Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. andy-w

    andy-w

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      1 563


  3. gregor_g4

    gregor_g4

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      1 472


  4. poprostumatejko

    poprostumatejko

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      39


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.01.2013 w Odpowiedzi

  1. Byłem, widziałem, wróciłem. Przyznam się, że jakieś 15 min przed przypuszczalnym końcem musiałem opuścić konferencję (przed godz.22). Miała trwać do godz. 20, ale każdy z wykładów tak był ciekawy, a prelegenci tak się rozkręcali, że musiało się przedłużyć.Na początku szef GOPR-u omówił stytystki i przyczyny wypadków w górach.Następnie najlepsi trzej lekarze z kliniki św. Łukasza (od kolan, od kolan i stawu skokowego oraz od barku) omówili w skrócie mechanikę powstawania urazów kolan i barku. Specjalista od rehabilitacji omawiał jak starać się poprzez odpowiednie przygotowanie minimalizować możliwość powstania urazu oraz jak wrócić do narciarstwa po zabiegu operacyjnym.Na deser Marcin Szafrański starał się uświadomić jak ważne jest przygotowanie siebie i sprzętu do bezpiecznego uprawiania narciarstwa. A na końcu JC przedstawił historię nart karwingowych, ideę nart z rockerem i nowinki sprzętowe pokazując na żywo najnowsze narty, buty i kaski kilku znanych firm.Oczywiście prelekcje były obrazowane prezentacjami multimedialnymi. Był poczęstunek - kawa, herbata, ciasteczka, soki.Konferencja była niezmiernie ciekawa, pouczająca I uświdamiająca nam laikom omawiane zgadnieniaTylko nie wiem czy po tym co usłyszałem i zobaczyłem jechać jeszcze na narty :biggrin: Marcin Szafrański JC
    4 punkty
  2. Wszyscy czekają na opinie kogoś kto był na miejscu więc z przyjemnością się podzielę . Więc byłem w terminie 27.12.12 - 03.01.13 oczywiście oferta Itaki , hotel Xanadu Snow White . Jeżeli chodzi o hotel to rewelacja . Hotel jest nowy na wysokości prawie 2100m , jedzenie rewelacja (bufet szwedzki śniadanie,obiad,kolacja ) wszystko bardzo smaczne i bardzo duży wybór . Dodatkowo od godziny 17.00-18.00 w lobby był tak zwany TEA TIME czyli herbata , kawa i ciasteczka oczywiście za darmo . Codziennie podczas kolacji była muzyka na żywo . Basen bardzo przyjemny z ciepłą wodą . Rewelacyjnie rozwiązanie dla narciarzy , wychodzimy z pokoju , przechodzimy przez recepcje i wchodzimy do przebieralni narciarskiej gdzie mamy szafki na sprzęt , ubieramy buty , bierzemy narty i wychodzimy bezpośrednio na stok . Wyciąg hotelowy czynny od 8-20 . Trasy mają naśnieżanie więc były najlepiej przygotowane w całym regionie (tu było śniegu pod dostatkiem ) .Czynne dwie trasy czarne , jedna czerwona i jedna niebieska . Nieczynna była tylko jedna czerwona przecinka o długości około 800 m . Ogólnie było luzno . Przez dwa dni w godzinach szczytu była kolejka na 4 min stania , to dlatego , że tylko tu były normalne warunki . Trasy dobrze przygotowane ale przez 3 noce włączali naśnieżanie no i na rano już się nikomu nie chciało rozepchnąć kup śniegu ratrakiem . Ogólnie w hotelu po angielsku da się porozumieć ale poza hotelem np. gdzieś na wyciągu to tylko na migi . Przejdzmy do ośrodka Palandoken . Sobota - wszyscy mówią , że ośrodek nie chodzi . Wybraliśmy się więc to sprawdzić . Okazało się , że chodziła gondola do stacji pośredniej oraz jeden wyciag krzesełkowy . Ale warunki ?? coż , 5 zjazdow bez patrzenia pod narty i nadają się do kosza . Praktycznie na trasach 1-2 cm śniegu , kamienie , ziemia , miejscami gdzie im nawiało śniegu dało się przejechać 100 m na luzie . Byliśmy tam około godziny 15.30 i zobaczyliśmy parodie a mianowicie Turcy zapinają armatkę do ratraka i wyciągają 200 m wyżej . Kierowca wsiada do ratraka , zaczyna jechać a z tyłu armatkę pcha dodatkowo 6 Turków , następnie jeden odpina armatkę a pozostałych 6 się przygląda . Załamani warunkami wracamy do hotelu i liczymy na opady śniegu zapowiadane na niedziele . Opady rzeczywiście były ale spadł ledwie 1 cm na wysokości hotelu . W wyższych partach widocznie coś te opady pomogły bo w poniedziałek dostaliśmy informacje o otwarciu nowych tras , najbardziej ucieszyło nas otwarcie czarnej 1 o długości około 8 km . W poniedziałek byliśmy na wycieczce w górach Kaukazu , ośrodek narciarski Sarikamis . Zdecydowaliśmy się bo podobno były rewelacyjne warunki i dużo śniegu . To prawda , wszędzie około 50 cm śniegu , na trasach brak naśnieżania więc tylko to co napadało ale żadnych przetarć , trasy przygotowane profesjonalnie , temperatura około -4 i cały dzień słońce . W ośrodku około 30 km tras ale drzewa rosły bardzo rzadko więc można były jezdzić wszędzie poza trasami , była jedna specjalna trasa nie ratrakowana . Świetne widoki . Z hotelu podróż trwała 2 godziny . Ogólnie wszystko rewelacja . Poniedziałek - czas na Palandoken . 9,30 wyjezdzamy skibusem z hotelu . Kupujemy bilety jeden wjazd gondolą czyli 5tl ( 10 zł ) . Bilety mają jeszcze takie papierowe które trzeba włożyć do czytnika . Tylko dwa rodzaje : jeden wjazd lub cały dzień w cenie około 80 zł . Dobra rada dla wszystkich tam przebywających (sami tak robiliśmy) , kupujemy jeden wjazd który sprawdzają przy gondoli . Wyżej już nikt nie sprawdza a czytniki nie działają , czyli to najtańszy ośrodek bo można jezdzić cały dzień za 10 zł . Wjeżdzamy na szczyt 3140 m , widoki boskie , pogoda plaża-żadnej chmurki , kierujemy się więc na czerwoną nartostradę która dojedziemy do trasy na której działa orczyk . Trasa łagodna , nad przepaściami , wąska ale widoki rewelacja . Dojezdzamy do orczyka przy którym jest otwarta trasa czerwona o długości około 800 m , super przygotowana i szeroka . Tam spędzamy godzinę i jedziemy dalej w dół 8 km niebieską trasą widokową . Dojezdzamy do 2-os. krzesełka i wjezdzamy na wysokość połstacji gondoli , zjezdżamy pod dolną stację 2- os. krzesła na szczyt . Jest ono bardzo długie , jechaliśmy nim 14 min . Jedziemy czarną jedynką , trasa piękna , długa ( 8 km ) i ostra ale tutaj dużo śniegu , niema najmniejszego kamyczka . Jezdziliśmy tam jeszcze 2 godziny po czym wróciliśmy do hotelu bardzo zadowoleni . W środę mieliśmy jechać do Konakli ale we wtorek wieczorem dostaliśmy wiadomość , że jedyna niebieska trasa którą rano otwarli już jest nie przejezdna . Pozostałe dni spędziliśmy na Paladoken i Xanadu . Pogodę mieliśmy super , 6 dni samego słońca , i w ciągu dnia lekki mróz . Ogólnie wszystkim polecam pod warunkiem , że jest dużo śniegu . Gdyby ktoś miał jakieś pytania , chętnie odpowiem . Chciałbym zamieścić zdjęcia , może redakcja by jakoś pomogła ??? Zrobiłem też film przy pomocy kamery go pro który niebawem wrzucę na Youtube . Jak się pojawi napiszę link .
    3 punkty
  3. jutro rusza czerwona 5 z Miziowej i trasa z Kopca na Miziowa. wyciagi (krzeselko na Szczawiny + orczyki czynne beda 8:00-15:30 info z korbielow.net
    3 punkty
  4. Zdjęcia z dzisiaj w okolicach Paprsek.
    1 punkt
  5. [video=youtube;mZa3ko0RPXI]http://www.youtube.com/watch?v=mZa3ko0RPXI&feature=youtu.be Krótki filmik z Paprseku.
