Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. dareklewandowski

    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      3 481


  2. Raceman

    Raceman

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      2 259


  3. lski@interia.pl

    [email protected]

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      3 290


  4. Misal

    Misal

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      1 050


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.03.2010 uwzględniając wszystkie działy

  1. Witam:)jak to Władza musi mieć kontakt i kontrolę nad Userem;),telefon Sławka zastał mnie w czasie przebierania butów na Rondzie-mówię,jest słońce i mało ludzi na parkingu,zadzwonię na górze:p.Ale pomijając dzisiejszy dzień,wczorajszy był najlepszym podczas mojego pobytu w Zakopcu;).Od rana śmigaliśmy w rewelacyjnych warunkach z Johnym,pogadaszku na krześle,które faktycznie dla Maćka wydawało się małe ,a później dodarł Sławek:rolleyes:Na wstępie dostał opiernicz,że bez nart Ale faktycznie wszystko się pokręciło przez te przestawienie godzin,że najpierw z Maćkiem daliśmy ciała-przekraczając czas,a później wybierając się na kolejną jazdę.Znaliśmy się tylko z netu,a w realu czuliśmy się starymi znajomymi ,rozmowy o narciarstwie i naszych problemach życiowych,trochę plotkowania o forum.Jestem pod wielkim wrażeniem,że to forum to nie tylko pisanie...ale możliwość poznania sympatycznych,a nawet nie boję się użyć tego słowa -Przyjaciół.Sławek zaszczycił Nas dopiero po 16.00.rozmowy....,a później z Maćkiem przypomnieliśmy sobie o nartach-fakt,że głupio było nartować,kiedy Sławek przyjechał typowo towarzysko.Ale został Nam tylko jeden zjazd-na maxa .Sławek pomimo swoich przycinek na forum,jest bardzo komunikatywny,sympatyczny,a dla mnie przyjacielski:rolleyes:Cieszy mnie,że oprócz wirtualnej rzeczywistoci,poznałem w realu na tym forum super ludzi i oddanych narciarzy,jak Michał,Piotr z Rodzinką,Maciek i Sławek , dalej chcę poznać innych. A dziś...zrezygnowałem z jazdy nocnej-nie mam siły .Jak Sławek nadmienił,wybrałem w końcu Kasprowy:)Pogoda w Zakopcu od rana wiosenno-letnia,chociaż rano było O na dole.Na parkingu w okolicach Ronda kilka samochodów,wyjazd do Kuźnic nie łatwy,z powodu braku chętnych,ale w przęciągu 20 min uzbierało się 5-6 osób,jedziemy z 3 zł/taxi/.zajeźdzamy pod stację,zero kolejki.W samochodzie dowiaduje się od małżeństwa,które było dzień wcześniej,że da się zjechać do Kuźnic:pNa dolnej stacji zero kolejki,kupuje bilet góra-dól.nie wierze,że da się zjechać/,Wchodzę bezpośrednio do kolejki,widoki cudne.W kolejce zauważyłem,że Pani w kasie powrotny wyznaczyła na 11.10/nie wierzy w moje możliwości/.Zajeżdzam na górę,niby -5st.C,a ja już się pocę:eek:Pierwszy zjazd i kicha,jadę na jednej narcie i bucie,puściło wiązanie.Dobrze,że narta oddaliła się tylko 15m na ściance,zjechałem ześlizgując się i kłopot z ponownym wpięciem ,ale udało się i niespokojnie ku dołowi,na płaskim odcinku ponowne wypięcie i zapięcie,później ok.Rano,a nawet do godz.12 super warunki,twardo,ale bez lodu.Bez kolejki do krzesła,a tylko Gąsienicowa była czynna.po 12 trochę ludzi przybyło,Trasa powoli zaczęła ulegać zniszczeniu,na początku dól,gdzie jest wąsko,a później od 13.00...Wymęczyłem do 15,30,czułem,że mam coraz mniej sił,ale kusił mnie ten powrót na nartach do Kużnic.Decyduję się,jadę-góra w kotle Goryczkowej nawet fajnie,są przetarcia ale też jest kawal śniegu,po drodze mijam ski-tourowców,pytam co dalej-Oni spoko,ale ostrożnie,mieli rację,ale nie dla narciarzy zjazdowych,końcówka przy krześle masakra,szerokość zjazdu miejscami tylko 1 m.ale jak się okazało to była faktycznie bajka,jazda się zaczęła od stacji dolnej Goryczkowej