Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. mihumor

    mihumor

    VIP


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      3 592


  2. niko130

    niko130

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      405


  3. szand

    szand

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      79


  4. ravick97

    ravick97

    VIP


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      1 160


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 13.04.2011 w Odpowiedzi

  1. CześćMiałem przyjemność odwiedzić po raz pierwszy ten lodowiec.Ale krótka relacja. Wyjazd w środę z Mszany Dolnej do Katowic po znajomych i o 22 wyjazd do Austrii , trasa przez Cieszyn , Znojmo, żadnych nowości, tylko postoje na tankowanie i już o 7.15 na miejscu. (autko słabe corsa c 1.2, z boxem na dachu, więc szaleć się nie dało) kwatery bardzo tanio po 15 euro za osobę plus sprzątanie 30 całość na trzy noce i 4 na nartach.(pierwsze foto)krótkie śniadanie, chwilka odpoczynku i ....na narty :-)karnet na 4 dni 140 euro i już do góryi się zaczęło, zmęczenie wychodzi , narty nie chcą słuchać ale po trzecim zjeździe jest OK a warunki?...prognoza pokazywała ,że miało nawet sypać a tu jak na zdjęciach 4 dni słońca na górze trochę powyżej zera ale w dolinie chyba rekord 23,5 w cieniuuuu. no i to jednak za dużo. zjazd na dół po ciężkim mokrym śniegu ale dało się zjechać. kolejne dni trochę chłodniejsze chociaż w dolinie do końca między 18-21 C.na samym lodowcu do 2600 mokro powyżej prawie do samego końca większość trasy w dobrym stanie i twarde .4 dni fajnego nartowania. lodowiec bardzo mi się podobał dla każdego coś miłego od początkujących maluchów( na 2600, 3 taśmy dla najmłodszych ) do czarnych. w niedzielę jazda do 15 i przebieranie się i pakowanie i powrót do domu wyjazd o 17 i poniedziałek rano ....do pracy aaa i jeszcze jedno pod żadnym pozorem nie wybierajcie się bez kremu z mocnym filtrem. wiem co mowie ja zapomniałem i po pierwszym dniu już było za późno , poparzenie słoneczne ale narty są dla twardzieli a nie dla miętkich ;)jak zmontuje się jakiś filmik to wrzucę linkadla mnie to udane zamknięcie sezonu...chyba żeby...nieeee żona już nie da zielonego światła ..a może...nadzieje umiera ostatnia
    7 punktów
  2. Nie ma innej drogi do przełamania strachu lub pośpiesznego dzialania cialem (wpadanie do srodka skrętu). Mozna do tego dochodzic różnymi sposobami. Najlepszy jaki znam to jazda z narciarzem ze "sprzężeniem". Jest to jazda na kiju (2m dł. ) który oboje trzymamy na koncach. Ręce szeroko (ca 60cm). Wazne aby kij był zawsze przed tulowiem. Jest to wspaniały sposób na wymuszenie na każdej osobie jazdy po łuku. Przy okazji doskonale mozna cwiczyc obciazenie narty zew. To samo , ale mniej dokładnie można wykonać trzymając sie za ręce srodkowe (prawa i lewa). Doskonalącym cwiczeniem jest jazda na dwuch kijach, gdzie prowadzącym jest uczen. Ja jadę z tyłu odpowiednio działając (popychanie, przyciąganie) kijami steruję (RĘKOMA UCZNIA). Dzialanie moje przenosi sie na ciało i narty. Nie zdajemy sobie sprawy jak duzo RĘCE pomagaja nam w jezdzie. Po kilku skrętach (czasami