    1 punkt
  6. Byłem dzisiaj na Zagroniu od 8 do 12. Warunki całkiem dobre, mimo deszczu.
    1 punkt
  7. Świętokrzyskie po tygodniu odwilży. Bałtów nocą. Po Czarno Górskich Igraszkach minęło kilka dni...a człowiek, choć przeziębiony delikatnie głodny jazdy. Decyzja o wyjeździe zapadła już wczoraj. Sobota - narty w Bałtowie. Po ponad tygodniowej odwilży i temperaturze w dniu dzisiejszym +4, spodziewałem się jazdy po super miękkim cukrze. Od stoku również nie wymagałem, by był idealnie przygotowany. Pierwsze spojrzenie, i jest ok. Narciarzy ok 10sięciu na górce: No to cóż, kontrolnie kupuję 10 wyjazdów w górę. Od niedawna pojawił się sklepik przy Stoku, oraz punkt pomocy medycznej - to nowość na świętokrzyskich Stokach: Kolejna nowość, która się pojawiła w czasie ostatniego tygodnia...wymienione bramki z dwóch do trzech, czytniki kart: Już w trakcie jazdy talerzykiem czuję pod nartą twarde podłoże, na stoku obserwuję, że nie ubyło zbyt wiele śniegu. Grubość pokrywy to nadal ok 50cm. Pierwsze zjazdy bardziej stromą częścią Ośrodka i miłe zaskoczenie. Jest twardo, szybko, mimo dodatnich temperatur trasa przygotowana idealnie: Kolejne zjazdy i decyduję się na wypróbowanie płaskiej trasy wokół lasu. Przy takiej powierzchni, mam sporo frajdy jeżdżąc również tędy: Na skrzyżowaniu tras robię fotkę otwartej w tym roku, pięknie oświetlonej "Wioski Świętego Mikołaja: http://www.szwajcariabaltowska.pl/wioskamikolaja/ Spojrzenie ze środka bardziej stromego zjazdu, jazda jest luks i dokupuję drugie tyle zjazdów. Choć to nie jest to co miałem jeszcze kilka dni temu w Czechach...ale jak się nie ma to co się lubi, to się lubi, to co się ma! Trenować trzeba i wyjazd w pełni udany, mimo szarości za oknami, mimo lekkiego przeziębienia i odwilży. Na koniec, podjeżdżam zobaczyć, jakie postępy w przygotowaniu trzeciej najdłuższej trasy i kolei krzesełkowej. Dolna część oświetlona i wygląda naprawdę świetnie. Jest stromo, szeroko...będzie super! Dookoła, zarówno w górnej części (widocznej z talerzyka) jak i w dolnej rozstawione armaty śnieżne. Włodarze Ośrodka czekają na mróz, by szybko wybielić trasę. Na słupach wisi już lina... ...dół zrobiony, krzesła czekają już na zamontowanie: Wygląda na to, że będziemy mieli w świętokrzyskim Ośrodek narciarski z prawdziwego zdarzenia. Trzy wyciągi, w tym kanapę czteroosobową, oraz trzy trasy narciarskie połączone ze sobą: 340m, 570m i ok 750m + "ośla łączka" długości 100m, z "wyrwirączką. Jeśli w nocy nie będzie miał człowiek temperatury, to z pewnością znowu gdzieś wyskoczy pojeździć :smile: pozdrawiam marboru
    1 punkt
  8. Byłem w Turcji w lecie i powiem szczerze nie przepadam za tym krajem ... Myślę, że w narciarstwie chodzi o coś więcej niż tylko 40 km naśnieżonych tras na wysokości 3000 m npm. Kraje Alpejskie są pewną tradycją i kolebką narciarstwa i każdy kto tam był to docenia i czuje ten specyficzny klimat i kulturę Może dlatego pomimo, że można w Polsce za te pieniądze jeździć cały sezon to jednak jedziemy na tydzień chociaż w Alpy. Można szukać egzotyki i niższych cen ale w moim odczuciu Turcja to już trochę zbyt wielka egzotyka i też nie za małe pieniążki ... Pozdrawiam! Szymek
    1 punkt
  9. Byłem dziś w Paprsek i okolicach na biegówkach.Jachalismy tam trasami biegowymi od Ramzowej.Niżej padał deszcz ,ale w górach mocno sypał śnieg.Tam zima w pełni. Fajne trasy biegowe tam są.W sumie wszędzie w CZ są fajne trasy do biegania .
