Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.12.2010 w Odpowiedzi
-
cd...I Narta jest bardzo stabilna w skręcie,czym prędkość wyższa lepiej odczuwamy:)Brak nerowości ,praktycznie nic nie jest w stanie jej wytrącić z toru jazdy,no chyba ,że użytkownik.Tutaj jest bardzo czuła:eek:,nie toleruje żadnych błędów ,od razu daje znać i często kończy się to bolesnym upadkiem:eek:Ona kocha prędkość i raczej strome odcinki trasy,na mało nachylonych stokach jest oporna i nie chce się poddawać naszym poleceniom:mad: Oczywiście musiałem sprawdzić jej możliwości pozatrasowe,nie było alpejskich pól śnieżnych,ale znalazlem gorkę z nierozjeżdzonym śniegiem.Rewelka-tak jak jest ciężka,w takich warunkach traci wagę,jest sterowna i dziecinnie łatwa w prowadzeniu.Ale to trochę mało,aby ją dokładnie ocenić,muszę poczekąć na bardziej wymagające warunki pozatrasowe-mam nadzieję,że mnie nie zawiedzie:rolleyes: Podczas jazdy techniką tradycyjną zachowuje się przyzwoicie,najlepiej w śmigu hamującym-odbicie piętkami jest rewelacyjne,jak w slalomce.3 punkty
-
cd... :Czy dobrze? Dziś wiem,że zdecydowanie tak ,za co jeszcze raz Dziękuję Jackowi i SB za wsparcie.Ale nie wszystko wygląda tak dobrze,jakby czlowiek się spodziewał wydając kolejną sumę pieniędzy na nowy sprzęt.Narta jest ciężka i bardzo twarda:eek:,i tego do końca się nie spodziewalem,że aż tak twarda:pPodczas pierwszych zjazdów czułem,że będzie cięzko ja polubić:eek: Przespalem się z tym problemem i dziś w pięknej scenerii zimy,umówiłem się z nią na kolejne spotkanie.Warunki narciarskie w dniu dzisiejszym wymarzone,trasa twarda,mało ludzi-super do testowania nowego sprzętu.I muszę przyznać,że czułem że te narty to nie zabawka,ale nie wiedzialem,że to tak twarda i wymagająca narta;). Narta w małych prędkościach nie należy do łatwo sterownych,może talia pod stopą i długość 170 cm/przy moich 178 cm/ jest tego przyczyną.Ale to nie jest wada tej narty,ona faktycznie kocha prędkość i potrafi uzalenić użytkownika.Największy problem miałem z krótkim skretem ciętym,ale dziś było wszystko lepiej.Od samego początku świetnie sprawdzala się w skręcie średnim i długim/może przy mojej masie/.Narta pomimo znaczącej szerokości pod butem jest bardzo dynamiczna,przejście krawędzi na krawędź odbywa się gładko i bez oporów.Trzymanie krawędzi w każdych warunkach,dziś /beton/,wcześniej mokry śnieg jest wręcz rewelacyjna,może faktycznie w teście WST mieli problem z serwisem;)3 punkty
-
cd III Nier żałuję Panowie,że obrałem długość 170 cm,tutaj stabilność w jeździe pozatrasowej wzięła górę,Xenon w dł.163 cm był porażką w tych warunkach. Pewnie na trasie przygotowanej bardziej sterowana byłaby w dł.163 cm:) Nie można jej odpuścić nawet na chwilę,poniesie takie chuchro jak ja-w najlepszym przypadku bolesny upadek:D Pomimo,że ją już polubiłem/do miłości jeszcze daleko/ i "dosiadłem",w dalszym ciągu czuje respekt:cool:-chyba prawdziwy titan/tytan/:D Teraz zostają wizyty w siłownii ,a później na spotkaniach speedholicków:D Ale najważniejsze,że narta nie jest nudna i daje szanse na nowe odkrycia,a nawet jeśli to będą moje niedociągnięcia w technice-to i tak warto:rolleyes:\ Kolejne wady i zalety opiszę na bieżąco,jak oczywiście uda mi się przeżyć kolejną "randkę" z tą bestią Jak na dziś bardziej race niż allmountain;) PS.Przepraszam Wszystkich ,że w częściach opisuję,ale napisałem w jednym poście i mnie wylogowało:mad:2 punkty
