Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Piotr_67

    Piotr_67

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      2 318


  2. nurek1974

    nurek1974

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      874


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. Dumpling Zębowa Wróżka

    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      2 900


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 27.12.2012 w Odpowiedzi

  1. Świąteczna powtórka z JurgowaWitam.Aby spalić nadmiar tłuszczów który się nagromadził po wigilii i pierwszym dniu świąt, wybrałem się dzisiaj z rodzinką do Jurgowa do ośrodka Hawrań.Bywałem tam już wcześniej i ośrodek nigdy mnie nie zawiódł.Tak było i tym razem.Na wstępie nadmienię, że postawiono nową kanapę czteroosobową (niestety nie wyprzęganą).Jeszcze nie „kursuje”, ale jak mnie poinformował pracownik, powinna ruszyć zaraz po nowym roku. Zresztą ruch koło niej był cały czas (jakieś próby). Górna stacja nowej kanapy.No ale teraz do rzeczy:Wyjazd z Bytomia 6.00. Jak zwykle A4, zakopianka, w Nowym Targu na Jurgów.Tak się fajnie jechało, że 197km zrobiłem w 2h20min.Wjechaliśmy na parking 8.20 jako pierwsi, temperatura –2stC.Mając trochę czasu poszliśmy zobaczyć tę nową karczmę.Naprawdę pierwsza klasa.Zakup karnetu, za cztery godziny 60zł (sezon świąteczny) normalnie 50zł.Pod wyciąg podeszliśmy 8.50 (otwierają o 9.00)Było może z 6 osób.Pan jak nas zobaczył to powiedział tylko „no to cała naprzód” i srrru (była 8.55)Wrażenia na górze obłędne:Trasy przygotowane na 5 (skala 0-6).Twardo, równo, wszechobecny sztruksik i co najważniejsze BIAŁO.Były co prawda miejsca, że ziemia próbowała wyglądać z pod śniegu, ale było ich niewiele i nie zawierały minerałów. Jedno z niewielu przetarćTwarde i idealnie równe warunki utrzymały się do 11.00.Potem stok puścił (temperatura wzrosła do 4st C).Nie mniej jeździło się świetnie. Do 11.00 ludzi było jak na lekarstwo. Warunki na trasach:smile:Na parkingu stało może z 30 samochodów.Po jedenastej trochę ludzi przybyło, ale kolejek nie było w ogóle.I tak czas nam upłyną na nudnej czynności jaką jest nartowanie:biggrin::biggrin::wink: do godziny 13.00.Ogólnie wyjazd oceniam wysoko.Stok przygotowany (pomimo aury) bardzo dobrze.Mała ilość ludzi – brak kolejek i tłoku na trasach.Darmowy duży parking przy samym wyciągu.Fajna karczma z bardzo fajnymi kibelkami.Ośrodek się rozwija – nowa kanapa.Polecam.Pozdrawiam
    5 punktów
  2. Dzisiaj zrobiłem sobie powtórkę, z kolegą śmigaliśmy od 18-tej do 20-tej potem zaczęło dość intensywnie padać i trzeba było się zwijać w pośpiechu. A tak wyglądała jazda dzisiaj warunki dobre (na to co teraz panuje na stokach) ludzi niewiele. [video=youtube_share;PBrlSar_IlU] pozdrawiam
    3 punkty
  3. Bałtów po Świętach Niestety "obowiązki" rodzinne nie pozwoliły mi na chociażby kilka godzin na stoku w czasie Świąt :frown:: Długo nie wytrzymałem. Pomimo, że od kilku dni odwilż i temperatury na ok +7, dzisiaj postanowiłem zobaczyć co i jak na okolicznych górkach. Ponieważ postęp prac przy nowej trasie w Bałtowie również mocno mnie interesuje - to właśnie tam się udałem. Na parkingu błoto...i o czym zapomniałem wcześniej napisać...w tym roku brak opłaty parkingowej :smile: Niepewny warunków, kupuję jedynie 10 wyjazdów w górę na początek. Pierwszy zjazd i bardzo miła niespodzianka. Stok jest przygotowany bardzo dobrze. Jest równo, twardo i bardzo szybko. Świetna jazda. Ponieważ bardzo dawno nie jechałem dłuższą trasą, postanawiam zobaczyć, co tam "za lasem" po łagodniejszej stronie Bałtowa. Górna część bardzo ok - tak jak bardziej stroma strona ośrodka. Środek niestety nie obronił się do końca dodatnim temperaturą, występują przetarcia. Dół jest bez zastrzeżeń: Dokupuję kolejne 10 wjazdów i kontynuuję trening. Jazda