Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      7 967


  2. jarek

    jarek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      2 060


  3. mcgarncaz

    mcgarncaz

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      5


  4. Bończa

    Bończa

    VIP


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      3 473


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 18.01.2011 w Odpowiedzi

  1. Najtrudniejsza trasa Moim zdaniem najtrudniejsza trasa to stok na Leskowcu powstały x lat temu. Jest tam wyciąg typu wyrwirączka (lina do której trzeba się zaczepić specjalnym kluczem), jedynym ratrakiem są narty (rytualne uklepywanie stoku własnymi nogami), nachylenie góry coś jak golgota a dodatkowo gdzie nie gdzie muldy, które są nawet w lecie (jakiś krzak borówki odrósł głaz ok 1m wysokości). Więcej możecie zobaczyć tu: [YOUTUBE] [/YOUTUBE]
    6 punktów
  2. Zgodnie z przewidywaniami Savognin to region w moim stylu.Bez tłoku(fakt,że termin temu sprzyjał i pewnie w wielu miejscach o tej porze tłumów nie ma),bez Polaków(niestety nie przepadam,za zbyt duża ilością naszych rodaków w jednym miejscu,dlatego od jakiegoś czasu szukam takich właśnie miejsc).Ale od początku. Wyjazd z domu w niedzielę 09.01 o 01:15. Niestety pogoda nie najlepsza.Od Kielc do Siewierza gęsta mgła,trochę lepiej do granicy,a pózniej do mgły która utrzymywała się do Salzburga(raz lepiej raz gorzej) przez Czechy doszła śliska nawierzchnia.Pierwszy śnieg widzę na skoczni w Insbrucku i pózniej dopiero wjeżdżając na strefą w Samnaun (paliwo 1.03 euro za litr).Pierwszy padający śnieg i zaśnieżoną drogę spotykam wjeżdżając na Juilierpass(2284m).W Savognin 1200 mnpm śniegu brak.Całe szczęście trasa nr 1 prowadząca do miasteczka sztucznie śnieżona i biała.(niestety jak się pózniej okazuje w praniu przed godzina 16 przedstawia opłakany widok i tak jest przez cały tydzień- cukier i muldy).Poniedziałek wita nas nisko zawieszonymi chmurami.Śnieg i dobre warunki zaczynają sie na 1600m między pierwszym a drugim krzesłem.Niestety trzecie krzesło od 2100 w górę do 2700 schowane w chmurach.Chodzi ale jazda nie jest przyjemnością zwłaszcza ,że padający wyżej nocą śnieg przykrył to co ubiły ratraki.Całe szczęście wtorek i środa rekompensują to co zabrał poniedziałek.Słonecznie i pięknie przygotowane trasy.Widać to co region ma do zaoferowania.A ma sporo.Trasy fantastyczne,szerokie(nie licząc 11 i 13 typowych wąskich dojazdówek).Pozostałe pozwalają na robienie wszystkiego na co masz ochotę.(Przez tydzień nieczynne były trasy 10,12,14,2 i 3)ale pozostałe dawały wystarczająco dużo przyjemności więc nawet nie odczułem ich braku.Zresztą na trasach numer 9 i 17 pierwszy raz pojawiamy się dopiero ostatniego dnia w sobotę,wcześniej jakoś się nie udało .Czwartek do południa góra znowu w chmurach i dość silny wiatr nawiewający śnieg na trasy.Ale nie ma tragedii.Trasy z Radons na Piz Cartas wzdłuż orczyków nie są "zainfekowane" świeżym śniegiem więc większość dnia spędzamy tam.Co ciekawe na jednej z mapek która mam region wzdłuż krzeseł nazywa się action a wzdłuż orczyków relax,chociaz nie wiem dlaczego bo na relaxie można było niezle poszaleć. Piątek i sobota znowu ładne.W sobotę najwięcej ludzi głównie jedno-dwu dniowych.Z racji ,że pogoda w całej Europie do dupy tak jak wspomniałem wcześniej zjazd do miasteczka na koniec trasa numer 1 ,miał mało wspólnego z jazdą na nartach.Najważniejsze,że mój kręgosłup wytrzymał i naprawdę bawiłem się świetnie. 4 dni spędziłem na gigantkach- trasy i pustki na stokach nie dawały innej alternatywy,a dwa na slalomkach(miały tą zaletę,że po południu łatwiej było zjechać na nich na dół)Ceny jak to w Szwajcarii nie należały do niskich(w knajpach na stoku i w mieście),ale spanie i karnety wyszły całkiem sympatycznie.Spałem w apartamentach Surses Alpin należących do gminy gdzie cena za tydzień za rodzinę w trzypokojowym apartamencie 69m2 w tym okresie była 1472pln(neckermann).Karnety normalnie kosztowały by mnie 684 franki za rodzinę 2+2 na tydzień a w apartamentach gminy było to 590 franków.Region naprawdę mnie urzekł i jest pomysł,żeby w marcu/kwietniu skoczyć tam na męski wypad.Sezon trwa do 25 kwietnia. Jeżeli ktoś lubi kameralne ośrodki to warto tam zajrzeć.Jeżeli woli Kaprun itp.. lub potrzebuje 200 czy 300km tras to odradzam. Mapka regionu do wglądu http://pl.bergfex.com/savognin/ Interaktywna mapka: http://www.infosnow.ch/~apgmontagne/?lang=de&pid=34&tab=map-wi
    5 punktów
  3. ... moim zdaniem przecietny amator w przecietnych warunkach (czyli srednio twardo) roznicy 1 stopnia nie ma mozliwosci wyczuc a moze nawet 2 stopni nie wyczuje ..., moze inaczej napisze ja nie wyczuwam roznicy w przecietnych warunkach (srednio twardo). Jeszcze dodam ze na twardym to wazniejsze jest zeby krawedz byla ostra od tego na ile stopni jest ustawiona.
