Narty - skionline.pl
Jump to content
Sign in to follow this  
moloo

Jaki rower wybrać ?

Recommended Posts

Cześć, 

Zapomniałem, że tu na forum też wielu z Was jeździ na rowerach :)

Chciałem kupić rower taki trochę do jazd MTB, ale też żeby nie był za toporny na asfalt. Wiem, że nie ma rowerów uniwersalnych, ale nie mam kasy, żeby na każdy teren mieć inny rower więc muszę zadowolić tym co mam. W tym roku startowałem w zawodach Atelier Bike Maraton w Jastrzębiu Zdroju, Psarach i Ustroniu i właśnie do takich starów potrzebował bym rower. A dodatkowo do codziennej jazdy po ulicy i górkach w okolicy Bielska.

Mam na oku 3 modele - rocznik 2017, jak dobrze poszukam to zbliżone do siebie cenowo :) - ktoś pomoże, który wybrać :

- Kross Level B4

- Kellys TNT 90

- Scott Aspect 930.

Dzięki za wszelką pomoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na tzw. zachodzie zapanowała teraz straszna moda na rowery typu Gravelbike lub do Cyclocrossu (dla bardziej wyścigowo zorientowanego towarzystwa). Pytanie czy chcesz iść w tą stronę tj. niejako szosy przystosowanej do jazdy w terenie raczej lekkim, czy chcesz rzeczywiście MTB.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, moloo napisał:

W tym roku startowałem w zawodach Atelier Bike Maraton

Skoro chcesz startować w Bike Maratonach (a w zasadzie już startujesz), to oczywiście musisz sobie kupić rower typu XC. Według mnie to najbardziej uniwersalne maszyny. W przypadku Scotta bardziej bym Ci polecał linie "Scale", czyli rowerów pod zawody. Ich geometria od najdroższego do nawet w najtańszego wariantu jest identyczna. Więc każdy nadaje się do startów, ale też do jazdy na co dzień. Na moim Sparku startuję w zawodach XC, Uphillach, ale tez potrafiłem machnąć trasę ponad 300 km w ciągu jednego dnia. Scale powinien równie dobrze sprawdzić się w takiej roli, nie ma jedynie tylnego zawiasu. :)

Krossa Level niestety nie znam, ale koledzy teamowi raczej chwalą, przynajmniej za jakość wykonania.

Kellysem jeździłem, ale tylko fullem enduro i sztywniakiem Stage 90, ale to trochę inna maszyna. Według mnie Stage jest świetny do ścigania i bardziej przystępny cenowo od znanych marek. Podobnie więc może być z TNT90. :)

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z "Niedrogimi" rowerami jest taki plus że raczej nie ma problemu z ich bezpośrednią dostępnością w większości sklepów. Popatrz co jest popróbuj i zdecyduj. Znajomy powiedział że śledzi niemieckie strony z rowerami bo upusty na jesień dochodzą do 50%. Ma jakieś dwa upatrzone w Berlinie.   

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, tercia napisał:

Ja w tym miesiącu postawiłam że kupię sobie rower i kupiłam rower crossowy od rometa 

w tym miesiącu postawlias, ze sobie kupisz rower - a na co stawiasz w następnych miesiącach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By PiotrPoznań
      Witam, 
      Szukam nowych nart, bardzo proszę o pomoc w doborze i propozycje nart dla mnie.
      1. Płeć - M
      2. Wiek - 36
      3. Waga - 100
      4. Wzrost - 185
      5. Na nartach jeżdżę od 4 lat, w każdy sezon ok 15 dni, ostatni sezon, przejechany na Racetiger S.C., dawałem radę, ale trochę jazda na nich męczyła mnie, ciężko było mi je wprowadzisz w skręt przy wolniejszej jeździe, dziś wiem że potrzebuj nart mnie wymagających
      6. Moje umiejętności określam na 5
      7. Moje buty to – Salomon  X PRO 100
      8. Teraz jeżdżę na nartach/model – nie mam obecnie, sprzedałem Racetiger S.C., szukam następcy
      9. Preferuję styl jazdy  - po niebieskich trasach, długim/krótkim skrętem, rekreacyjną, po przygotowanych stokach,
      10. Upatrzyłem sobie narty – RTM 76 ELITE 175 cm
      11. Mój budżet na narty to około – 1200-1300 pln
       
      Z góry dziękuje za pomoc!!!
       