narostradą,tam to był slalom pomiędzy kamieniami,a szyszkami w czymś ,co okresowo przypominało śnieg.Ale dotarłem prawie do Kużnic,no może z 100 m trzeba już narty nieść.Ogólnie warunki super,fajna pogoda...ale kurcze drogo,nie rozumię,jak można korzystać z osodka narciarskiego bez dostępu-czyli osobno trzeba kupić wjazd,zjazd-a jak nie kupię,to co...To tak jakby w Austrii na lodowcach kasowali osobno gondole i orczyki na lodowcach,raz tylko zrobiłem się w ....,na Kaunertal,jak kupiłem tylko wjazd na gletscherstrasse,nie kupując skipassu,a później się okazało,że nie można kupić karnetu na górze/dzień stracony,a byłem wtedy na Pitztal.,za rok już byłem bystrzejszy.A tutaj w dalszym ciągu ...A dziś byłem świadkiem niemiłego zdarzenia,snowbordzista podchodzi do punktu serwisowego i pyta ,czy może pożyczyć śrubokret,a Pan mówi,że nie ma śrubokrętu,a jak ma problem,to niech zadzwoni do Prezesa.Chłopak kulturalnie,odpowiedział,że to dziwne ,bo nawet w takim "skansenie"jak Szczyrk mają zaplecze dla narciarzy i deskarzy,na co Pan zrobił się wulgarny....Jeśli to ma być topowy ośrodek wysokogórski Polski,to chyba za mało,ja mogę się pogodzić z ceną,ale obsługa jset tu w dalszym ciągu na poziomie.....Nawet w Rusin-ski jest zaplecze techniczne dla narciarzy,to czemu w takim ośrodku jak Kasprowy,nie może być.Niby nic,ale jednak zniechęca .Do Austrii-nawet najbiedniejszego ośrodka,to Kasprowemu bardzo daleko. Nie wspominam już o Panach z Straży PT z lornetkami .
    4 punkty
  2. No i po kolejnej Gardenissimie... Tradycyjnie nie udało mi się złowić na skionline żadnych ofiar do wspólnego startu,poza oczywiście niezawodnym Alfredoo... Na szczęście są jeszcze inne wody,w których połów był bardziej udany-jedna z ofiar w perspektywie startowania z numerem 630 zadowoliła się tylko wejściem w posiadanie pamiątkowego numeru i zjechaniem bokiem trasy,za to druga złoiła skórę mnie i plejadzie miejscowych ścigantów, zajmując w naszej kategorii drugie miejsce,zdaje się najlepsze z Polaków od początku Gardenissimy. Ci,co koło nosa przeszły im czeki na 5000 euro,kilkuseteurowe bony towarowe, elektryczne rowery i wczasy dla 4 osób w Wenecji,niech żałują... Pana Admina,który odgrażał się ,że będzie w pobliżu,nie dostrzegłem.
    3 punkty
  3. witam nie bede wukrywal, poniszy tekst znaduje sie takze, na "innym" forum, ale nie mo to zadnego zancznia, obiecalem fanatykowi, ze zamieszcze relacje z moejgo pobytu w les2alpes13-20marca. I bardzo chcialbym mu podziekowac za wiele przydatnych informajci jakie od neiog uzyskalem! francuskie slonce LES2ALPES 13-20.III.2010 Na wstepnie zaznacze, ze planowanie nartowania z marcu zaczalem juz w pazdzierniku, szukalem miejsca w alpach gdzie bede mogl sie wyjezdzic do bolu(kraj nie mial znaczenia) kwatera zapewni mi godziwy wy(od)poczynek po wielu miesiacach "ciezkiej pracy" Zarazem wyjazd mial byc w miare "tani". Po wielu godzinach spedzonych przed komputerem w poszukiwaniu miejsca,noclegow itd. wybor padl na Francuskie Les Deux Alpes...Za les2alpes przemawialo rewelacyjny komfortowy duzy aprtament(ok 90m2 na 6 osob, 3sypialnie,salon z plazma i dvd,2lazienki i WC).Nie tylko jak na francuskie warunki, bylo to ogromne i komfortowe lokum.Rezydencja nazywala sie ALBA i miescila sie zaraz przy wjezdzie do miejscowosci i w odlegosci ok 10m do najblizszej kanapy skad juz mozna bylo sie rozjezdzac po calym kompleksie ilosc tras narciarskich(ponad (220km), naprwde sporo tego bylo i ciezko bylo sie znudzic ogromny SnowPark, a ze jechalo z nami sporo deskarzy to mialo to znaczenie, zreszta sam sobie an ten wyjazd zkaupilem twni tipy aby to poszalec wysokosc osrodka,tras.jechalsimy w polowie marca i mialem oboawy o warunki na trasach, a tu sie