-
cd II Powoli zaczynam lubić tą nartę,chociaż zastanawiam się po co Head stworzył tego potwora-taliowanie jak allmountain,promień skrętu przy 170 cm 13,5-niektóre slalomki mają wiekszy,i twardość jak w race.Prędkość i adrenalina nie jest za darmo:p,trzeba dołożyć siły/o technice nie wspominam;)/.Mam ogromne obawy,czy wytrwam z moją nową "Kochanką" z osiem godzin na stoku:DTeraz bolą mnie nogi,czuję się jak po wizycie w siłowni. Generalnie jest to super narta dla atletycznych narciarzy,którzy lubią bardzo dynamiczną jazdę i trochę wysiłku fizycznego:rolleyes:,ale mają już dość klasycznych slalomek,a z drugiej strony nie chcą tracić ich zalet i mieć coś dodatkowo-i chyba tutaj jest odpowiedź na moje pytanie;),po co? Nie polecam tej narty dla średniozaawansowanych narciarzy,którzy szukają nart do doskonalenia,jak również tym co szukają nart dynamicznych,ale bez zaangażowania siły fizycznej. KERS-czuje,jak się spóźnie i pozostane na tyłach,wtedy wystrzał i ....:DNie ,jeździlem na Xenonie,tam był system inteligence,narta też stwawła się sprężysta.Jak dla mnie narta bardzo wymagająca-nadrabiam silą i precyzją prowadzenia;)2 punkty
-
Cieńków nowe krzesło - zdjęcia Na stronie zmieściłem zdjęcia z Cieńkowa: http://www.skionline.pl/stacje/?co=galerie&g_co=galeria&g_id=714&g_numer_zdj=12 punkty
-
Ha!a ja zieloną widziałem i przy dolnej stacji i na stoku...jak zdjęcia?wyszły jakieś ciekawe?!pozdrawiam. Co do jazdy to miałem przyjemność być tam po raz pierwszy i wrażenia mocno mieszane...trasa niebieska(5) na miano "niebieskiej" na pewno nie zasługuje...muldy,nierówności,koleiny,dziury,miejscami ziemia i kamienie(zjechałem tylko raz i w życiu nie słyszałem tylu przekleństw w przeciągu 2 minut ) .Łatwiej było zjechać czerwoną niż tym czymś...ogólnie wrażenia z jazdy całkiem pozytywne nie za dużo ludzi,płynne przejścia z kolejki na krzesło.Siedem zjazdów można całkiem dobrze odczuć w nogach(było by pewnie 10 ale 25 minutowa awaria krzesła skutecznie ostudziła zapał...:eek: zwłaszcza , że byłem akurat na środku drogi do góry ).Dojazd od Bielska SUPER,droga czarna i sucha ,mały ruch,parking odśnieżony i przygotowany2 punkty
-
2 punkty
-
Dziś dane mi było przetestować te narty: http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=3110&id_modelu=4302 Pojeździłem na nich 3 godziny po uprzednim rozgrzaniu się na slalomce. Przesiadka przebiegła bezproblemowo, już po kilku skrętach polubiłem te narty - czyli adaptacja błyskawiczna i banan na ustach po pierwszym zjeździe- bardzo przyjazne deski. Narty pomimo obfitej geometrii prowadzą się bardzo lekko i ma się wrażenie, ze są lekkie, są naprawdę bardzo skrętne, inicjacja skrętu jak na ta grupę nart jest błyskawiczna a przejście z krawędzi na krawędź nadspodziewanie szybkie i łatwe. Narty te dosyć szybko da się wprowadzić na krawędź i czynność ta nie wymaga kosmicznych prędkości czy wymiatania po całej szerokości stoku co jest jej sporą zaletą. Bardzo fajnie prowadzi się je średnim skrętem a także długim - są