Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Gerald

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 998
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Zawartość dodana przez Gerald

  1. Rozumiem, że chodzi Ci o to, że ktoś sobie przez przypadek wciśnie kanał policji, tak? Nie zamierzam zakłócać innym ludziom życia... Baofengi oferowane na allegro, widzę że są "rozblokowane", więc teoretycznie mógłbym sobie go używać w pracy na 150 MHz... dobrze rozumuje? Dodatkowo cena...ok 120 zł. a takie Baofengi BF-888s z zaprogramowanymi tylko PMR? https://sprzedajemy.pl/2x-baofeng-bf-888s-krotkofalowki-duza-moc-zasieg-czestochowa-2-0010c9-nr48953852
  2. Rozumiem, zabronione. Czy w praktyce użycie Baofenga UV-5R na częstotliwości 446 MHz będzie miało jakiś faktyczny negatywny wpływ poza złamaniem zakazu?
  3. @Sariensis wybacz - ja jestem laikiem, ale ostatnio staram się dużo czytać o tym. W tym roku, pomyślałem żeby zaopatrzyć się w jakiś sprzęt. W zeszłym sezonie, brakowało nam z kolegą łączności na stokach w północnym Iranie, a potem na Ukrainie. Ale cały czas byliśmy w ON lub w ich okolicach. Czy, jesteś w stanie polecić jakiś radiotelefon: 1) bez zezwoleń, (albo z takim zezwoleniem które można wykupić, jak podał kolega @Sapient) 2) które przewiozę za granicę, w tym poza UE, bez obawy że np. zainteresuje się tym policja 3) będę używał w ON, okolicach, lub na innych pieszych wycieczkach. Jak będę szedł w wyższe góry - to pomyślę o lepszym sprzęcie. 4) w cenie do 250/300 zł za radioodbiornik.
  4. Fajnie to opisał, ale pod kątem bardzo profesjonalnego użycia, w tym w wyprawach himalaistycznych. @sariensis ....nie wiem jak inni koledzy, ale ja założyłem wątek o PMR, ponieważ właśnie nie myślę o Himalajach/Pamierze i wyprawach na 7-8 tys n.p.m. Zdaje sobie sprawę, że w tak wysokie góry, trzeba mieć inny sprzęt, po tym co ładnie opisałeś. A to zupełnie nie ta liga która mnie interesuje. Pomyślałem o PMR 446, bo to jest bez zezwoleń i stosunkowo tanie. Można go komuś przekazać, z kim się akurat jest, bez obawy utraty czy zniszczenia przez kogoś urządzenia wartego niewiele. Póki co, przez ostatnie xx lat używałem tylko sieci GSM w górach. Teraz zaczynam myśleć o czymś dodatkowym, i stąd właśnie pomysł na PMR, które widziałem u ludzie. Na grupie na fb "Freeriderzy" to właśnie Motorola T80 extreme była najbardziej polecana. Mnie interesuje sprzęt który miałbym na codzień pod ręką, i mógłbym go komuś w razie czego dać i się komunikować jako uzupełnienie do GSM. Również za granicą gdzie czasami roaming jest wysoki. Podkreślam, temat profesjonalnej radiołączności, takiej jak się używa w Himalajach, to temat na osobny wątek. Z całym szacunkiem, ale nie wiem ile osób stać na zakup radioodbiornika za np. 1 tys zł, a potem danie go koledze z którym się będzie akurat tego dnia jeździło na stoku.... Temat na osobny wątek? 