    • By PiotrPoznań
      Witam, 
      PodbIjam raz jeszcze temat 😀
      Bardzo proszę o propozycji nart dla mnie.
      Pierwsze szlify robiłem na Heady Rev 70 (4 lata), 
      Wymieniłem je na VOLKL RACETIGER SC BLACK.  Ogólnie nie było złe, przejeździłem na nich ostatni sezon, ale trochę męczyłem się na nich, narty chyba jak dla mnie i moje umiejętności trochę za mocne/ciężkie .... Szukam czego mniej wymagającego jeśli chodzi o umiejętności narciarskie 😉
      Wzrost 185, waga 98, buty Salomon X Pro 100, 
      Co mogę obejrzeć rozsądnego "uniwersalnego" dla mnie z grupy Allround / Allmountain.
       
      Z góry dziękuję za wasze propozycje!
    • By Annaa
      W sobotę rusza MRDP.  Ze Świeradowa do Przemyśla  pojedzie Nasz serdeczny Kolega @johnny_narciarz, wspieramy go i trzymamy kciuki

       
       
    • By Bumer
      Objechałem pętlę podkarpacką Green Velo. W zeszłym roku jechałem z Białegostoku wzdłuż granicy wschodniej do Zwierzyńca. Co prawda planowane było do Ulanowa, lecz z uwagi na deszcz w ostatnim dniu trasę zakończyłem w Zwierzyńcu. Co sie odwlecze, to nie uciecze. W związku z tym w tym roku zacząłem od Ulanowa. Co to za różnica w którym kierunku, grunt aby trasę pokonać.  Moja trasa to : Ulanów, Zwierzyniec, Narol, Wielkie Oczy, Przemyśl, Dynów, Łańcut, Ulanów. Oczywiście po drodze odwiedziłem wiele fajnych miejscowości i ładnych miejsc, np. Józefów, szumy na Tanwi, Horyniec Zdrój, Krasiczyn, Rzeszów, Leżajsk...
      Trasa: Moim zdaniem średnio trudna. Oczywiście z uwagi na podgórski charakter w części, trudniejsza niż wzdłuż wschodniej granicy. Na trasie były 4 dość trudne podjazdy. Prolog to podjazd na drodze z Przemyśla do Krasiczyna. Jazda po drodze o dużym natężeniu ruchu drogowego, syf i tyle. Do tego upał!!! Nie lubię tego okropnie. Szacuję, że ok. 10-20% trasy to drogi szutrowe. Niektóre lepsze, niektóre dość fatalne. Najgorsze to te z dziurami i dużymi kamieniami. Około 10-20% trasy przebiega w oddzieleniu od ogólnodostępnego ruchu pojazdów, po prostu po drogach dla rowerów. W większości  trasa prowadzi lokalnymi drogami ogólnodostępnymi dla wszystkich. Ruch na tych drogach jest z reguły niezbyt duży. Drogi o dobrej nawierzchni asfaltowej ale także i fatalne, polepione smołą i dziurawe. Ja jechałem rowerem bez amortyzacji i na dość wąskich oponach, miejscami tak trzęsło że ręce drętwiały, no i trzeba było uważać aby w co nie wjechać i nie wyrżnąć fikołka, że o awarii sprzętu nie wspomnę. Cała pętla to coś koło 500 km. Miejscami trudno zrozumieć czym kierowano się wyznaczając trasę. Np poprowadzono ją krętymi szutrowymi dróżkami przez pola tak, aby 3 razy pokonywać autostradę . Cywilizowana droga była trzykrotnie krótsza i o dobrej nawierzchni. Po jakiego grzyba pędzono rowerzystów po kamieniach przez pola?  Takich miejsc było o wiele więcej, np. w okolicach Rzeszowa, no i Dynowa.
      Miejsca: Wspaniałe miejsca warte zobaczenia. Jazda wśród pieknych lasów, pól, nad brzegiem rzek i  zbiorników wodnych. Bajka. Był też kurz, gryzące muchy, burze, upał i niespodzianki. Piękne miasta, Rzeszów, Przemyśl, Zwierzyniec, Leżajsk, Łańcut.