    5 punktów
  4. Dodałem więcej zdjęć do naszych Galerii, ale to chyba wymaga akceptacji Jacka.
    3 punkty
  5. Do tego miejsca się zgadzam. Co do reszty dokładnie odwrotnie. Ten pierwszy najpierw stał sie dobrym narciarzem i umie jechać długim, szybkim skretem. I dla zabawy zaczał bawic się stylem body. Ten drugi popelnia podstawowe błędy jazdy na nartach, nie umie pozostac w skretach, jedzie płytko, wolno, brak płynnosci wszędzie widzę tylko siłę , siłę i siłę. Ta droga to poszukiwanie pewnych kontuzji. Ten facet nie ma pojęcia o podstawowym układzie w skręcie.Jest faktycznie fajter, odważny, może imponować wielu. Ale on po prostu zle jezdzi. Czy ktoś ma odwagę mnie poprzeć. Czy popierać będziecie tylko brawurę. Jego jazdę chciałbym widziec w warukach extremalnych a nie w extermalnych polożeniach ciała. "PO CO ROBIC SZPAGAT jak można wykonać zwykłym krokiem"
    3 punkty
  6. Właśnie przeczytałem, obejrzałem (kilka fotek) na wp.pl dosyć ciekawy temat - a mianowicie: Najbardziej przereklamowane ośrodki narciarskie Oto cały artykuł: Co uprzykrza wymarzony urlop narciarza? Najczęściej są to niekończące się kolejki, tłumy i astronomicznie wysokie ceny. Przedstawiamy kilka kurortów narciarskich, których lepiej unikać, by nie zepsuć sobie wyjazdu. 1.Chamonix, Francja Chamonix leży u podnóża Mont-Blanc, na wysokości 1050 m n.p.m. Ośrodek co roku przyciąga rzesze turystów, przez co niestety na stokach jest dość tłoczno, szczególnie w lutym, gdy we Francji trwają ferie zimowe. W tym czasie na pewno odczekamy swoje w kolejce do skibusów, wyciągów czy nawet baru. 2.Valluga, St Anton, Austria St. Anton jest prestiżowym ośrodkiem narciarskim położonym w Austrii. Najdłuższą trasą, a zarazem jedną z bardziej niebezpiecznych jest Valluga. By móc swobodnie dotrzeć na stok, niestety trzeba wstać bardzo wcześnie rano. Jeśli jednak lubimy pospać musimy nastawić się na długie kolejki i tłok. 3. Campitello, Włochy Campitello jest dość popularnym ośrodkiem położonym w regionie Val di Fassa, na wysokości 1440 m n.p.m. Trasy narciarskie są tu dobrze przygotowane, jednak sporym minusem jest ich mała powierzchnia. 4. Zakopane, Polska To najpopularniejszy polski ośrodek. Co roku zjeżdżają tu tłumy turystów. Ze szczytu Kasprowego prowadzą dwie trasy narciarskie. Pierwsza do Hali Gąsienicowej spełnia wymagania FIS, a korzystający z niej narciarze mają do dyspozycji czteroosobową kolej krzesełkową o przepustowości 2400 os/h. Druga trasa prowadzi do Hali Goryczkowej. Niestety na zimową stolicę Polski narzeka większość naszych Internautów. Główne minusy to ceny, tłok i ogromne kolejki. 5. Val d'Isère, Francja Ośrodek co roku cieszy się ogromną popularnością wśród narciarzy i snowboardzistów. Miejscowość położona jest na wysokości 1850 metrów i oferuje 2 snowparki oraz ponad 300 km tras zjazdowych na wysokościach od 1650 m do 3450 m. Według Le Berton’a i Matt’a Barr’a, autorów przewodnika Wydawnictwa National Geographic "Europa dla narciarzy", kurort należy do najbardziej zatłoczonych na Starym Kontynencie. Oprócz wspaniałych warunków czekają tu na nas długie kolejki. 6. Levi, Finlandia Levi to jeden z największych i najpiękniejszych ośrodków narciarskich w Finlandii. Niestety jedyne co ma do zaoferowanie to urokliwe widoki. Dla zaawansowanych narciarzy jest mało atrakcyjnym kurortem. Źródło: wp.pl ------------------------------------------------------------------------------------------------- Możemy z powyższym zgodzić się, bądź nie...ale z pewnością każdy z nas chciałby odwiedzić wymienione powyżej pozycje, miejscowości, w których nie był... ...ja z powyższych byłem tylko w dwóch... Zakopane - tu zgodzę się z wp... Campitello - tu bym się nie zgodził...aczkolwiek tą miejscowość odwiedziłem przed Sezonem... Jeśli chodzi o moją opinię - to w przypadku Polski, jako przereklamowane miejsce - tu się mogę komuś narazić - wymienię Białkę Tatrzańską i Kotelnicę... Ciekawe jakie będą Wasze opinie w tym temacie, jakie Ośrodki dorzucicie?