bardzo stabilne a im szybciej się jedzie tym wydają się być pewniejsze, pięknie wycinają łuki na krawędziach i bardzo pewnie się w ten sposób da je prowadzić. Niespodzianką jest również dobra jazda na tych nartach skrętem krótkim, zwłaszcza na stromszych odcinkach - wymaga to co prawda nieco przyłożenia się ale w tego typu nartach czasem trzeba wkładać wielką siłę przy takiej jeździe a i tak efekt jest słaby - więc tu tez jest na plus. Bardzo fajnie idą też klasykiem - przyjemnie i komfortowo. Co do trzymania krawędzi to się nie wypowiem bo jeździłem dziś na fabrycznym ostrzeniu a twardo nie było - niemniej odsłonięte twardsze miejsca przechodziły bez żadnego ale, co dobrze wróży. Secjalnie jeździłem też po miejscach gdzie było dużo śniegu z sypiących cały dzień armatek, po miękich obrzeżach trasy niewielkich muldach - przepływają przez takie wydmy i zmarszczki bez zająknięcia. Reasumując: przyjazne, uniwersalne, komfortowe, bardzo skrętne i stabilne narty - w zasadzie mimo obfitej geometrii dobre do zróżnicowanej jazdy całodniowej i chyba fajny pomysł dla kogoś, kto szuka jednych, uniwersalnych nart, na których i poza trasę wyjedzie się z dobrym skutkiem co zamierzam sprawdzić w innych okolicznościach przyrody. Narty te są dobrze oceniane w testach, w NTNie w przedruku testu niemieckiego były oceniane na 2 miejscu w grupie (po Salomonach Enduro a przed wysoko ocenianymi K2 Rictor), dużo dobrych opini o nich znalazłem również w necie: http://www.skis.com/docs/fischer-motive-80-skis-2011-video-review/1 punkt
-
Uwaga uwaga;) SZUKAMY RODZICÓW CHRZESTNYCH ! W najbliższą sobotę 18.12.2010 zostaną uruchomione długo oczekiwane dwa nowoczesne wyciągi narciarskie - jeden w ośrodku Jasna - Chopok, a drugi w Tarzańskiej Łomnicy. Nowa 6-osobowa kolejka w Tatrzańskiej Łomnicy to nowoczesny produkt Doppelmayra, z pomarańczowymi „bańkami” (zatrzaskowymi pokrywami chroniącym przed wiatrem) i podgrzewanymi siedzeniami – krótko mówiąc – pełny komfort dla narciarzy. Dodatkowo wyposażona jest w nowoczesny system RPD, dzięki któremu jest bardziej odporna na gwałtowne podmuchy wiatru. Tego samego dnia obok istniejącej już 6-osobowej kanapy na Zahradkach, w ośrodku Jasna Chopok, zostanie otwarta kolejna 6-osobowa kanapa. To także produkt Doppelmayra gwarantujący najwyższą jakość - ma 1288 m długości i 341 m różnicy wysokości, czas jazdy z dolnej stacji Zahradky (1038 m) do górnej stacji Priehyba (1379 m) wynosić niecałe 5 minut. 2/3 krzeseł będzie wyposażone w zatrzaskowe „bańki”, krzesełka będą też specjalnie dociążone, tak by zmniejszyć podatność na podmuchy wiatru. Dzięki tej inwestycji łączna przepustowość ośrodka narciarskiego wzrośnie do 25 tys. osób na godzinę !!! Wielkie otwarcie obu kolejek planowane jest na godz. 8:30 - każdy kto pojawi się na stoku w pomarańczowym ubraniu (może być np. kamizelka z samochodu ;-) - ma szanse zostać matką lub ojcem chrzestnym kolejki ! Taka druga szansa może się nie zdarzyć...1 punkt
-
W najbliższy poniedziałek i wtorek na Harendzie odbędą się zawody w ramach Młodzieżowego Pucharu Polski Młodzików. Rozegrany zostanie slalom i slalom gigant w kategorii junior młodszy i młodzik. Atrakcją zawodów będzie udział w imprezie czołowych alepjczyków Pucharu Świata z Kanady i Niemiec. http://www.harendazakopane.pl/1 punkt