      Kwatery: Nocowanie odbywało się w kwaterach na trasie eskapady. Z reguły były to tzw agroturystyczne gospodarstwa. Ceny wahały się od 30 do 45 zł za noc. Najdrożej było w Łańcucie. Cena nie odzwierciedlała  jakości kwatery. Najlepsze warunki były w Narolu, gospodarstwo agroturystyczne. Dom do naszej dyspozycji, do tego ogród ze stawem, gustownie i wygodnie urządzona wiata z grilowiskiem. Właściciel sympatyczny i uczynny, rozpalił grila i zaprowadził do sąsiada, producenta wspaniałych wyrobów wędliniarskich. Co tu więcej pisać, tylko gościć się i cieszyć. W Wielkich Oczach nocleg był w domu weselnym. Sala balowa służyła za garaż dla rowerów, kuchnia, holl z telewizorem i kanapami skórzanymi to miejsce do goszczenia się. Gorzej było w Przemyślu, tu nocleg był w  ośrodku PTTK. Lokalizacja kwatery super, warunki spartańskie. Jedno oczko prysznica w korytarzu, jeden kibel, kuchenka z lodówką i zlewem, półka służyła za stolik. W pokojach łóżka piętrowe. Za dopłatą po 2 złote zamieniliśmy pokój 4 osobowy na 2 osobowy, po prostu uprzejma obsługa dała nam  dwie czwórki. Nikt nie musiał włazić więc na pietro i nie musieliśmy włazić  na siebie na tak małej powierzchni. Obiekt ten jest połozony przy dość ruchliwej , stromej ulicy o nawierzchni z kostki. Okna mojego pokoju wychodziły właśnie na ulicę z której dobiegał głośny hałas   opon. W nocy ruch ustał, ale od godz 4,30 znów się zaczęło. Wspaniała kwatera była w Ulanowie, tanio, czysto i wygodnie. Tu znów dwie czwórki posłużyły nam za dwie dwójki abyśmy się o siebie nie obijali. Grill, taras itp... 
      Ludzie:  Fajnie, miło, wesoło. Praktycznie wszyscy właściciele kwater zasługują na pochwałę.  Skłonni do pomocy, mili, życzliwi. Po prostu Polska, taka zwykła, nie z telewizji. Na trasie rowerzystów niewiele! No może w okolicach Zwierzyńca, a byliśmy tam w weekend, było tam ich sporo. Dziennie mijaliśmy się z kilkoma osobami podróżującymi na rowerach!!!  Trudno w to uwierzyć, trasa Green Velo nie żyje! U ujścia Tanwi do Sanu spotkaliśmy biwakującą w namiotach grupę Czechów kajakarzy.
      Niespodzianki: Szumy na Tanwi, ludzi multum, samochodów ogrom, w dole kilka uskoków na rzeczce. Jak powiedział kolega, na Kamiennej są lepsze. Józefów, jeziorko. Parking zapełniony autami. plaza mała, ludzi ogrom, wody w zbiorniku mało, kolejka po piwo 15 osób. W Zwierzyńcu w jeziorku zostało niewiele wody, samo błoto. To w centrum miasta jakoś ma jeszcze trochę wody. San ma bardzo niski stan wody. W Ulanowie flisacy nie kursują barkami. Co prawda mozna się z nimi umówić indywidualnie i jakoś tam przewiozą pomiędzy łachami piasku. Kościół w Leżajsku przepiękny! Organy cudne. Rzeszów centrum pierwsza klasa, nad jeziorkiem palmy i swobodnie chodzące po trawnikach łabędzie z młodymi i kaczki. Na deptaku pomnik T Nalepy. ( A propos, własnie mija 50!!! lat od wydania płyty "Na drugim brzegu tęczy". Kiedy to zleciało, przecież nikt do mnie nie "przychodził zawsze gdy zapadał zmrok", te 50 lat byłem na jawie! Oznakowanie trasy Green Velo miejscami fatalne!!!
      Gdyby ktoś miał jakieś pytania szczegółowe, chętnie odpowiem , doradzę. Zdjęcia wrzucę później.Tydzień zleciał nie wiadomo kiedy, kółko podkarpackie zamknięte z ogonkiem  42 kilometrowym z Ulanowa  do Zaleszan. Zostaje teraz świętokrzyska część, znana mi i trochę za krótka. Może będzie zmodyfikowana i wydłużona o trasy nadwiślańskie? Co będzie za rok, zobaczymy? 
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...