zjazdach) niektórzy calkowicie zmieniają jazdę. Potem tylko wystarczy rzucić hasło : szybko-szybko wolno-wolno i skutek natychmiastowy. Jadąc za uczniem cały czas przypominam mu przemiennie ustalonymi haslami. Np. wolno- wolno.... dzioby w dół i dolna dolna dolna, ręka prowadzi , lewa reka do prawej ,biodro , biodro, płasko, płasko i krawedz, krawędz i płasko plasko wysoko nisko, nisko wysoko. Uaktywniam tułów : lewe biodro do przodu, wysoko , opadamy w skręt prawe biodro do przodu, lub palce piety, palce...... Itd. Tak na codzien postępuję z dziecmi, doroslymi . Hasła sa rzucane na chwile przed wykonaniem tej czynnosci. Podawane sa gdy tylko widze ze moze byc zaniechane lub jest zle wykonywane w ostatnim skręcie. Mam duze mozliwosci ksztaltowania ciała. W doskonaleniu (np Juicea) jazda jest za szybka (względy bezpieczenstwa), najlepszym rozwiazaniem by był zestaw radiowy. Więc najczęsciej jak robi zle ,slyszy gwizd. Po zatrzymaniu opisuję błąd i ustalam sposób poprawy. W takim systemie uczen skazany jest tylko na lepsze jeżdzenie . Sposob ma tę zaletę, ze wogóle nie mysli co ma robic, robi na komendę. Skupia sie więc na jednym elemencie. Powoli zaczyna cały skret odbierac jako wrazenie ruchu. Jak to utrwali mamy już dobrego narciarza, który wie na czym jazda polega i wie co musi czuć jego cialo i jakie jest napiecie mięsni. Polecam! Ale to tylko Ci to zrealizuja , którzy potrafią w mig zobaczyć błędy jadącego. Przez czas który wystukuję zdarzało mi się wprowadzić z niektorymi duze zmiany w jezdzie. Tylko trzeba precyzyjnie poznac przyczynę błędu. Nie usuwam skutku ,staram sie dotrzeć do przyczyny. Pozdrawiam!
    3 punkty
  3. Nie, nie mnie oceniać. Po prostu żona Piotra jest na etapie kilku osób, ktore ostatnimi czasu nieco uczyłem z pewnym powodzeniem i mogę coś napisac moze pomocnego bo na uczeniu ludzi jazdy na nartach znam się prawie wcale. Niko - nie ma co się krygować przed wpisaniem słowa strach, ono świetnie określa nasze bariery i zachowania na stoku, każdy ma gdzies swoją granicę i przeciez głupiec tylko sie nie lęka, to nasz naturalny sprzymierzeniec (bezpieczeństwo) ale i za razem wróg - bo lepszym doradcą jest rozsądek. Na trasach przygotowanych w zasadzie od dawna nie miewam 'pietra" ale juz poza trasą to często mi sie zdarza taka ekscytacja lub po prostu czasem sie po ludzku lękam - to wynika z małego objeżdżenia, mojej słabosci technicznej w trudnych warunkach śniwgowych i terenowych no i nieznajomości tego co mnie spotka (zmienne warunki, nieznany teren) - taki naturalny dreszczyk emocji, jasno pokazuje moje ograniczenia i niestety często przeszkadza w jeździe bo strach to w kwestiach technicznych zły doradca. Moja córka dokładnie jeździła ( i nadal ten styl na stromym stoku jest widoczny) w ten sposób jak żona Piotra tylko znacznie szybciej. Co jej pomogło - dwa ćwiczenia, jeden to jazda za mną, szeroko po stoku z unikaniem skrętów z ześlizgiem, szybko (oswojenie z prędkością na stromym) i z naciskiem na trzymanie toru jazdy - tak by jazda była bardzo szybka a jednocześnie prędkość kontrolowana doborem toru. Na początku kładłem nacisk na to,ze jeśli jazda jest dla niej za