-
tak, dokladnie ta hmm nie mialem okazji jedynie wyprobowac jej w parku, ale jest dosc ciezka, dodatkowo ja mialem 191cm wiec mogla by byc niezbyt przyjazna do roznego rodzaju ewolucji. w bardzo glebokim, swiezym sniegu (mam tu na mysli 100 cm i wiecej) nie mialem okazji jej probowac, jednak mysle ze jakos by sobie dala rade. W tych czesciej spotykanych warunkach poza trasowych czyli powiedzmy do 100cm puchu daje rade - stabilna w dlugim luku, jedyne zastrzerzenia moge miec do twardego podloza - narta jest dosc miekka i na twardym niesty nie trzyma zbyt dobrze no ale wszystkiego miec nie mozna na trasie tyle wiele nia nie jezdzilem, tyle co musialem jedynie, ale przez to ze jest miekka, nie ma problemu z docisnieciem jej w skrecie i jechaniu stosunkowo malym promieniem. przy jezdzie na switch rowniez idzie bardzo fajnie, nie ma najmniejszych problemow z jej prowadzeniem. aaa no i na uwage jeszcze zasluguje fajna grafika i powierzchnia narty fajny efekt to daje... Ja zdecydowanie polacam. Moje niestety sie zlamaly (tzn jedna narta) i niestety juz ich raczej nie kupie... teraz wybiore juz cos z rockerem(mam juz jedna narte FR, ale bez rockera), a do tego jeszcze jakas nartke typowo do parku.1 punkt
-
Dariusz piękny opis wrażeń z jazdy:) ja bym chyba tak nie potrafil hehe.. i powiem Ci szczerze że zainteresowałeś mnie tymi 78mm pod butem i promieniem 13,5m.. taliowanie agresywne jak slalomka.. ale to nie slalomka.. szukam czegoś takiego na drugą nartę bo jednak klasyczne SL troszkę mi już się nudzi.. może kiedyś się umówimy na testy? ja wezmę speeda:D1 punkt
-
I ja byłem..."Darmoszka" kusiła niemiłosiernie... W pracy roboty niewiele,więc rzuciłem propozycję:"chodźmy do domu"... Do tego nie chciałem więcej psuć opinii Nowej Osadzie,żeby mnie już za to nie karcili,więc ruszyłem na Cieńków. :pWyjechaliśmy z domu z Dżonką jakoś przed drugą."Fulwypasówka" na Cieszyn czarna,można było cisnąć,podobnie jak "mniejwypasówką" na Wisłę.Tylko ostatnie metry przed stokiem trochu śniegu na drodze.Wjeżdżamy na parking,jacyś panowie przy bramkach,ale dziś również parking za darmo! :rolleyes:Na wyciągu zameldowaliśmy się ok. 15-ej.Krzesło chyba takiego samego typu jak na Nowej Osadzie;z taśmą i podobną prędkością jazdy.Jak na ten stok to jest do zaakceptowania.Jest tylko jakiś drobny mankament przy wysiadaniu;otóż w miejscu,w którym naturalnie chcemy się odepchnąć zsiadając,krzesło zaczyna skręcać,raz pchnęło Dżonkę na dwóch gości... :DKwestia przyzwyczajenia,a może innego wyprofilowania górki do zsiadania... nie wiem,coś mi tam nie do końca jest dopracowane.Podobnie jak Ghoost,też nie mam najlepszego zdania na temat tej niebieskiej... Na początku jak się nie rozpędzisz,to musisz sobie trochę podejść,podobna zabawa jak na Ondraszku na Skrzycznem. Dalej jest wąska,strasznie nierówna,są też różne dziwne żleby,a na ostatniej ściance,która jest równie stroma jak początek czerwonej,mnóstwo minerałów! :eek:Zrezygnowaliśmy z niej i ruszyliśmy na czerwoną... Ale,że Dżonka bała się tej pierwszej ściany,objeżdżaliśmy ją taką przecinką z boku.Później jest już łatwo i warunki