Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      16 751


  2. afrikaner

    afrikaner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      244


  3. Lupus

    Lupus

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      282


  4. Ewa78

    Ewa78

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      633


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 03.01.2011 w Odpowiedzi

  1. Witam w związku z tym, że właśnie wróciłem z sylwestrowego tygodnia na nartach w Kresichberg, pozwolę sobie podzielić się z Wami moimi wrażeniami na temat tego ośrodka. Otóż, Kreischberg znajduje się w miejscowości St. Lorenzen ob Murau w Styrii. Z krakowa to jakieś 740 km, dość blisko, co przy spokojnej jeździe, postoju na obiad i tankowanie daje około 7 godzin jazdy. Milutko. Miejsowość znajduje się 7 km od Murau, dość ładnego miasteczka. Robią tam też fajne piwo - Muraurer Bier w kilku odmianach. St Lorenzen to miejscowość raczej letniskowa. Połowa apartamentów, pensjonatów i hoteli wykupiona jest przez Węgrów. Stąd najpopularniejszym językiem w St. Lorenzen obok niemieckiego jest węgierski. To owocuje napisami niemieckimi i węgierskimi w menu, w sklepach, hotelach i na stokach, to owocuje również tym, że prawie każdy szanujący pracę instruktor narciarstwa w Kresichberg mówi po węgiersku. Słowem wyjazd na narty do Węgier lub jak kto woli, Małe Węgry w sercu Styrii. Ale, żeby nie było , że się czepiam Węgrów, choc na marginesie muszę dodać, że łatwo wrócić stamtąd wiekszym nacjonalistą, to opiszę ośrodek pod względem narciarskim. W ośrodku jest do wybory 42 km tras, w wiekszości naśnieżanych. 11 wyciągów, właściwie to 10 bo gondolka pracująca z dołu do połowy góry to jeden wyciąg choc z mozliwościa jeżdżenia na dwóch odcinkach dolnym z czarną 1 i górnym z niebieską 2. Powyżej są dwie kotwice, dość długie z niebieskimi trasami i mozliwościami przejazdu do Resenkranzhohe 2118 mnpm lub z Kreischberg 2002 mnpm nową, niby podgrzewana sześciosobową kanapą z czerwonymi i czarną trasami. Na Rosenkranzhohe są dośc długie i ładne widokowo czerwone i trochę czarnych ale krótkich. Do tego kilka nartostrad łaczących obie góry. Są jeszcze dwa krzesełka ale dwuosobowe, stare jak świat. Pośrodku jeden orczyk talerzykowy. Do tego kilka mniejszych wyciągów dla dzieci. A propos. Ośrodek jest mocno przystosowany dla dzieci. Jest więc mnóstwo szkółek narciarskich, place zabaw, trampoliny, snowtubing, park dinozaurów w lesie, gdzie jeździ się na nartach oraz parka z Flinstonami. Tutaj są bardzo przygotowani. Trasy generalnie ciekawe, czerwone i niebieskie dość długie, czarne niekoniecznie długie choć trasa 1 prowadząca na sam dół to już coś. Dla miłośników skakania, hopek, parków z przeszkodami i halfpipem oczywiście też jest dość bogata oferta. Powiem tak, wyciągi to niezbyt doinwestowana strona ośrodka, trasy ciekawe, dobrze utrzymane i w ciągu 7 dni jeżdżenia na nartach nie spotkałem tam ani jednej muldy. Co na warunki austriackie jest niezbyt częste. Słabą stroną miejsca jest oferta gastronomiczna na stokach. To jedna fajna i duża knajpa Kreischbergwirt położona w najładniejszym