😉 Ciekawe...ale jest haczyk. Takiego radia już legalnie nie użyje za granicą, prawda? Czy wtedy załóżmy mogę się przełączyć na taki Baofengu na PMR 446, jeśli będę miał odblokowane te kanały w tym radiu? Czy do tego wykupionego świadectwa pod tym linkiem, trzeba mieć jeszcze inne zezwolenia?
  5. https://www.azstudio.com.pl/MIDLAND.D200.radiotelefon.krotkofalowka.dpmr446 takie coś?
  6. Radia kolejowe używaliśmy z kolegą parę razy na wycieczce. Pomijam ten epizod, i nie analizuje tego w użyciu w górach. Nie po to są stworzone. Nie myślę o tym, żeby używać radiotelefonów, na które trzeba mieć pozwolenia. Chodzi mi o komunikację pomiędzy różnymi członkami grupy/z kolegą, jak zjedziemy w dwa różne miejsca. To co używa GOPR, TOPR, wymaga zezwolenia (DMR), prawda? Wiem, że cena idzie za jakością, ale nie mam pieniędzy na to żeby wydać 1000 zł za jeden radiotelefon... dPMR - nie słyszałem o tym....
  7. Witam! Od jakiegoś czasu zainteresował mnie temat zakupu radiotelefonów na jedyną częstotliwość bez zezwoleń 446 MHz. Pojawił się kiedyś tutaj zbiorczy wątek o łączności na stoku, jednak chcę tutaj podyskutować tylko o tzw "PMR". Łączność radiowa towarzyszy mi w pracy od ponad 10 lat (polska radiołączność kolejowa 150 MHz), niemniej jednak poza sporadycznym używaniem radiotelefonu w pracy, nie interesowałem się tym nigdy więcej. Choć oczywiście nielegalnie - mógłbym zabrać dwa takie radiotelefony na narty i je wykorzystywać, nie zrobię tego. "Walkie - talkie" wydawało mi się tylko głupią zabawką. Po wielu ostatnich wyjazdach za granicę, w celach narciarskich, zacząłem rozumieć, że warto pomyśleć nad inną - uzupełniającą łącznością niż GSM. 1) Napiszcie, jakie macie doświadczenia z tym związane. 2) Z wielu opinii przeczytanych - myślę nad zakupem Motorli T80 Extreme Przeczytałem, na jednej ze stron: W związku z coraz większym propagowaniem bezpieczeństwa w górach na wielu stronach internetowych, apelujemy do wszystkich turystów posługujących się Radiem PMR (Private Mobile Radio), o korzystanie z jednego wspólnego kanału turystycznego (kan. 3 z tonem 14), w celu zwiększenia i poprawy przepływu informacji w górach między turystami. Wielu krótkofalowców na południu Polski prowadzi na tym kanale nasłuchy. W razie jakiejkolwiek potrzeby, będą mogli Ci pomóc wezwać Służby Ratownicze. Czy ktoś ma jakieś opinie, czy to faktycznie działa?
  8. Gerald