jezdzilo od 1600mnpm do 3600 gdzie byl lodowiec(podobno najlpeszy letni teren bialego szalenstwa w europie) CENA zarowno kwatery jka i skipassu,szukalem przez wiele stron tanichkwater itd zaronwo angielskich jak i frnacuskich, a najlepsza znalazlem prze Polskie biuro,z ktorego jestem mega zadowolony za ww apartament placilismy 730zl niby nie tak tanio, ale warunki wrecz luksusowe no i co najwzniejsze dzieki temu, ze skorzystalem z biura skipass kosztowal mnie 140euro(normalna cena190euro) Podroz Dojazd wlasny na 3 auta jechalismy(12osob). wyjazd ok 22 z okolic Katowic,A4 az do granicy Niemieckiej, potem az do Karlsruhe,Bazylea,Genewa,Chambery,Grenoble, les2alpes. Warunk an trasie w Polsce i w niemczech byly ciezkie, ale pozniej sie wypogodzilo Szwajcaria i Frnajca powitaly nas wiosennym sloncem Koszt podorozy to tank, winieta na SUI 30euro, i 2 bramki w Fra po 5 i 10euro... Na mijesce dotarlismy na drugi dzien na ok 17. Nartownie od 14 do 19marca Pogoda: poza ostatnim dniem to nonstop lampa(nie pamietam kiedy ostatnio mialem taka pogode na wypadzie )a w piatek z rano do poludnia pochmurno, a pozniej.... lampa cos musi byc w tej frnacuskiej pogodzie balem sie o temp, szcegolnie o nizej polozne trasy, ze moze byc ciezko, ale w sumie tylko ostatnie 2 dni sie zrobilo troche ciplej i byl cukier, ale spokojnie mozna bylo zjechac do samej rezydencji pod drzwi(we francji wszedzie mozna chyba wjechac na nartach do recepcji ) troszeczke brakowalo mi swiezego sniegu, mialem ogromna chrake na free, ale nie bede juz narzekal... Trasy itd. jedna z przyczyn dla, ktorej chcialem zoabczyc Francje to, te przygotownie tras i ich szerokosc, mozna znalesc w wielu opisach narzekania na ww. Jesli chdodzi o szerokosci tras to wg. mnie to samo co austria zarowno, mega szerookie lotniska jak nieco wezsze az po same waziutkie dojazdowki... Przygotownie tras... jest cos w tym prawdy, ze ciezko im z tym idzie.Napisze tak: byly trasy, ktore codziennie byly ratrakowane i nie bylo sie czego przyczepic, ale bywaly takie, ktore byly co drugi dzien, albo co trzeci dzien przygotowywane.jednego dnia na takim "lotnisku" to przygotowali tylko polowe stoku ale nie przeszkadzalo mi to zbytnio nawet na mniej przygotowanych monza bylo smigac cietym...Tras do wyboru ogrom, sporo czeronych,niebiskich no i pare czarnych(sam zjazd do les2alpes) kazdy znajdzie cos dla siebie. Infrastruktura wyciagowa: mialem lekkie obawy, ze moze nie byc najnowasze, ze bedzie troche starych wolnych krzesel(mi to tam nie przeszkadza pomyslaem, ze najwyzej bede wiecej czasu biernie sie opalal) an szczescie szybko rozwialem sowje watpliwosci, spora ilosc nowych wyprzeganych,szybkich krzesel, kolejki gonodlowe moze nie najnowsze ale szybki i to najwazniejsze.starsze krzesla tez byly ale prawie sie znich nie korzystalo.Orczyki owaszem, szegolnie na lodowcu na samej gorzye(ale to normalne) jak ja bylem to dzialaly tylko 2 na ldowcu, ale wdiac ze jest ich tam wiecej(nie ma ich zaznaczonych na mpkach!!!) pewnie sa uruchamiane latem SNOWPARK poswiecam osbny rozdzial na to co widzialem...Bedac rok temu w Penken i widzac VANS PARK bylem pod wielkim wrazeniem, ale to co jest w les2alpes bije to na glowe, bylo tam wszytsko ogromny halfpipe,niezliczona ilosc mega duzych skoczni(big air???),boxy,raile,rewelacyjne trasy do snow/boaredercrossu.Jak wspomnialem wyzej specjalnie an ten wyajzd kupilem twintipy(rossignole b ling) i balem sie jak na nich bedzie sie jezdilo, naprwde fajnie lekko przyjemne, a ich waga itd rewelacyjnie nadawaly sie od nauki trickow,skokow itd nie powiem spedzilem 2pelne dni tylko na snowparku mimo , ze sie dopeiro uczylem...SProbowalem wjechac na halfpipe, pomyslalem tak na luzie oabcze podjade pod