szybka to inicjację skrętu zaczyna w momencie gdy narty są prostopadle do lini spadku a nawet przed samym skrętem leciutko pod górkę; i dalej skręt w miarę możliwości czysta krawędzią starając sie zrobić go jak najszybciej i jak najciaśniej. I taka jazda sukcesywnie na początku szeroko po stoku a później coraz węziej do stanu braku wożenia sie wpoprzek, czyli skręt-szybko-wolniej-skręt-szybko-wolniej itd. Jak już nie dawała rady sie zmieścić to same przyszły dynamiczne ześlizgi w skręcie bo albo jej odjeżdżałem albo sie nie mmieściła w torze.. Nie wiem czy to dobre ćwiczenie ale ja widziałem dwa pozytywy: szybsza i pewniejsza jazda oraz urozmaicenie dobory toru jazdy i zmiany rytmu - co prawda trzeba będzie to jeszcze porządnie utrwalić bo od wiem,że moge do stosuję często droga długa i wyboista:D PS do Niko A co do kwesti "ważniaka czy herosa" - to chyba nie tak, nikt na pewno nie widzi Ciebie w "iekorzystnym odcieniu" dlatego, że doradzasz czy oceniasz, to jest bardzo pozytywne i cenne, a, że pojawiaja sie polemiki to chyba dobrze. Tu akurat ludzie doceniaja to i czytają próbując co nieco zrozumieć, zgrzyty wynikają chyba z innych tresci, ze sposobu prezentacji opini czy określania własnej działalności w szerszym kontekście - ale to już musisz przemyśleć sam i wyciągnąć wnioski (albo i nie wyciągać - co tam). Myślę, ze twoje pisanie jest na tyle wartościowe, że nie musisz podbijać tego i podkreślać, tak ja przynajmniej to widzę. Nigdy zreszta nie krytykowałem twojego pisania ze względu na treść czy merytorykę, sam próbuje z tego coś wynieść i czasem nawet coś zozumiem.
    3 punkty
  4. Popieram co napisali Mitek i Mihumor. Poprawa jest znaczna. Ale charakter jazdy taki sam. Jest to jazda w ktorej narciarz za wczesnie (chodzi o okres nauki) stara się swoim cialem narzucać kierunek jazdy nartom. Na to za wczesnie. Ona jest już dobrze wyjezdzona. Kazdy kolejny zjazd z filmiku jest lepszy. Tak jak mihumor pisze : Tak się własnie dzieje.Mamy dwie sytuacje kiedy przyjmujemy taką pozycję (poza nartami) Pierwsza - gdy chcemy wyłamac zamknięte drzwi (pozycja atakująca) Druga - gdy "kulimy sie" aby przygotowac sie na uderzenie (pozycja pasywna). Zona przyjmuje tą drugą. Róznica w pozycji jest nie wielka ale rózni się usytuowanie srodka ciezkosci, w ataku musi byc z przodu. Zona jest tylko pochylona do przodu, a pupa (biodra daleko z tylu). W tej pozycji nie da sie poprowadzic nart po łuku , ani wejsc na krawedzie ,co zauważa Mihumor. Musi to prowadzic do obracania. Daleki jestem od posądzania , ze to ze strachu przed prędkoscią . No, może troche to widac w w 1-szej częsci filmu. Ale tu ganię Piotra. To jest za stromy stok , aby poprawiac technikę. A ze mam rację (co do pozycji) proszę popatrzyć na skret prawy i lewy. W lewym widzimy ten nieszczęsny obrót ciala , a w prawym jazdę po dosc ładnym luku. Proponuję mniej stromy stok i wykonac serię długich skrętów w których będzie sie starała jak najdłużej poprowadzić poprowadzic narty (w łuku) w linii spadku (czyli - szybko-szybko-szybko a potem wolno-wolno). W trakcie całego luku musi kontolowac obciązenie narty dolnej, ożywi przez to całe ciało, włacznie