leitner Napisano 8 Luty Zgłoszenie Share Napisano 8 Luty Po raz 3. z rzędu przyjechałem z rodziną na Passo Tonale na tydzień. Tym razem wybraliśmy się w lutym, niestety w środku sezonu. Wiemy jednak, że w tym ośrodku można jeździć bez kolejek nawet teraz. Przyjechaliśmy z biurem podróży Sportvita (specjalnie piszę, gdyby ktoś kiedyś chciał się spytać o szczegóły). Jednego dnia planujemy wyskoczyć do Marillevy/Folgaridy. Dziś jednak zaczęliśmy od Passo Tonale. Od rana jeździło się trochę narciarzy, do krzeseł zdarzały się kolejki po kilka minut stania. Plusem jest to, że poruszają się one dość szybko (pewnie dlatego, że krzesła są szybkie, do tego na 4 osobowe częściej wsiadają 4 osoby niż 6 na 6 osobowe). Od rana trzymał lekki mrozek. Warunki bardzo dobre jak na to, że generalnie niestety jeździmy po sztucznym śniegu. Naturalnego trochę spadło, ale trochu mało. Krzesło Bleis a po lewej Monte Serodine Z góry widoki są niesamowite 😊 Początek dłuuuugiej trasy czerwonej (wg ośrodka ponad 4km) Na górze trwały ćwiczenia lawinowe z helikopterem Trasa Bleis z pięknymi Alpami 😀 Czyżby psy lawinowe? Jedna trasa narciarska, a widoki są takie, że ciężko skupić się na jeździe. A to już Passo Tonale widoczne od strony ośrodka Ponte di Legno. Skierowaliśmy się tu, żeby odpocząć od tych długich kilkuminutowych kolejek. 15 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
leitner Napisano 8 Luty Autor Zgłoszenie Share Napisano 8 Luty Po stronie Ponte di Legno oczywiście cieplej i mniej ludzi. Oprócz wyciągu talerzykowego, nigdzie nie było żadnej kolejki (a do wyciągu i tak tylko kilka osób). Jazdę zaczęliśmy właśnie od wyciągu Angelo, którym można dostać się najwyżej po tej stronie ośrodka Przejechaliśmy praktycznie wszystkie trasy w Ponte di Legno i Temu. Generalnie warunki dobre, mało ludzi, dzięki czemu brak muld. Na tych czerwonych i czarnych trasach można jednak się łatwo zmęczyć. Widok na Temu: A tu Ponte di Legno: I na koniec kilka zjazdów na Passo Tonale, gdzie już zmroziło mokry śnieg. Widać, że w ciagu dnia ruch był tu spory. 15 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jeeb Napisano 8 Luty Zgłoszenie Share Napisano 8 Luty pięknie - mnie jakoś bardziej się podoba (trasowo) niż Marrileva z Madonną (tu ładniejsze widoki) 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
leitner Napisano 9 Luty Autor Zgłoszenie Share Napisano 9 Luty 21 godzin temu, Jeeb napisał: pięknie - mnie jakoś bardziej się podoba (trasowo) niż Marrileva z Madonną (tu ładniejsze widoki) Tutaj jest kilka tras z (moim zdaniem) lepszymi widokami niż w Madonnie, ale tak przeważnie zgadzam się. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
leitner Napisano 9 Luty Autor Zgłoszenie Share Napisano 9 Luty Dziś nieco bardziej pochmurno, ale czasem wyglądało słońce. Dzięki temu cały czas trzymał mróz i trasy trzymały do końca dnia. Najpierw pojechaliśmy w stronę Przełęczy Przemytników czyli Contrabandieri. Widoki są tu naprawdę piękne 😀 Twardo, przyjemnie. Można mocniej przycisnąć narty. A tu już trasa Tonale Occidentale. Znowu trudno sie jeździ, gdy podziwia się widoki. Kolejek brak Potem śmignęliśmy do raju, czyli na lodowiec Presena. Pamiętam, że dla niektórych te widoki nie są aż tak niezwykłe, dla mnie jednak jest to jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie widziałem w życiu. Lodowca jeszcze trochę jest: A tu widok w drugą stronę: I na dół trasą Paradiso. Za każdym razem mam wrażenie, że trasa jest łatwiejsza. Może po prostu wszystko siedzi w głowie? Na początku można podziwiać lodospad: Trasą Paradiso i dalszymi kombinacjami zjechaliśmy do Ponte di Legno, o czym za chwilę. 9 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
