Ja wróciłem wczoraj.
Było zacnie
Ja lubię ten Kasprowy i jak jest okazja to jeżdżę - nie zawsze starczy czasu/kasy na dalsze wyjazdy
Kolejka liniowa na górę - stanęliśmy około 11:00, wsiedliśmy do wagonika około 12:10
Mieliśmy trochę pecha co do pogody - w poniedziałek i sobotę wiało i wyciągi nie chodziły.
W pozostałe dni pojeździliśmy - ja max. zrobiłem 14 razy Gąsienicową i to było wystarczająco dla moich słabych nóg, dało by się zjechać jeszcze te 5-6 razy, ale nie widziałem sensu, bo jechałbym już wtedy jak ostatnia pierdoła
Więc w przypadku Gąsienicowej - 14 x 6,50zł = 91zł.
Gdy chodziły oba wyciągi to zrobiłem Goryczkową 5 razy i Gąsienicową 7 razy, czyli 5 x 8zł + 7 x 6,50zł = 85,50zł.
Zdecydowanie bardziej pasowały mi karnety całodniowe - mniej wg. mnie bolało kupno jednorazowo karnetu niż doładowywanie tych cholernych punktów.
Pomijam już fakt, że zdarzało się, że te cholerne bramki "zabrały" punkty dwa razy ...
Przygotowanie tras - średnie.
Rano było fajnie - w miarę wyratrakowane, twardo. Z czasem robiły się nierówności, które lekko przeszkadzały, ale nie na tyle żeby narzekać.
Ogólnie jestem zadowolony - pojeździłem w klasie maturalnej
Ludzi było trochę, bo to ferie - następnym razem pojadę w okolicach marca
Pozdrawiam