z rękoma (nie będą tak wyczekiwać skrętu - jak zauważa Mitek). To pozwoli zgubić to hamujące ustawienie w pierwszej fazie skrętu.Potem będą kolejne błędy . Mihumor - przyjąłeś dobrą opcję ,oceniając innych poznasz swoje błędy i dasz mi spokój . Moze Ciebie będą uznawać za ważniaka, może herosa Pozdrawiam! P.S. Po wklepaniu zobaczyłem wpis Jarka który wkleiłes: Wspomniałes o zmianie butów. Zona ma tak ugiete stawy skokowe i kolanowe jak trzeba. Przyczyn szukaj wyżej.
    3 punkty
  5. Podpinam się do kawałka Twojej myśli Michał, bo jak dla mnie nie ma lepszego coveru Nirvany od tego leniwca: [YOUTUBE]UfJ-NU0j78A[/YOUTUBE]
    2 punkty
  6. ja na wszelki przypadek braku energii mam z reguły załadowane dvd tak, aby zespolić music z video i wzmóc efekt. przez ostatni rok doładowuję baterię tym kawałkiem i obrazem. [YOUTUBE]5ZIhwXZ7MzI[/YOUTUBE] ps. najlepiej działa w sierpniu tak przy +30C .
    2 punkty
  7. Nie no z Formacji nie da sie nie lubić tego- to kultowy utwór, śpiewało się go przy ogniskach i na imprezach, przetekst: [YOUTUBE] [/YOUTUBE] no i ulubiona piosenka moich córek:
    2 punkty
  8. A może Francja?? Lodowiec powyżej Les 2 Alpes to największy letni ośrodek w Europie. Mnóstwo wyciągów, tras, wielki snow park i częste opady śniegu nawet w środku lata. Jest gdzie pojeździć max wysokość prawie 3600 m, max przewyższenie ponad 500m!!!!!. Wart odwiedzenia jest również Grand Motte powyżej Tignes tam tras mniej, ale bardziej wymagające. Lodowiec w Tignes często jest zamykany na krótkie okresy np konserwacje itp. max wys. 3450 m. Pewniak to L2A i jakbym miał wybrać się na letnie nartowanie do Francji to właśnie tam bym pojechał. Les 2 Alpes summer ski resort openning hours are from 7.15am to 12.30am 14 mechanical lifts including: 3 chair lifts 7 ski lifts 2 gondola lifts 1 funicular 1 rope tow 90 hectares of pistes blu: 4 green: 2 red: 2 a freestyle area Rejon ten to również mekka rowerów górskich. Wszystkiemu towarzyszą dodatkowe atrakcje w formie pikników, koncertów, dyskotek itp. http://www.les2alpes.com/en/ete/summer-ski.html
    2 punkty
  9. 2 punkty
  10. No właśnie, Pepiki wszystko zamknęły z wyjątkiem 300 metrowej "traski" przy bardzo wolnym krześle na Sv. Peterze oraz 2 km trasy (trochę szybsza 4 os. kanapa, ale też ślamazarna) w Harrachovie - trasa pól stroma pół płaska. Może ją jeszcze w sobotę. na 2-3 godz. da się zaliczyć
    2 punkty
  11. Bardzo fajne-nie znałem. A to znasz, dla mnie to jest po prostu pięknie zrobione : i drugi Anka - chyba najlepszy jego cover- Oasis na jazzowo
    1 punkt
  12. Zarąbisty ten Sinatra - uwielbiam ten styl:) Przypomniał mi dwie płyty Paula Anka, gdzie przerabia na swing wielkie przeboje muzyki rockowej - świetnie sie tego słucha, wrzucam Nirvanę w jego wykonaniu ale fajny jest też np Jump _ Van Halen przerobiony na dęciaki
    1 punkt
  13. Witam Maćku:) Fakt filmik video rewelka na lato. Muzyczka tylko jakaś taka strasznie amerykańska;) Oni chyba inaczej nie potrafią. A co do muzyki amerykańskiej i to jeszcze idealnej do nart to ja typuję to: [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=5C5twY6f-rU[/YOUTUBE] Sam tytuł narciarsko powala:D:D:D:cool: A na koniec to co narty zrobiły z nami wszystkimi: [YOUTUBE] [/YOUTUBE]
