Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 08.01.2012 w Odpowiedzi
-
Ja odwiedziłem dzisiaj Pilsko. Trasy nr 3 i 1. Na parkingu o godz. 8.10 pusto. Za parking nikt nie chciał pieniędzy. Nie wiem czy to nowa tradycja, czy akurat parkingowi jeszcze nie dotarli. Przy kasie małe zaskoczenie bo w okienku nie chcieli zaakceptować mojej trzyletniej karty. Musiałem zapłacić depozyt za nową, chociaż niczym nie różni się od starej (nawet ma obrazek ze Szczyrku). W dodatku starą bez problemu odczytali. Nie bardzo rozumiem o co chodzi... Trasa nr 3 przygotowana. Jeszcze o 8.20 kończył pracę ratrak i ubijał to co spadło przez noc. Na stoku ok 15-20 cm świeżego śniegu ubitego przez ratraki a poniżej twardy śnieg. Górna warstwa wytrzymała ok. 40 minut. Potem jeździło się już po twardym. Pojawiło się kilka przetarć, które spokojnie można było ominąć. Podsumowując warunki bardzo fajne. Po 9 otworzyli wyciąg nr IV i trasę 1. Sytuacja podobna jak na 3. Tylko ostatnie zwężenie przed zjazdem do wyciągu wyglądało jak z innej bajki. Kamienie i przetarcia. Trzeba było się przeciskać bokiem. Za to powyżej super. Cały czas padał śnieg. Więc pewnie będzie jeszcze lepiej :laughing: No i co ciekawe. PUSTO! Nie wiem gdzie się wszyscy podziali, ale zjeżdżało się wprost do bramek. Zajęty był co 3-4 orczyk. Tak to wyglądało od rana do 12.30 jak opuściłem stok.8 punktów
-
6 punktów
-
andy-w wygląda na to, że minęliśmy się wczoraj na Mosornym Jeśli ten pan w czarnej kurtce z zielonymi lamówkami to Ty to widziałem Cię A więc: pod wyciąg dotarliśmy około 9:30 i wahając się czy kupić czasowe do 14 czy kilka zjazdow wybraliśmy pierwszą opcję, bo trasa wyglądała ok (z dołu nie widać jej wiele:D) do tego ludzi malutko. Niestety po wjeździe na góre przywitały nas hałdy luźnego śniegu, co nie wróżyło dobrze. Dodatkowo nie był czynny cały stok, czego byłem niemal pewien bo piszą że mają 70cm śniegu (swoją drogą ciekawe gdzie tyle go jest). Na stoku na początku ok nie licząc powiększających się muld. Pojedyncze miejsca gdzie wyłaziły kamienie i podkład, ale wszystko dało się ominąć. Ludzi mało, ale parking pod wyciągiem jest zdecydowanie za mały. O 12 warunki zbliżały się do tragicznych, muldy poprzecinane torami bobslejowymi. Kogoś zwozili ze stoku na noszach i pakowali do karetki. PKL zainwestował w naśnieżanie i jest ono naprawdę rozbudowane, lance + nowe armatki TechnoAlpina. Bardzo tego dużo jak na nasze stoki. Wygląda jednak, że mieli licho z wodą, bo stok mógł być spokojnie otwarty w całości. Wyjazd udany, mimo pogarszających się warunków było warto4 punkty
-
Podobnie jak inni wybrałem się dzisiaj odwiedzić szczyrkowski SON. W zamiarze miałem pojeździć 2-3 godzinki do czasu najazdu pospolitego ruszenia. I tutaj moje zaskoczenie...pozytywnie zaskoczenie. Pojeździłem do 13, praktycznie bez kolejek. Warunki zaskakująco dobre, choc po pierwszych zjazdach 7 nie wyglądało to różowo, dużo kopnego śniegu. Skoro tak wygląda o 8 rano, to juz widziałem oczyma wyobraźni te muldy ok. 11. Pomstowałem w myślach na obsługę, że też nikt nie wpadł na pomysł wyratrakowania tras na 1-2 godziny przed otwarciem. Ale o dziwo ok 9 zaczęły jeździć ratraki, wynikiem czego zamiast