    1 punkt
  10. Tam nie byłem ,ale w czwartek (03.01.13) na Nowej Osadzie dało się pojeździć . Warunki to ponad 50 cm śniegolodu na trasie.Po Alpach potrzebne były 4 zjazdy przystosowawcze do polskich realiów. Następne 8 zjazdów już całkiem niezłe. Miałem fatalna pogodę bo najpierw śnieg potem śnieg z deszczem i na koniec sam deszcz. Bez kolejek. Od czwartku spadło sporo deszczu ,ale nadchodzi ochłodzenie i opady śniegu. Trzeba się nastawić na zalodzone trasy i jeździć.
    1 punkt
  11. Wiesz marboru, z tym "najtaniej na rynku" to bym uważał. Ja mam dość krytyczny stosunek do Fashion House. Według mnie ceny tam oferowane najpierw się podnosi, a potem nakleja naklejkę z niższą ceną, że to niby wyprzedaż jest. Ale ostatecznie cena jest niewiele niższa od tej "normalnej" sklepowej. A dużo towarów sprzedają po normalnych cenach. To "-70%" czy raczej "nawet do -70%" to tylko slogan reklamowy! :frown::
    1 punkt
  12. Organizator zamówił ekipę, która filmowała prelekcje, ale nie wiem gdzie i kiedy będzie to publikowane.
    1 punkt
  13. Generalnie mieszkanie w Obertauern jest nie do zapłacenia:eek:, natomiast paradoksalnie same karnety są tańsze niż w innych środkach. Je jak bym miał radzić to mieszkać w Radstat, jeździć w AMADE(tym Okolicznym czyli Flachau, Wagrain, Zauchensee, Altenmarkt), a Obertauern na jeden lub 2 dni, tyle że trzeba wiedzieć że Amade i Obertauern nie zrobi się na 1 karnecie. BKK trzeba bacznie obserwować, oni mają tam dość słabe warunki śniegowe, no i to połączenie z St. Oswald:rolleyes::, to na dzień dzisiejszy jest dramat:mad::, poczekał bym parę lat aż to wymienią, a muszą bo to co jest się wkrótce zwali.
    1 punkt
  14. Robota na zlecenie z powodu choroby, no bo sam bym nie śmiał: piątek 4.01. 15:35 Zagrzeb, Chorwacja - Slalom kobiet, 1. przejazd (70min) 19:00 Zagrzeb, Chorwacja - Slalom kobiet, 2. przejazd (15min) niedziela 6.01. 10:30 Zagrzeb, Chorwacja - Slalom mężczyzn, 1. przejazd (75min) 14:00 Zagrzeb, Chorwacja - Slalom mężczyzn, 2. przejazd (45min)
    1 punkt
  15. Ośrodek Narciarski na czeskiej wsi Niestety czas było wracać do domu. Trochę za wcześnie, bo w planach był również dwu godzinny wypad do kolejnego malutkiego i kameralnego Ośrodka za Czeską granicą, we wsi Stribrnice, która położona jest najbliżej granicy z Polską http://www.jeseniky.net/ski-stribrnice-navrsi W ostatni dzień podjechałem tam by zrobić kilka fotek tego miejsca, po to by również je przedstawić forumowiczom. Mapka tego mini regionu wraz z trasami zjazdowymi i wyciągami: Pierwsze spojrzenie na główną czarną trasę: Wysiadłem z auta, podszedłem bliżej. Co się okazało, że kolor zbiera swoje ofiary. Ze stoku sprowadzano dziewczynę z poważną kontuzją nogi. Podjechała karetka… Cóż, stok jest dosyć długi i przynajmniej w dolnym fragmencie, leśnym – jest wąska. Narciarzy do wyciągów, samochodów na parkingu – niewiele. Obok krzesła, włączony był talerzyk…a na niebieskiej trasie – żadnego narciarza: Wyciąg krzesełkowy tutaj, to urządzenie podobne wiekiem do wyciągu znajdującego się w Wiśle Stożku: Przejechałem autem do trzeciego wyciągu znajdującego się w sporym oddaleniu od głównej trasy, po prawej stronie, w centrum wioski. Tu korzystających z