    1 punkt
  14. Piotrek - a ile córa ma lat? Bardzo fajna jazda, widać luz i swobodę, właśnie jakby twoja żona z kolanami robiła to co córka to by jej jazda była 200% lepsza:D Jak dla mnie to trochę za bardzo siedzi na tyłach, trochę jej krawędź puszcza i wchodzi w za duży ześlizg-niepotrzebnie, skręt przez to trwa troszkę za długo. Mało ruchu przód tył. raczej tak środek tył i ręce dosyć bierne, lewą trochę za bardzo zostawia z tyłu przy skręcie w prawo, może dlatego ten ześlizg za duży, przy skręcie w lewo ręki nie zostawia i jest trochę lepiej. Ale generalnie bardzo fajnie i widać, ze radzi sobie i nie pęka bo jedzie dosyć szybko i płynnie.
    1 punkt
  15. Mariusz nie mów, że idziesz spać:D;) Jak by co przed snem polecam to (jedyny ich kawałek który lubię): [YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=7GyeZPAnxzU[/YOUTUBE]
    1 punkt
  16. To już kiedyś wstawiałem, ale kiedy to słyszę to aż mnie ciarki przechodzą po plecach: [YOUTUBE] [/YOUTUBE] I zaraz potem to: [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Normalny odlot:D;), uwielbiam tego gościa. Proponuje to jednak odsłuchać na porządnym sprzęcie i tylko stereo - czyli X2 PS: i na koniec jeszcze coś: [YOUTUBE] [/YOUTUBE]
    1 punkt
  17. Wiosenny spacerek z Kumplem Moja ślicznotka... ...nie tak dawno odbyła wiosenny spacer z sympatycznym Kolegą ze Stolicy - Gofrem Gofer jest mniej więcej rówieśnikiem Ruslany...a waży jakieś 20 kilo więcej...cóż Facet ...a Spacer - bardzo udany
    1 punkt
  18. gdy brak energii.... [YOUTUBE] [/YOUTUBE]
    1 punkt
  19. W zeszłym i w tym roku spałem tu: http://www.neckermann.pl/Wycieczki-Oferta-AUTO/Austria/Kraj-Salzburski-SAB/66280-Apartamenty-Pamina.html , w ofercie 7=5 wyszło 100 €/1os/tydzień (od połowy marca).
    1 punkt
  20. Znowu sukces cd.K2 No i stało się. Zwrócili mi kaskę . Mogę kupić nowe narty. INTERSPORT uznał, że jedno dniowe opóźnienie w przekazaniu mi informacji o ich decyzji w sprawie reklamacji jest wystarczającym powodem do jej uznania. Pozdrawiam
    1 punkt
  21. To tak jak na spacerze chłopaka z dziewczyną (po 13-14lat) kiedy trzymają się za ręce. Tylko muszą( w jezdzie na nartach) być podniesione i wysunięte do przodu (jak w tancu polonez).
    1 punkt
  22. Pierszy facet na filmującego, takim trochę szybkim i trochę krótkim. Za mną kumpel, może trochę składniej, ale nie szalał. Na usprawiedliwienie tylko powiem, że chciałem zjechać bardziej szalenie niż poprawnie. Bo to radość i smutek z ostatnich ślizgów na head sl rd. Pozdrawiam [YOUTUBE] [/YOUTUBE]
    1 punkt
  23. Piotrze - jazda jest lepsza. Mitek fajnie to ocenił - zła linia, obracanie w skręcie i ręce. Ja bym dodał od siebie to co widzę okiem laika: każdy skręt wykonywany jest tak, jakby chciała się zatrzymać, inicjowany od góry, całym ciałem, takim troche szarpnięciem, przez co jazda jest słabo-płynna, prawie nie ma inicjacji skrętu kolanami, ona przesuwa szybko całe ciało nad nartami. Powinna zwrócić uwagę na wkładanie kolan do skrętu, to w sumie łatwe jest i jeśli jadący zwraca na to uwagę to dosyć szybko to wprowadzi - to pomaga uspokoić też to obracanie , wtedy jedzie skręt bardziej krawędzią lub przy mocniejszym włożeniu kolan, krawędź szybciej i skuteczniej łapie i nie ma tego ześlizgu co wyglada jak skręt do zatrzymania. Chodzi też o powstanie wrazenia większej kontroli nad prędkością, czucia, że łatwo i sprawnie umie sie zwolnić, czy to właśnie przez użycie krawędzi lub poprzez dobór odpowiedniego toru jazdy.