jest szybka i dynamiczna - pomimo tego, że pojawia się drobny deszczyk, powierzchnia trzyma do zmierzchu. To co mnie interesowało w drugiej kolejności, to postęp z nową inwestycją i kanapą 4 osobową. Od ostatniej mojej wizyty, widoczny postęp. Już na dole, przy dolnej stacji widać wielu pracowników, pracujących przy zadaszeniu. Widać również, że wszystkie słupy już stoją. Środkowa część jak widać była już naśnieżana :smile: Góra już gotowa! Podsumowując - bardzo fajny wyjazd. Główna trasa powinna wytrzymać jeszcze kilka dni odwilży - śniegu naprodukowano sporo, nawierzchnia trzyma się nad wyraz dobrze. Inwestycja...wygląda na to, że krzesło będzie działać jeszcze w tym Sezonie! A to świetna informacja. Kilka dni treningu odbytego na świętokrzyskich Górkach i jutro pierwszy w tym roku poważniejszy wyjazd. Cel: "Czarna Góra" i okolice na Dolnym Śląsku, czyli narty w dziewiczym dla mnie terenie :smile: Może ktoś z Forum będzie w okolicy do 1 stycznia? Pozdrawiam marboru
    3 punkty
  4. Jakieś plany na weekend poświąteczny? Piątek 28.12. 10:15 Semmering, Austria - Gigant kobiet, 1. przejazd (75min) 11:30 Bormio, Włochy - Zjazd mężczyzn, trening (90min) 13:15 Semmering, Austria - Gigant kobiet, 2. przejazd (75min) Sobota 29.12. 11:30 Bormio, Włochy - Zjazd mężczyzn (90min) 15:00 Semmering, Austria - Slalom kobiet, 1. przejazd (45min) Eurosport2/RaiSport 18:00 Semmering, Austria - Slalom kobiet, 2. przejazd (45min) Wtorek 1.01. 17:45 Monachium, Niemcy (90min) - ciekawe jak to zorganizują
    3 punkty
  5. dzisiaj zainaugurowalem sezon w Korbielowie na Babie, co prawda tylko godzinka wieczorem, ale na poczatek wystarczy :)kolejek 0, stok wlasciwie pusty. moze z 20 osob jezdzilo.trasa i snieg jak na panujace warunki pogodow - dodatnia temperatura, calkiem niezly, bylo troche cukru, ale generalnie dosc twardo, bez ciapy czy mokrego wolnego sniegu.co wazne brak jakichkolwiek kamieni, czy wiekszych przetarc. w 1 miejscu, delikatnie brunatny kolor spod sniegu bylo widac, ale to nic wielkiego.mam jednak nadzieje ze prawdziwa zima w koncu zawita w polskie gory.
    3 punkty
  6. Czarny Groń wczoraj. [video=youtube_share;mFEHEwP7a6U]
    2 punkty
  7. Kiczera bez kiczu Niewątpliwie poranek pierwszego dnia świąt to idealny czas na narty.Tłumy na stoku czy kolejki do wyciągów nam nie grożą.Nieco trudniej wybrać miejsce,bo np. na takiej Nowej Osadzie mają w nosie porannych narciarzy i otwierają dopiero o 10.00!Mimo odwilży,postanowiłem zaryzykować i zbadać nieznany mi dotychczas stok,który interesująco wygląda.Miejsce zwie się Wisła Kiczera (Hotel Stok). Drogi z rana puste jak nigdy,miejscami trochę gołoledzi,ale bezstresowo.Do tegoż Hotelu docieram o 7.50,parkuję pod samym stokiem i w pierwszej kolejności idę zbadać jak wygląda i czy rzeczywiście ruszą punkt 8.00? Wszystko się zgadza! Dodam jeszcze,że parking wybrukowany i bezpłatny dla narciarzy,ale tylko do sześciu godzin.Czemu akurat 6? : Szybko zakładam buty i zasuwam do kasy.Wybieram opcję od 8.00 do 12.00,czyli 4 godziny jazdy za 35zł. :smile: Trasę obsługuję podwójny orczyk,podobny do tych w SON i zupełnie przyzwoicie szybko jadący. Trasa o tyle mi się podoba,że ma przyzwoitą długość (760m) i fajne stałe nachylenie,taka średnio trudna czerwona,kończąca się ok. 100 metrowym wypłaszczeniem.Idealna dla lubiących jeździć klasykiem. Komunikat na stronie podawał warunki dobre i takie też panowały,taka pełna szkolna czwórka.Stok ładnie wyratrakowany,równy,tylko przy dole delikatnie "pofalowany". Kalafiorów czy innych żlebów absolutnie brak,czuję się na nim od razu dość pewnie.Co ciekawe,mimo plusowej temperatury od rana,na początku twardo,żeby nie powiedzieć beton,dopiero ok. 10-ej zaczyna mięknąć.Pojawiają się też nieliczne "luźne" mikro minerały.Ostatnie zjazdy nadal przyjemne,bez muld,za to