pogorszenia warunków, o dziwo było coraz lepiej. Co prawda ok 11 zaczęły pojawiać się minerały, ale bez tragedii ( no może za wyjątkiem ostatniej ścianki 7), można było spokojnie ominąć. Generalnie bardzo pozytywnie, szczególnie małą ilość ludzi. Na minus - trochę minerałów i brak jakiegokowiek śladu pod orczykami (jak zawsze zresztą), co sprawiało mnóstwo trudności poczatkującym. Praktycznie przy każdym wyjeździe do góry widziałem, że ktoś spacerował w dół z nartami pod pachą. Pozdrawiam4 punkty
-
Ja warunkami na SON w Szczyrku na trasie nr 4 i 2 z Hali Skrzyczeńskiej do Suchego w sumie byłem mile zaskoczony. Ratrak przejechał po czwórce ok godz. 8.30 oraz o godz. 11. Dało to bardzo dużo, ponieważ świeży lekko wilgotny śnieg ładnie się ubijał. Oczywiście trasy nie były równe jak stół, ale tego przy takich trwających opadach nikt nie może wymagać. Kolejek do wyciągów w zasadzie brak (0 do 10 osób w kolejce). Minerałów także brak. Na Małe Skrzyczne nie wybrałem się słysząc relację innych o kiepskiej widoczności i jeszcze większej zamieci. Wyjazd udany. Piękna zima w górach przyszła na poważnie, ale zaczyna się dopiero jak nożem uciął od ronda w Buczkowicach. W Bielsku czarno.3 punkty
-
no ja wyjechałem i nawet thomassona (Tomka ) spotkałem i chwilę pogadaliśmy , ale na razie ręka boli po glebie którą zaliczyłem , więc reszta szczegółów później aha , poza trasami już naprawdę da się jeździć , czasem tylko jakiś pniaczek się niestety w ostatniej chwili pokaże...:2 punkty
-
1 punkt
-
Ja odwiedziłem Pilsko, o 8:30 na parkingu małe opóźnienie przyczyną byli panowie policjanci przed Żywcem , na miejscu pan parkingowy pomagał ustawiać auta za darmo, karnet do 12:00 40 zł. warunki na trasie z Miziowej do Szczawin dobre, z Pilska na Miziową zjechałem tylko raz warunki też dobre, trochę muld , raz się zepsuł orczyk, parę minerałów , ogólnie sezon rozpoczęty super.1 punkt
-
Witam Nie było najmniejszego sensu GAT rozpoczął chyba jakąś nową kartę w dziejach Korbielowa. Rano przecierałem oczy jak ok godziny 7,45 ratrak ubijał świeży śnieg :applause: (chłopcy zaczeli czytać forum). Trasy z Soliska do Buczynki dzień wcześniej miały być zamknięte a tu proszę spadł śnieg i otwarte szok. Największego karpika złapałem jadąc trasą nr 1 przebudowana!!!!!!!!!! Tzn wycięto niewygodne przewężenia (jak na Miziowej) i teaz trasy są szerokie. Takiej jazdy jak dziś nie miałem od początku sezonu, owszem zdażyły się jakieś minerały ale trzeba wziąć poprawkę że to początek opadów. Jazda na górze dzisiaj nie miała sensu wycisnełem na buczynce ok 30 zjazdów, "niestety" 12,20 Justyś biegła no i trza było popatrzeć jak robi Biergen1 punkt
-
Widać że dzisiejszy dzień sponsorowała literaka Sz jak Szczyrk:) Też byłem tam rano i jestem bardzo zadowolony, warunki dobre, a jak koło 11 jak przejechał ratrak to już w ogóle. Jeździłem na Solisku, z małego Skrzycznego na hale super, tylko mocny wiatr, z hali do suchego (4), trochę przetarć ale spokojnie do ominięcia. "czwórka" z suchego do Soliska już więcej przetarć i minerałów. Jeśli chodzi o ilość ludzi to pełen szok jeszcze nigdy nie widziałem tak mało ludzi w tym ośrodku, jazda praktycznie bez przerwy. Nawet o 12. Minusem jak zawsze stan torów pod orczykami, szkoda że z tym nic nie robią ;/ Widać że zima zawitała w Beskidy "pełną gębą", szkoda że się urlop kończy ;/, ale może uda się wyrwać jeszcze jeden dzień żeby Pilsko odwiedzić. pozdrawiam luce1 punkt