    1 punkt
  24. Cześć Jazda kontrolowana, rytmiczna. Koleżanka panuje nad prędkością i kierunkiem. Jedzie bezpiecznie. Co do techniki to .... Zła linia - praktycznie brak jazdy po łuku. Skrety są rotacyjne, ciągniete głową jak ja to nazywam. Praktycznie wogóle nie ma etapu jazdy tylko etap hamowania zeslizgiem. Po pierwsze ręce. Trzymane zbyt sztywno z regularnym cofaniem reki wewntrznej. To wygląda jakby ktoś uczył ją przygotowania kijka do wbicia i przez to zaburzył całą sylwetkę. Wyciągnieta w przód ręka zewnętrzna powoduje zrotowanie calej sylwetki i praktycznie niemożność noramalnej jazdy. Od tego trzeba zacząć. Po uporządkowaniu rak od razu góra powinna mniej rotować. Niech jadąc patrzy w dól a nie odwraca się tak jakby chciał spojrzeć w góre za siebie. Niech ręka wewnętrza zawsze będzie przed nią tak żeby ją widziała. Pozdrawiam
    1 punkt
  25. Często wykorzystuję w doskonaleniu jazdy sposób "nasladowania prowadzącego". Robię to wtedy gdy chcę przekazać coś co trudno jest wyjasnić slowami. Chodzi o tzw timing. Kiedy widzę siebie w sylwetce szkolonego odczuwam satysfakcję. Na dłuższą metę , może to przynosić może złe rezultaty. Zabija samodzielnosc. Zauważylem to po sobie. Jesli ktos mnie zwalnia z myslenia (za bardzo mi pomaga zaczynam sie robic niedołęzny), popelniam blędy. Tak samo uważam , ze nadmierne stosowanie cwiczen utrudnia tworzenie całosciowego spójnego obrazu jazdy. To jest dobre w początkowym etapie, gdzie uczymy krok po kroku. Kacperowi , trzeba zaproponowac zmienny charakter jazdy, stawianie zadan , stosowanie róznorodnosci. Mniej więcej zabawa poprzez realizacje jakichś pomysłów. Np. jazda zeslizgiem (do pivotów włącznie), szybka zmiana na jazdę na krawędzi , przejscie na tor śladowy (spowolnienie jazdy), znowu kilka skrętów z wyraznym poszukiwaniem przyspieszenia (łyzwa, przejscie na krawędz), seria krótkich skrętów zakonczona skrętem "stop".Rozpędzenie się i kontrola dwoma, trzema skretami hamującymi (jak zawodnicy za metą) i kolejne rozpędzenie się. Celowe najazdy na rózne formy terenowe.Oczywiscie oprzec tą zabawe, głównie o ciągłe zmienianie skretu z krótkiego na dlugi i odwrotnie. O tym jak to pomaga moze powiedzieć coś Juice. Tłumaczę jak "krowie na rowie" TO NIE DLA MITKA. Podpowiadam w ten sposób innym, ktorzy chcą w nartach coś więcej niz zalicznie kolejnych zjazdów. Więc Mitku proponuj mu zabawę. W jezdzie konnej jedną z metod nauczania jest zagadanie ucznia (zeby nie komplikowal sobie sprawy). Kiedy uczę w slamazarnym tempie (często tak trzeba) samemu mi się to udziela i odbiera ochotę do jazdy. Wtedy tego dnia dla mnie nici z jazdy. W początkach nauki proponuję jazde krótkim skretem. Szybka zmiana nóg , przenoszenie ciezaru z nogi na nogę pozwala "uruchomic " ociązałe ciało. Ale szybko wchodzi sie do bledu "narty wew". Dlatego w miarę szybko uciekam z krótkich skretów i proponuję średnie i dlugie, w których najwazniejszym zadaniem jest jazda wg schematu "wolno-wolno_____szybko-szybko. Potem poprawiam symetrię skrętu. Itd. Kończę , niko (pies Niko -tak tak niko) czeka na spacerek. Pozdrawiam!
