Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

1mirinda

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    95
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez 1mirinda

  1. Rano w Kazimierzu warunki bajka, słońce i w okolicy 0C. Jeździ Nas około 30 osób. Do godziny 9 stok ładnie trzymał później z każdą minuta coraz bardziej miękko. O 9:30 zaczęło kropić i w tej chwili pada delikatny deszcz. Wawoz oraz nowa trasa z mocnymi przetopami. Reszta tras w dobrym stanie niestety teraz mają być kilkudniowe przelotne opady. Ciekawe czy wytrzymają do ochłodzenia pod koniec przyszłego tygodnia.
  2. Dziś po pracy wieczorna jazda w Kazimierzu. Warunki na trasie bardzo dobre,ludzi mało. Nic tylko korzystać z ochłodzenia.
  3. Jeżeli prognozy się sprawdza to w sobotę i niedzielę rano chętnie spotkam się w którymś z naszych małych ośrodków,a za 2 tygodnie może uda się znów wyskoczysc w Szwajcarskie Alpy. W tym roku tyle wyjazdów się rozsypało, że nie robię sobie wielkich nadziei. Rower oddany do serwisu i pomału zaczyna mi się załączać głód na wypady rowerowe. W tym roku głównym wyjazdem mają być Bory Tucholskie.
  4. W nocy - 1, więc nie było innego wyjścia jak z samego rana zawitać w Kazimierzu. Na miejscu jestem 7:20 i o dziwo stoi już kilka samochodów. Szybko się przebieram, czekam na otwarcie kasy i o 7:40 przechodzę prze bramkę. Warunki bardzo dobre, śniegu jeszcze dużo,za tydzień zapowiadane jest ochodzenie czyżbym pobił swój rekord nartowania w Kazimierzu 8 kwietnia.Jedyne co może skrócić sezon to małe zainteresowanie narciarzy. Śmigam 2h bez kolejek i na koniec kilka zdjęć. Stan śladów pod orczykiem, jak widas śniegu sporo a pod spodem igielit Widok z góry na 2 trasy Zbiornik mniejszy niż w Szczyrku, ale wydajność systemu nasniezania dużo lepsza Nowa trasa Trasa przy krótkim orczyku, w oddali Wisła Na koniec testowałem silną wolę i przegrałem, czekam aż szaszłyki będą gotowe Pozdrawiam Marek
  5. Niedziela zapowiada się pieknie
  6. Mariusz w oczekiwaniu na pierwszy przejazd.
  7. Znajomi mają przyjechać na 9 więc przed 8 melduje się w Kazimierzu
  8. Piękna zimowa pogoda więc mamy tłumy w okolicznych stacjach. Jutro trzeba będzie przyjechać jak najwcześniej i liczyć że obsługa zlituje się i uruchomi wyciagi przed ósmą. Przed 10 może być już niezły tłok.
  9. Byłem z rana, szkoda że tak późno otwierają. Oczywiście masz rację i czekając chwilę znajdzie się taki moment że robi się luźniej. Niemniej jednak ludzi jest tam stosunkowo więcej niż w Kazimierzu.Z tego powodu do Bałtowa jeżdżę tylko na tygodniu, a najlepiej mi się tam jeździło po feriach. Pierwszy raz zszedłem ze stoku po godzinie jazdy właśnie w Bałtowie ze względu bezpieczeństwa. Zachowalem się wtedy jak idiota i pojechałem na sobotnie testy nart w okresie ferii Mazowieckich . Bałtów ma ta zaletę, że jadąc z kimś można pogadać nie tylko przy kawie, ale też jeżdżąc na krzesełku. Dlatego rodzinnie jeździmy do Bałtowa. Pozdrawiam Marek
  10. Wczoraj rano byłem w Bałtowie i przyponialem sobie dlaczego częściej jestem w Kazimierzu. Warunki śniegowe bardzo dobre w obu stacjach, ale zagęszczenie ludzi na trasach w Baltowie dwukrotnie wieksze. Dziś Kazimierz
  11. Rano obudził mnie deszcz i gdyby nie zapowiadany przyjazd forumowiczów pewnie ciężko było by mi się podnieść z łóżka czego mógłbym żałować bo warunki z rana były wyśmienite. Panowie z obsługi kolejny raz pozwolili mi zacząć wcześniej, tak wiec znowu udało się zrobić pierwsze ślady. Warunki przy krótszym orczyku też były bardzo dobre, roztopił się tylko górny łącznik tras. Dzięki temu gdy na głównej trasie zrobiło się tłoczniej, krótszą miałem praktycznie na wyłączność. Wisienka na torcie było oczywiście kolejne małe spotkanie forumowiczów. Pozdrawiam Marek
  12. Jeżeli w Kazimierzu w sobotę nie wystartują o 8 tylko o 9 to nie ma sensu jechać, bo o jeździe będzie można zapomnieć. Przy tej ilości otwartych stoków w Polsce kolejki będą niesamowite. Dziś środek tygodnia, a ludzi z każdą minuta przybywa.
  13. Trwają ostatnie pracę
  14. Jeszcze kilka dni kwarantanny, po niej 3 dni na pojeżdżenie przed zamknięciem stoków. Ciekawe czy odwilż pozwoli mi pojeździć na nizinach
  15. Ja niestety tylko kamerki oglądam. Do wigilii siedzę na kwarantannie, a miałem być dziś w Davos.
  16. Warunki wczoraj w Kazimierzu były bardzo dobre, ludzi do godziny 18 było jak na środek tygodnia sporo, ruch płynny dosłownie tylko kilka razy tworzyła się mini kolejka, ale to do momentu odpalenia drugiego orczyka
  17. Rok temu mieli poligon doświadczalny i okazało się że na tych idealnie przygotowanych łąkach wystarczy mała ilość śniegu, aby dało się pośmigać. Trzymam kciuki i jestem na otwarciu.
  18. 1mirinda