    Sucha Dolina (Piwniczna Zdrój)

    I trochę zdjęć z tras zjazdowych.
  9. Gerald

    Sucha Dolina (Piwniczna Zdrój)

    W tym miejscu był wyciąg "Stary".
  10. Gerald

    Sucha Dolina (Piwniczna Zdrój)

    Najprawdopodobniej, jedyna pozostałość z wyciągu "Popularny"
  11. Gerald

    Sucha Dolina (Piwniczna Zdrój)

    Ślimak. Moim zdaniem nie działa.
  12. Gerald

    Sucha Dolina (Piwniczna Zdrój)

    Trasa narciarska przy wyciągu Ekspress, ma kompletne słupy z oświetleniem. Wyciągu "Ekspress", nie ma.
  13. Gerald

    Sucha Dolina (Piwniczna Zdrój)

    Idąc z dołu, widzimy taki oto obraz. Działa ponoć, jako jedyny wyciąg "Mały". W lecie, uroczo trasę wyciągu przecina poletko ziemniaków.
  14. Gerald

    Sucha Dolina (Piwniczna Zdrój)

    - Tam nie idźcie! Tam teren prywatny i psy spuszczą na was, bo pomyślą że złodzieje! - powiedziała - Gdzie idziecie? - No chciałem...zobaczyć to miejsce, nie było mnie tu jakieś...18 może 19 lat.... byłem tutaj jak byłem małym dzieckiem, ale wszystko pamiętam, chciałem zobaczyć jak to teraz wygląda - odpowiadam. Kobieta w średnim wieku ze zdziwieniem patrzy na mnie oraz dwóch moich znajomych. Po mojej odpowiedzi moja rozmówczyni uśmiecha się. Beztrosko spacerowała z małym żywiołowym psiakiem kundlem, wśród wysokich traw łąkowych dawnej nartostrady. - I co, zmieniło się dużo? - Zmieniło się - zamyśliłem się - zmieniło się bardzo....w sumie to nie ma już nic tutaj. Niech się Pani nie obrazi, wydaje mi się, że to miejsce zniknęło, i nic nie zostało. To co tutaj widzę.... - Tak, masz rację. Byłeś tutaj 20 lat temu? No to pewnie dobrze to pamiętasz! 20, 30 lat temu, to tutaj było! - Oj było, wie Pani co? myślę że w tym miejscu gdzie stoimy, w ciągu minuty czasami się przewinęło kilkaset osób. - Masz rację - odpowiada - tam, zobacz na dół, kolejki były do wyciągu po pół godziny! Jeszcze stacja dolna została. - Teraz... pewnienikt mu już nie podpisze przeglądów technicznych. Popatrzyliśmy i się zamyśliliśmy.... stary zardzewiały, w jednym miejscu drzewo spadło na linę tak, że w przy kolejnym słupie liny wypadły z baterii rolkowych. Wyciąg "Nowy", podwójny orczyk Mostostalu dzielnie opierał się bujnej roślinności i zupełnym zaniedbaniu. - Szedłem tam, bo tutaj lubiłem najbardziej jeździć...na zmianę "Nowym" i ..... - zapomniałem nazwy - Tradyckiem! On nie działał za długo. Taka samoróbka. - Tak, właśnie - zapomniałem już jak się nazywał. Górną stację Tradycka bujnie obrosły krzaczki borówki. - Szkoda że już nie ma tego miejsca. - mówię. - Słabe zimy, ludzie zaczęli gdzie indziej jeździć....ludzie się pokłócili o grunt. Nasza rozmowa ciągnęła się jeszcze chwilę. Rozdzieliliśmy się, i poszliśmy dalej. Kundelek dzielnie i wesoło nam towarzyszył, przez następny czas, dopóki nie opuściliśmy ostatniej polany, czyli ostatniej trasy narciarskiej. Jakby czuł, gdzie kończy się dawny ośrodek narciarski, i gdzie należy oprowadzić gości.
  15. Gerald

    Polska - nowe inwestycje

    Nie mam. Jechałem autem do Suchej Doliny (Kosarzysk), i widziałem to z drogi. Odpal sobie link który umieściłem. Wygląda to tak jak na tym zdjęciu w tym artykule, tyle że stoją słupy (bez lin). Nie wygląda na to żeby coś się tam działo. A cóż...taki gorąc będziemy mieli pewnie do września?
  16. Gerald

    Sucha Dolina (Piwniczna Zdrój)

    W niedzielę udało mi się odwiedzić, i obejść piechotą razem ze znajomymi cały teren Ośrodka Narciarskiego w Suchej Dolinie. W najbliższych kilku dniach wstawię tutaj relację, wraz z dużą ilością zdjęć. Póki co, jedno zdjęcie z orczyka "Nowy", albo raczej jego pozostałości.
  17. Gerald

    Polska - nowe inwestycje

    Czy ktoś kojarzy co ze Stacją Narciarską Kicarz w Piwnicznej zdrój? Widziałem w niedziele już postawione słupy wyciągu. Natomiast prace ślimaczą się tam od zeszłego roku. https://sadeczanin.info/gospodarka/co-dalej-z-wyciagiem-na-kicarzu-inwestuja-czy-symuluja-podwykonawcom-placa-na-czas
  18. Fajnie, Marcin porusz temat innych ON które widziałeś. Pilsko, Koninki, Lubomierz.
  19. Weźże wyratrakuj trasę tym, obok tej kolejki: Pacz, na końcu. Działa nawet przy 12 m/s!
  20. @rung w temacie lego, jak już jesteśmy.... to wymiata
  21. Gerald

    Wymówki, wymówki...

    @MarioJ zrobię osobny wątek za jakiś czas 😉
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...