    1 punkt
  26. Kasprowy WierchNa Kasprowym dzisiaj u góry -9 i warunki dobre w Gąsienicowej! Nie wiem, czy się nie zbiorę :)Edit:Warunki dobre ze wskazaniem na bardzo dobre. Pełna zima. Mróz, 8 cm świeżego śniegu i popaduje dalej. Trochę słońca, trochę śniegu, jak to na wiosnę. Ludzi śladowe ilości. Super dzień narciarski.Tak jeszcze będzie zapewne dość długo.I jeszcze link do zapisu GPS - prędkości niezłe, jak na świeży śnieg VXSportGPS&HeartRateMonitoringSystem
    1 punkt
  27. Dzisiaj przywitała mnie rano taka muza... [YOUTUBE] [/YOUTUBE] Strasznie pozytywna nuta na początek dnia
    1 punkt
  28. Janie pozwolisz, że rozwinę temat Wytrych - to miejsce "z drugiej strony" naszej Planety, rejon południowego "czubeczka" Ameryki Południowej. link do mapy: http://pl.tixik.com/m/?id=2355567#sw=-54.708755391≠=-68.5134887695&zoom=6 "Park Narodowy Ziemi Ognistej (hiszp. Parque Nacional de Tierra del Fuego) - park narodowy w Argentynie. Został założony w 1960 r. na obszarze Ziemi Ognistej. Zajmuje powierzchnię 63 tysięcy hektarów i jest położony wzdłuż granicy z Chile. Park miał objąć ochroną południowe lasy wilgotne typu lenga oraz wiecznie zielone formacje typu coihue. Występują w nim typowe krajobrazy lodowcowe, górzyste z głębokimi dolinami wypełnionymi rzekami i jeziorami do których należą dwa największe: Fagnano i Roca, klifowe wybrzeża i małe plaże, na których odnalazły dla siebie idealne warunki gatunki ptaków nadbrzeżnych. Występują tu także torfowiska, andyjski step oraz łąki z charakterystycznymi, kwitnącymi wiosną orchideami. Jest to najliczniej odwiedzany park na Ziemi Ognistej. W 2004 roku odwiedziło go prawie 158 tysięcy osób, a od stycznia do marca 2005 prawie 167 tysięcy osób. Ushuaia - miasto w południowej Argentynie, leżące na Ziemi Ognistej, nad Kanałem Beagle, w pobliżu granicy z Chile. Miasto to jest stolicą terytorium federalnego Ziemia Ognista, Antarktyda i Wyspy Południowego Atlantyku. Ushuaia jest uznawana za wyjątkowe miejsce ze względu na swoje położenie - jest ona bowiem uważana za najbardziej wysunięte na południe miasto nie tylko w Argentynie oraz Ameryce Południowej, ale także na Świecie." Źródło: Wikipedia.pl No i tereny narciarskie... [YOUTUBE] [/YOUTUBE]
    1 punkt
  29. Ale piękne...... Jazda w samej końcówce zachodu słońca, na granicy światła i ciemności - magia. Dzięki Mario, film w ulubionych.
    1 punkt
  30. Moim skromnym zdaniem to Wall jest jedną z najsłabszych produkcji PF. No może poza "The final cut". Wcześniejsze płyty są ciekawsze. Późniejsze zresztą też :D;)("The division bell"). Ja na to "widowisko" się nie wybieram. Szczerze mówiąc to nie mogę sobie darować, że nie pojechałem do Gdańska na występ Gilmoura z okazji 25 lat Solidarności (a k....wa mogłem mieć bilety). Niestety ten skład już nigdy nie zagra..... Polecam wydawnictwo z tego przedsięwzięcia: David Gilmour "Live in Gdańsk". Tu jeden z moich ulubionych kawałków: Niestety w trzech kawałkach:D:D:D.
