Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 27.11.2009 uwzględniając wszystkie działy
-
Uzupełniłem http://www.misal.pl/skionline/konkursy/20091128/KONKURS.HTM pzdr spod samiuśkich Stubaier Alpen misal _________________2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć MOżesz to prosto sprawdzic. Stok dobrze przygotowany srednio stromy. Sań w poprzek stoku i wprowadź narty w zeslizg boczny. Ma to być ześlizg płynny bez zahamowań i listkowania. Zrób to najpierw na nartach o małym taliowaniu a póxniej na solidnie taliowanej sztywnej slalomce. Wtedy zobzcaysz róznicę. Oczywiście im lepiej panujesz tym mniej wysiłku będzie Cię kosztowało utrzymanie płynności zeslizgu na narcie taliowanej.2 punkty
-
Myślę, że nie ma przeciwników SLek - bo są to rewelacyjne narty do jazdy w konkretnych warunkach i powinny być wykorzystywane zgodnie z przeznaczeniem czyli do jazdy po slalomach (ewentualnie do slalomów carvingowych). Tak samo GSy powinno się używać na gigantach. Do tego te narty służą. Oczywiście jak ktoś lubi to nikt nie zakazuje luźnej jazdy na tych nartach ale po co się męczyć. zdravim maćko2 punkty
-
Namierzyłem się butów, nagadałem o nich, naczytałem i takie mnie naszło przemyślenie w temacie ogólnie znanym, że można by sprobować jakoś porownać twardości butów różnych firm. Chcąc kupić buty o flexie 100 mierzę sobie produkty różnych firm ale różnią sie one tak naprawdę twardością i kierując sie tylko tym parametrem można zakupić buty niekoniecznie o oczekiwanych zaletach. W warunkach sklepowych dosyc trudno to sprawdzić ale jakieś wnioski są, podpieram je doświadczeniami własnymi (niestety skromne bo w butach niewielu firm jeździłem) oraz rozmowami ze znajomymi, handlującymi itp itd. I taką sobie wstępną skalę sporządziłem - to są głównie wrażenia subiektywne + opinie i nie upieram się - piszę tak na początek i może np rożnych głosów uda sie to zweryfikować lub przynajmniej spróbować: Tą kwalifikację sporządziłem np butów różnych firm o fleksach 90,100 i 110 np porównań, doświadczen własnych i różnyuch opini 1/Najtwardsze: Lange i Salomon - twardszy wydaje mi sie Lange 2/ Średnie: Rossignol, Tecnica, Fisher, Atomic - wydają sie być podobne, może Rossi trochę twardszy a może nie 3/Mniej twarde - Nordica i Head - wrażenie, opinie i "wieść gmnna" Proszę o opinie, porównania i co najważniejsze własne doświadczenia w tym zakresie1 punkt
-
Sobie to sobie... własnemu ojcu grzeb w oku w poszukiwaniu soczewki... to jest dopiero hardkor pzdr1 punkt
-
Ja mam soczeki twarde czyli takie ze szkła, upierdliwa rzecz. Na początku czyli 2 lata temu byłem bliski załamania w sensie dosłownym bo nie byłem w stanie tego założyć, cholersto gubiłem w oczach, nie mogłem wyciągnąć ani nawet znaleść w oku. Załamanie tym większe było, że mojej wady nie da się korygować okularami. Taki fakap nieprzyjemny. Teraz soczewke wkadam w sekundę a wyciągam w ułamkach sekundy. Jak to mówił mój nauczyciel chemi do nieprzygotowanego ucznia: A w cyrku to nawet osła nauczyli stawać na głowie. Misial - będzie tylko lepiej a soczewki na narty swietna sprawa (dla półślepców:D)1 punkt
-
A co to zmieni i jak chcesz to sprawdzić,a szukaleś Vectora :confused:Nie namawiam Cię do Heada,bo Impact też wydaje się rozsądną propzycją:rolleyes:Heady trzymają się na nodze/oczywiście dopasowanej;) jak ulał/,dają radę przy sredniej prędkości/względne/,na trasach o różnej trudności i przygotowaniu:rolleyes:-czyli but dla rekreacyjnego narciarza na całodzienne nartowanie w całym ośrodku narciarskim/trasy i poza:rolleyes:/Cena też nie jest zabijająca:rolleyes:1 punkt
-
moje heady miały index 9,1-10,1 regulowany imbusemi z tyłu i w pozycji 10,1 były bardzo twarde , teraz mam nordici z flex index 120 -130 i sa bardzo wygodne a te 120 to mniej więcej jak te heady ps 120 jsest oznaczone jako gs a 130 jako sl:D1 punkt