zdecydowanie lepsze.Niestety nadchodziła ciemność i objazd stawał się niemożliwy,a Dżonka nie chciała próbować tej pierwszej ściany... No cóż,"baba z wozu,koniom lżej"... Ta ścianka wyglądała na zalodzoną,jednak wrażenia z jazdy nią tego nie potwierdzają;krawędzie trzymały pięknie,jakby lodu nie było... Wyjeździłem się zarąbiście! :cool:W ogóle,jak na godz. po 16-ej w naszych ośrodkach,to warunki na prawdę dobre!Wspomnę jeszcze o tej opcji czerwonej trasy dalej od krzesełka,bo tam obiecująco traska wygląda(nachylenie,szerokość),ale niestety szybki zawód;trawers i to o małym nachyleniu "do przodu",za to mocno "w bok". Niestety na koniec jeszcze wspomnę,że przetarcia były,co mocno dziwi po takich opadach... w większości gdzieś po bokach,ale na niebieskiej niemal wszędzie!Raz zjechałem poza trasę i... utonąłem!Dosłownie tyle puchu,że trudno uwierzyć - niemal do pasa,a kijek tonął głębiej!No i te kurtki... DżejSii wiedziałem,że będzie wcześniej i pewnie go nie spotkam,ale z krzesełka widziałem czarną! Figo,jeśli byłeś jeszcze ok. 15-ej na stoku,to Cię widziałem z krzesełka.Podsumowując,to wyjazd bardzo udany,chętnie jeszcze tam zawitam.Porównując do Nowej Osady przynajmniej mamy parę opcji jazdy i chyba trochę dłuższe te trasy,podobnie z cenówką... też więcej opcji. :)No i parę fotek:1 punkt
-
90? To tylko część, a teraz jeszcze dołożę film http://www.skionline.pl/stacje/?co=newsy&id_txt=3959&start=01 punkt
-
Dwukrotna wicemistrzyni świata w narciarstwie alpejskim 19-letnia Szwajcarka Lary Gut nie wystąpi w zawodach o PŚ w Semmering.To kara rodzimej federacji za krytykowanie trenera Mauro Piniego .Nie akceptujemy publicznej krytyki pod adresem głównych szkoleniowców.Poza tym Lara zignorowała ustne ostrzeżenia dotyczące obowiązku noszenia oficjalnego stroju reprezentacji -wyjaśnia dyrektor federacji. www.sports.pl1 punkt
-
Szwajcarskie Drogie Fun Carvery Dla osób posiadających zdrowe kolana. Gdybym miał mozliwość to bym kupił1 punkt
-
Ech też lubię pilsko. Kiedyś i kochałem tą górę. Ale nie lubię orczykow i powolnego krzesła. Nie lubię nieprzygotowania tras, które stanowi 90% w stosunku do przygotowania tras.1 punkt
-
To o której Wy na te narty ruszacie? 12tą! To już Mysiek wcześniej wstaje1 punkt
-
Wnioskow z wypadku wyciagnalem wiele, w trakcie 14 dni w szpitalu w Austrii mialem na prawde duzo czasu by myslec, jednak ani razu przez glowe nie przeszla mi mysl, by porzucic narciarstwo poza trasowe. Po prostu bede musial troche zmienic swoje podejscie - przede wszystkim, zawsze zachowywac zimna krew, by trzezwo analizowac sytuacje i nie dac ponosic sie emocja, tak jak bylo to podczas wypadku. Kolejna sprawa - na pewno bede szukac coraz trudniejszych miejscowek i starac sie pokonywac jak najciezsze linie - w takich sytuacjach podejscie sie calkowicie zmienia - 100% skupienie, wczesniejsza analiza trasy, warunkow na niej panujacych, sposobu pokonania. Te czynniki, mimo iz zjazd teoretycznie jest trudniejszy minimalizuja, lub zmniejszaja szanse na potencjalny wypadek. Najgorsze co moze byc to olewactwo i bledne zalozenie (tak jak w moim wypadku) ze np. tak blisko trasy nic nie moze sie stac. Kwestia potencjalnej ceny - ja do tego tak nie podchodze. Stracic zdrowie lub zycie mozna wszedzie... owszem jezdzac FR duzo bardziej sie na to naraza, jednak ja w zyciu potrzebuje mocnych wrazen i ciagle szukam nowych. Narty juz nie wystarczaja, takze na lato by wypelnic wolny czas planuje sie nauczyc kitesurfing'u Ambro- jezdziles na Tuxie? moglbys napisac o tych miejscach sprawdzonych? chcialbym je skonfrontowac z tymi po ktorych jezdzilem1 punkt