    1 punkt
  31. Po raz pierwszy byłam na letnich nartach w sierpniu 2010 w Cervinii. Było tak dobrze, że w tym roku też jedziemy w sierpniu do Passo di Stelvio. Uważam, że jest to najzabawniejsze i najekonomiczniejsze spędzenie urlopu bo mamy 2 w 1. Zima do południa, a po południu lato. Nie nastawiaj się tylko na takie same atrakcje terenowe jak w zimie. Po prostu na lodowcu trasy są krótkie i mało wymagające. Ale za to jaka frajda utytłać się w śniegu w środku lata.
    1 punkt
  32. Wczoraj i w ostatnich dniach na forum duzo było o Ptaku, szukałem na necie i znalazłem innego Ptaka, ten może mniej dyskusyjnie startuje ale za to nieźle ćwierka:D [YOUTUBE] [/YOUTUBE]
    1 punkt
  33. Nie rozumiem dlaczego, mi się najlepiej pisze po dwóch pięćdziesiątkach:D
    1 punkt
  34. Wróciliśmy z wyjazdu kończącego sezon. Byliśmy 7-10.04.2011 na Moltallerze.Baza noclegowa standardowo Flattach. Generalnie ciepło, słonecznie i wietrznie. Czwartek bardzo ciepło , na dole 25stopni ciepła w Flattach , dosłownie lato. Piątek pochmurnie, na dole lekki deszcz , w gorach lekki snieg i wiatr.Moltaller nie działał, wiec jezdzilismy w Ankogel.Ośrodek średni, jakby świat o nim zapomniał.Sobota , słonecznie i bardzo wietrznie.Wjechalismy rano na górę gondolą , ale zaraz po nas zamknęli ją.Wiało ,że głowę z kręgosłupem chciało wyrwac.Niedziela , także słonecznie, także wietrzna , ale gondola chodzi.Na moment włączają kanepę na szczyt oraz krzesło 2os do jeziorka.Warunki na górze fantastyczne. Sezon tam jeszcze bedzie trwał długo.Warunki super. Trochę zdjęć : http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=5499&c=5
    1 punkt
  35. Może tu. http://www.almliesl.com/saalbach-hinterglemm/winter-p170-r6w-1.html#contents , http://www.domy-letniskowe.com/suchen.php?land=5 , http://www.belvilla.pl/szukaj/#land=at&rgo=sal&se=11&apers=17&ad=201103192&sort=prijs_asc&output=json.
    1 punkt
  36. Tu byliśmy w tym roku http://www.interhome.pl/polski/austria/tyrol/tuxertal+zillertal/dom-wakacyjny/at6293.110.1?aCode=AT6293.110.1&lCode=PL-PL W ubiegłym Solden więc chyba Cię nie interesują namiary
    1 punkt
  37. Nie bylo żadnej agresji z mojej strony . Tylko zdziwienie i niedowierzanie. W umiejętności trenerskie Nico uwierzę jak się z nim zobaczę. Mam zamiar spotkac się z Miszczem w marcu 2012. Jeszcze potrzebuje około 10 wyjazdów na narty żeby odważyć zjechać ze stoku w jego obecności. Obejrzałem sobie filmiki z jazda Mitka. Wielki szacunek. Balet na stoku powaląjacy na kolana. SZacunnnn.
    1 punkt
  38. pl version Albo wcześniej nie zwróciłem na to uwagi, albo jednak staliśmy się nacją liczącą się w TH . http://www.turracherhoehe.at/pl/zima Może w końcu miejscowi przestaną do mnie mówić "Dober dan";).
    1 punkt
  39. Z lekkim opóźnieniem podsyłam zdjęcia i film z finału. Udało mi się wskoczyć na 2gie miejsce w generalce. Wyniki tu, a galeria tu [YOUTUBE] [/YOUTUBE]
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...