miejscu ale z powodu wyjeżdżania gondolka nie tylko narciarzy stale oblegana. Znalezienie tam miejsca do zjedzenia posiłku graniczy z cudem. Półgodzinne polowanie na stolik albo miejsce przy stoliku to norma. W tym miejscu muszę właśnie zaznaczyć, że węgierskie matki czy tez babki okupują i trzymają dla swoich rodzin stoliki, przez co sa one non stop zajęte. Zarezerwowanie sobie ubraniem, kaskiem i rękawiczkami miejsc anie działa, bo zostaja one zepchniete na podłogę i juz stolik robi się wolny. Wrażenia ze stoku więc mam i fajne i powodujące, że mój szowinizm czy nacjonalizm przybrał na sile. Ostatecznie zjeżdżałem na sam dół i jadałem w spokoju z restauracji z hotelem Waldschlossl. Oczywiście na samym dole olbrzymi parking na 1000 aut, sklepy sportowe, z niesmiertelnym Intersportem, wypożyczalnie sprzętu itp. Mieszkać można licznych hotelach, pensjonatach i kwaterach a także w ośrodku Ferien Park. Fajne miejsce z drewnianymi domkami oraz apartamenatmi. Polecam. Mają basem, masaże i inne takie tam rzeczy. Podsumowując miejsc jest fajne, szczególnie dla tego, że bliskie z Krakowa, ale ze spora ilościa tras, dość zróżnicowanych. Infrastruktura z jednej strony dość bogata z drugiej niedopracowana. Warto odwiedzić ale nie należy spodziewać się tego co oferują duże i nowoczesne ośrodki. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłem :eek:
    6 punktów
  2. czantoria z racji dzisiejszej wizyty w Ustroniu-zabrałem do bagażnika narty i uderzyłem na Czantorię-myślę:blisko,szybko no i trasa długa-na 2-3 godzinki powinno starczyć!poza tym zawsze jak jadę do Wisły to spogladam na Czantorię i non stop mnie kusiło posmigać na tej górze,a wiadomo - stok poludniowy i jak nie ma śniegu i temperatury to szybko to tam spływa. do rzeczy: parking na cały dzień 6zł,1 wjazd krzesełkiem do góry 7,50zł,na górze orczyk nieczynny;karnet czasowy 3 godz.-chyba 60zł,ale nie jestem pewien,bo nie korzystałem. start o 9.30-ludzi zero,temp -2st.;wjazd na górę kolejne -2st. bez wiatru całkiem przyjemnie;stok wyratrakowany, mocno ubity,twardy-trzeba mocno dociskać na krawędziach,bo można miejscami nieźle się ślizgnąć. zresztą co tu będę marudzić -dodam kilka fotek: dodam,że byłem z kolegą - oboje zadowoleni wracaliśmy z szybkiego wypadu:warunki dobre,ok.12.00 zrobiło sie miejscami kilka lodowych przetarć,więc trochę trza było uważać,ale ogólnie b.fajnie-nawet słońce przebijało... zjazd o 12.00 i go home
    5 punktów
  3. Szczyrk w "Szkle kontaktowym" w TVN24 Przed chwilą w "Szkle kontaktowym" zbulwersowana kobieta wyżaliła się jak to dzisiaj zawiodła się na Szczyrku. Poinformowała, że Beskidek zamknięty, Czyrna zamknięta, że ogólnie totalne dziadostwo. Twierdziła, że jeździ tam bo jakoś tak na Szczyrku wychowała się narciarsko. Bardzo dobrze to zabrzmiało jako antyreklama. Więcej takich głosów na ogólnopolskiej antenie to może przyspieszy to upadek GAT-u. Wydaje się, że tylko całkowity upadek istniejących ośrodków (GAT, COS) może cokolwiek zmienić, tak aby na gruzach powstał zupełnie nowy ośrodek narciarski. Szczyrk umiera, umiera ale jakoś zdechnąć nie może. Chyba nie dożyjemy tej radosnej chwili.
