Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      16 751


  2. Dumpling Zębowa Wróżka

    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      2 900


  3. johnny_narciarz

    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      8 428


  4. Cosworth240

    Cosworth240

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      1 795


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 26.11.2012 uwzględniając wszystkie działy

  1. Wygląda na to, że po dwóch tygodniach przepięknej pogody w Alpy zawita prawdziwa zima. Według naszych prognoz następne dwa tygodnie będą obfitowały w opady śniegu, którym towarzyszyć będzie niska temperatura. Najwięcej śniegu spadnie w ostatnich dniach listopada - w góra przybywać będzie ponad 30 cm śniegu w ciągu doby. Na austriackich lodowcach temperatura w ciągu dnia będzie spadać nawet do - 13C. Prognoza pogody dla lodowca Stubai
    2 punkty
  2. Twoje wątpliwości są jak najbardziej uzasadnione. Proponuję, żebyś sobie przeczytał ten komentarz: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/16036-W-Alpach-b%C4%99dzie-sypa%C4%87-sypa%C4%87-i-mrozi%C4%87!?p=159405&viewfull=1#post159405 - jego autor zna Alpy bardzo dobrze i pod tym co on tam napisał, mogę się podpisać dwoma rękami. Tamten post co prawda dotyczy grudnia, ale styczeń jest tylko trochę od grudnia lepszy. Styczeń jest niezbyt atrakcyjnym terminem i dlatego w Alpach w styczniu jest taniej niż w lutym czy marcu, co z kolei powoduje większe zainteresowanie tym terminem obywateli byłych demoludów. Jeśli masz całkowitą swobodę wyboru i przy wyborze nie musisz się kierować najniższą ceną, to ja radzę tak: w lutym Włochy, a w marcu Austria .
    1 punkt
  3. Dzisiaj wybrałem się na Dębowiec, aby sprawdzić jak postępują prace na stoku. Tu możecie zobaczyć galerię zdjęć z Dębowca
    1 punkt
  4. Cześć,polecam Nartus z Isnebnej,pełen profesjonalizm,zorganizują co tylko Ci się zamarzy Porozmawiaj z Tomkiem Cichym 602296490 http://www.zlotygron.pl/ :wink:
    1 punkt
  5. REWELACJA! :biggrin: Jeżeli to twoja robota to masz talent CHŁOPIE :happy: Dynamiczne, ciekawe, przestrzennie filmowane, dobrze naświetlone, super kompozycja. Świetny materiał, chapeau bas! dla REALIZATORA :happy:
    1 punkt
  6. A co na Szyndzielni i Klimczoku? Szyndzielnia Mały stoczek mały ratraczek: Trochę Alp w Beskidach: Klimczok Na dole +12 a na górze: Tu nic nowego: :
    1 punkt
  7. Znów Dębowiec Dębowiec gotowy,trwają ostatnie przygotowania,pracują nawet w niedzielę! :applause: A przy okazji: :applause:
    1 punkt
  8. 6 dzieńOstatni dzień na nartach spędziliśmy w SkiCirkus. Jadąc U-bahn zauważyłam, że zawalił się jakiś budynek. Potem okazało się, że dach dość okazałej stodoły złożył się pod ciężarem śniegu. Pojechaliśmy U-bahn w stronę Lengau. Niestety śnieg miał konsystencję sorbetu i w zasadzie trzeba było się nieźle starać żeby osiągnąć prędkość powyżej 0. Na bardziej stromych stokach było zlodzone więc jechało się lepiej. Wróciliśmy tą samą stroną do Hinterglemm.Pub apresski dla Harleyowców – nalewaki do piwa zrobione z kierownicy motoru: Ciekawy sposób przewożenia nart: Powrót:Na drogę powrotną pogoda się nieco popsuła – przyszła odwilż i jakoś smutno się zrobiło…GALERIA jest pod tym linkiem (trzeba jak zwykle klikać "cofając" http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=6786&catid=member&imageuser=6525Z góry gratutuję i dziekuję osobom które przebrną przez galerię i relację z wyjazdu