tras niewielu. Parking prawie pusty. Widok na dolną część niebieskiego zjazdu: Wyciąg, orczyk podobny do tego który nie tak dawno, bo dwa lata temu funkcjonował jeszcze w kieleckim Telegrafie: Infrastruktura gastronomiczna… Jak patrzyłem to się nie chciało wierzyć. Budka, okienko… na tablicy jakiś napis zrobiony kredą, menu napisane długopisem na kartce… Kocham takie miejsca, takie narciarstwo! Żałuję strasznie, że zabrakło czasu chociażby na kilka zjazdów… …ale, ale ja tu na pewno wrócę… Pozdrawiam marboru
    1 punkt
  16. Paprsek - narciarski raj odnaleziony w Czechach, część Druga - Skipark. Skipark w Paprseku położony jest po prawej stronie patrząc na główny stok przy wjeżdżaniu na górę. W górnej części jest on odgrodzony siatką zabezpieczającą od reszty trasy przeznaczonej do tradycyjnego uprawiania narciarstwa. Granicę górnej części stanowi las. Zaczyna się niewinnie, od czegoś takiego, co zdołałem przejechać... Następnie na rozgrzewkę jest średniej wielkości skocznia, a zaraz za nią ta duża, największa w Ośrodku: Z samego rana, ratrak ostro pracował nad poprawieniem warunków dla "free stylowców"... Pomarańczowe "przeszkody" widziane od dołu: Obok w lesie "zawracajka" Co kilkadziesiąt metrów kolejne "sztuczne przeszkody": Na tej niestety się przewróciłem dwa razy. Cóż...nauka bywa ciężka... Średnia skocznia i zielona rurka: Kolejne dziwne urządzonka... Po czarnej wkopanej i miękkiej karbowanej rurze udało mi się przejechać :-) Po kilku przeszkodach wykonanych z różniastych materiałów, SkiPark kończą dwie średniej wielkości skocznie + mała. Średnia po której nie odważyłem się przejechać po "progu". Wyskoczyłem sobie na "garbie" parę razy, co spowodowało wyraźny przypływ adrenalinki. Koniec SkiParku, to niewielki garb: Nauka...ale i zabawa na stoku, w miejscu do tego przygotowanym, to świetna sprawa. Pomimo upadku, strachu, to mi coś takiego się podobało od dawna i podoba nadal. Nawet chyba bardziej niż podoba. Podsumowując Paprsek oraz kończąc swój 2000 post na Skionline: Za jakość przygotowania stoku, SkiPark i jazdę pozatrasową, niewielką ilość narciarzy, klimat i ceny, za odczucia związane z tym miejscem: Wielkie Brawa!!! Czułem się tu jak w narciarskim Raju. PS. Marczello do Ośrodka, o który pytasz jedzie się ze Stronia, w kierunku granicy za Nową Morawą. Po Czeskiej stronie skręcasz na pierwszym skrzyżowaniu w lewo i po kilometrze jesteś na miejscu. To bardzo blisko od Stronia.
    1 punkt
  17. My akurat z męzem używamy tylko długości 3/4 (falke, odlo), nie potrzebuję po prostu pod skarpetą dodatkowej warstwy, zwykle jest mi tam już wystarczająco ciepło :smile:
    1 punkt
  18. Jeśli bielizna termoaktywna jest dobrze dopasowana (a musi być!) to jest oczywiste, że nic się nie powinno zawijać. Myślę, że jeśli się zawija to znaczy, że jest zbyt luźna czyli chyba źle dobrana. Ona powinna raczej opinać ciało. I nie mówię tu o produktach typu "compression", które wręcz "ściskają" ciało. Osobiście też nigdy nie miałem tego problemu, że nawet nie wspomnę o tym, że nic w miejscu "zachodzenia" skarpety na bieliznę nie było wilgotne. Bo to byłoby nieporozumieniem. Po to jest ta cała zabawa z odzieżą termoaktywną żeby żadnej wilgoci nie odczuwać.