    2 punkty
  7. a dla mnie tylko w takim wydaniu jest piękny [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=gkhZ3eqkb9U[/YOUTUBE] narty to już nie to choć sam na parapet nie wejde
    2 punkty
  8. Napiszę krótko o podstawowej różnicy, którą widać na pierwszy rzut oka a jest świadectwem fundamentalnej różnicy w podejściu do tematu i, jak sądzę, jakąś funkcją techniki: pan drugi (czyli Maciek) sięga często po śnieg, do pana pierwszego śnieg sam przychodzi Wnioski pozostawiam, dla mnie są oczywiste, ale skoro ktoś tu wywołał Nexcoma, to chyba w jego poście znalazłem fajny cytat z kogoś jeszcze innego, na ten temat, czyli ogólnie co jest skutkiem a co przyczyną Dodam, że jak ktoś coś robi na luzie, jakby bezwysiłkowo to znaczy dla mnie tyle, że ma lepszą technikę użytkową i dynamiczną równowagę - w odróżnieniu od jazdy siłowej, gdzie człowiek jest spięty, jakby zaspawany i pozornie sprawia to wrażenie lepszej kontroli. Jest jeden wyjątek, Didier Cuche którego bardzo lubię - ale tu nie o tym poziomie rozmawiamy Na wszelki wypadek: dla mnie te "wygibasy" są raczej mało dostępne: brak siły i sprawności ogólnej, troska o kolana, więzadła, stare kości itd., no i w końcu brak odp. sprzętu - tak się zastrzegam, gdyby ktoś nie zapytał a jak ty to robisz )
    2 punkty
  9. Kilka zdań na temat wyjazdu. Na miejsce naszego wyjazdu wybraliśmy Tignes stacje narciarską złożoną z kilku dzielnic na wysokości od 1400m do 2100m. My wybraliśmy dzielnicę Val Claret położoną na wys. 2100m. Kurort ten wraz ze słynnym Val d'isere tworzy domenę o nazwie Espace Killy (Przestrzeń Kiliego). Nazwa tego potężnego obszaru pochodzi od wielokrotnego mistrza świata oraz mistrza olimpijskiego Jeana-Clauda Killy, który pochodzi z Val d'isere. Wyjazd zarezerwowaliśmy w drugiej połowie grudnia za pośrednictwem agencji, która działa w Tignes. Koszt 265 Euro/os obejmował 7 noclegów w studio 3 os o pow. 20 m2 oraz skipass na 6 dni obejmujący nie tylko obszar Tignes, ale również Val d'isere oraz taksę klimatyczną. W ramach tego karnetu można się było wybrać na jeden dzień do Trzech Dolin oraz La Plagne-Les Arc. Dojazd z Warszawy następujący i chyba optymalny. Warszawa-Częstochowa-Lubliniec-Opole-Wrocław-Drezno-Norynberga-Karsrue-Bazylea-Bern-Geneva-Annency-Ugine-Bourg S.Maurice-Tignes. Odległość z warszawskiego Ursynowa 1840 km. Czas przejazdu 22h. Położenie naszego obiektu noclegowego oczywiście na samym stoku i tak od wyjścia z budynku 15 kroków do najbliższego krzesełka. W sumie bezpośrednio w odległości do 40 m mieliśmy do dyspozycji trzy szybkie krzesła oraz kreta, który w kilka minut pokonywał różnice prawie 1000m w pionie na potężny lodowiec Grande Motte. W okresie w którym byliśmy było bardzo mało narciarzy. Było to widoczne nie tylko na stokach, ale po ilości zapalonych świateł w oknach wieczorami. Na naszym piętrze, gdzie było 10-12 apartamentów był zajęty oprócz naszego tylko jeden. Tignes jest stacją w której jest zakaz parkowania, można się tylko zatrzymać w celu rozładowania i załadowania bagaży oraz nart. W samej miejscowości jest wielki parking naziemno-podziemny, ale płatny 75E tydzień:eek: My wybraliśmy bezpłatną opcję parkowania na wysokości 1800m w Tignes Les Boisses z którego po odstawieniu auta można wrócić do głównej stacji bezpłatnym autobusem. Obszar narciarki potężny nie do przejechania w jeden tydzień. Mimo, że byłem tam już kilka krotnie znowu odkrywałem coś nowego. Zróżnicowanie stoków bardzo duże od dzikich nie przygotowanych zjazdów po gładkie i szerokie. Wyciągi super nowoczesne większość to szybkie kanapy w uzupełnieniu duże i małe gondole plus orczyki głównie na dwóch lodowcach. Pogoda dopisała 80% czasu na nartach to bezchmurne niebo. Śnieg padał dwa razy. Raz w drugiej połowie nocy do rana i raz po 15:00 do samego rana. Generalnie z pogody jesteśmy bardzo zadowoleni. W czwartek po nocnych opadach wybraliśmy się do Trzech Dolin na jeden dzień w ramach oczywiście naszego karnetu i tu uwaga, aby pojeździć za darmo to oprócz samego karnetu Espace Killy potrzebny jest paragon z kasy! Odległość z Tignes do Trzech Dolin ok. 70 km. My jako parking oraz miejsce startowe do Trzech Dolin