    1 punkt
  9. 1 dzieńPogoda z rana nie zachwycała.Zwiedzaliśmy SkiCircus spod U-bahn w kierunku Lengau. Stoki dość mało zróżnicowane, raczej nie dla poczatkujących. Było sporo ludzi (niedziela) ale stoki nie były jakoś specjalnie rozwalone. Zrobiliśmy kółko: Hinterglemm-Lengau-Saalbach-Hinterglemm.Minus – dymanie 200m przez całe Saalbach po kocich łbach w butach narciarskich z nartami na plecach żeby dostać się spod gondoli Bernkogelbahn do gondoli Schattberg X-Press. Niestety, może jestem wygodna, ale jest to ogromny minus dla tego ośrodka.Wieczorkiem podjechaliśmy autkiem do Saalbach – przepiękne miasteczko – tu już jest więcej restauracji i sklepików.2 dzieńWystartowaliśmy z drugiej strony Hinterglemm (Reiterkogelbahn) w stronę Saalbach i potem do Leogang. Zaczęło się przejaśniać a pod koniec dnia wyszło piękne słoneczko. Trasa prowadząca do Leogang – piękna! Wracając trzeba uważać żeby przypadkiem nie zjechać na trasę 68, z której powrót możliwy jest tylko skibusikiem.Wieczorkiem poszliśmy na nocny stok obsługiwany przez U-bahn. Stok jest dość urozmaicony, świetnie oświetlony (lepszy kontrast niż za dnia). Byłam zaskoczona, że stosunkowo niewiele ludzi z niego korzysta, wręcz były pustki. Obok stoku jest skipark, na którym ćwiczyli „Ci inni narciarze” (robili takie cuda, które oglądałam dotąd tylko w tv). Obok skiparku był tor do jazdy na… oponach. Fajna alternatywa dla kogoś kto nie ma ochoty wieczorkiem już iść na narty i zabawa dla dzieciaków!3 dzieńPogoda była super, najpierw pojechaliśmy spod U-bahn w stronę Lengau, ale potem zawróciliśmy w stronę Saalbach przepiękną trasą 1. Wróciliśmy na górę Schattberg X-Pressem i zjechaliśmy do Vorderglemm piękną widokową trasą 2b. Wjechaliśmy Schonleitenbahn na Wildenkarkogel, gdzie przy górnej stacji gondoli było „leżakowo” – słoneczko cudownie grzało (prawie 10 C). Stąd bezpośrednio trasami dostaliśmy się pod Bernkogelbahn w Saalbach (mapka jest nieco niedokładna i nie byliśmy pewni czy to możliwe, ale jak się okazało wszędzie było z górki). Wróciliśmy do Hinterglemm pod Reiterkogelbahn.Uwaga na trasę nr 34a - kończy się w ciemnej d… Niestety trasa jest pięknie położona, tak pięknie, że łatwo przegapić skręt do gondoli Reiterkogelbahn (powrót do cywilizacji).
    1 punkt
  10. Karnet w Jasnej za 200 EUR??? To są jakieś uogólnienia - chyba Slovakia Super Ski Pass na 10 dni, ale mnie chodzi o zwykle karnety narciarskie, ktore kosztuja ok. 10% mniej niz w mniejszych osrodkach w Austrii wyjsciowo (33 EUR za dzien w porownaniu z 37 EUR w takim Tauplitz, czy 38,50 EUR w Heiligenblut), a tak naprawde jak kupujesz w pakiecie z noclegiem, to jeszcze masz 30% znizki. Zakladam, ze w tym roku 6-dniowy karnet bedzie kosztowal po znizkach ok. 120 EUR - to jest odczuwalnie mniej niz w Tauplitz, Heiligenblut i innych porownywalnych osrodka w