Zgadzam się z Tobą w 100%.
Według mnie istnieje część ekologów "ortodoksów" ( nie wszyscy ) którzy nie mają w ogóle pojęcia, na czym polega "zrównoważony rozwój", chcący narzucić większości społeczeństwa swój system wartości. W swojej zaciekłości godnej średniowiecznej inkwizycji gotowi są bronić każdego liścia, robaczka, źdźbła trawy - tracą przy okazji szerszy obraz na ekologie na danym obszarze. Przypuszczam też że część z nich jest mocno inspirowana przez naszych sąsiadów Słowaków i nie mam do Słowaków o to pretensji - każdy pilnuje swojego biznesu jak może, więc rozumiem ich. Bardziej mnie boli nasza głupota i nie moc. Przecież zrównoważony rozwój nie na tym polega, aby wyrosła nam wielka dzika puszcza - choć wielu by tak zapewne chciało, nie ma to jednak nic wspólnego z dobrem dzisiejszego człowieka.
Wiadomo że musimy chronić nasze góry, w końcu nie mamy ich tak wiele, parki narodowe, rezerwaty muszą być, ale też obok nich powinna powstać infrastruktura techniczna służącą rozwojowi lokalnych społeczności, np narciarska, aby te mogły się rozwijać, mogły czerpać zyski z turystyki, która jak wiemy jest najczystszą formą gospodarki. Tym bardziej że infrastruktura techniczna, o której mowa już istnieje i nie chodzi o jej budowanie od nowa, wycinanie nowych połaci lasu, czy też niwelacji nowych gruntów, tylko o jej modernizację tego co już istnieje - to jest właśnie zrównoważony rozwój, korzystamy z tego co jest poprawiając to, nie zabieramy więcej.
Dzięki temu społeczności lokalne będą mogły bogacić się, również też jakąś część swoich dochodów przeznaczyć na rzeczone parki narodowe i rezerwaty, zalesienia i ich ochronę itd. Będą mogły budowa nowoczesne kanalizacje, oczyszczalnie ścieków, dbać o kontrolowany wywóz śmieci, propagować zachowania pro-ekologiczne np nie palenie PET'ami w piecach. Na to wszystko potrzeba ogromnych ilości pieniędzy, które są na wyciągnięcie reki, a po które obecnie sięgają nasi zaradni i mądrzy, południowi sąsiedzi.
Drodzy ekolodzy zastanówcie się więc, o co wam tak naprawdę chodzi: o walkę dla walki, w imię ideałów-niech puszcza porasta, czy o dobro ludzi - lokalnych społeczności tylko których naszych społeczności, czy naszych południowych sąsiadów ???
Piotr