krawedzi itd, niestety nie wiedzialem, ze tak szybko sie lapie predkosc i wysokosc na piepie i przy trzecim podjezdzie wylecialem w gore jak sledz na sczescie upadlem na polke, a nie na krawedz czy w dol naprwde polecam kazdemu sporbowac, sa amle skocnie gdzie sie mozna bezpiecznie uczyc przygotownie snowparku codziennie wzrowe.Masa deskarzy i anrciarzy, ktorzy robili na tych skocnziach itd takie rzeczy jak an filmikach rebulla APESS SKI przyzwyczajony to imprez apresski w Italii i Frnacji tego samego sie spodziewalem w Francji.Nic bardziej mylnego!! codziennie przy posredniej stacji gonodoli(JANDRI EXPRESS) od 15 do 17 Dj gral muze...cos rewelacyjnego... super impreza na stoku, wkolo biale sczyty,slonce i masa ludzi z calej europy siwetnie sie bawiaca.co np w porowniu do szlagierow a austri i wloszech jest spora roznica szczegolnie dla mlodszych adpetow zimowych sportow... Jedyny minus to cena piwko 7euro, ale jak jesrt dobra imrpeza to sie nie patrzy na takie szczegoly a codziennie byla super muza itd Nocne imrpezy w les2alpes to glownie dyskotego avalanche, niestety nie wszeldem do srodka bo cena 20euro za wstep troche mnie ostraszyla, z perspektywy czasu zaluje, ze sie nie skusilem Nparwde abrdo wyluzowane towarzystwo i uprzejme bylo na imrpezach SUMASUMARUM Jako wielki plus frnacji musze zaznaczyc widoki,krajobrac.Jest to cos innego niz Austria,WLochy, gory sa naprwde wyzsze i to widac, przecudne widoki na mt.blanc i inne 4tysieczniki.Musze przynac, ze byl to chyba moj najlepszy wyjazd narciarski w zyciu, na pewno zlozyla sie an to rewelacyjna pogoda, ale takze naprwde super kwatera i cala infrastruktura hotelowa zrobiona pod narciarza, zeby wszedzie bylo blisko... Bardzo bede chcial tam powrocic, glownie ze wzgledu na niesmowity snowpark, chyba nad dobre sie wciagne we freestyle 1P.S.zdjecia wrzuce za nie dlugo 2P.S. jeden dzien w ramach karnetu smigalismy po alpe'd'huez relacja wkrotce 3P.S.prosto po les2alpes jechalem na Subai, ale juz do "pracy" relajca takze wkrotce
    2 punkty
  4. Panowie, Średni promień Ziemi to 6371 km. Obwód Ziemi przy tym promieniu to 40 009,88 km Jeżeli samolot leci na wysokości 10000 m to kółko dookoła Ziemi ma długość 40 072,68 km. Róznica 62,80 km co stanowi 0,15696 % Błąd pomiaru nieistotny. Przy nachyleniu trasy 76% (Harakiri w Mayerhofen) trasa przebyta w poziomie wyniesie 100 m, mierzona po stoku 126 m. Róznica 26%. GPS z algorytmem 2D pokaże 100 km/h, faktycznie będzie 126 km/h. Kto na Harakiri mierzy sobie prędkość W Soelden na lodowcu Tiefenbach średnie nachylenie stoku wynosi 22,36% Trasa mierzona w poziomie ma 2 039 m, po stoku 2 089 m. Róznica wynosi 50 m co stanowi 2,47% GPS pokaże 100 km/h faktycznie będzie 102,47. Dużo większe znaczenie dla oceny prędkości i przebytej odległości ma dokładność ustalenia pozycji przez urządzenie pomiarowe i częstotliwość próbkowania sygnału. 1 sekunda kątowa to jest około 30 m na powierzchni Ziemi. Przy próbkowaniu sygnału co 1 sekundę zegarową, narciarz jadący 60 km/h w ciągu sekundy pokonuje 17 m. Znaczenie ma również miejsce trzymania odbiornika GPS. Reasumując, Kiedyś na nartach w Ischgl, nastoletnia córka znajomych bardzo narzekała na kolegę, profesora fizyki z Uppsali, że bardzo wolno jeździ i inni muszą na niego czekać. Przy lunchu, profesor który wcześniej odłączył się od naszej gromadki, aby sobie spokojnie pojeździć, chwali się, że GPS mu pokazuje Vmax 68 km/h. Córka znajomych komentuje pzdr misal
    2 punkty
  5. Pkt 4 Regulaminu Forum: Poprzez przyjęcie tych zasad gwarantujesz, że nie będziesz umieszczał żadnych wiadomości o treści obraźliwej, wulgarnej, seksualnej, głoszącej poparcie dla przemocy i dyskryminacji, lub innej, naruszającej prawo.