    1 punkt
  19. ja nie mam problemów z długimi "kalesonami" . Używam firmy Rukka, Odlo i te z 'X" nie pamietam nazwy. Wszystkie sięgaja do górnej granicy kostek i nic się nie zawija, ściśle przylegaja do ciała . Osobiście wole długie
    1 punkt
  20. Witam. Od czterech sezonów jeżdżę w kalesonach 3/4 (wcześniej miałem długie). Z długimi zawsze miałem "kłopot" bo się zawijały itp. Jak kupiłem 3/4 problem się skończył. Tak, że jak mogę radzić to weź 3/4. Co do ciepła, to but i skarpeta wystarcza (testowane przy -25 st C) Moje "spodnioki" to Falke, skarpeta X-socs. Pozdrawiam
    1 punkt
  21. Paprsek - narciarski raj odnaleziony w Czechach, część Pierwsza. Kolejnym dniem (Nowy Rok) narciarskim, była eksploracja narciarska u Czechów. Długo się zastanawiałem gdzie pojechać... ...była różne propozycje, przedstawione również przez Was... Padło na Paprsek: http://www.paprsek.net/vd/ Dlaczego? Dlatego, że po pierwsze ciężko znaleźć to miejsce. Ciężko, bo w internecie niewiele informacji...bo to miejsce zaginione... Taki Raj narciarski, gdzie znajdziemy wszystko. Możemy pojeździć na doskonale przygotowanych trasach, możemy pojeździć poza trasą, oraz jest świetny SnowPark (jemu poświęcę odrębny opis w części drugiej Paprseku). Ośrodek położony jest od Stronia Śląskiego w odległości ok 25km - bardzo blisko. Wygląda nieco archaicznie...ale ma niesamowity Górski klimat...taki klimat troszkę polski. A dlaczego...zobaczycie poniżej. Kupuję karnet nie mając Koron Czeskich (złotówki) 4 godzinny za 60zł. Kasę obsługuje starszy, bardzo miły Pan...sam widok kasy to czad: Ośrodek ma trzy wyciągi. Dwa orczyki, które nie są czynne, oraz krzesło dwu osobowe. Dostępność tras z głównego wyciągu - wszystkie oprócz jednej niebieskiej przy jednym orczyku. Drugi orczyk jest wyciągiem wspomagającym krzesło i chyba uruchamiany jest tylko wówczas gdy jest wielu narciarzy na stoku. ...5 odkrytych kanap...a potem zakrywana... Jak widać na powyższym zdjęciu. Główne trasy zjazdowe wioną z lewej i prawej strony słupów. Kolor - raczej niebieski, z ostrzejszym górnym fragmentem. Kolejna trasa jest za lasem (czerwona): Obie są połączone krótkimi przecinakami przez las: Zamknięty orczyk odchodzi od głównych tras w prawą stronę patrząc z wyciągu. Górna stacja...to malowniczy obiekt, mocno podobny do schroniska znajdującego się w Wiśle Stożku. Po lewej stronie w tle - góralska malownicza kapliczka... Widok z góry, po lewej stronie stoku...zaczyna się Snowpark (opiszę go popołudniu oddzielnie): Przy górnej stacji...lej po bombie... Jazda jest wyśmienita. Na stoku jeździło maksymalnie ok 30 narciarzy... Sztruksik i maksymalne obroty w ciągu kilku pierwszych "ślizgów". Fragment niebieskiej traski odchodzącej po lewej stronie SnowParku w las: Jest to też łącznik z nieczynną trasą niebieską i orczykiem, którego górna stacja jest z drugiej strony schroniska. Najfajniej czuję się na trasie czerwonej, która jest w oddaleniu od krzesełka. Przy tej trasie ustawione na stoku...zamieszkałe, przez narciarzy i snowboardzistów śmieszne, ale mocno klimatyczne domki wybudowane bezpośrednio na stoku - czad! Po kilkunastu zjazdach... Popatrzyłem, grzechem było nie wyjechać poza trasę... W środku, dosyć gęstego lasy warstwa śniegu od 20 do 50 cm. Śnieg z wierzchu jest przymarznięty, tworzący centymetrowy twardy płaszcz. Po jego przebiciu wpada się w bardziej miękką konsystencje. Jadę ostrożnie nie znając terenu... ...w sumie to debiut w jeździe po lesie. Na początku podobnie jak na stoku dosyć płasko. Potem czerwienieje górka i drzew przybywa. Foto górnego fragmentu: ...zostawiony ślad na dziewiczym śniegu... Duża przyjemność. Ostatnią godzinę spędzam, raczkując w SnowParku... ...ale o tym napiszę wieczorem. pozdrawiam marboru
    1 punkt
  22. Ja w tym roku chcę kupić lepsze - droższe niż mam ale 3/4. Powód prosty i tak jest skarpeta więc nie ma sensu w bucie mieć dwóch warstw, jak jest ciepło to nie zakładam kalesonów.