    2 punkty
  4. Dzony, jak chcesz fotoreportorować z Pilska to musisz koniecznie obiektyw szerokokątny nabyć, bo inaczej jesteś nieobiektywny:D, skąd ja mam wiedzieć teraz czy ta kolejka nie kończy się na Szczawinach, a tamta na Miziowej:D ps: Znowu nam tu zaraz centralna Polska zarzuci że rozmawiamy tu między sobą lokalnym niezrozumiałym slangiem:p
    2 punkty
  5. Byłem dziś w Szczyrku i muszę powiedzieć, że było dobrze. Przyjechałem na 9. Z golgotą jest coś nie tak. W ogóle nie przygotowane albo tak szybko wyjeżdżone. Sporo tych lodowych przetarć. Na dole trochę kamyków. Po drugiej stronie bardzo fajnie. Jazda bez kolejek na okrągło, po lewej stronie od wyciągu jadąc w górę (zielona trasa) jest przyjemna, długa można fajnie się pobawić. Z początku też kilka walających się kamieni. Bieńkula na plus. W dwóch miejscach sypali z armat, ale bardzo fajnie przygotowana. Trasa z Małego Skrzycznego też okej. Ciągle sypią. Fajna aura. Słońce , a potem padający śnieg Udany wyjazd
    2 punkty
  6. Przyłeków Przyłeków wczoraj. Gdyby nie kamienie na samej górze, to mozna by przełnąć... ale niestety. Czerwona zamknieta wiec albo na lewo albo na prawo...po kamorach...póznij da się jechać. Na stoku, wczoraj od 10:00 do 15:00 dosłownie pare osób, obsługa bardzo miła;) dośc ciekawe karnety, przy wejściu stoi Pan i robi dziurki, czasem ma sie mniej dziurek niż się wjechało i zjechało
    2 punkty
  7. Witam noworocznie:) Wczoraj byliśmy na Wielkiej Raczy i stwierdzam co następuje: warunki bardzo dobre, zwłaszcza z rana potem po południu trochę się oblodziło ale dalej było jak na mój gust bardzo przyzwoicie. Tłoku nie było, najwięcej ludzi jak zwykle na Dedovce ale kolejki na dole się nie tworzyły. Namniej ludzi na Margusce i Lalikach - jeździ się na okrągło. Generalnie wyjazd bardzo udany, jedynie ceny skipassów świąteczno-noworocznych wyższe niż zwykle:( pozdrawiam:)
    2 punkty
  8. Andora, to jeszcze bardzo egzotyczne miejsce dla nas, ale... Dostaniemy się tam w około 6 godzin: samolot 2.5 godz. i bus ok 3 godz. Ja leciałem liniami Wizz Air z Katowic do Barcelony . Wyjazdy do Andory organizuje Infoski.pl Wszystko jest tak zorganizowane, aby narciarz miał jak najmniej problemów. Dzięki umowie Infoski.pl i Wizz Air - osoby lecące do Andory samolotem mogą zabrać narty bezpłatnie. Na lotnisku czeka autobus, który dowozi wszystkich do hoteli. Pobyt w apartamentach + przelot + skipass + zwiedzanie Barcelony można wykupić od 2250 zł (to mniej więcej tyle ile chcą wydać osoby na wyjazd na Słowację). Oczywiście do dyspozycji są także hotele w różnych cenach i o różnym standardzie. Ja osobiści byłem bardzo ciekawy Andory. Ponieważ mam złe wspomnienia z wyjazdów do Francji chciałem sprawdzić, czy Andora jest bardziej francuska czy hiszpańska. Na szczęście okazało się, że Andora to... Andora. Tak przy okazji informacja, że jest to jedyny kraj, w którym oficjalnym językiem jest kataloński. Drugim językiem powszechnie używanym jest hiszpański. Narciarsko Andora spokojnie konkuruje z ośrodkami alpejskimi. Naśnieżane trasy, bogata oferta restauracji i barów, wyciągi to w większości "kanapy" i 193 km tras o różnym stopniu trudności. Do tego dochodzi jeszcze brak podatków, czyli ceny kosmetyków i alkoholu, baaaardzo tanio! Ja trochę się zawiodłem, bo szukałem tańszej elektroniki. Niestety na to nie liczcie w Andorze. Elektronika jest tam w takich samych cenach jak u nas.