    1 punkt
  6. Byliśmy grupą 12 osobową w Ost Tirol i Karynti, podam panoramy ośrodków w których jeździliśmy. 1. http://www.gg-resort.at/wp-content/km_pan_a4_72dpibig.jpg Największy z ośrodków z stromymi trasami, 2. http://www.hochpustertal-ski.at/wp-content/255_HP-panorama-neu-22.6.05_72dpi_1-900x548.jpg Bardzo fajny ośrodek który można polecić rodzinom! 3.http://ski.intermaps.com/Kaernten/SDDSMap_Moelltaler-Gletscher.swf Szerokie trasy, po prostu pięknie... i leży już w Karyntii. 4.http://www.lienzer-bergbahnen.at/zettersfeld/winter/downloads/panorama-lienzer-bergbahnen.pdf Naprawdę rodzinny ośrodek, no i piękne trasy Udany wyjazd wszędzie można jeździć na jednym skipassie, jedyny minus to odległość ośrodków od siebie, po za tym BAJKA:o Ps. przepraszam za tak suchą zdawkową relację ale ból kręgosłupa uniemożliwia "bajkopisarstwo"
    1 punkt
  7. Gość baraszkował w najlepsze z kochanką, gdy usłyszał, że samochód jej męża wjeżdża na podjazd. Niewiele myśląc złapał swoje ubranie i wyskoczył przez okno, mimo że na zewnątrz padał deszcz. Traf chciał, że ulicą przebiegał właśnie maraton. Postanowił dla niepoznaki dołączyć do zawodników. - Zawsze biegasz nagi? - zapytał go po przebiegnięciu kilku kilometrów jeden z biegaczy. - Tak - odparł. Czuję się wtedy naprawdę wolny, a powiew wiatru przyjemnie chłodzi moją skórę. - To, dlaczego biegniesz z ubraniem pod pachą? - dopytuje się sportowiec. - Po zakończonym biegu mogę od razu ubrać czyste ciuchy - wyjaśnił. - A zawsze biegasz z nałożoną prezerwatywą? - zapytał zawodnik. - Nie, tylko, kiedy pada...
    1 punkt
  8. Już to widzę....: ...kupuję o 9 rano całodzienny karnet w Białce, wyjeżdżam na Kotelnicę, spoglądam w kierunku Tatr i widzę jak pięknie lśnią w blasku zimowego słoneczka, zjeżdżam szybko w dół, odpinam narty wrzucam do samochodu, samochód w automacie więc żeby zaoszczędzić czas zrucam z nogi tylko prawego buta;), pędzę od Kuźnic, przybywam pod kolejkę na Kasprowy.....iiiiii.....iiiiii.....iiii nie pierd..e mi że na tym karnecie pojadę do góry, bo jak tak to mi kaktus urośnie, i wcale nie na ręce, tylko.... tylko dokładnie tam gdzie nas narciarzy PKL obecnie ma:mad:
    1 punkt
  9. Łącze się z Toba w bólu, w ogóle to fajna wyprawa, pozdrawiam:)
    1 punkt
  10. ;)tylko jedno spotkanie:rolleyes:a ile wyniósł:Dbardzo zdrowe podejście,tym bardziej jak chcemy się cieszyć narciarstwem bez kontuzji;):rolleyes:z naszej głupoty:p
    1 punkt
  11. Przeglądam ostanim czasy ofertę K2,oczywiście z powodu zintersownia nartami z grupy allmountain i free,na forum USA-można poczytać o zaletach i wadach:rolleyes:,faktem jest ,że większość to zalety;):pNarta do zakupu,jest następcą Moto Cross;)ale nie ma zbytniego zaintersownia w tamtejszej społeczności:p
    1 punkt
  12. I jeszcze kilka, nie chcę przynudzać, Carverrek przypomnę jak Ciebie połamie .Zdjęcia nie oddają nawet w 10% tego co jest w rzeczywistości, lepiej uwierzyć na słowo że tam nie olewają turystów-narciarzy i nawet mały ośrodek jest przygotowany perfekcyjnie ( trasy, restauracje, WC, parkingi, itd). Naprawdę mogę polecić każdemu.