wybraliśmy La Tanię stację położoną na wys 1400m z bezpłatnym parkingiem obok gondolek. La Tania położona jest w dolinie Courchevel, ale administracyjnie należy do Meribel. Ten dzień był bardzo ciepły termometr w La Tani wskazywał +7 stopni widać było, że na tej wysokości w nocy padał deszcz. Więc wybór mógł być jeden jak najszybciej do Val Thorens 2300m Dojazd z La Tanii do VT około 1,5h z zaliczeniem Cote Brune w Meribel. Tam bajka słońce na przemian z nachodzącą mgłą oraz 20 cm świeżego śniegu:D Koszty wyjazdu: 1550 zł - karnet, zakwaterowanie, paliwo (po podziale na trzy osoby) . Z Polski wzięliśmy jadła po 150 zł na głowę, ale tego nie wliczam bo u nas też trzeba jeść. W markecie na dole kupiłem karton 26 piwek 0,25 za 9,9E starczyło na cały tydzień. Piwo na leżaku oczywiście co dziennie 6-7E. Pieczywo kupowaliśmy na miejscu bagietka 0,9E, woda 2 E zgrzewa. W sunie wydaliśmy na wyjazd poniżej 2 tyś zł/os. Jeszcze zdanie na temat przygotowania i oznaczenia stoków. Niech nikt więcej nie pisze na tym forum, że Francuzi nie potrafią przygotować stoków. Stoki były ratrakowane co dziennie, nawet po nocnych opadach był sztruks. Z resztą Francuzi w ciągu ostatnich kilku lat poczynili ogromny postęp w tej dziedzinie. Oznakowanie tras też bez zarzutu. Mapki, drogowskazy wszędzie gdzie to było niezbędne. Jeśli ktoś ma jakieś pytania chętnie odpowiem. Galeria z wyjazdu kilka postów wyżej.
    2 punkty
  10. No właśnie - nie wiem, jak to ze zdjęciami jest - do tej pory mało korzystałem. Wczoraj próbnie dodałem kilka zdjęć i dzisiaj otrzymałem potwierdzenie o ich dodaniu - automat przysłał. Tak więc, chyba Jacek to akceptował. Się starałem dzięki.
    2 punkty
  11. ... moim zdaniem wniosek z tego taki zeby zapomniec o fabrycznych ustawieniach i robic kat pod wlasne preferencje nie mniej jednak widze ze tendencja jest taka zeby za wszelka cene utrzymac to co dala fabryka, mozna i tak ale po co
    2 punkty
  12. Jak podróżować z nartami? Sezon narciarski w pełni. Jeśli planujemy szusować za granicą, warto zawczasu zapoznać się z zasadami przewozu nart, przyjętymi przez poszczególne linie lotnicze. Choć większość przewoźników lotniczych zgadza się co do definicji sprzętu narciarskiego, reguły i koszty przewozu nart czy desek snowboardowych w poszczególnych liniach lotniczych są bardzo zróżnicowane. Sprawdźmy zatem, kto przewiezie nam narty za darmo, a kto każe nam za to słono zapłacić. Planując podróż z nartami pamiętajmy, że istnieją dodatkowe formalności i opłaty z tytułu przewozu sprzętu sportowego w luku bagażowym. Aby mieć pewność, że wszystko zostanie załatwione jak należy, warto powierzyć te kwestie konsultantom naszego Call Center, którzy w imieniu podróżnych wykonają odpowiednie zgłoszenie - dodaje. Tanie linie lotnicze Wybierając tańszych przewoźników powinniśmy liczyć się z faktem, że z wszelkimi niestandardowymi usługami, takimi jak choćby przewóz sprzętu narciarskiego, związane będą dodatkowe wydatki. Decydując się na lot z Ryanairem będziemy musieli wykupić dodatkowe miejsce na sprzęt sportowy w luku bagażowym za 40 euro w jedną stronę (około 155 złotych). Warto przed podróżą skorzystać z pomocy telefonicznych konsultantów, bo za zgłoszenie nart na lotnisku zapłacimy o 10 euro więcej. Nasz sportowy ekwipunek powinien zmieścić się w limicie 20 kilogramów – inaczej zostanie nam naliczona opłata za nadbagaż w wysokości 20 euro za każdy dodatkowy kilogram. Podobnie jest w przypadku linii Easy Jet, gdzie przewóz nart będzie kosztował nas nieco taniej – 120 złotych. Zgłaszając zamiar podróży z nartami na infolinii, oszczędzimy czas i pieniądze, bowiem załatwiając formalności na lotnisku wydamy o 50 złotych więcej. Warto także wiedzieć, że EasyJet przyjął zasadę, zgodnie z którą ogólna waga bagażu rejestrowanego – w tym naszych „desek” – nie może przekroczyć 32 kg. U kolejnego popularnego taniego przewoźnika – Wizz Air – podróż ze sprzętem narciarskim kosztuje dodatkowe 136 złotych. Jak łatwo się domyślić, jeśli zjawimy się z nartami na lotnisku zapłacimy za tę samą usługę 180 złotych. Podobnie jak u EasyJet, sprzęt narciarski będziemy musieli zmieścić w 32-kilogramowym limicie bagażu