański Skipass.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...