Narciarz ze Śląska
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
3 165 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
44
Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska
-
Niemniej zobaczymy, jak to będzie wyglądało w praktyce. Nie znam tematu dokładnie, ale wokół całego środka na pewno kręciło się jakieś zainteresowanie. W końcu mówimy o bardzo fajnej stacji razem z tą Buczynką (dwa czteroosobowe krzesła plus jedno dwuosobowe, zjazd na dół ok. 2 km i ok. 400 m różnicy poziomów) w dolnej części i nieco przypominającej skansen stacji w górnej części, ale ... ze śniegiem do maja!
-
O Buczynce i Korbielowie: poniedziałek, 30 listopada 2020 O polskich zdarzeniach prawno-ekonomicznych najwięcej dowiemy się od Słowaków Korbielów Małopolska Miejscowość dziś w woj. śląskim Miejscowość pod Pilskiem W masywie Babiej Góry W Beskidzie Żywieckim Miejscowość znana w najwyższego (poza Kasprowym) ośrodka narciarskiego w Polsce Wszystko na to wskazuje, że wreszcie w najbliższym sezonie ruszy kolej Buczynka pod Pilskiem wraz z bardzo ciekawą trasą narciarską, nieczynną od lat, ale na potrzeby nowej kolei została ona poszerzona i zyskała naśnieżanie. Niegdyś stok był obsługiwany przez tzw. podwójny (dwa wyciągi równoległe) orczyk, czyli (teoretycznie) przepustowość powinna być podobna jak przed laty (dwa orczyki wciągające naraz cztery osoby zastąpione czteroosobowym krzesłem). Nowe (wybudowane 5 lat temu!) krzesło ma długość 1451 m, przewyższenie 310 m oraz przepustowość 2000 osób na godzinę. Długość trasy to ok. 1600 m, czyli przeciętne nachylenie wynosi 19,375 procent. To parametry trasy w miarę łatwej, jednakże na odcinkach stromizna jest tam większa. Dzięki istnieniu słowackiego portalu Lanovky.sk (link do artykułu: KLIKNIJ TUTAJ!) dowiadujemy się też istotnych kwestii prawno-ekonomicznych, mianowicie, że: W 2002 spółka CTE kupiła ośrodek (a w zasadzie dwa ośrodki: "dolny" i "górny", kto był w Korbielowe, wie o co chodzi) od Gliwickiej Agencji Turystycznej za ok. 2,5 mln euro. Spółka CTE miała ambitne plany inwestycyjne. W 2015 roku ukończono wspomniany wyciąg w "dolnej" części ośrodka (inwestycje w części "górnej" są bardzo problematyczne środowiskowo), ale spółka CTE nie zapłaciła producentowi Tatralift kwoty 2,4 mln euro. W br. wyciąg został zakupiony przez spółkę Meat-Pros, będącą też właścicielem ośrodka w Zwardoniu (tak zwany Mały Rachowiec). Nowy właściciel wyciągu jakoś "dogadał się" (pewnie wpłacił część lub całość wierzytelności) z producentem i wyciąg ... może zostać uruchomiony. Mamy więc sytuację, gdzie na jednej powiązanej narciarsko górze będzie trzech właścicieli urządzeń i tras: właściciel "Baby", CTE oraz Meat-Pros. Osobnym graczem jest jeszcze właściciel jedynego ... parkingu. Najważniejsze, że Buczynka ruszy. A resztę ... pewnie jakoś dograją. Więcej: https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2020/11/o-polskich-zdarzeniach-prawno.html
-
son Szczyrk Mountain Resort (Szczyrkowski Ośrodek Narciarski)
Narciarz ze Śląska odpowiedział szew137 → na temat → Polska
Dzisiejsza fotorelacja ze Szczyrku. niedziela, 29 listopada 2020 Pani bagien, mokradeł i śnieżnych pól, rozpal w łaźni kamienie na biel! Idzie ... ona. Nie, nie idzie, ona ... już przyszła. Kto? Lepiej jej imienia nie wymieniać ... bez respektu! Kto nie szanuje pani Zimy, tego ona może tego respektu szybko nauczyć. W każdym razie otoczenie pięknej kapliczki z Matką Boską pod Klimczokiem trochę się zmieniło. Narciarska stolica Polski (Szczyrk, Małopolska, woj. śląskie, Beskid Śląski) wita przyjezdnych śniegiem: Czeka Beskid Sport Arena - tu jeszcze śniegu mało: Czekają centralny parking i samochód (dla narciarza?) w SMR: Czeka Golgota (o ile SMR zechce ją w ogóle uruchomić, bo drzewiej różnie z tym bywało): Więcej: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2020/11/pani-bagien-mokrade-i-snieznych-pol.html- 13 438 odpowiedzi
-
- 9
-
-
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
Szczególnie polecam przy mrozie i śnieżycy, hmmm... Moim zdaniem: ilość narciarzy się istotnie zmniejszy. Zapaleńcy dadzą sobie radę, ale nie każdy tak kocha narty, aby bez możliwości ogrzania i odpoczynku w ciepłej knajpie się na to pisać. Ale pożyjemy, zobaczymy...