-
Kask z Alpiny, który mam na avatarze polecam, w nim tu akurat córka ale rozmiary są też "dorosłe", ma z tyłu pokrętło regulujące, zapinkę pod szyję na wsuwkę nie na bagnet (jak w Uvexach), miękie uszy, jest fajnie zrobiony i kosztuje 180 zł - do kupienia w Makro.1 punkt
-
1 punkt
-
Podpowiem Ci coś poszukaj ochraniaczy motocrossowych AXO dużo tańsze wykonane dużo lepiej niż nie jedne narciarskie co do gard na kije to szukaj z komperdella są dobre i wsumie tanie, na przed ramiona nic nie wymysle. Taki komplet bedzie Cie kosztował ze 120 zł1 punkt
-
A nie łaska sobie poradzić w domowy sposób? Gardy na kije kupisz za 90 zł. Ochraniacze na golenie za 160 powiedzmy. Ale... Jest sprawdzony sposób Butelki po wodzie mineralnej 4 warstwy i jest jako taka ochrona. Mozesz kupić np. ochraniacze dla młodych chłopców na piszczele - takie piłkarskie i juz masz ochraniacze na przedramiona. Trzeba kombinowac1 punkt
-
Gdy pada śnieg i wieje wiatr nie da sie jeździć w okularach, śnieg wpada pod spód, topnieje i mocno parują, trudno je wytrzeć, zawilgają momentalnie . Ja okulary stosuję tylko jak jest bardzo ostre słońce, po prostu w goglach mnie wtedy razi słońce. Oczywiście, że w okularach sie da, do gogli też się trzeba przyzwyczaić bo na początku jest tak dziwnie jakoś, jakby sie w telewizji świat odlądało, mam zawsze takie dziwne odczucie przy pierwszych zjazdach w sezonie - pogłębione słabszym słyszeniem (kask)1 punkt
-
1 punkt
-
Ja w miekkie uszy nie wierzyłem do czasu... aż zobaczyłem Teda Ligety w jego Giro! Stwierdziłęm że spróbuje i ? teraz mam dwa sportowy Sh+ z garda który leży w domu a na narty zawsze biore R.E.D'a który jest poprostu wygodniejszy A pawko Tobie radze zbadać rynek są tego naprawde nie zliczone ilości szt. i modeli ja osobiscie nie polecam ani nie odradza miękkich uszu, musi byc wygodny nie przesadzaj z ceną lepiej kupić kask w przystępnej cenie i dokupić gogle przynajmniej ja jestem takiego zdania bo dla mnie np cena za sportowe topowe kaski Uvexa to jakiś żart... Z firm polecam Dainese'a, R.E.D'a, Carrere1 punkt
-
Ma być przedewszystkim wygodny, dopasowany do głowy - tak jak pisali koledzy wcześniej - estetyka też gra niebagatelną rolę ale jest rzeczą wtórną. A co ma być pierwsze gogle czy kask - powiem KASK - a okularki - nie powinny przeszkadzać przy miękich uszach - sam jestem okularnikiem i nie mam żadnego dyskomfortu w tym względzie.1 punkt
-
1 punkt
-
Głównie chodzi o atest,reszta to estetyka i zwiększone potrzeby/miękkie uszy,zakryte..,z szczeną itp.../:pTrzeba pamiętać,że nie wybiera się większego,żeby czapka wlazła czy kominiarka,jak już to z regulacją.Ostatnio synowi właśnie chciałem kupić w Austrii z regulacją i kurna był problem:eek:Schodziłem kilka sklepów-od intersportu zaczynając a kończąć na malutkim:rolleyes: i dopiero Alpina była odpowiednia:) /w tym malutkim sklepiku;)/1 punkt
-
Ja jeżdze czasem w okularkach i kasku - jedne uwierają, jedne nie - zależy od okularków i kasku, trzeba dopasować- na dobrze dopasowany kask brak gogli będzie miał niewielki wpływ jeśli chodzi o trzymanie; twarde uszy to po prosu większ twarda część kasku - lepiej chroniona większa częśc głowy.1 punkt
-
Przede wszystkim żeby był bezpieczny i spełniał swoje zadanie musi być bardzo dobrze dopasowany, czy miękkie uczy czy twarde to musisz zobaczyć w jakim Ci wygodniej, polecam kask taki żeby miał dobrą wentylację i ie oszczędzaj na kasku bo automatycznie oszczędzasz na swojej głowie a ona jest bezcenna;) Zobacz ten post, ja mam taki kask jaki jest podany w linku, polecam go: http://www.skionline.pl/forum/showpost.php?p=83865&postcount=111 punkt
-