    1 punkt
  13. Nie ma co pisać "nawet" - moim skromnym zdaniem, kultura ludzi w tym ośrodku i przygotowanie do przyjęcia KLIENTA a nie CYTRYNY jest tam na najwyższym poziomie. Dla mnie było już szokiem, że Pani w knajpie zbierając talerze pytała "czy można" i mówiła "dziękuję". Codo zaplecza - oprócz wiszących śrubokrętów w wypożyczalni pomogli mi tam ZA DARMO Z UŚMIECHEM NA USTACH. Że to nie ich kasa, bo tylko tam pracują? I nie wzięli 10pln? Dlatego tam przyjadę jeszcze nie raz i wydam 10pln następnym razem.
    1 punkt
  14. Bartuś ty to nie pier..l, tylk powiedz czy ta całosezonówka na Wielko Racza będziesz jeszcze kupowoł
    1 punkt
  15. Zgodnie z planem w weekend uderzyliśmy w chopok. Co prawda prognozy pogody nie dawały złudzeń będzie padać (prawdopodobnie deszcz) postanowiliśmy pojechać. Sobota wyjazd z gliwic 5.00 szybko i sprawnie na chopoku 8 30 czyli w momencie otwarcia wyciągów. Wjazd do góry krzesełkiem 6 osobowym i widzimy że warunkie sa niezbyt ciekawe. PO wjechaniu szóstką pierwszy zjazd i tu zaskoczenie warunki fajne troche miiękko, ale jak na wiosenne nartowanie to do zaakceptowania, z kolei przetarcia które widzieliśmy z wyciągu okazały się miejscowe spokojnie do objechania nie zwalniając. Warunki na trasach dobre, śniegu pod dostatkiem, minerałów/oblodzeń brak. 100% BĘDĄ JEŹDZIC PRZEZ ŚWIĘTA I PRAWDOPODOBNIE DŁUŻEJ. Z dołu można spokonie wciągnąć się przez lukovą na szczyt. Widoki piękne. Wszystkie główne wyciągi i trasy czynne po dwóch stronach. Po godzinie 12 zrobiły się straszne muldy więc już od 11 jeździliśmy po freeridzie od lukovej do trasy dojazdowej pomiędzy trasami czerwonymi 11a a 1a. Poza trasami na górze trzeba uważać na kosówkę ale od lukovej śniegu pod dostatkiem na całej długości. Pierwszy dzień udany przechechaliśmy ok 60km zmęczenie bardzo duże kończymy jazdę o 16 20 (przed 16 wjazd na lukovą), później obiadek, browarek i odpoczynek. Drugi dzień wstalismy tak zeby być na stoku przed otwarciem wyciągów o 8 30. Ale niestety zmiana czasu pokrzyżowała nam plany. Bo przyjechalismy na 8 30, lecz niestety okazał się ze jest 9 30:) Niedziela warunki idealne trasy przygotowane perfekcyjnie, w nocy był mróz. Konieczne było ostrzenie kantów i wymiana ramion w moich mutixach. Po tych zabiegach jazda to sama przyjemność. Najlepsze warunki na trasach 1a, 11a, 12, 7, 1, 2 więc wybór jak na obecne warunki bardzo duży. Kończymy jazdę o 14 przechechailismy ok 30km zmęczenie z dnia wcześniejszego doło o sobie znać. Do 14 praktycznie bez muld i przetać. Czysta jazda bez trzymanki:) Brak kolejek do wyciągów, parkingi zapełnione w 1/4. Ceny karnetów wiosenne, w restauracjach sezonowe. Z zapowiadanych opadów nic nie wyszło (i dobrze) przez 5 min sypał śnieg z deszczem. Zdjęcia dodam później. UWAGA NA POLICJE SŁOWACKĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! W liptovskim mikulasie codziennie jest prawdziwa obława policyjna. Mają nowoczesne radary stoją dosłownie co 2km! Niestety doświadczylismy tego na własnej skórze. W sobote deb.le stali pod hotelem chopok. Na ograniczeniu 40 jechalismy 60 czyli 100euro mandatu wg taryfikatora. Na szczescie udało się zejsc do 30e. Ale i tak za duzo. Patrole pod hotelem chopok, później przy wjeździe do centrum, i przy tatralandii kolejne 2 patrole. Uwaga nawet jak już kogoś mają na poboczu i nikt nie stoi z radarem mierzą bo mają nowe zabawki laserowe które mają schowane w samochodzie i mierzą przez szybę a później tylko wychodzą i zatrzymują (robią nawet zdjcie z celownikiem który samochód jest mierzony). Ceny mandatów w słowacji przekroczenie o: 10km 50e 20km 100e 30km 200e 40km 300e 50km 400e 60km 650e więc uważajcie! Bo to nie jest promocja:) Szczerze mówiąc wydaje mi się że warunki podawane na stronie nie są zgodne z rzeczywistościa, znaczy na trasach jest chyba trochę wiecej śniegu nie podają (takie jest moje odczucie choć może się myle).
    1 punkt
  16. Polska armia leci do Afganistanu. Na pokład samolotu odlatującego z Warszawy wchodzą żołnierze z kapitanem. Samolot startuje, kapitan zauważa smutek i łzy w oczach żołnierzy. Gdy samolot był w powietrzu dłuższą chwilę kapitan myśli sobie: - K....a rozklejają mi się, z takich żołnierzy nie będzie pożytku. Kapitan wiec postanawia ich umotywować i krzyczy: - Żołnierze!! w Afganistanie albo my ich albo oni nas !! Daje k....a 100 dolarów za każdą głowę Afgana! Wtem w oczach żołnierzy pokazuje się radość, ekstaza i chęć walki!! Zaczynają wznosić wojenne okrzyki i razem się nakręcać. Samolot powoli zniża się do lądowania a żołnierze dra się jak zwierzęta w oczach amok!! kapitan coś tam do nich jeszcze krzyczy, ale oni już nie słuchają, chcą krwi.Tylna cześć samolotu się otwiera żołnierze wylatują jak rakiety i poszli w pole ! ..... Kapitan myśli - Co to k....a było ??!! Po godzinie wracają, worki pełne głów, na bagnetach głowy. Kapitan aż przysiadł.... Po chwili krzyczy: - Co wyście k....a narobili !! A żołnierze: - Ale panie kapitanie, sam pan mówił 100 za głowę. Kapitan spuścił głowę i wyszeptał: - To było k....a międzylądowanie w Krakowie ...........
    1 punkt
  17. Moim zdaniem dobre rolki, które Ci posłużą, a nie będą jednak przesadnie zawodowe to wydatek rzędu 450-600 PLN, no chyba, że jeszcze ubiegłoroczne trafisz. Podobnie jak w nartach mamy tutaj też grupy produktowe, determinujące styl jazdy : rekreacja, fitness, hokej, freestyle, jazda szybka (jeśli dopiero zaczynasz, a zamierzasz jeździć dużo i na dłuższych dystansach to polecam coś z grupy fitness, jeśli bardziej rekreacyjnie to .... sam wiesz;) - wszelkie odszczepienia pozostałe grupy). Nie ma najmniejszego sensu kupowanie noname'ów i marketowych produktów tylko znane brandy jak Rollerblad'e, Roces, Fila, kiedyś Salomon, K2 itp. Ważne jest zwrócenie uwagi na rodzaj, wielkość kółek i rodzaj łożysk w nich zastosowanych - wg mnie abec-5 jest wystarczający. Koniecznie ochraniacze kolan i nadgarstków !!! Kask rowerowy też bym polecał, łokcie według upodobań zawsze można mieć obdarte, lub nie Więcej na prv ps. ja zacząłem jeździć na rolkach właśnie z powodu nart. fajna sprawa, choć wbrew pozorom wiele podobnego do narciarstwa zjazdowego w nich nie znajdziesz poza nauką balansu. za to jeśli chodzi o narty i kolanka to rządzi rower.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...