-
Tak to pewnie będzie. Co nadal oznacza: bardzo dużo!
-
To nie jest nawet odporność, tylko skłonność do chorowania. Weźmiesz kogoś z grypą, wejdzie między 100 ludzi, to może 10 wkrótce zachoruje. Przecież tak było ... do tej pory. Większość - w dobrej formie fizycznej - nie złapie. Grypa sezonowo łapała może 2 mln osób, niech będzie 4, to masz 10 proc. populacji. Ten covid ma gorsze objawy (chyba), ale przypuszczam, że ma podobnie. Ponadto przyjdzie DZIADEK MRÓZ i - jak co roku - wirusy wybije. Nie widziałem od lat nikogo przeziębionego nawet, jeśli przebywa długo w temperaturze -10 st.
-
Słabo! Nawet bardzo słabo!
-
Tak, lub 1600 w wariancie lepszym! Tam kolej ma 1600 os. na godzinę, więc musieliby godzinę z tej lekko trudnej, ale krótkiej górki zjeżdżać.
-
Realnie narciarzy w PL jest może od 1 mln do 2 mln jeżdżących i kolejne 1-2 mln od przypadku. Reszta to jednorazowcy. Spróbowali, niekoniecznie wrócą. Albo kiedyś raz mieli narty na nogach.
-
Przepraszam, ale nie mogę już tej argumentacji ani słuchać (słyszę na co dzień), ani czytać. Nie interesuje mnie "gdzie indziej", patrzę tu i teraz. Nie interesuje mnie, że jakby "tamci rządzili, to byłoby jeszcze gorzej". Oczywiście najpierw robią jakąś głupotę, potem komunikują, że to oni mają rację, a wszyscy niezgadzający są szkodnikami lub głupolami, a jeszcze potem ... wycofują się z głupoty. Finalnie nie wychodzi źle, ale "smród pozostał". I tchnie amatorką w zarządzaniu i komunikacji. Dobra, polityka mnie tu wali, wróćmy do nart. Jest nie najgorzej, a - JESTEM PEWIEN - będzie lepiej, bo wydaje mi się (po tych ilościach), że kto miał złapać ten covid w PL, to już złapał. Epidemia wygaśnie wobec ... braku kolejnych Polaków do zakażenia, zakładając, że 90 proc. ludności nie łapie wirusa, bo ma normalną odporność na choroby.
-
Właściwie zadaniem będzie niedopuszczenie do powstania kolejek. Pewnie ośrodki ograniczą dzienne ilości sprzedanych karnetów i zrobią promocje na ranki i wieczory.
-
Zrobili w c... ten najmądrzejszy rząd na świecie. Tych dupków zadufanych w sobie i swoich decyzjach. BRAWO! Ale z drugiej strony: przecież od początku było jasne, że na nartach KAŻDY trzyma dystans, bo by się ludzie pozabijali. Do tego kaski, rękawice, kominiarki, grube ubrania. GDZIE TU ZAGROŻENIE WIRUSOWE? Być może największe: w gondoli, ale na krześle przy gwizdającym wietrze! Ludzie!