    2 punkty
  9. Dużo piszemy na forum o samodzielnym ostrzeniu nart. W większości tematy skupiają się na przygotowaniu nart przed wyjściem na stok. Ale co zrobić jak jesteśmy na wyjeździe, warunki są delikatni mówiąc twarde, a krawędzie zaczynają sprawiać, że nasza nasza jazda przypomina taniec na lodzie. Ja mam na to sprawdzony sposób, który chciałbym polecić wszystkim. Kilka sezonów temu sprawiłem sobie "kieszonkową" ostrzałek TOKO Ergo speed Top, którą mam zawsze przy sobie na wyjazdach. Ostrzałka ma dwa stałe kąty 88 i 89. Nie jest regulowana, więc trudno coś zepsuć. W komplecie jest pilnik, papier ścierny i diament. Takim prostym narzędziem można przyzwoicie przywrócić nasze krawędzie do stanu używalności, bez konieczności wydawania pieniędzy w serwisie. Cena ok. 150 zl
    1 punkt
  10. No i popełniłem mały wypad na narty do... [video=youtube;TFJb3VU9ewU]
    1 punkt
  11. ...entuzjastów narciarstwa, bez względu na wiek, płeć, poglądy polityczne tudzież przynależność gatunkową... A ponieważ "...na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy..." pozdrawiam koleżeństwo u progu nowego roku 2011. Mam na imię Tomek, mieszkam w Warszawie; swoją przygodę z nartami rozpocząłem niedawno, bo dopiero w seonie 2008/2009 - czyli będąc już w wieku "nie pierwszej giętkości" - niestety wcześniej, z powodów psycho-fizyczno-zdrowotnych - nawet nie miałem co myśleć o nartach - ale ponoć ( na szczęście ) lepiej późno, niż wcale... Na moje pierwsze "wyczyny naukowe" na nartach - zapuśćmy zasłonę milczenia bo nie ma się czym "chwalić", natomiast dzięki moim fantastycznym kolegom i instruktorom ( PZN ) doszło do tego, że "najarałem się" niemożebnie na jazdę na nartach, i "co gorsza" , nachodzi mnie straszna ochota, żeby to było coś lepszego niż "przeciętny turysta z nizin"... ;-) Tak więc ochota i ambicje są przeogromne, oczywiście jest jeszcze masa do nauki, ale tym się nie przejmuję - aby tylko zdrowie było... Życząc i Wam i sobie wszystkiego nalepszego, jeszcze raz witam, i miejmy nadzieję, że będzie mi tu dobrze...
    1 punkt
  12. Dziękuję Wam za cenne porady. Długość nart mam już ustaloną, typ narty to jedna z progressorów lub rossignol. Będę czekał na okazję. Idę teraz spać ( oczywiście bez kolacji) a Panom życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Pozdrawiam Darek.
    1 punkt
  13. nie miałem żadnych złych intencji, to były jedynie rady "starszego" kolegi bogatszego o własne doświadczenia z szaleństw w wieku młodzieńczym tj. czterdziestu paru lat ;) Poważnie - widzę sporo zalet i jeszcze więcej przyjemności z jazdy po szerokich stokach długim skrętem. A jak chcę krótkim, to trochę pracy i moje P8+ też to mi umożliwiają. Rossi z serii Z to chyba ciekawy kierunek, ale oznaczający jednoznaczne odejście od slalomek. Ja kiedyś przymierzałem się do Z6, to trochę ambitniejsza narta allmountain. W końcu zrezygnowałem z nich, bo miałem pewien kłopot z decyzją, bo wg mnie Rossigniol wprowadził mętlik z oznakowaniem swoich nart w ostatnich latach, zwłaszcza jak do tego uwzględnić zakup w InterSport. Po prostu zgłupiałem