uczucie jakby na poduszce powietrznej człowiek jechał.Gdybym został dłużej,na pewno założyłbym moje Coombacki. : Choć po bokach nadal były spore fragmenty twardego sztruksu! Widok stoku z góry: Jak widać na zdjęciach ludzi niewiele.Niemal przez cały czas jeździ ok. 10 narciarzy.Punkt 11.00 pojawia się więcej ludzi,ale nie naliczyłem więcej niż 15 szt.Po kolejnych 20 min. znów stok bardziej pustoszeje.Najwięcej jest początkujących na krótkiej,bocznej,łatwej trasce: Jeszcze coś dla Mostostala - przy tej krótkiej trasce leży wagonik z Szyndzielni: Na koniec taka ciekawostka.Otóż ostatnio czytałem tu wypowiedzi,że w Polsce nie ma szans wyrobić ponad 100km w ciągu jednego dnia.Nie byłem najszybszym narciarzem na tym stoku,wyciąg też nie należy do najszybszych w regionie,ale w ciągu tych 4 godzin (rundek wyciąg-trasa czyli ponad 1500m za każdym razem) nawinąłem dobre 35 (jeśli dobrze policzyłem).Oznacza to,że przy ciągłej jeździe 8 godzin,na co kondycji mi nie brakowało,mógłbym nawinąć spokojnie 105km. : No chyba,że chodzi o ponad 100km dziennie samych tras.... Wesołych Świąt! Niestety moje zbyt wesołe nie są,wbrew pozorom...
    2 punkty
  8. Krótka relacja z tego malowniczego miejsca w Tyrolu Południowym.Trafiliśmy na idealne warunki narciarskie,pierwsze dwa dni w pełnym słońcu i jazda na perfekcyjnie przygotowanych trasach.Kolejne dwa to opad świeżego śniegu i jazda w świeżym puchu na nartach all mountain na trasach i poza nimi.Piąty dzień to powtórka z pierwszych dwóch tylko że ciut cieplej temp. -5 i sztruksik na trasach.Warunki narciarskie i ilość śniegu rewelacyjne jak na grudzień,były okresy że w ciągu dnia jeździliśmy sami na krzesłach i trasach-byłem zachwycony tak małą ilością ludzi w ośrodku:)Na dole bardzo fajna knajpa apress ski:). Jak dostane obrobione zdjęcia i filmik to zamieszcze w relacji.Polecam bo warto tam być ja tam na pewno wróce:)
    1 punkt
  9. Miła informacja. Wczoraj strony skionline.pl odwiedziło ponad 30 tys. unikalnych użytkowników. To rekord jeżeli chodzi o oglądalność w grudniu. Dziękuję w imieniu całej redakcji Jacek
    1 punkt
  10. Nie masz nic innego do roboty? Nad tym boksem się lepiej skup!:tongue: Już nawet nie będę pisał co bym z tymi trasami zrobił, a tylko jedno słowo mi w głowie kołacze, takie na R:redface:
    1 punkt
  11. Aby podnieść niektórym ciśnienie zamieściłem zdjęcia z pobytu w Andalo Paganella w TrentinoPoniżej próbka z pozdrowieniami dla SB :applause:
    1 punkt
  12. Maćku, trzymam kciuki, by wszystko się ułożyło i skończyły się problemy.
    1 punkt
  13. Te Motivy będą dla Ciebie dobre, powiedzmy, ze ta długość jeszcze obleci, te GSy za krótkie - tu minimum 190 jak dla Ciebie. Ja bym na twoim miejscu poszukał jeszcze jakiś desek 185-190 cm (bardziej 190), może to być jakiś nie za szeroki freeride ok 80 mm pod butem bo chyba tylko takie deski znajdziesz w takiej długości, szersze pod butem będą już kiepskie bardzo na twardej trasie, z kolei GSy jak najbardziej ale tylko na przygotowany stok niemniej poniżej 190 cm nawet nie szukaj. W używkach tanio może znajdziesz coś z Fischer Wathea np 78 albo 82. O co do C lina to różnica polega na tym, że przy wiązaniu jest takie pokrętło co niby nartę usztywnia lub zwiotcza, nie wiem jak to działa ale to chyba jakieś czasy z usztywnianiem płyty pod wiązaniem, moim zdaniem to trochę wynalazek ale chyba specjalnie nie przeszkadza i jeśli ceny radykalnie nie zawyża to można spokojnie kupić
    1 punkt
  14. Gratulacje przede wszystkim dla ich mateczki, bo to nie jest łatwa sprawa dwie naraz wypuścić na ten świat. Oczywiście dla Ciebie też gratulacje, ale również wielkie słowa wsparcia, bo jak wrócą do domu, to dopiero dowiesz się o Piotrowym tańcu:frustrating: Ojciec dwóch córek!:biggrin:
    1 punkt
  15. Gratulacje :applause: !!! i nie daj się chłopie zdominować :wink:
