Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. trialjumper

    trialjumper

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      28


  3. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      16 751


  4. kony

    kony

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      187


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.09.2011 uwzględniając wszystkie działy

  1. Pojawiające się w prasie sygnały, oraz info na forum dotyczące budowy wyciągu krzesełkowego na kieleckim Telegrafie skłoniły mnie, po pierwsze do odwiedzenia tego miejsca, a po drugie - założenie oddzielnego tematu. Na "nizinach", w Polsce poza południowymi krańcami rzadko spotykamy się, my narciarze z możliwością nartowania na górce z wyciągiem krzesełkowym. Środkowa część kraju to do tej pory: Góra Kamieńsk...a jak poniżej widzimy - niedługo będzie Telegraf w Kielcach. W miarę możliwości będę w tym oto wątku - aktualizował postępy...a w Zimę oczywiście efekty starań pracowników budowlanych. Pierwsze spojrzenie i widać, że zakres prac jest spory... Wycinka drzew po prawej stronie (patrząc od dołu) co powoduje, że trasa narciarska sporo się poszerzy: Pozytywne zaskoczenie - z lewej strony, również usunięto drzewa: Widok środka (nowy wyciąg będzie przebiegał właśnie tu - pod kątem: górna stacja po lewej stronie, dolna wraz ze słupami po środku): Wycinka z bliska: Spojrzenie w dół, w stronę parkingu: Dół: wypłaszczenie - widok na środek i drugą stronę dołu. Fundament, pierwszego na dole, słupa nowego dwuosobowego wyciągu: Tu będziemy wsiadać na krzesełko: Ostatnie spojrzenie na całość... Postaram się niebawem wrócić na miejsce budowy... ...jak na razie prace są dosyć kiepsko zaawansowane - zważywszy, że w październiku zapowiadają śnieg... PS. Relacja z ostatniego zimowego wypadu na Telegraf ze starym orczykiem - znajdziecie tu: http://www.skionline.pl/forum/showpost.php?p=127987&postcount=1
    3 punkty
  2. Serce roście patrząc na te czasy Gdy wycinają na Telegrafie lasy Długo na to przyszło czekać,już czasem wątpiłem,że to nastąpi.Od najbliższego sezony sezon w Kielcach się wydłuży. W Niestachowie byłem w pierwszym sezonie działania stoku-bodajże 5 lat temu.Jak mówi Sławek byłem tam dwa razy.Pierwszy i ostatni.Różne rzeczy widziałem ale tego co tam mnie spotkało się nie spodziewałem.Mój młodszy syn stawiał wtedy powiedzmy drugie kroki na nartach. Najpierw właściciel opierdzielił mnie za to ,że wjeżdżam z 4 letnim dzieckiem razem wyciągiem dla ''dorosłych''.A którym miałem wjeżdzać jak drugi ''dziecięcy'' nie chodził,a czterolatek sam nie bardzo radził sobie z orczykiem.Oprócz nas były na stoku jeszcze dwie lub trzy osoby.Za chwilę dostało się mojej żonie,że chodzi w butach po śniegu:o Żona była wtedy bez nart i podeszła jakieś dwa max trzy metry do syna wytrzeć mu nos-tata nie miał chusteczek.Gospodarz obiektu stwierdził,że kupę kasy wydał na śnieżenie a,że jest ciepło(trudno nie moja to wina) to śnieg sie roztapia,zostają dziury po butach itp. Bardzo skutecznie zniechęcił mnie do kolejnej wizyty w Niestachowie.Przy okazji odradzałem tamte tereny znajomym.Teraz już tym bardziej nie mam po co tam jechać,bo młodszy syn o innej górze w Kielcach niż Telegraf słyszeć nie chce.
    1 punkt
  3. Ja też byłem dwa razy w Andalo. Mała spokojna miejscowość ale jest gdzie pojeździć. W zasięgu samochodowym jest i Madonna i na upartego Passo Tonale - tam nawet na lodowcu udało mi się żebra połamać :-) Faktycznie, jest to oficjalna baza treningowa US Ski Team. Radzę uważać natomiast na skrajach sezonu. Jednego razu byliśmy pod koniec kwietnia i jak słonko przygrzało to kolega sobie skasował narty na kamieniach, których jak się później okazało było całe mnóstwo pod małą już warstwą śniegu.
    1 punkt