rejestrowanego – w przeciwnym przypadku czekają nas dość wysokie opłaty za nadbagaż. W podróż liniami Norwegian możemy zabrać ze sobą sprzęt narciarski ważący maksymalnie do 15 kilogramów. Za jego przewóz zapłacimy 24 euro (nieco ponad 100 złotych). Tradycyjne linie lotnicze W przypadku tradycyjnych przewoźników, sprzęt narciarski najczęściej można przewieźć bezpłatnie, choć w ramach limitu dopuszczalnego bagażu. Niektórzy przewoźnicy przygotowali jednak specjalne oferty na sezon zimowy i wybrane kierunki. Linie AirBerlin na czas ferii przygotowały znaczne udogodnienia dla narciarzy. W okresie do 30 kwietnia 2011 roku dla wszystkich lotów AirBerlin z/do Monachium, Austrii i Zurychu sprzęt narciarski ważący do 30 kilogramów przewieziemy zupełnie bez opłat. Bardzo korzystne dla pasażerów rozwiązanie proponuje także niemiecka Lufthansa. Rezerwując bilety tej linii, w klasie turystycznej można, nie ponosząc żadnych dodatkowych opłat, nadać na bagaż jedną parę nart, niezależnie od standardowo nam przysługującego limitu 23 kg na bagaż rejestrowany. Naprzeciw oczekiwaniom narciarzy wychodzą również linie Alitalia i LOT Charters, które na wybranych kierunkach udostępniają dodatkowe, bezpłatne limity wagowe na sprzęt sportowy. Do 20 stycznia we włoskich liniach trwa promocja do Turynu, Bolzano, Mediolanu, Bergamo, Parmy i Werony – przy zakupie biletów na te trasy, przewóz nart i snowboardu jest całkowicie darmowy. Warunkiem jest rozpoczęcie podróży najpóźniej do 31 marca 2011. Z kolei LOT Charters na kierunkach „narciarskich” – Grenoble i Weronie, proponuje pasażerom bezpłatny przewóz nart w myśl zasady „5-10-16”: 5 kg bagażu podręcznego, 10 kg sprzętu oraz 16 kg bagażu rejestrowanego (można zamieniać proporcje – np. 16 kg sprzętu, 5 kg bagażu podręcznego i 10-kilogramowa walizka). Pozostali przewoźnicy rzadko ułatwiają narciarzom podróżowanie. Większość z nich nie proponuje dodatkowego limitu na sprzęt, a jedynie umożliwia jego bezpłatny przewóz w ramach bagażu rejestrowanego. Czynią tak na przykład linie Iberia czy Swiss, które nie naliczą nam dodatkowych opłat, jeśli narty zmieścimy w limicie odpowiednio 23 i 20 kilogramów. Zasadę taką stosuje także polski LOT na rejsach rozkładowych, gdzie limit bagażowy wynosi 20 kilogramów. Podobnie jest w Air France/KLM – tu musimy „zmieścić się” w 23 kilogramach i pamiętać o zgłoszeniu nart na 48 godzin przed odlotem. Biorąc pod uwagę, że cały sprzęt narciarski waży zazwyczaj około 15 kg, pozostanie nam niewiele miejsca na pozostałe bagaże, np. walizkę z ubraniami czy kosmetykami, dlatego powinniśmy się liczyć z nieuchronnymi dopłatami za nadbagaż. Źródło: WP
    2 punkty
  13. http://allegro.pl/dynastar-course-67-okazja-nie-rossignol-volkl-i1406400636.html bardzo fajny racecarver http://allegro.pl/narty-elan-777-freeride-160cm-duze-zdjecia-i1397878867.html to też jest niezłe http://allegro.pl/narty-carvingowe-zag-le-rouge-173cm-i1410823508.html to ciekawe http://allegro.pl/dynastar-courchevel-limited-178-cm-okazja-i1398928942.html te rewelacyjne http://allegro.pl/narty-kastle-mx-88-168cm-geniuszu-dla-ciebie-i1407950562.html te jeszcze nie wiem ale zapowiadają się ciekawie http://allegro.pl/tecno-pro-freeride-prx-540-na-tecno-tc-90-rent-i1406155518.html ciekawe http://allegro.pl/narty-carvingowe-dynastar-course-pro-176cm-bcm-i1401804619.html to już inna bajka
    1 punkt
  14. Kłania się czytanie ze zrozumieniem lub po prostu więcej uwagi;) Termin / miejsce wylotu ----------- Apart. FB1 dla 3 osób-- Apart. FB2 dla 4 osób-- Apart. FB2 dla 5 osób-- Apart. FB3 dla 6 osób 2011-04-06 - 2011-04-10-- Poznań -------------- 2090 -------------- 2090 -------------- 1990 ----------- -- 1990 zwróć uwagę na ile dni jedziesz:)
    1 punkt
  15. Przy Twojej wadze jeżeli lubisz "szybko" koniecznie 9+ i co najmniej 170cm. Wbrew pozorom narta nietrudna.
    1 punkt
  16. 170 i 175 będzie ok, jeśli szukasz szybkości i jazdy dłuższym skrętem to 175, tez bardziej ta długośc pasuje do twojej wagi. Ja mam 182 cm i dla mnie długość 175 jest całkiem dobra. Mówiłeś, ze lubisz szybko to jeśli nie chcesz twardszej narty jak 9+ gdyż może mecząca być w jeździe całodniowej to 175 i już.