co jest co. Pisząc o Z3, ważne jest z którego roku i czy to nie jest z IS, a to może oznaczać zupełnie coś innego (choć niekoniecznie nic gorszego). Myślę, że powinni się wypowiedzieć ci, którzy jeżdżą na rossi, a są tu tacy - z pewnością lepiej ode mnie doradzą Natomiast długość raczej 165(min) lub 170 cm (w tym miejscu nic nie powiem już o Twoje wadze;), bo jeszcze będziesz gotów w anoreksję popaść), Do tego też przekonałem się po latach, że dłuższe narty dają trochę więcej - jak już się jest więcej, niż początkującym
    1 punkt
  14. afrikaner małe sprostowanie, żeby czasem kogoś nie zmyliło, czantoria to chyba najbardziej północny stok w okolicach ustronia i wisły , południowy to jest w nowej osadzie (też nie do końca) --tam słońce grzeje, a na czantori nie pozdr
    1 punkt
  15. Hinterstoder na 1 dzień może być-najciekawsze trasy są przy 6-osobowym krzesełku,jeśli jest otwarty zjazd w dolinę wzdłuż gondoli to też warto.Reszta to nie za długie zjazdy przy orczykach i 2-osobowym wolnym krześle-chyba,że Ci to nie przeszkadza.Drugi , leżący nieopodal ośrodek Wurzeralm zdecydowanie gorszy-stara infrastruktura,mniej tras-nie warto.Ja jednak poleciłbym Ci wyjechać z Linzu godzinkę wcześniej i przejechać się 80 km dalej do "narciarskiego raju" czyli Schladming-Dachstein-niebo a ziemia w porównaniu z Hinterstoderem
    1 punkt
  16. nowa osada Dziś od 8-12,trasa dobrze przygotowana równa na całej szerokosci,koło 12 w kilku miejscach wyszło troche lodu i kilka lodowych kuleczek,zero kolejek,kamieni brak:p
    1 punkt
  17. Skład apteczki: 1 szt. Kompres 5cm x 5cm 1 szt. Opaska elastyczna 4m x 6cm 1 szt. Chusta trójkątna 1 szt. Plaster z opatrunkiem 10 x 6 cm 1 szt. Plaster mały 19 x 72 mm 1 szt. Chusteczka alkoholowa 1 szt. Agrafka 2 szt. Rękawice winylowe 1 szt. Instrukcja udzielania pierwszej pomocy
    1 punkt
  18. Na mapce wygląda dobrze: 8 2 1 Stoki narciarskie łatwa 12km średnia 18km trudne 10km łączna 40km Ceny karnetów niemal porównywalne z tymi na Soszowie w Wiśle, a do zaoferowania....
    1 punkt
  19. Nowa Osada rano byłem na 2 godz w nowej osadzie, warunki bardzo fajne, twardo, równo i mało ludzi (do 10 na bieżąco, potem pewnie też...). jeszcze do 14.01 pewnie bedzie tak można pojeździć, bo potem ferie = tłumy
    1 punkt
  20. jestem z nowego sącza i każda wyprawę do Włoch czy Austrii, jak również na ośrodki słowackie rozpoczynam trasą przez piwniczną i mniszek do popradu. Autostrada to nie jest, dróżki kręte ale na słowacji o niebo lepsze niż nasze.. polecam przejchać tamtędy w godzinach nocnych tak po 22/23 bo jest mały ruch i do popradu można dolecieć w godzinkę w ns, jak się zna dobrze drogę, no i jak nie ma kontroli słowackich a na nich trzeba uważac szczególnie na odcinkach w terenie zbudowanym bo potrafią się czaić wszędzie, nawet w krzakach z radarami:) opcja lepsza, radio cb, kanał 28 i jak masz szczęście i ktoś jechał to będziesz wiedział czy można kłaść ostro czy zwalniać momentami.. ja nawet jakbym miał inną drogę to nią nie pojadę bo mi sie nie opłaca, a od popradu lecisz już autostradą spokojnie:)