    1 punkt
  16. No to gratulacje i życzenia wszystkiego dobrego dla dziewczyn! I jak pisał wcześniej kolega: od maleńkości do nart przysposabiaj
    1 punkt
  17. No chłopie, gratulacje i życzenia wszystkiego dobrego. Sił i wytrwałości w nowej rzeczywistości:wink: Pozdrawiam
    1 punkt
  18. Moje najszczersze gratulacje!!!!!!! :smile: Nawet nie będziesz wiedział kiedy, a dziewczyny już będą stały na deskach, a potem...to już tylko ćwicz, żebyś mógł je dogonić:wink:
    1 punkt
  19. Tylko to trzeba mieć talent i chęć. O moim wyjeździe narciarskim do Santa Caterina naopowiadałem się wczoraj kilka godzin ,ale pisać to zmusiłem się raz i to bardzo zwięźle.Przy okazji fotka. Takie puste trasy dziennie miałem do dyspozycji. to jedna z łagodniejszych.
    1 punkt
  20. Proponuje obrońcom Pilska postąpić tak jak Burmistrz Szklarskiej Poręby przy wydawaniu decyzji na budowę nowego wyciągu, który zarządzał od organizacji „ekologicznych” (miedzy innymi Pracownia) będących stronami w procesie wydawania decyzji środowiskowych pełnej dokumentacji księgowej z kilku lat (co jest zgodne z ustawą). Dokumentacje przebadali biegli z urzędu i stwierdzili wiele naruszeń prawa podpadające pod zarzuty prokuratorskie. Pracownie wysłała pisma do Urzędu Miasta informujące, że wycofują się z procesu wydawania decyzji. Już w czasie budowy pracownia próbowała blokować ale sąd odrzucił jej wniosek o wstrzymanie budowy. Burmistrz Korbielowa powinien skontaktować się z Burmistrzem Szklarskiej Poręby jak zablokować „ekologów”.
    1 punkt
  21. Piotr,Nie chce swoim wpisem zniechecac Cie ale z tego co widze jestes wyluzowany wiec nie bede owijac w bawelne :wink: Wbrew temu co pisze Niko jazda oczywiscie nie jest na dobrym poziomie amatorskim ale chyba nie chodzi o to zeby pisac jaki to poziom tylko zeby pokazac bledy i powiedziec jak je naprawic.Zacznijmy od techniki (tylko glowne bledy): - tendencja do przechodzenia na gorna narte, dolna nie obciazona nie ma wygiecia i odjezdza w bok - pozycja za bardzo na tylach i zbyt wyprostowana, na zdjeciu zapoczatkowujesz skret, to jest faza w ktorej musisz nacisnac na dzioby nart, biodra bardziej do przodu- brak dynamiki, prawie nie widac pracy gora dol, w skrecie masz byc nisko - tu takze za bardzo na tylach, zbyt male ugiecie w stawie skokowym - nigdy nie spuszczaj tylka ponizej kolan, szczegolnie ze mlodziencem chyba nie jestes :wink: upadek w takiej pozycji to potencjalna utrata wiezadla krzyzowegoWiecej fotek nie da sie wkleic wiec teraz na sucho kilka uwag:- staraj sie o wieksza plynnosc w jezdzie, prowadz bardziej okragle luki, szybciej zmieniaj krawedz- rece sa bardzo sztywno prowadzone i troche za nisko, dobre jest cwiczenie zeby je troche rozruszac - jedziesz bez kijkow, przy bramce klasciecie rekami dalego z przodu, natomiast miedzy bramkami prostukesz rece w bok na poziomie barkow (jakbys robil wielki zamach do kolejnego klasniecia), ja bedziesz to robil z jednoczesnym wyjsciem w gore to zlapiesz rowniez ruch gora dol i troche rytmuJezeli chodzi o taktyke to wiele oczywiscie mozna pisac ale mysle ze wystarczy jak popracujesz nad tym zeby jechac na okraglo czyli nie jedz bezposrednio na tyczke tylko celuj jakby powyzej niej zeby w momecie jak wchodzisz w bramke miec juz czesc skretu za soba, wychodzac z bramki bedziesz juz mial znacznie lepsza pozycje do nastepnego skretu. W przeciwnym razie bedzie to co widac dobrze na pierwszych kilku bramkach, jedziesz ostro na tyczke i przy samej tyczce musisz gwaltownie zmienic kierunek co oczywiscie skutkuje zeslizgiem.Zycze wytrwalosci. Jak bedziesz mial mozliwosc jazdy na tykach to probuj swoich sil, zawsze z tego wyciagniesz jakas lekcje, no i zabawa bo przeciez o to w koncu chodzi.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...