    1 punkt
  17. Wystarczy zwykły pokrowiec na narty. Nic specjalnego nie trzeba.
    1 punkt
  18. A po co udo do czego to ? Nie lepiej ptaszki odrazu?
    1 punkt
  19. 16 długości... a nie przepraszam udo...a to nie wiem
    1 punkt
  20. No to jest akurat nie prawda! To już trzeba by mieć super zdolności żeby nie zmieścić się w tych wytycznych:rolleyes:
    1 punkt
  21. Facet na elanach jeżdzi super, drugiemu wydaje się że jeżdzi super, ale obaj świetnie się bawią.
    1 punkt
  22. Witam! Pierwsze moje pytanie dotyczy warunków panujących tam, wysokie temperatury robią swoje. Da się tam w ogóle pojeździć, wybieram się tam w następnym tygodniu na jakieś 3-4 dni. Drugie moje pytanie dotyczy zniżek na skipassy, a mianowicie w cenie kwatery można takową dostać. Korzystał ktoś z tego? Jest to na jakiś określony czas np. 6 dni czy można wziąć sobie np. skipass na 3-4 dni, bo na taki czas właśnie będę tam jechał. trzecie moje pytanie dotyczy skipassu. Mam 18 lat i mieszczę się w skipassie juniorskim. Mogę wziąć takowy na legitymacje, bądź też czy potrzebuje jakiś inny dokumencik. Z góry dziękuję za odpowiedź Pozdrawiam!
    1 punkt
  23. Kolego.4x4 wykorzystuje się nie tylko zimą ale także latem. Musisz najpierw pojezdzić takim autem trochę(nie przejechać się). Mowa oczywiscie o sensownych napędach typu quattro,x-drive czy napęd subaru.I nie chodzi tylko o trudne warunki ale nawet na suchym. Zapewniam ,że każde następne auto będziesz juz chciał tylko z takim napędem. Mnie tak już zostało. Chociaż tak naprawdę najlepsze w prowadzeniu jest dobrze zbalansowane auto tylnonapędowe. Ale to kupię jak się juz przeprowadzę na Barbados:cool:
    1 punkt
  24. Nikt więcej nie pokusi się o ocenę. Szkoda, że nexcom już nie zagląda (przynajmniej go nie widuję), pewnie by coś powiedział. Niko130 - ogromny szacun dla Twojej wiedzy, ale w tym przypadku się z Tobą nie zgodzę. Sądzę, że to co robi Marcin na filmie (swoją drogą instruktor) właśnie jest piękne i pojechać tak jak on potrafi bardzo mało osób.
    1 punkt
  25. Kolejny z prezentowanych obrazów to, czarno biały Dokument "Ratownicy". Film pokazujący pracę TOPROWców na nartach. W Obrazie znajdziemy ponadto kilka ciekawostek (np. sposób mocowania butów narciarskich do Retro nart) oraz pięknych widoków "starodawnych" polskich Gór. [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Jakość niestety nie jest zbyt dobra, ale i tak warto poświęcić te kilka minut by popatrzeć.
    1 punkt
  26. To potraktujcie TH jak lodowiec. Wysoko położone, .... a widoki jakie . Mnie BKK też nie ubodło, jeździłem tam tylko jeden dzień.Zaliczyłem wszystko, wystartowałem spod term gondolą i po kolei do St.Oswald i z powrotem. I to mi wystarczy,nawet mi nie żal ,że Franza nie spotkałem.
    1 punkt
  27. Niestety szału nie ma (przynajmniej moim zdaniem). Fajne są trasy 19, 20, 22. Praktycznie brak tras niebieskich ("trasa" nr 17 to ściema), co dla mnie (byłem z 4-letnią córeczką - chociaż całkiem dobrze radziła sobie na czerwonych) było trochę uciążliwe. Połaczenie Maibrunnalm z Nockalm (a właciwie z Priedrof) istnieje, ale trzeba odpinac narty, a potem trzeba jeszcze przeżyć wyjazd zabytkowym (nawet krzesło na Skrzyczne jest nowocześniejsze) krzesłem nr 13, orczyk i już jesteś na Priedrof:). Od strony St. Oswald jest fajnie, ale tylko z rana, kiedy jest słonecznie robi sie bardzo miękko. To tylko moja opinia, ale ja nie jestem obiektywny, bo mnie generalnie w BKK nie podobało się. pozdrawiam i zycze udanego wyjazdu
    1 punkt
  28. Ja jak można wyczytać pw używam już 4 sezon, są faktycznie trwałe i wygodne, a mankiet wysoki o którym wspomina Bartek w niczym nie przeszkadza, a wręcz znakomicie wpasowuje się w rękaw kurtki. Ciepłe są również, polecam.