    1 punkt
  21. Ale przecież możesz wstawić zdjęcia do folderu inne.
    1 punkt
  22. A ja bym zaryzykowałJa bym zaryzykował, zawsze to nowe trasy i nowe doswiadczenia. Podstawa dla tego miejsca to zapas śniegu bo technicznie Pilsko jest bardzo słabo przygotowane. Ale za to jakie widoki..... Jak Ci szczescie dopisze i trafisz słoneczną pogode to nacieszysz oczy. Niestety wszystko co powyżej napisane jest prawdą. Stare orczyki, dojazdowa wyrwirączka łacząca stoki. Żal ściska ze tak piękne miejsce nie jest w pełni zagospodarowane.Chociaż ...co zapamiętałem z moich wyjazdów: ciekawe przeprawy pomiędzy stokami, przepiękna okolica, widoki bajeczne, natura bez skazy.Powodzenia... Jurek
    1 punkt
  23. Zapewniam Cię Ewa,że Bończa jest miły. Tak mu się tylko wyrwało.
    1 punkt
  24. Jacek, możesz jeszcze uściślić o jaki sposób wstawiania zdjęć chodzi? Czy chodzi o wstawienie zdjęcia poprzez opcję "wstaw obrazek"? Czy o wstawianie obrazów opcją "załączniki"?
    1 punkt
  25. takie to troche nie miłe
    1 punkt
  26. Kolego Jeżeli chcesz uratować ten wyjazd zrezygnuj z Pilska. "Ośrodek" znam od 1984 roku. Prawdopodobnie za porównywalne pieniadze jakie tam wydacie dostaniecie tydzień pobytu wraz z karnetem narciarskim w jednym z mniej znanych i nie największych kurortów alpejskich / Austraia/. Zalezy gdzie mieszkasz i w jaki sposób chcecie jechać na narty. Na pewno będzie przewidywalnie: będzie snieg, przygotowane trasy, wyciagi krzesełkowe dla parapeciarzy, darmowy skibus lub parking, czyte toalety itp. itd. Pozdr Wojtek
    1 punkt
  27. Witam Domku już nie ma na 100% byłem, widziałem tzn. nie widziałem domku Pozdrawiam
    1 punkt
  28. wymień na 165 bardziej odpowiednia długość jak na takie narty.
    1 punkt
  29. wisła Cieńków dziś: od rana do 11 w miarę ok góra kamienie i lód cały dzień (gora pozostała bez zmian do końca taka sama czyli do d..) po 11 popuściło trochę tego lodu na dole i ciutke w środku i dało się jakos pojeździć dużych muld brak ale było za to duzo ludzi i tam gdzie najfajniej czyli na górze minerały...
    1 punkt
  30. Dla wszystkich forumowiczów:) Oby zima trwała długo:D Białego Puchu i dobrej zabawy:D Oby było lepiej, bynajmniej nie gorzej;)
    1 punkt
  31. Inwestor rozbudowy wyciągu narciarskiego "Czarny Groń" w Rzykach (gm. Andrychów) odpowie przed sądem za naruszenie prawa budowlanego - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska. Prokuratura oskarżyła Anitę R., że od sierpnia do grudnia 2009 roku wykonywała bez wymaganych zezwoleń starostwa powiatowego w Wadowicach roboty budowlane na stacji narciarskiej, takie jak budowa wyciągu krzesełkowego, infrastruktura, instalacja sztucznego zaśnieżania z budową zbiornika retencyjnego i instalacja oświetlenia. Jak ustaliła prokuratura, inwestorka po podjęciu decyzji o rozbudowie wyciągu narciarskiego wystąpiła do starostwa z wnioskiem o pozwolenie na budowę wyciągu narciarsko-krzesełkowego z infrastrukturą. Wniosek zawierał braki formalne i dlatego starosta wadowicki pozostawił go bez rozpoznania. Anita R. jako inwestor nie złożyła żadnego innego wniosku na budowanie pozostałych części ośrodka, czyli sztucznego zaśnieżania, zbiornika retencyjnego, instalacji oświetlenia stoku itp. Pomimo braku pozwolenia na budowę rozpoczęła inwestycję, szacowaną na ok. 13 mln zł. W prokuraturze nie przyznała się do złamania prawa budowlanego. Wyjaśniła, że nie miała świadomości, iż popełniła błąd, i że budowa prowadzona była bez stosownych zezwoleń. Jak podała, ufała kierownikowi ośrodka. Prokuratura nie dała wiary tym wyjaśnieniom, ponieważ to Anita R. była inwestorem. Oskarżonej grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch. Sprawa rozbudowy ośrodka wywołała sprzeciwy ekologów. Jak informuje na swojej stronie internetowej Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, ekolodzy z Pracowni oraz Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie zgłosiły sprawę do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przeciwko środowisku. Ich zdaniem, przy rozbudowie wyciągu narciarskiego i infrastruktury towarzyszącej doszło do rażących naruszeń prawa. "Inwestor podjął decyzję o realizacji inwestycji metodą faktów dokonanych, wykazując tym samym arogancję i ignorancję wobec zasad ochrony przyrody, przepisów o ochronie środowiska oraz organów administracji publicznej" - napisali na stronie. Według ekologów, przy realizacji inwestycji dokonano zniszczenia chronionych siedlisk buczynowych, zniwelowano teren na kilkanaście metrów głębokości na potrzeby budowy dolnej i górnej stacji oraz pod zbiornik retencyjny na potrzeby sztucznego śnieżenia. Zbiornik ten zbudowano na potoku (u źródła). Pracownia na rzecz Wszystkich Istot interweniowała także w sprawie zwolnienia inwestora z opłat za wycięcie kilkuset drzew. Teren, na którym powstał ośrodek narciarski, bezpośrednio przylega do granicy rezerwatu Madohora, ponadto objęty jest ochroną prawną w postaci obszaru europejskiej sieci ochrony przyrody Natura 2000 "Beskid Mały". Przez teren ten przebiega korytarz ekologiczny podlegający ochronie, a lasy tego obszaru mają status ochronny. Za: Onet.pl -------------------------------------------------------------------------------------------------------- No i weź Tu (Polska) zainwestuj w Infrastrukturę Narciarską :mad:
    1 punkt
  32. Witam! Na początek Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku. Jakie tam teorie. Jak Darek poleca lekturę 56 r, tak ja polecam korzystanie z moich doswiadczen , które zdobywalem w setkach upadków i róznych nie powodzeń. Warunki do uprawiania narciarstwa były spartańskie , jeden styl jazdy był mało praktyczny. Rzadko bywam na tym forum , a dlatego ,że w dosc małym stopniu mówicie o problemach związanych z jazdą. A co do lewej i prawej strony jest to sprawa bardzo powszechna. Zawsze do lasu (Włoszczowa) na grzyby chodziłem z kompasem. Raz gdy mi go zabrakło zdarzyło mi się po dwu godzinnym chodzeniu (brak słonca) bedąc przekonany, ze idę prosto do celu znalazłem sie w tym samym punkcie. Zrobiłem koło. Moją "lepszą" stroną jest prawa. Ale w skoku w dal odbijałem sie z lewej. Próby "która noga" na snowboardzie z przodu wskazały lewą. Przy rozpoczęciu jazdy zaczynam skręty z lewej nogi uciekam na prawo (czyli znowu lewa noga w akcji). Chodząc po lesie wykonywałem dłuższy krok lewa nogą , drzewa mijałem prawym barkiem, czyli bylem ZAWSZE gotowy do prawa (jak mówią czesi). To samo występuje w czasie jazdy na nartach. Często można zauważyć jak narciarz jadąc np lewą stroną stoku przesuwa się bezwiadnie do srodka stoku. Jeden skręt pokręca mocniej. Często temu towarzyszy rotacja górą ciała (i obslizg), a ta niedokręcoana (więc niby gorsza) ma ładny układ (w starym nazewnictwie - kontrrotacyjny). Ja , dzięki samokontroli wyzbyłem się tego błędu . Pamietać trzeba , że 50% naszej jazdy to jazda z błędem (szczególnie ważne dla tych ci scigają się w bramkach). Polecam (tym którzy chcą poprawić ) jazdę na stoku trawersowym, lub jazdę tzw girlandą (jazda w skos stoku ) wykonując skręty do stokowy i od stokowy . I tak przez całą szerokość stoku. Przepraszam za OT. Wpadłem tylko w słowo Ewy 78 i DarkaL. Pozdrawiam!