-
Tył samemu sprawdzasz tak: wpinasz nogę z butem w nartę i ciągniesz do przodu, szarpiesz, kumpel cię asekuruje Na poziomie amatora w zasadzie powinno dać otworzyć tylni bezpiecznik, choć pewnie faceci mają łatwiej. Przód: łatwiej zrobić niż wytłumaczyć Wpinasz się w nartę, opierasz piętkę narty o śnieg i walisz wew. krawędzią o śnieg, trochę jak wahadło, trochę jak gilotyna - u mnie ma się wypiąć przy pewnym poziomie, a jak spadnie zbyt łatwo to znaczy, że za lekko ustawione Ew. przy nieprzegiętym nastawie przodu, można wypiąć bez dynamiki, tyko maksymalnie przekręcając nogę - tak z pamięci kojarzę, że do nast. 8 mogę to zrobić Metody toporne, i jakby trudne do wyskalowania - ale można dojść do wprawy i po wielu latach doświadczeń całkiem nieźle oceniać, czy jest OK ale odpowiedzialności nie biorę - dobry serwis daje jednak lepszą gwarancję poprawnych ustawień1 punkt
-
Ewa, nie wiem jak jest w przypadku konkretnie Twoich nart, ale wspominałem tu jużw jednym wątku, że dostałem swego czasu nowki nart z krawędzia która nadawała się tylko do serwisu. Jesli z czyms takim pojechałbym od razu na stok, to tez albo od razu zrezygnowałbym z jeżdżenia i poszedł do wypozyczalni po narty albo do nieznanego serwisu - czego nie robię.1 punkt
-
1 punkt
-
Witam Nie potrafię nic powiedzieć o konkretnych modelach o które pytasz - za mało danych - nic tam nie ma o budowie narty. Playa ma wymiary jak katalogowa Cielo, Pluma do niczego nie pasuje. Trochę ogólnie co myślę o nartach marketowych: - modele katalogowe sprzedawane z trochę zmienioną grafiką - tutaj wszystko jest w porządku - niższa cena wynika pewnie z możliwości negocjacyjnych dużych sieci. Grafika jest zmieniona żeby nie wkurzać małych przedstawicieli sprzedających sprzęt z katalogów firm. - wynalazki oparte na jakimś tańszym modelu z katalogu - zmienia się grafikę, nazwę i próbuje się wmówić klientowi, że to narta z wyższej półki - znając budowę i wymiary narty można zazwyczaj dojść na podstawie jakiego modelu to zrobiono. - totalne wynalazki - nie da się porównać z niczym w katalogu - według mnie to kiepsko zrobione narty, mające wytrzymać zupełnie rekreacyjne użytkowanie - parę dni w roku, bez żadnych szaleństw. Ja bym tego nie kupił. Jak pisałem na początku - to tylko moje zdanie w tej sprawie. Może ktoś wie coś więcej o tych konkretnych nartach Volkla. Pozdrawiam Mirek1 punkt
-
To jest jak z kościołami u chrześcijan. W jednego Boga wierzymy ale mamy różne obrzędy.1 punkt
-
jest sens ostrzyc i nasmarowac zdjąc to z naty czym była "zakonserwowana" po 2 jeżeli nie jesteś pewna co i jak znajdz serwis który ma maszynę która nazywa się jetbond ona ustawia narty perfekcyjnie i daje wydruk który to jest ważny w razie wykorzystania polisy np kiedy cos stanie ci się na stoku ubezpieczalnie w większosci wymagają takiego wydruku ( w większosci bo nie wszystkie).1 punkt