    1 punkt
  29. Boogie...powinno być - Rafale kolejny fajny artykuł. Ostatnie Twoje Raporty + Test. Mistrzostwo Świata.
    1 punkt
  30. Oczywiście mogliście jechać przez TH do BKK, ja też tak jechałem tyle że świadomie bo jechałem prosto na stok - jazda cały dzień na nartach i po nartach dopiero na zakwaterować się w St. Oswald. Ravik trochę przesadził z tym jeziorkiem, nie sądzę żeby puściło na tej odwilży, zresztą widać to na historii kamerki:). JA mieszkałem akurat przy gondoli Nocklambahn, więc automatycznie jeździłem więcej po stronie St. Oswald. super trasa wiedzie właśnie do tej gondoli 4 km czerwona. Bardziej rodzinne trasy znajdziesz ruszając do gondoli Nocklambahn orczykiem w stronę St. Oswald i tam pracują 2 krzesła niestety wolne:( obsługujące w takim kotle trasy o łagodniejszym nachyleniu. Trasy wymagające są na samym końcu w St. Oswald. Oczywiście że się da tyle że jest trochę jazdy "po płaskim" i trzeba odpiąć narty ażeby przejść pod drogą i pod mostem. Niestety tu czeka niemiła niespodzianka - podróż 2 starymi wolnymi krzesłami:mad:. Co żeście się tak uwzięli na to BKK? Alpy są takie duże, można tam pojechać raz:rolleyes:, ale nie więcej:cool:
    1 punkt
  31. Rafale rękawice są super ale taki długi mankiet w całodziennej jeździe będzie wg mnie troche problemowy bo takie rękawice z długim mankietem używane są na tyczkach. Ja wybrał bym te czarne. Mój śp Tato miał Lekki rękawice i jeździł w nich dobre 5 sezonów i żadnych oznak zniszczenia ew jakiś uszkodzeń.
    1 punkt
  32. A nie powinno, no chyba że coś nawywijałeś i jesteś na cenzurowanym:D. Aleś to pięknie napisał Rafał - brawo:)
    1 punkt
  33. Ja kupiłem w budowlanym supermarkecie arkusz pleksi grubości 5mm o wymiarach 50cmX25cm, za około 15 zł. Można z tego zrobić 20 cyklin.
    1 punkt
  34. W TH jest wszystkiego 38 km tras, są tak przemyślnie ustawione, ze bez problemu można wszystkie przejechać w 2-3 godziny robiąc pętelkę wokół ośrodka kończącą si9ę zjazdem na tafle zamarznietego jeziora, przez które narciarzy przeciąga skuter śnieżny na drugą strone zamykajac pętlę. Nie ma co specjalnie sie rozpisywać gdzie bo to mały ośrodek i przez dzionek zjedzie sie cały a najlepsze trasy po kilka razy. W marcu byłem w TH i było zimowo i bardzo fajnie - zjechaliśmy do BKK to tam było +6 i totalna wiosna a śnieg tylko na trasach. Generalnie to jest 15-20 min samochodem i tylko 1 km do góry:D Warto, również polecam.
    1 punkt
  35. Szybko i dynamicznie to nie to samo, można jeżdzić szybko ale niekoniecznie dynamicznie, to jest kwestia tego jak mocno narty sie traktuje i z jaką szybkością oraz siłą i dynamiką traktuje same narty (technika i sposób samej jazdy) czyli na ile potocznie mówiąc je sie "ciśnie". Samo pojęcie szybko niewiele znaczy bo to co dla mnie jest szybko dla wielu ludzi może być po prostu śmieszne bo gdy mi się wydaje, ze jade bardzo szybko są goście którzy to robią znacznie szybciej. Pozostaje tylko kwestia czy będziesz jeździł na tyle szybko, ze te 8+ zaczna Ci myszkować i klepać dziobami ale na to odpowiedzi w necie nie otrzymasz.
    1 punkt
  36. Jeśli nie jeździsz bardzo dynamicznie i agresywnie to 8 wystarczy, i tak bedzie twardsza i sztywniejsza od tych Head-ów.
    1 punkt
  37. złych srodków próbowałeś, no chyba mnie mniej nie zamarza szyba jak jest zimno:) a u mnie działa. kup ze statoill kostuje 7 zł to chyba nie aż taki wydatek, w zimie zuzywam takie dwa:)
    1 punkt
  38. Masz dobre buty - spróbujesz na nich (moim zdaniem nie powinno być źle) i jeśli byś czuł dyskomfort (słabe trzymanie), to pomyślisz o zmianie. Do tej pory jeździłeś na slalomkach, jak wnoszę i było OK. Więc i teraz nie powinno być kłopotu. Ja mam flex 100 od Rossignol i jest dobrze.