Austrii. Dlaczego wszyscy patrza na pryzmat Chopoka, przez pryzmat wielkich osrodkow w Austrii, ktorym Chopok sie nigdy nie stanie z racji warunkow i mozliwosci i smiem twierdzic, ze z nimi nie konkuruje. Stanowi natomiast pewna alternatywe dla ludzi mieszkajacych blizej tego miejsca, ktorzy moze niekoniecznie maja czas lub warunki (z racji malego dziecka na przyklad) na spedzenie 10h w aucie. Moim zdaniem Jasna ma konkurowac z Jaworzyna, Kasprowym, Bialka Tatrzanska - to sa punkty odniesienia. To, ze osrodki oferujace znacznie wiecej typu Zillertal, Ischgl i im podobne maja karnety w zalozeniu niewiele drozsze, to nie powoduje, ze globalnie w zakresie kosztow (uwzglenidajac noclegi, dojazdy itd., wyzywienie) powoduje, ze te koszty sa na porownywalnym poziomie - bo sie globalnie pewnie rozjezdzaja w przedziale 30-40% w skali tygodniowego wyjazdu z rodzina. A to juz jednak jest sporo kasy, ktora zostaje w kieszeni. Pytanie, czy lepiej wydac 30-40% mniej na tygodniowy wyjazd na Chopok niz wydac te 30-40% wiecej i miec super wypas. To naprawde jest rozmowa na zasadzie wyzszosci swiat WielkiejNocy nad Bozym Narodzeniem. Dla jednego z wielu wzgledow - miejsca zamieszkania, mozliwosci finansowych, czasu, sytuacji rodzinnej jedna lub druga opcja bedzie lepsza. Jasna na pewno nie zamierza konkurowac ze Schladmingami, Ischglami, czy Zillertalami. Trasy sa pelne i ludzi przybywa, wiec strategia chyba glupia nie jest, choc sam sie zastanawiam, czy inwestycje za chyba 40 mln EUR, nawet przy cenach, ktore wiele osob uwaza za skandalicznie wysokie maja szanse sie zwrocic. Atutem Jasnej jest na pewno bliskosc. Paradoksalnie oferta Jasnej jest mocno skoncentrowana na Polakach, Ukraincach i Rosjanach, a mniej na rodzimych turystach. Akurat z Bratyslawy do takiego Schladming dojezdzasz w podobnym czasie pewnie jak do Jasnej. Sam z roznych wzgledow zaliczylem rok temu dwa tygodniowe wyjazdy do Austrii oraz dwa tygodniowe wyjazdy na Chopok. Oba te wyjazdy mialy swoj gleboki sens. Do Austrii jechalem z gronem ludzi gdzie mialem szanse wykorzystac te trasy, moglem spokojnie zniesc 10h w aucie. Na Slowacje jechalem, bo spod drzwi domu, do drzwi hotelu mam 2:45 drogi, moja dwuletnia corka jest w stanie bez wiekszego malkontenctwa te trase wytrzymac, moja zona, ktora i tak 6-dni przez pol dnia piluje jazde z instruktorem nie potrzebuje 200 km tras, a ja sie spokojnie na tym co jest na Chopoku jezdzac druga polowke dnia przez 6 dni dobrze bawilem, nie znudzilem i jeszcze do tego mielismy czaderska pogode. Do tego zawsze moglem sie zerwac i wrocic do biura do Krakowa w razie alarmu, odwalic spotkanie i wrocic do rodziny. Porownywanie Chopoka do wielkich austriackich osrodkow jest jak prownywanie gruszek do jablek. A ceny ski-passow zdaniem wiekszosci jakie powinny byc? 20 EUR za dzien? To jak blado wygladalby wtedy nasz Kasprowy, czy Jaworzyna, gdzie parkingu albo nie ma (do tego trzeba do Kuznic jeszcze sobie poradzic busem lub taxi) albo kosztuje jak za zboze, a do tego jeszcze karnety. Jasna konkuruje wlasnie z tymi osrodkami, a nie Soelden czy innymi takimi.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...