-
zaczne moze od ubezpieczenia i pozwole sobie przekleic moj post z innego forum: Witam, wypowiem sie, gdyz w tym temacie jestem mozna powiedziec na biezaco i mialem przyjemnosc(nie przyjenosc?) korzystac z oferty jednej z firm ubezpieczeniowych. Wczoraj wrocilem do Polski, ze szpitala w Austrii, wypadek mial miejsce 14.11.10, ale do rzeczy. Posiadalem (posiadam) ubezpieczenie firmy HDI Asekuracja, wazne od dnia wyjazdu (tj. 10.11.10) przez 2 tygodnie. Ubezpieczenie obejmowalo amatorskie uprawianie sportow ekstremalnych (z wlaczeniem narciarstwa). Do mojego wypadku doszlo jakies 30, moze 50 metrow od wytyczonych tras, wiec do "poza trasa" jak najbardziej sie kwalifikuje. Przetransportowano mnie do pierwszego szpitala helikopterem, tam blyskawicznie operacja (a w sumie to dwie) i po dwoch dniach transport do kolejnego szpitala, gdzie polezalem 10, prawie 11 dni i przeszedlem jeszcze jedna operacje. Miedzy szpitalami transport Ambulansem. Do mojego ubezpieczenia mialem jeszcze karte EKUZ, jako dodatek. Wszystkie koszty pokryte zostaly przez ubezpieczyciela, zadnej ingerencji finansowej z mojej strony, opieka medyczna perfekcyjna, godna polecenia, transport szybki i sprawny, az do samego domu, w Polsce, do tego jeszcze akcja ratunkowa na miejscu. Na plus na pewno nalezy zaliczyc kontakt z firma ubezpieczeniowa (za posrednictwem firmy Coris) co dla mojej matki bylo bardzo wazne, wszystko w jezyku polskim, mila i fachowa obsluga, mozliwosc kontaktu 24h na dobe, posrednictwo miedzy mna szpitalem, a mama. Na prawde moge z czystym sumieniem polecic, jednak mam nadzieje ze jak najmniej z Was bedzie musialo korzystac, a jesli juz to zycze Wam abyscie trafili do zagranicznego (nie umniejszajac nic polskiej Sluzbie Zdrowia) szpitala. Standard obslugi to jak niebo a ziemia... z dodatkowych infromacji, ktore pamietam: wwartosc ubezpieczenia na pokrcie kosztow leczenia: 250tys PLN NW 35tys PLN jesli ktos chcialby wiecej info, to siegne po OWU i sprawdze, teraz pisalem z pamieci pozdrawiam dodam jeszcze, ze pani powiedziala, ze obejmuje to wszystkie odmiany narciarstwa, ponadto jej syn (snowboard poza trasami) tez tego uzywa Witam rowniez Darku. Hmm czy zachowalem spokoj, nie mnie oceniac, na pewno nie spanikowalem, chociaz pierwsze co chcialem zrobic to wstac i stamtad wyjsc samemu... Jesli chodzi o wydarzenie, tak zdecydowanie bede je pamietac do konca zycia... ktore tak na prawde moglo sie zakonczyc w tym wypadku, nie duzo brakowalo. Jesli chodzi o filmowanie - kamera byla na kasku, wlaczona caly czas, w momencie zdarzenia, kolega najzwyczajniej w swiecie o niej zapomnial i nie wylaczyl, skonczylo sie nagrywac gdy braklo miejsca na karcie. Co do zachowania, hmmm mozna bylo sie zachowac lepiej. W wywiadzie o tym nie mowilem, ale zjazd tym fragmentem byl calkowicie nie planowany. Jadac do baru mielismy plan pokonac zbocze, ktorym jedziemy ok 3:30 min filmu. Znalismy je, widzielismy jak wyglada, takze jechalismy po w miare sprawdzonym terenie. Ten pechowy odcinek to tylko moja zachcianka - stojac na trasie i czekajac na kolege, zauwazylem jak jedzie wzdluz trasy, stwierdzilem ze do niego dolacze, wyjechalem