-
w okolicach 20 grudnia kung fujasy z wiazaniami bodajze schizmo markera, byly za 1500 zl w xsport w Katowicach, wg mnie cena b.dobra, narty prawie jak nowki, przejechane jak mowi sprzedawca 2-3 razy, ale praktycznie po nich tego nie widac:) http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=2925&id_modelu=4104 o te chodzi1 punkt
-
Jeszcze jeden minus: mocne opady wody zmieszanej z olejem z rolek wyciągu wprost na kurtki narciarzy. No ale plusów było dzisiaj więcej.1 punkt
-
1 punkt
-
Mitek Marcinn chyba nie oto chodzi, po prostu jak się dłużej poczyta twoje posty to można odnieść wrażenie że dzielisz ludzi na stoku na "ślizgaczy" i "narciarzy" i najlepiej jak ci pierwsi zostali by w domu ewentualnie na oślej łączce1 punkt
-
1 punkt
-
Nie na wszystkie pytania odpowiem, ale: - podjeżdża się pod sam wyciąg (w zasadzie to nad wyciąg, bo z parkingu zjeżdża się w dół i przy dolnej stacji wyciągu kupuje karnet). Parking 4 tygodnie temu był darmowy. - rzeczywiście, są tam dwa (czynne) orczyki. Jeden podwójny (pewnie ze 250m) i drugi, trochę krótszy, pojedynczy. Mają oddzielne (!) karnety. - cen niestety nie pamiętam, ale płaci się za wjazdy, nie ma karnetów czasowych. Przed wejściem na dłuższy, podwójny orczyk (na krótszym nie jeździłem), przez okienko podaje się karnet i pani/pan w kasie skreśla na karnecie wykorzystane zjazdy. - nie wiem od której jest otwarte. - w Automapie, w POI wystarczy wpisać Biały Krzyż i nawet wypisuje długości wyciągów. Wystarczy jechać z Wisły do Szczyrku przez Salmopol i nie sposób przegapić.1 punkt
-
Można "urwać" parę złotych z karnetu w SON, http://www.plus.pl/indywidualna/Abonament/AktualniKlienci/Promocje/SMSkiNaStokach/smski_regulamin.pdf, dzisiaj przetestowałem - karnet 48 zł (do 13-tej) kupiłem za 37 zł (minus 23 %). Nie jestem w Plusie, ale mam domu starą komórkę, kupiłem starter za 9 zł (na 30 dni), myślę, że kilka a może więcej razy wyskoczę do skansenu. Dzisiaj byłem pierwszy raz na nartach w tym sezonie. Jeździłem głównie z Hali Skrzyczeńskiej do Soliska, a potem na Julianach.1 punkt
-
Dziś w Szczyrku... Głownie dzień spędzony na strasie nr 2 i 4, z Małego Skrzycznego przez Halę do Suchego. Warunki na tym odcinku z Małego Skrzycznego trasa nr 2 warunki bardzo fajne, jedynie miejscami lód ale do przeżycia, na trasie nr 4 już troszkę gorzej bo sporo kamieni pod powierzchnią świeżego śniegu, które w trakcie dnia powychodziły na wierch, i zostawiły swoje ślady na ślizgach : Przy zjeździę na Czyrną, mimo silnego opadu z ostatnich dwóch dni, wystająca trawa więc nie polecam zostawiać auta na Czyrnej, bo będzie trzeba zjechać po nieprzygotowanej trasie. Na Julianach + Golgota, nieporozumienie, nie ma co jeździć.1 punkt
-