Ma być wygodny, nie cisnąć ani nie uwierać w żadnym miejscu, jak go założysz na głowę to ma nie być luźny. Robisz tak - zakładasz bez zapinania paska i nie ciśnie a jednocześnie nie lata - sprawdzasz potrząsając głową w różnych kierunkach (oczywiście nie tak by go od razu zrzucić), jeśli nie leci z głowy, nie spada na kark albo oczy znaczy, że jest ok- powinien się delikatnie trzymać. Spróbuj go jeszcze ubrać później na cieńką kominiarkę czy czapkę podkaskową, bo gdy jest bardzo zimno to możesz chcieć sie docieplić. Jak go dopniesz paskiem i dojdą gogle to będzie się trzymał naprawdę dobrze. Kask powinien być atestowany. To sprawy najważniejsze, reszta to już mniej ważne kwestie twojego wyboru - twarde/miękie uszy, rodzaj zapięcia, dodatkowe pokrętło z tyłu poprawiające trzymanie, krztałt itd - to już kwestia pieniędzy i dopłaty do każdego detalu.1 punkt
-
1 punkt
-
Psssst...... Chyba się okazało, że wszyscy:D:D:D:D:D:D Pozdrowienia1 punkt
-
Misal, baw się dobrze i rób dużo fotek:) A Chłopakami się nie przejmuj bo śniegu dawno nie widzieli to im odbijać zaczyna...1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Panowie naginacie troche rzeczywistość do własnych tez. Wbrew temu co pisze nasz znany prowokator miałem paroletni epizod fascynacji slalomką i jednoznacznie jest to narta na której trudniej prowadzić płynnie żeślizg boczny i która ma tendencje do samoinicjacji skrętu. jasne jest że jeździec nad tym panuje ale takie są właśćiwości narty i się tego nie zmieni. Na snowboardzie tez da się jechac na wprost ale nie do tego słuzy. Pozdro1 punkt
-
ostatnie moje (z przed dwóch lat ) doswiadczenia z przymierzaniem/kupowaniem butów były takie : mierzyłem atomica , tecnicę i fischera- wszystkie z podobnym flexem ok. 110 atomic jakoś wogóle mi nie siadł , a tecnica w porównaniu z fischerem gdzie twardość była ta sama wydała mi się jakaś taka "kaloszowata" . Jak założyłem Fischer Competition na nogi to od razu wiedziłałem - tak , to jest ten but:) i gdyby nie ostatnie "problemy" z nimi ( opisane w innym wątku) to uważałbym je za buty "idealne" na moją nogę . Dodam jeszcze ,że flex flexowi nierówny , tzn. buty róznych firm o tym samym indeksie twardości mogą znacznie różnić się sztywnością skorupy. Do tego dochodzi jeszcze różna grubość wkładki , każdy też ma inną nogę , no i zaczynają się schody:o . Najlepsze rozwiązanie to przymierzać , przymierzać i jeszcze raz przymierzać buty , a stok i tak zweryfikuje nasz wybór:rolleyes:1 punkt
-
Slalomka sama chce cos zrobic? o rrrety. musze sprawdzic czy moje jeszcze stoja w magazynku. czy nie wyszly same. na slalomce da sie zrobic wszystko choc niektore rzeczy trudniej lub z wiekszym nakladem sily, ale zeby tak same? to by dopiero bylo wozenie sie! na oslode przeciwnikom SL dodam, ze szukam powoli czegos z ponad setka pod butem;)1 punkt
-
Słowo się rzekło, kobyłka u płota. Pomimo trudności obiektywnych (brak prądu w całej dolinie w godzinach 01:00 do 5:30, polazłem z lapciakiem do auta (zasilacz samochodowy na szczęście mam) i to są efekty mojej nocnej pracy http://www.misal.pl/skionline/konkursy/20091128/KONKURS.HTM Paliwa zostało mi na dojechanie do najbliższej tankestelle :eek: Uprasza się Szanownych uczestników o sprawdzenie zgodności tabelki ze swoimi typowaniami. Zgłoszenia błedów poproszę na PM-a pzdr spod samiuśkich Stubaier Alpen misal _________________1 punkt
-
Testowali sprawność pompy wodnej zamontowanej w lutym na Katowickiej. Nie miałem czasu wyłączyć speed alertu i wył całą drogę. Marczello też już jest ustawiony na jutro. pzdr spod samiuśkich Stubaier Alpen misal _________________1 punkt
-
1 punkt
-
Dyskusja w TVP-K-ce między GAT-em a Richterem http://ww6.tvp.pl/19827,20091125944757.strona1 punkt
-
1 punkt
-