poza i moim oczom ukazal sie piekny widok - rowniutkie, ogromne, biale pole, o niezbyt wielkim nachyleniu, idealne na dlugie spokojne skrety. Zaczalem sie rozpedzac i w pewnym momencie grunt pod nogami mi sie urwal. takze to co moglem, to po prostu tam nie wjezdzac, albo nie jechac w tym kierunku, tylko tak jak moj kolega - wzdluz trasy. Jesli zas chodzi o zachowanie kolegi - w pierwszej chwili byl w szoku, on myslal ze nie zyje, w ogole mnie nie widzial. Wolal bo chcial ze mna nawiazac kontakt, nie udalo sie, wiec zaczal szukac pomocy, gdyz niestety sam nie mogl zadzwonic po ratownikow - problemy z telefonem. Wg mnie jego zachowanie bylo bez zarzutow i duzo mu zawdzieczam.1 punkt
-
Całkowicie popieram, Darek dobrze wyczuł moje intencje. Będąc lekko odpychanym (na początku) w komentarzu troche pojechałem za daleko. Nakresliłem droge kemyR pełna wyzwań. Tak to było jakby "wsadzenie do jednego worka"calej kwintesencji narciarstwa. Co do plaskiego prowadzenia nart i wysokiej pozycji to uważam ze jest to doskonała pozycja do opanowywania różnych elementów (technik). Pozwala nam ogarnąc naszą równowagę, opanowanie napięć mięsni (a wlasciwie ich zdjęcie). Robię to zawsze gdy chce znalezć chwilę relaksu. Do tego dodałbym jeszcze zabawę w zeslizgiwanie tyłów , przodów, równomiernie całych nart, przez przesuwanie ciężaru (środka ciężkosci) przód tył. Można wykonywać płynne obroty 180, 360 stop. Ma to klosalne znaczenie do znalezienia czucia krawędzi i inicjowanie skrętu. Dla kamyR dodam, że wartosc twojego skrętu można ocenic patrząc na tor dziobów i piętek. Skręt jest poprawny jesli potrafimy poprowadzić dzioby w ruchu po łuku, a do tego potrzebne jest opanowanie tych wszystkich elementów o których wspomniałem wczesniej. Narazie próbuj przedlużyć fazę skrętu (skrętu wlasciwego) , bo za wczesnie je konczysz. To co robisz jest dopiero pierwszą fazą skrętu. Od tego zacznie się Twoje narciarstwo (od przedlużenia fazy) Darku (nie wiem czy mogę tak sie zwracać), do dnia wczorajszego nic mnie nie łączyło z Alfredo powiem więcej nie lubiłem go. Własnie wczoraj spotkaliśmy się na nartach i przekonaliśmy sie jak dużo mamy wspólnego. Rozstaliśmy sie jak najlepsi przyjaciele.1 punkt
-
Nie wiem jaki wpływ na Twoją jazdę może mieć naderwane więzadło poboczne oraz krzyżowe. Opiszę swoje spostrzeżenia. Jazda jest rytmiczna. Skrety są nie dokręcone. Aby wejsc do następnego skrętu wykonujesz bardzo mocne pochylenia tułowia do srodka skretu. Są one nie kontrolowane , co powoduje, że w kazdym skrecie jesteś poza równowagą. Towarzyszy temu przesadne obciążenie narty wewnętrznej. To powoduje zeslizg tyłów. Brak jest ugięcia kolan (do środka skrętu). Nie stosujesz też ruchu rotacyjnego stóp. Jazda na zbyt plaskich nartach. Wszystko to powoduje, że skrety są zbyt płytkie, brak dynamiki. Mało aktywnie używasz rąk (kijki również). Ręce momentami wiszą wzdłuż tułowia. Aby wyjśc z tych błędów proponuję poprawić jazdę na krawędziach. W tym celu dociążyć nartę zewnętrzną, kolana kierować do wewnątrz skretu.Stosować ruch tułowia w płaszczyżnie strzałkowej (os wzdłużna nart). Twoja pozycja jest niezmienna, cały czas jedziesz w nieznacznym odchyleniu. Pozdrawiam!1 punkt