    Rowerowe eskapady - relacje

    Tylko ja na wiosnę miałem pecha? Większość policjantów nie będzie zwracać na to uwagi,ale trafiają się służbiści. Na wiosne zdążyłem wyjechać z polnej drogi na asfalt i po jakiś 200-300m zostałem zatrzymany za brak maseczki . Od razu założyłem maseczkę, nie wyskakiwałem z konstytucją itp więc skończyło się na upomnieniu, ten sam patrol po dojechaniu do najbliższej wioski wlepił grupie osób pod sklepem po 500 zł
  19. 1mirinda

    Rowerowe eskapady - relacje

    Do Suwałk dojechaliśmy pociągiem i na 2 samochody,metę mieliśmy w Hajnówce to mniej więcej wyznaczona trasa bociania. Mamy to ułatwienie że część osób woli zwiedzać okolice samochodem więc mamy wozy serwisowe do przeworzenia pakunków,szukania kwater (w razie braku mieliśmy namioty), zaopatrzenia itp. W tym roku planowaliśmy zachodnią granicę, ale z powodu korony nikt by nam na jeden dzień nie wynajął pokoi, dlatego tym razem wybraliśmy wariant z jedną bazą. Dwa lata temu była trasa że Świnoujścia na Hel.
  20. 1mirinda

    Rowerowe eskapady - relacje

    Tempo dla mnie zabójcze, napędzał mnie tylko fakt że kolega bardziej obiezdzony w tym roku potrzebował zmian, w zeszłym roku na Suwalszczyźnie przy takim odskoku siedziałem głównie na kole.
  21. 1mirinda

    Rowerowe eskapady - relacje

    Wiesz Mitku że tempo i ilość przerw dostosowuje się do najsłabszych.To był wyjazd towarzyski w większości narciarzy z PZJU (skiforum) część z nas na rower wsiada sporadycznie. Tak więc miałem dużo czasu na rozglądanie. Raz tylko ostatnie kilkanaście kilometrów mieliśmy asfaltem więc z kolegą odskoczyliśmy utrzymując 33-35km/h. Bazę mieliśmy w Spychówku. Pomarańczowa kropka na mapce wyżej.
  22. 1mirinda

    Rowerowe eskapady - relacje

    Z jeziora Mokrego zaliczyliśmy ze znajomymi jego wschodni brzeg, fajna trasa góra dół z pięknymi widokami na jezioro. Ogólnie na wyjeździe tylko Mikołajki przytłoczyły ilością turystów, ale musieliśmy je zaliczyć objerzdzajac Śniardwy (trasa i tak wyszła tego dnia130km). Łącznie zrobiliśmy coś koło 450km.
  23. 1mirinda

    Rowerowe eskapady - relacje

    Wczoraj trochę zmodyfikowałem jedna z moich ulubionych tras Wisła Puszcza Kozienicka i tym razem odcinek Wiślany pokonałem wschodnim brzegiem. Zrobiłem kilka zdjęć z nowego fragmentu. Trasa biegła koroną wału Z lewej strony mijałem wyspy na Wiśle. Z prawej jeziorka starych odnóg Wisły. W połowie drogi między Dęblinem a Maciejowicami odbiłem od Wisły w kierunku wiosek położonych częściowo jeszcze przy drogach szutrowych, aby ominąć ruchliwą nadwislanke Gryka jak śnieg biała Przeprawa promowa niedaleko elektrowni Cała trasa wyglądała tak. Pozdrawiam Marek
  24. 1mirinda

    Wyborczy Coffe Ride

    Wczoraj część trasy nam się nałożyła, też odwiedziłem brata w Brzózie, później kierunek na Pionki z tym że ja lasem.
  25. 1mirinda

    Szosą nad Wisłę

    Widzę Mariusz że nieslusznie najbardziej wzburzył cie widok chodni w elektrowni, ale uspokoję cie, z niej wydobywa się tylko para wodna. Trują te "małe " niepozorne na tle chodni kominy obok. Choć i z nich obecnie wydobywaja się o wiele czystrze dymy niż kilkadziesiąt lat temu. Sam pracuje na składowisku odpadów popiołu i żużla , obecnie bilans na składowisku jest zerowy, elektrownia sprzedaje cały popiół. Na składowisku jest mnóstwo zwierzyny: saren, dzików, zajęcy, bażantów, kuropatw, ptactwa wodnego, węży . Pojawiają się łosie i jelenie, ostatnio lesnicy zaobserwowali w niedalekiej odległości od skadowiska miejsce zerowania watahy wilków. W tamtym roku pierwszy raz widziałem bielika. Tak więc elektrownia to dwie skrajności, z jednej strony truciciel z drugiej oaza spokoju dla zwierzyny.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...