Poza sferą użyteczności publicznej gmina może tworzyć spółki prawa handlowego i przystępować do nich, jeżeli łącznie zostaną spełnione następujące warunki: 1) istnieją nie zaspokojone potrzeby wspólnoty samorządowej na rynku lokalnym, 2) występujące w gminie bezrobocie w znacznym stopniu wpływa ujemnie na poziom życia wspólnoty samorządowej, a zastosowanie innych działań i wynikających z obowiązujących przepisów środków prawnych nie doprowadziło do aktywizacji gospodarczej, a w szczególności do znacznego ożywienia rynku lokalnego lub trwałego ograniczenia bezrobocia(art.10 ust.1 u.g.k.). Poza sferą użyteczności publicznej gmina może tworzyć spółki prawa handlowego i przystępować do nich również wówczas, jeżeli zbycie składnika mienia komunalnego mogącego stanowić wkład niepieniężny gminy do spółki albo też rozporządzenie nim w inny sposób, spowoduje dla gminy poważną stratę majątkową(art.10 ust.2 u.g.k.). W tych dwóch przypadkach rodzaj działalności, jaką prowadzi spółka prawa handlowego nie ma znaczenia. W art.10 ust.2 u.g.k. pojawia się pojęcie niedookreślone, jakim jest ,,poważna strata majątkowa”; o tym czy przesłanka ta występuje decyduje rada gminy, podejmując uchwałę dotyczącą utworzenia(przystąpienia) spółki prawa handlowego(art.18 ust.2 lit.f ustawy o samorządzie gminnym w związku z art.10 ust.2 u.g.k.) i nie jest ona związana w tym zakresie żadnymi kryteriami określonymi w przepisach prawa. Gmina może posiadać akcje lub udziały spółek zajmujących się czynnościami bankowymi, ubezpieczeniowymi oraz działalnością doradczą, promocyjną, edukacyjną i wydawniczą na rzecz samorządu terytorialnego, a także innych spółek ważnych dla rozwoju gminy; wówczas nie mają zastosowania ograniczenia, dotyczące tworzenia spółek prawa handlowego i przystępowania do nich przez gminę, określone w art.10 ust.1 i 2 u.g.k. Taką możliwość przewiduje art.10 ust.3 u.g.k. W przepisie tym jest mowa m.in. o spółce prowadzącej działalność promocyjną na rzecz samorządu terytorialnego. Promocja prowadzona przy okazji prowadzenia innej działalności nie uzasadnia powoływania się na działalność promocyjną , o której mowa w art.10 ust.3 u.g.k (wyrok NSA z dnia 7 października 2003 r.(II S.A./Lu 1115/03, ,,Orzecznictwo w sprawach samorządowych” 1/2004, poz.13). Szeroki wachlarz uczestnictwa gminy w spółce daje zwrot szacunkowy, jakim jest ,,ważność dla rozwoju gminy”. Jednakże z działalnością komercyjną gminy poza sferą użyteczności publicznej wiążą się pewne zagrożenia, na co zwraca się uwagę w literaturze przedmiotu (,,Jak władze lokalne mogą wspierać przedsiębiorczość?” Ewa Bończak Kucharczyk, Krzysztof Herbst , Krzysztof Chmura).Autorzy ci podkreślają, że takie spółki handlowe powiązane z gminą mogą korzystać z ulg i zwolnień (podatkowych, cenowych ) albo z innych preferencji, z których nie skorzystają inne podmioty gospodarcze na rynku. W konsekwencji ich koszty działalności będą niższe aniżeli koszty innych firm działających na tym samym rynku, ale będzie to wynikać wyłącznie z decyzji władz lokalnych. Nierówna konkurencja może polegać również na możliwości uzyskania informacji niedostępnych dla innych firm bądź uzyskania ich znacznie wcześniej od konkurencji. tutaj wspomogłem się częścią artykułu Pana Bogusława Szumachera,by przedstawić to zagadnienie wydaje mi się ze bardzo przejżyscie to opisał a ja mogł bym to jedynie skomplikować. tak jak mowisz Marku gmina mogła by "wejsc" do takiej spółki i zacząć działać. Tylko teraz pojawia się kolejne pytanie -skoro mogą dlaczego tego nie robią? Bo mozemy tutaj rozwodzić się o formach tylko trzeba sięgnąć do sedna problemu dlaczego górale boją się inwestować w taki biznes? Co stoi im na przeszkodzie? nieświadomość, urzędników? nie ma co ukrywać większość kadr pracujących w urzędach nie ma elementarnego wykształcenia administracyjnego a wszystkie procedury wydają się im zbyt zawiłe- nie mowię tu o kierownikach tylko o takich szeregowych pracownikach. Wydaje mi się że akcja zachęcająca na szerszą skalę i propagująca rozwój regionu i możliwosci jakie to za sobą niesie a także formy działalności jakie trzeba podjąc by miało to rację bytu1 punkt







