Zadajesz tak ogólne pytanie, że i ja mam kolejne Dlaczego do Włoch? Dlaczego Włochy są kryterium wyboru?
Ja rozumiem, że można zapytać, o duży/mały ośrodek, wyciągi takie/siakie, trasy łatwe/trudne/jakieś tam, o jakieś inne kryteria cenowo/dojazdowe ale dlaczego kraj? ...bo daleko i drogo we Włoszech, krótki sezon, ciasno na trasach i jest pizza?
"Narciarskie Włochy" to jednak też pojęcie szerokie - co innego Courmayeur co innego Cortina d'Ampezoo. W Livigno dłuższy a w Val di Sole krótki sezon.
Dolomity (jako góry) są b. ładne i "kolorowe" ale przecież ładny jest też Matternhorn nad Cervinią (Zermattem), co innego Sestierre a co innego Sella Nevea. Dolomiti Superski to duży system karnetu ale przecież jest w nim też Eisacktal - małe ośrodki Plose, Gitschberg, Jochtal; który wcale w Dolomitach nie leżą
O mitach czy obiegowych uproszczeniach pogodowych nie chce mi się gadać
Sorry, bez urazy, po prostu ciekawi mnie to, serio - polski fenomen, czyli jakieś wylansowanie Włochów - w sporej części jednak dość przeciętnych narciarsko
Pytam ze względów poznawczych - Włochy to nie jest aż taka duża oferta narciarska jakby się mogło wydawać, z pewnością mniejsza od Austrii, Szwajcarii czy Francji.
***
Ad meritum - określ cokolwiek więcej, jakieś wymagania co do ośrodka, mniej więcej budżet, na pewno termin(!).
Łatwe trasy - OK, we Włoszech dominują, ale w każdym ośrodku alpejskim masz wybór - trasy dla każdego.
Bez niebieskich żaden ośrodek nie mógłby normalnie funkcjonować
Z drugiej strony - jak się będziesz chciał dobrze bawić na nartach - to wszędzie będziesz się dobrze bawił
Pzdr dla ziomala z Kraka
Ja naprawdę doceniam małe ośrodki - taniej, mniej ludzi więc luźniej, mają urok.. ale po co jechać taki kawał drogi do Sulden am Ortler - ośrodków o tej skali, dużo bliżej jest na pęczki : )