Odwiedziłem dzisiaj SON w godzinach 8-13. Warunki na stoku jak na naszą zimę przyzwoite, w newralgicznych miejscach lekkie połacie lodu i troszke kamieni wiec dość pozytywnie. Jeżdziłem głownie "2" i "7" do suchego. Gdzie na "2" warunki są fajne na górze lekkie połacie lodu, a potem już sam śnieg. Na 7 ciągle pracował armatki które lekko utrudniały jazdę ale warunki były dobre brak kamieni lecz czasami się znalazły jakieś połacie lodu. Na ostatniej ściance "7" nie ciekawie kamienie, lekko brązowo - przetarcia. Wracałem 7 do soliska i tutaj już nie fajnie lekko brązowo i kulki lodu stworzone przez armatki i wyjezdzone przez narciarzy - dość nieprzyjemne. Dużym plusem była w miare mała ilość ludzi - stanie w kolejce maximum 3-5min Przy okazji sprawdziłem jak tam wygląda w lesie - na wysokości hali skrzyczeńskiej jakieś 50-70cm śniegu no ale to jest las Pozdrawiam1 punkt
-
Lola była fajna do chwili otwarcia "EKSPRESU" . Jak pojawiła się opcja ominięcia pierwszej, stromej części to zrobiło się tam przesadnie "rodzinnie"...ci co do tej pory jeździli na Puchatku ( wjazd chyba ponad 15 min+ odstanie w kolejce) wciskają się na Ekspres. Rozwiązaniem jest odbicie w prawo na Śnieżynkę, choć nie brakuje i tam tłoku. Sumując...ilość ludzi, kiepska gastronomia, niełatwe parkowanie i kilka innych spraw spowodowały że tam już nie zaglądam. Jeśli bardzo chcesz to wybierz się w pracujące dni, powinno pomóc:) aaaaaaaaaaaaa pamiętaj że będą ferie :eek: Pamiętam jak w tamtym roku spaprał się super szybki nowy wyciąg i wszyscy na starą kanapę...przypomniało mi się jak stałem kiedyś do Mody Polskiej za Chińskimi koszulkami :D:D1 punkt
-
Zawitałem dziś pierwszy raz na deskach na Chopoku. Dojazd przez Korbielów i Zuberec, około 2h45m. Droga okej, miejscami w wyższych partiach utrzymana na biało, więc można się było poślizgać autkiem, to lubię. Na miejscu, zatrzymani przez parkingowców przy P3, wymykamy się mimo zapewnień iż na górze brak miejsc, a kto wjedzie czeka na niego policja. Zgodnie z radami szanownych kolegów pomknęliśmy jednak do góry i bardzo dobrze. Miejsca się znalazły, darmowe, a od gondolki dzieliły nas jedynie schody. Do 11 ludzi mało, przynajmniej na trasie przy gondolce z Otupne. Po przedostaniu się na Zahradki, na dole trzeba było odstać w kolejce 5-10min, bez tragedii. No i najważniejsze, warunki. Otóż warunki bardzo dobre, śnieg świetnie trzymający. Tak było na większości głównych tras które były otwarte. Dojazdówki różnie, czasem mało śniegu, czasem lód, ale to miejsca które pokonywało się w chwilę także na ogólną ocenę nie wpływają. Zaliczyłem również świetny freeride oznaczony na mapce trupią czachą :-) Generlanie miejsce przypomina małe alpy, trasy przygotowane, obsługa miła, infrastruktura nowoczesna. Jedynym mankamentem jest czas dojazdu z BB, ale można raz na jakiś czas przeżyć. Miejsce jak dla mnie warte odwiedzenia.1 punkt
-
Lola to super traska, nie wiem czy nie najdłuzsza w Karkonoszach, wydaje mi się , że tak. Problem w tym , że nie zawsze jest cala otwarta, a jak już jest otwarta to nie jest dostatecznie dobrze przygotowana... Jak ktoś chce sobie pojeździc wybiera inne miejsa. Nie wiem w jakim okresie byłeś w zeszłym roku, ale nawet na tym forum narciarze odradzali jazdy w tamtym miejscu...1 punkt
-