    1 punkt
  39. Trafiony zatopiony Bo akurat na Kronplatz można zamieniać karnet na pełnym legalu ale z dopłatą 20% (przy pewnych warunkach) Ktoś na "innym forum" akurat niedawno się dopytywał i sprawdzał - dlatego wiem - może się komuś przydać, niewykluczone że w innych ośrodkach sąpodobne rozwiązania, ale podobnie jak na Kronplatz dość głęboko ukryte na stronie czy w cennikach. Cytat ze strony "The transferable multiple-day skipass enables alternate supervision; only for families with a child up to 3 years" http://www.dolomitisuperski.com/kron...ski-494EN.html i cytat z maila od nich: "you can buy the transferable family ski pass for Kronplatz or Dolomiti Superski, the price for 6 days KRONPLATZ is 259,00 Euro or DOLOMITI SUPERSKI is 279,00 Euro. For this ski pass you pay 20% more as for a normal ski pass, but this card can use you and your wife rotatory. The little child does not need a ski pass if it’s not skiing, the child with 6,5 years receive a free ski pass, the same as the paying adult (in your case 6 days). The ski passes you can buy at all sales offices around the Kronplatz"
    1 punkt
  40. Po headzie c-150 szukaj narty allroundowej,może być progressor +9,ale różnicę szybko odczujesz-nie będzie łatwo;)
    1 punkt
  41. Fotki z wyjazdu 5 dni Espace Killy + 1 dzień Trzy Doliny: http://picasaweb.google.com/103589220870271275116/EspaceKillyLes3Valles2011?authkey=Gv1sRgCMzt8PyPhsnbnwE&feat=directlink Jutro jak będę miał chwilę skrobnę parę zdań.
    1 punkt
  42. Info o warunkach narciarskich w: Czechy - http://www.holidayinfo.cz/zima/isnih.php?lang=1&ro=1&cntry=1&rg=0&loc=0&cat=45 Słowacja - http://www.holidayinfo.sk/pl-pl/winter/
    1 punkt
  43. Brzmi nieźle Pocieszasz mnie z tą Karyntią, oby tak było lub lepiej, ale tydzień temu w Nassfeld jednak na dole zaczynało płynąć i gdzieniegdzie były przetarcia. Tak ogólnie to spokojny jestem że jeszcze dowali śniegu moc, ale tymczasem jest tak sobie. Polecam także wyskok do Gerlitzen - tak na oko ok. 25-30 km, ew. na Goldeck - odl. podobna. Tak w ogóle to BKK jest niezłą bazą na wypady antenowe do innych ośrodków. Przy okazji pytanie, czy ktoś kiedyś był w takich mniejszych ośrodkach w tamtym rejonie jak Verditz, Hochrindl, Falkert czy Dreiländereck - Arnoldstein? Są stosunkowo blisko, w tamtych kategoriach są małe ale to jednak miejscówki z kilkoma wyciągami po kilkanaście km tras -przeciętnie 2x tyle co np. Jaworzyna Krynicka, przynajmniej wg podawanych danych
    1 punkt
  44. Tak byłem, BKK nie ma za rewelacyjnych warunków śniegowych, może być problem z przemieszczaniem się pomiędzy BKK a St. Oswald, ale pocieszę Cię że panująca odwilż w Alpach najmniej dotyka właśnie Karyntię. Jak by nie było w BKK/St. Oswald wybierzcie się koniecznie ale to koniecznie do Turacherhohe, to jest ok 20 km i chodzi na tym samym skipassie - powtarzam koniecznie!
    1 punkt
  45. górka szczęśliwicka w przyszłym tygodniu to chyba nigdzie w oklicy śniegu nie będzie
    1 punkt
  46. Region:Montecampione przelot, 7 noclegów, transfer lotnisko - rezydencja - lotnisko, 6-dniowy skipas, opłatę za prąd, wodę, końcowe sprzątanie, wstęp na basen (obowiązkowo czepki) oraz wstęp do sauny, ubezpieczenie podstawowe KL NW BP. Wylot masz z Poznania, cena za 1 os 1790(przy 2 os), a jak będzie was 4 os to wyjdzie na łba 1390. Dopłata do śniadania i obiadokolacji 500 zł, czyli przy 4 os wyszło by żarcie niemal w gratisie:D. Więcej na: http://www.infoski.pl/index.php?ct=obiekt&p1=mc&p2=lsp
    1 punkt
  47. Wielka Racza 09.01.11 witam, Dzisiaj znowu Wielka Racza. Na stoku jak zwykle zaraz po włączeniu wyciągu. Pogoda w dolinach masakra, ogromna mgła i zero widoczności, ale na trasach idealnie "ponad chmurami" bezchmurne niebo, słoneczko, nartowanie kwietniowe:D Warunki z rana bardzo ciężko, w nocy padał deszcz który zamarzł na trasie:/ Pitstop w barze, i ciąg dalszy od 9 30, niestety nic się zmieniło słońce świeci, temperatura w dużym plusie a trasa jak kamień. Dopiero ok 11 pościło i jazda zrobiła się idealna, zero muld, miękka warstwa na twardym podłożu. Ludzi praktycznie nie było, wszystkie auta stały na P1 na dedovce. Jak w tygodniu. Na parking zjechaliśmy o 13 15, w tym momencie warunki były świetne. Dla zainteresowanych, kilka dni odwilży nie powinny doprowadzić do zamknięcia tras na Wielkiej Raczy, śniegu sporo, dobrze przygotowany podkład. Jeżeli tylko nie będzie deszczu to trasy przetrwają. Z ciekawostek: Na parkingu podeszli do nas ludki którzy przyjechali na kilka dni do szczyrku, ale ponoć w SzCyrku nie ma śniegu!!! I przyjechali na racze. Tak więc przed wyjazdem sprawdzajcie bieżące info.
    1 punkt
  48. [YOUTUBE]YHPhW1SjqdU[/YOUTUBE] ma jaja facet co?
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...