    1 punkt
  33. Nowy Roczek ku nam zmierza, poprzez góry i stoki narciarskie, oby przyniósł dużo zdrowia i w budżecie więcej kasy na szusowanie w 2011 Roku
    1 punkt
  34. w Nowym Roku życze wszystkim: -więcej luzu - mniej napinek (nawet takich internetowych...),żeby kazdy przyłożył się do tego by świat był trochę weselszy... -a na stoku więcej wzajemnej serdeczności i życzliwości -oczywiście mnóstwo śniegu i udanych wesołych szusów !!!!
    1 punkt
  35. porada Witam jaśli mogę coś doradzić to taki wyjazd jest trochę bez sensu instruktor z biura może okazać się 70 letnią babcią ( znam z życia) Zróbcie inaczej szkoła typu Carving-sport z korbielowa oni organizują noclegi, każdy poziom zaawansowania 1000% satysfakcji.
    1 punkt
  36. A musi być zakopane czy okolice Tatr? Bo ja jak zawsze polecam sprawdzonych słowako-polakow: www.pensionvasko.sk Ceny ze strony mocno negocjowalne
    1 punkt
  37. Witam wszystkich. mam spore doswiadczenie w podobnych bolach stopy. niestety. pojawiajacy sie "z nikad" potworny bol spodu stopy w srodstopiu, mrowienie, czesto towarzyszacy bol zewnetrznej krawedzi stopy. walczylem z tym pare lat. w moim przypadku bol nie do przewidzenia przy zakupie bez wzgledu na czas spedzony w bucie w sklepie/domu przed zakupem. Ostatnie (do teraz) buty gdzie nie mialem tego problemu to byly Koflachy VIP 512 Comp, ale to bylo chyba w 1992 roku, czy cos kolo tego. potem przetestowalem chyba ze 12 par. zawsze to samo. przed ostatnim sezonem spedzilem w sklepie chyba ze 4h w atomicach hawx 120. suuuper. kupilem i... pojawil sie bol. akurat na poczatku grudnia bylem w livigno wiec atak na serwis robiacy wkladki, odbarczanie itp. musze powiedziec, ze gosciu co tam pracuje naprawde sie zna na rzeczy. zanim mu opowiedzialem o co chodzi "zmacal mi stopy" i wiedzial juz wszystko co mialem do powiedzenia. Poza przypadkami za waskiego buta, takie bole pojawiaja sie gdy stopa nie ma wlasciwego podparcia w tej czesci gdzie spod stopy jest uniesiony (antyplatfus;). Jesli jest tam niedostateczne podparcie (za nisko wypietrzona wkladka), stopa w naturalny sposob kompensuje ten problem dodatkowo obciazajac zewnetrzna krawedz stopy. wszystko sie napina i pojawia sie bol. zjawisko nie wystepuje przy normalnej jezdzie poniewaz wtedy obciazamy przede wszystkim wewnetrzna czesc stopy i wtedy pod wiekszym obciazeniem uklad stopa-but dziala poprawnie. Kolejnym problemem, ktorego przy tych bolach (wiem, ze bywaja potworne) nie odczuwamy to niepoprawna praca kolan (maja tendencje do schodzenia sie do wewnatrz, ktora tez musimy kompensowac). dlatego tak wazne jest precyzyjne ustawienie kolan w procesie formowania wkladki. Po zrobieniu wlasciwej wkladki przynajmniej w moim przypadku bole cakowicie ustapily. kosztowalo to wszystko razem chyba 35eur, ale warte bylo kazdych pieniedzy. do tego dochodzi fakt, ze subiektywnie latwiej jest mi poprawnie dociazyc gorna narte w carvingowym skrecie. no to napocilem... ale mam nadzieje, ze przydatne.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...