-
Jest o dystansie w kolejkach do kolejki, jest o wjeździe 1 krzesłem tylko rodzina, ale - uwaga - tylko jak nie będzie to powodowało zatorów. Czyli przepis w formie raczej zalecenia, jak będzie mało ludzi. Generalnie, choć nie chwalmy dnia przez zachodem słońca, wygląda to ROZSĄDNIE! Nie wiem, jak te metry kwadratowe przełożą się na limity, ale dla trasy długiej 2 km i szerokiej na 50 m mamy 10 hektarów i (w największym ograniczeniu) 100 os. na hektar. Czyli max. 1000 osób na trasie jednocześnie (niebieska ze Zbójnickiej Kopy na przykład). To ... bardzo dużo, zakładając, że nawet słaby narciarz jedzie taką trasą najwyżej 10 min, mamy przepustowość dopuszczalną 6000 os. na godzinę! Nie ma tam takiego wyciągu, ten co jest, ma może 3000 os. na godzinę! Jeśli dobrze liczę, to NIE MA PROBLEMU!
-
Tych tras już dawno nie ma. To mapa przebiegu tras z mojej młodości, a było to - niestety - dawno temu! Nie ma już tej Kaskady (została przeniesiona bliżej FIS-u), nie ma tej Widokowej. Zwłaszcza ta druga trasa była mocno dzika, przez polany, zakręty, ale i zwężenia. Na dzisiejsze standardy: nie do utrzymania. Dziś narciarze chcą "autostrad". Ale mapka super!
-
Niemniej fajnie, że stok jest. Ja kilka razy korzystałem z bełchatowskiej (Kamieńsk) górki w środku Polski. Całkiem niezła trasa, wyciąg (krzesło) jednak wolny. Jak na stolicę polskiej energetyki (El. Bełchatów) to nie ocieka to złotem.
-
Prawdę mówiąc też to zauważyłem. Zakopane to wręcz bastion patriotyzmu i chrześcijaństwa w Polsce. Tam nawet na kiosku jak byłem latem pani miała plakietkę: "BROŃMY KRZYŻA!" Oni dowalają najmocniej tam (testy: woj. śląskie, podkarpackie, małopolskie), gdzie są wyborcy tej władzy. Nie oceniam, stwierdzam fakt.
-
Piszesz: niech się warszawiaki martwią! Odpowiem bardzo egoistycznie, ale i trochę złośliwie: tak! Wymyślacie w tej Warszawie te restrykcje, to może zrozumiecie ich treść, jak was osobiście to dotknie. A nie: decydować o być albo nie być miejscowości narciarskich zza biurka z wieżowca w Śródmieściu Warszawy! Jest to metoda tłumaczenia dla Ciebie Kolego brutalna i niesprawiedliwa, ale TAK TO DZIAŁA. Póki ci, co to wymyślają, sami nie narobią sobie problemu, to NIE ZROZUMIEJĄ!
-
No właśnie. Numerek decyduje. Znów kłania się Szwejk!
-
To Polska. Poradzą sobie tylko kombinatorzy. I państwo nas wszystkich do tych kombinacji przecież zmusza! Strachy na Lachy: "Żyję w kraju, w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ..."
-
Dlatego wziąłem się ponownie za lekturę księgi ksiąg (Szwejka!) Haszka! Efekty (cytaty) pojawią się na moim blogu: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/
-
Zgadza się. Piękna zima 2 sezony temu to była w Szczyrku, nie na nizinach. Na nizinach to może z dekadę temu???
-
Oni wszyscy UDAJĄ, że walczą z niezmiernie groźną dla ludzkości chorobą, a tak naprawdę chodzi o tę sprzedaż SZCZEPIONEK! Makabra! I po to byli w stanie zamknąć całe miasta turystyki zimowej? By zrobić dobry marketing szczepionkowy, aby WSZYSCY poszli na te szczepienia? To straszne!
-
Więcej. Gospodarka "rzeczy niepotrzebnych" jest większa niż "rzeczy niezbędnych". Więcej miejsc pracy jest w miejscach rozrywki i turystyki niż w produkcji butów. Zresztą w jakimś stopniu właśnie to jak funkcjonuje gospodarka "rzeczy niezbędnych" sprawdzamy.
-
Nie można wprowadzić ograniczeń w poruszaniu bez stanu wyjątkowego. Policjant mnie pyta: - Gdzie pan jedziesz? Odpowiedź: - Nie ma pan uprawnień do zadawania takich pytań. Mogę panu pokazać dokumenty, dmuchnąć w balonik, włączyć kierunkowskazy, ale nie powiem dokąd jadę. Może do kochanki, może na ryby, może kraść. Takie mam prawo!
-
To nie do mnie chyba ten przytyk...