@ziom10 okej jest troche za drogo, parkingi nie sa darmowe (niekorzystam z nich, dlatego na to nie zwrocilem uwagi), ale z tymi kolejkami przesadzasz. Oczywiscie, ze sa kolejki, nie da sie ukryc, ale wiem z doswiadczenia zeszlorocznego, ze dzieki nowej kanapie, mimo duzej ilosci osob pod wyciagiem, czeka sie max 5 min, a z reguly 2-3 min. Inna sprawa, ze szklarska to faktycznie dobra baza wypadowa do czech, sam jakbym jechal powiedzmy na tydzien to polowe czasu bym spedzil w szklarskiej, a polowe gdzies w czechach, bo o tyle o ile sie krocej czeka do wyciagu (niz w ostatnich latach), to doskwiera po 2-3 dniach mala roznorodnosc tras, szczegolnie gdy nie ma jakis super warunkow sniegowych.1 punkt
-
A o to nieogarnięta potęga sieci [video=youtube;qhyhxlHJSkI] Znaleziony cały zjazd włącznie z wypłaszczeniem :tongue:1 punkt
-
no widac, ze nie byles tam od jakiegos czasu w zelszym roku wybudowano i uruchomiono (W KONCU!!) kanape 6 osobowa - karkonoski express. Kolejki jakies tam sa, ale dzieki kanapie (jej meta jest kolo swiatecznego kamienia), wyciagiem nie wjezdzaja Ci slabiej jezdzacy, przez co i na starym wyciagu i przy kanapie dlugiego czekania nie ma. W zeszlym roku bylem i do kanapy doslownie max 5 min. W tym roku podobno poszerzyli (znow) trasy i nasniezanie 100 % (tutaj prosze zweryfikowac, tak mi sie cos o uszy obilo, ale pewny nie jestem). Lolobrygida przyjemna traska (dluga !! gdyby tylko nie ta koncowka, gdzie jak predkosci nie nabierzesz to musisz kijkami sie odpychac), ale wlasnie ze wzglegu na ten nowy wyciag wiekszosc osob nia zjezdza, wiec czasami moze byc tlok, wiekszych trudnosci nie ma. Pozdrawiam1 punkt
-
Większość wyciągów we Francji nie czynne drugi dzień z rzędu. Niestety śniegu spadło za dużo:( Zobaczcie co znalazłem na fejsie (ValTohrens 2300m) Tego najstarsi górale francuscy nie pamiętają Więcej--->http://www.facebook.com/photo.php?fbid=10150523547597764&set=pu.95618862763&type=1&permPage=11 punkt
-
Przypomnę opis :http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/14571-Ręczną-maszynka-do-wykańczania-krawedzi-dyskiem-diamentowym?p=145052&viewfull=1#post145052A niżej kilka zdjęć: Ostatnia to wzornik kątów. Ważne jest aby płytka prowadząca miałą docisk do ślizgu (palec wskazujący). Samo prowadzenie jest proste, mozna wyczuć samoistne przesuwanie się tarczy.Lewa reka nachwytem trzyma szlifierkę.Wlożenie palca może wydawać się niebezpieczne, ale tak nie jest ,jak macie obycie pracy narzędziami mechanicznymi , to nawet ostrzenie staje się przyjemnością.1 punkt
-
dokładnie tak jak dżejzej86 napisał każdej nowej narcie należy się: 1. struktura 2. ostrzenie (w tym nadanie kątów) 3. smarowanie1 punkt
-
Nowe narty są zabezpieczone specjalnym smarem - ma on właściwości antynarciarskie:D. Powinno się ten smar najpierw zmyć (ściagnać) a następnie przesmarować. Co do ostrzenia to moim zdaniem fabryczne zostawia sporo do życzenia, ja mam kiepskie doświadczenia z nartami Dynastara, Rossignola i Atomica, wszystkie kiepsko naostrzone były, dodatkowo jest kwestia kata ostrzenia fabrycznego. Ale na fabrycznym też można jeździć bo jako tako to jest zrobione, różnica po pierwszym ostrzeniu jednak bywa spora na plus Ten smar zabezpieczający można też sciagnac z nart podczas pierwszego dnia jazdy - narty wedy strasznie tepo jadą i są dosyc mulaste:D1 punkt