  4. Takie narty dla Ciebie w długości 165cm (nieco przykrótkie) będą trochę łatwiej inicjować skręt - większa reaktywność), ja bym powiedział, ze będą nieco nadwrażliwe, z racji mniejszego promienia teoretycznie jadąc czysto na krawędzi będziesz w stanie wyciąć nimi mniejszy łuk (ale tylko trochę mniejszy wiec cudów te 5 cm w tym zakresie nie niesie). A teraz minusy, pierwszy to prowadzenia skrętu, narta za krótka jest "nerwowa", łatwo inicjuje zwłaszcza przy mniejszych prędkościach, przy większych inicjuje "za łatwo" i trudniej prowadzić taki skręt (mniej wybacza, pojawia się korygowanie błędów czy walka z podskakiwaniem i myszkowaniem nart)- trzeba pilnować bardziej nart (zbyt niska, męcząca pozycja, większa skłonność do jazdy na tyłach, trudniejsze utrzymanie włsćiwej pozycji), gubi się swobodę i pewność, do tego taka krótsza narta jest słabsza w gorszych warunkach, tam gdzie jeszcze fajnie jedziesz na 170 to na 165 pojawiają się kłopoty, lepsza jest w świeżym śniegu czy poza trasą, trochę lepiej trzyma krawędź i dużo lepiej takie narty prowadzi się śmigiem czy techniką z niego wychodzącą - zwłaszcza odczuwalne w kiepskich warunkach. Czyli w skrócie: jak są super warunki i jeździ się wolno i średnio to tych minusów można nie odczuwać ale jak się robi gorzej i zaczyna się przyspieszać, do tego chce się pojeździć coś więcej niż jazda wyłącznie na krawędzi po krzywych zbliżonych do promienia skrętu narty to bardzo zabraknie długości. Za krótka narta jest po prostu monotematyczna, do specyficznych zastosowań i określonego stylu jazdy lub dla początkujących co sie uczą skręcać i ta nadreaktywność im w tym pomaga.
    1 punkt
  5. Fischer Progressor9+ no narta o specyficznej konstrukcji. Narta ma "wbudowane" dwa promienie skrętu Dual Radius System. Inny promień skrętu (bardziej slalomowy) jest w części od buta do dzioba narty, a inny (bardziej gigantowy) od buta do piętki narty. Taka konstrukcja sprawia, że narta łatwiej inicjuje skręty, a jednocześnie dobrze się prowadzi w drugie fazie kiedy chcesz wyciąć dłuższy skręt. Poczytaj jeszcze tutaj
    1 punkt
  6. Było mnie tu parę razy więc Do Bode Nic nie docinam do Raq'a tylko Latarnik mnie trochę "przeraził" i do niego napisałem. A pierwotna samoocena po 3 sezonach ociera się nie tylko o nadzwyczajny talent, ale bardzo dużo włożonej pracy pod odpowiednim prowadzeniem i szkoleniem. Nie jest niemozliwe, ale....... trzeba chyba mieć do tego zimę 3/4 w roku i ........ szkoda tego Soczi Do Latarnika A przeraziłem się trochę, bo czytam o koledze, który jeździ 3 sezony rozwojowo na przykrótkiej narcie z preferencja długich skrętów, ocenia się (po korekcie) równie ambitnie jak ja siebie po 3 sezonach i idziemy w SL WC w zasadzie w "ciemno". Do Raq'a Dużo dysonansów do wyboru narty. Preferujesz długi, skłaniasz się ku krótkiemu, a w sumie to może byś chciał trochę uniwersalnie szukając "dobrego promienia skrętu" czyli poniżej 15 ? Załóżmy, że potrafisz, albo będziesz potrafił to powiedzmy że na narcie zjedziesz w miarę dobrze w miarę wszystko - ale wybierając jedna nartę czy możesz sam się określić co chcesz jeździć najbardziej ? Wtedy można ukierunkowywać, czy w stronę sl, rc, gs, cross'a czy takiego progressora, albo inne "uniwersalizmy" itp. Mówisz o testach i to mi się wydaje być najlepszy kierunek. Ja powiem tyle, że jeżeli nie idziesz ściśle w sl to "nie widzę" Cie poniżej 170, a jeszcze lepiej 175 cm narcie. Ale wzrok mój może się mylić Możesz powiedzieć co oznacza w Twoim przypadku jazda bardzo intensywna ? Ile tego było ? Tzw dni w sezonie 20, 30, 60 ? Więcej ? Życzę jak najlepiej, hoduj tego bakcyla, ale też go ujarzmiaj aby Cie nie porwał Pozdrawiam,
    1 punkt
  7. A ja polecam Montafon,to jest miejsce nie do końca odkryte przez Polaków i Rosjan,no cóż dalej niż Tyrol,ale widoki te same,na trasach Szwajcarzy,Austriacy;)Pełna kultura ,a koszt jak w Tyrolu,trochę mniej komercji.Trasy super przygotowane,są warunki do free;)Naprawdę ciekawe miejsce:rolleyes:
    1 punkt
  8. całkiem fajne miejsce Byłem w zeszłym roku w połowie stycznia z rodziną. Spalismy w Hotelu Andalo w samym Andalo. Miejsce fajne, do kolejki 50 metrów od drzwi hotelu. Jeśli chodzi o trasy to mimo tego że nie ma ich jakiejś mega ilości spokojnie można poszaleć. Szczególnie polecam czerwone trasy zs szczytu Paganelli biegnące w stronę Fai della paganella. Dla lubiących coś spokojniejszego niebieskie po prawej stronie "górki". W miejscowości jest basen (nie wiem czy dobrze pamietam ale za jakies śmieszne pieniądze o ile nie za okazniem skipass'a). Jedyny mankament to słaby śnieg przy zjeździe do miasteczka. Ostatnie 400-500 metrów to istna masakra - sztuczny, rozjeżdżony, mokry i ciężki a jest tam przy dole dość wąsko więc o wypadek nietrudno (szczegónie w miejscu gdzie schodzą sie dwie czerwone i jedna niebieska trasa codziennie cos się "działo:confused:"). Ale trzeba przyznac że mimo połowy stycznia było ciepło więc pewnie stąd taka sytuacji. Generalnie polecam !
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...