leitner Napisano 9 Luty Autor Zgłoszenie Share Napisano 9 Luty W Ponte di Legno jeszcze mniej ludzi, czyli często miało się prywatne trasy. Warunki dobre, choć na trasie Valbione pojawiło się trochę niebieskiego lodu, który oczywiście dało się ominąć. Taki widok, gdy dojedzie się z Passo Tonale: Trasa z wyciągiem Angelo: Czarna trasa do Valbione niestety ciagle zamknięta na treningi. Jazda dziś od 8:50 do 17:18. Dobry to był dzień. Passo Tonale mówi dobranoc 🙂 10 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
leitner Napisano 10 Luty Autor Zgłoszenie Share Napisano 10 Luty W nocy spadło 2-3 cm śniegu. Od rana trzymały chmury, więc pojechaliśmy do Ponte di Legno i Temu. Kolejek oczywiście brak. Po tej stronie spadło mniej śniegu. Koło południa niżej śnieg już puścił i zrobił się dość ciężki. Trasa przy gondoli z Ponte na Tonale najbardziej popularna i najbardziej płaska. Dojazd do Ponte di Legno oczywiście ładny widokowo: I tutaj już dobra widoczność: Czasem nawet słonko wyszło na Temu. Słońce z Temu tanie, ale działa 😉 Nie zawsze za to działa wrzucanie zdjęć na forum: Warunki dobre, ale trasy trochę rozjeżdżone przez świeży śnieg. Na górze trasy Angelo: Wracamy na Passo Tonale, spróbować trochę jazdy w mniejszym kontraście. 5 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Jeeb Napisano 10 Luty Zgłoszenie Share Napisano 10 Luty ile teraz kosztuje 6 Skipass w tym rejonie? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
zając Napisano 10 Luty Zgłoszenie Share Napisano 10 Luty (edytowane) 13 minut temu, leitner napisał: Słońce z Temu tanie, ale działa 😉 Dobre 😎 Fajny świeży śnieg w nie za dużej ilości, pojeździłabym. Edytowane 10 Luty przez zając 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
leitner Napisano 10 Luty Autor Zgłoszenie Share Napisano 10 Luty 6 godzin temu, Jeeb napisał: ile teraz kosztuje 6 Skipass w tym rejonie? Sprawdzę może gdzieś przy kasach, natomiast u nas jedna osoba zrezygnowała ze skipassu i za wyjazd zapłaciła 1160 zł mniej (choć pewnie biuro podróży ma trochę tańsze karnety) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
leitner Napisano 10 Luty Autor Zgłoszenie Share Napisano 10 Luty Na przełęczy dziś raz wchodziły chmury, raz nieco ustępowały. Warunki całkiem dobre, bo cały czas trzymał mróz, a poza niebieską trasą Valbiolo nie było za wiele osób. Nieco odsłonięta trasa Tonale Occidentale I zupełnie niewidoczna Contrabbandieri Z tego względu postanowiliśmy pojeździć krótkimi wyciągami na dole. Tymi małymi: I tymi dużymi: Ogólnie było dość zimno. Wiatr i słabe opady śniegu przypominały, że mamy luty. Tutaj jeszcze coś widać, natomiast godzinę później widoczność spadła do 100 metrów (nieco wyżej widoczność tylko na jedno krzesełko w przód). Po kolacji wybieramy się jeszcze na chwilę na jazdę wieczorną. Nie za długo, bo chmura nadal siedzi, co trochę zmniejsza przyjemność z jazdy. Choć trzeba przyznać, że jazda na oślep daje pewną dawkę adrenaliny. 6 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
leitner Napisano 11 Luty Autor Zgłoszenie Share Napisano 11 Luty Wieczorem na zmianę wchodziła chmura i odchodziła. Widoczność bardzo różna, ale za to warunki bardzo dobre. Szkoda, że to tylko jedna dość krótka niebieska trasa (Valena). Na początku ludzi całkiem sporo, nawet na trasie było dość gęsto. Później się przeluźniło i w mgle czasem nikogo nie widziałem przed sobą. A teraz pozdrawiam ze skibusa do Marillevy. 7 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
leitner Napisano 11 Luty Autor Zgłoszenie Share Napisano 11 Luty Val di Sole na 1 dzień, czyli próba ucieczki przed tłumami i chmurami. Na 1 dzień uciekliśmy z Passo Tonale do Marillevy, żeby pośmigać na stokach, na których byliśmy 7 lat temu. Dopłata do takiej atrakcji wynosiła 200 zł oraz konieczność pójścia na darmowego skibusa o 8:44. Jazdę zaczęliśmy więc dopiero przed 10. Przez cały dzień kręciliśmy się między słońcem a chmurami, niekiedy widoczność spadała do kilkudziesięciu metrów Od samego początku widać było, że kolejek nie unikniemy. Zjazd z Monte Vigo do krzesła Genziana już o tej porze był nieźle rozorany mimo lekkiego mrozu. Tłumy osób jeżdżących tak sobie zrobiły swoje. Od razu skierowaliśmy się na Passo Groste, by zerknąć z bliska na Dolomity i te niesamowite widoki. Tutaj warunki bardzo dobre mimo większej liczby narciarzy, trasy dość dobrze trzymały. Muszę jednak przyznać, że patrzenie jednocześnie pod narty, obok na nieprzewidywalnych narciarzy oraz przed siebie na widoki, nie było zbyt łatwe. Czasami jedną (lub dwie) z tych obiektów trzeba było pominąć. Wpadliśmy na jeden zjazd na Vaglianę. Zapamiętaliśmy ją jako świetną trasę po naturalnym śniegu. Zmieniło się tylko to, że zamontowano tu naśnieżanie. Następnie zjechaliśmy do nowej gondoli z podgrzewanymi siedzeniami, która nas wwiozła pod Monte Spinale. Mieliśmy jechać wyżej, ale gęsta chmura zachęciła do jazdy w dół. Potem smignęliśmy w stronę Pradalago. Tutaj na przemian jazda w chmurach i słońcu. Trasy w miarę trzymały. Następnie odwiedziliśmy na chwilę Folgaridę, czyli najgłośniejsze miejsce w całym ośrodku. Na dół zjechaliśmy czarną 1, niestety nieco rozjeżdżoną. Potem już powrót na stronę Marillevy, zjazd czarną Orso Bruno i pozostałymi trasami po tej stronie. Na koniec Nera Marilleva do Marillevy 1400, by zdążyć na kurs gondoli na dół. Teraz już wracamy skibusem z powrotem na Tonale. To był intensywny dzień, choć same trasy łatwiejsze niż w poprzednich dniach. I ciekawostka na koniec. Jazda do Białki Tatrzańskiej w środku sezonu nauczyła jak dobrze stać w kolejkach, by nie tracić za wiele czasu. Bez tej umiejętności byłoby trudniej 😉 7 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
leitner Napisano 12 Luty Autor Zgłoszenie Share Napisano 12 Luty Dziś od rana na Passo Tonale siedziała chmura, więc ruszyliśmy do Ponte di Legno. Trasy w dobrym stanie, trzymał lekki mróz. W południe na Passo Tonale zrobiło się już słonecznie, ale zjechaliśmy tylko raz. Włoskie świętowanie Tłustego Czwartku. Potem szybki wjazd na Presenę, a tam ogromny wiatr i znaczny mróz. Głowę urywało, ale 3 razy zjechałem. Obok lodowca pracowały armatki, pewnie po to, by jak najlepiej zakonserwować lodowiec. Trasa Paradiso w znakomitych warunkach z lekko odsypanym sypkim śniegiem. A o 16. poszliśmy na koncert do igloo, które mieści się na Passo Paradiso. Instrumenty wykonane są z lodu, a widownia pomieściła ok. 130 osób. Passo Tonale mówi dobranoc 😁 6 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
leitner Napisano 14 Luty Autor Zgłoszenie Share Napisano 14 Luty Wczoraj na pożegnanie cały dzień świeciło słońce. Mimo prognoz, cały dzień było dość chłodno, niemal wszystkie trasy trzymały, nawet w Ponte di Legno było twardo w południe. Piękne zakończenie 6-dniowego wyjazdu. @Jeeb w tym czasie 6 dni kosztuje 325 euro w kasie, ale reklamują się, że online (albo na telefon?) karnet jest 20% tańszy. Dziś od rana sypie śnieg. Szkoda, że powrót o 9 rano, bo jeszcze kilka razy by się zjechało po puchu. 4 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Cosworth240 Napisano 14 Luty Zgłoszenie Share Napisano 14 Luty (edytowane) @leitner - szkoda, że nie wiedziałem, bo byłem do poniedziałku w Passo Tonale. Była okazja do spotkania po latach... Edytowane 14 Luty przez Cosworth240 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.