    1 punkt
  23. Czy każda wieś w Czechach ma swoje wyciągi??? Wydaje mi się, że tak... Dzień trzeci. Jeszcze w Storniu Śląskim, dzwoni do mnie Hucu... "- gdzie Cię wywiało, pyta?..." Pogadaliśmy trochę - pozdrawiam Marku... ...a potem gdy wracałem po zakończonym dniu - pomyślałem...Ci Czesi, to chyba w każdej wsi mają wyciągi...czasami, słabe to słabe - ale mijając ich miejscowości, non stop coś widziałem... - od razu wyjaśniam, że nic nie piłem, ani nie paliłem :smile: Ale od początku. Dzisiejsze nartowanie Sylwestrowe postanowiłem zainicjować w ośrodku Kuncice: http://www.skikuncice.cz/ Dojechałem ok 10 rano, i zaskoczenie - około 30 samochodów na parkingu. Ośrodek okazał się bardzo kameralny, ze sporą ilością tras: ' Przy kasie dwie osoby... ...i pojawił się kłopot - w budce, która była kasą nie ma terminala do płatności kartami :frown:: Przywitałem się z kasjerem bardzo miło i mówię, że nie mam koron i czy mogę kupić karnety dla naszej małej ekipy za złotówki? Usłyszałem - nie ma problemu. Za karnet 4 godzinny cena w złotówkach 50zł. W cenniku czeskim 350 koron...więc, chyba policzono nas bardzo ok. Duży plus! W ośrodku czynne były dzisiaj dwa wyciągi. Czteroosobowe krzesło i talerzyk. Dostępne trasy - wszystkie z powyższej fotki oprócz dwóch skrajnie prawych. Orczyk z tej strony był nieczynny. Rano jest niestety mgła, choć temperatura kolejny dzień po Czeskiej stronie Śnieżnika o co najmniej 5 stopni niższa niż w Polsce i na minusie. Pierwsze spojrzenie: Warunki na stoku niemalże idealne - gdzieniegdzie pojawiło się kilka kamyków...ale to chyba z gąsienic Ratraka. Prawa, czerwona strona od krzesła bardzo szybka i urozmaicona: Lewa również czerwona na mapie, dla mnie raczej niebieska. Bardzo szeroka: Z górnej stacji kolejki, przy lesie krótka niebieska traska do kolejnej czerwonej i wyciągu talerzykowego. Jest tu pięknie, malowniczo i zimowo. Trasa bezpośrednio przy drugim czynnym dzisiaj wyciągu, niesamowicie przygotowana. Jest twardo, szybko, nie ma lodu, narty doskonale trzymają. Szaleję tu dobrych kilkanaście zjazdów jeżdżąc na maksa. Oba wyciągi łączy bardzo fajna niebieska między drzewami: ...i z powrotem kilkanaście na pustych, wręcz kameralnych czerwonych przy krześle. Po kilku zjazdach, po spojrzeniu na mapę i innych narciarzy - odkryłem, że przygotowana jest również trasa zielona - za lasem... ...czemu nie... Już jadę! Trochę turystyki narciarskiej po intensywnym nartowaniu nigdy nikomu nie zaszkodziło. Jest wspaniale. Po czterech godzinach - czuję się spełniony na deskach. Wspaniały narciarsko ten kraj, Czechy! Może wyciągi nie najnowsze...ale jakie klimaty, jakie trasy i przygotowanie. Jakie pustki na kameralnych ośrodkach... ...ośrodkach tylko o parę kilometrów za granicą. Jutro po jutrze...kolejne eksploracje Pepiklandii... Z narciarskim pozdrowieniem marboru PS. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2013!!!
    1 punkt
  24. Po drugiej stronie masywu Śnieżnika Dzień drugi. Jak zamierzałem, tak też zrobiłem. Drugiego dnia pobytu postanowiłem przekroczyć granicę z Czechami i poszukać czegoś, co sprawi, że na moich ustach zagości uśmiech. Padło na: http://www.dolnimorava.cz/_pl/ Ośrodek ok 44km od Stronia Śląskiego. Na miejscu jestem po godzinie 10. Parking bezpłatny, sporo miejsca wolnego. Z parkingu pod kasy dowozi Ski-bus. Przy kasie miłe zaskoczenie...nie ma kolejki! Jak to? Kupuję czterogodzinny Karnet za 520 Koron Czeskich (ok 85zł). Pierwsze spojrzenie na Stok (bardzo szeroką trasę Czarno-Czerwoną): Mimo tego, że kolejka dwustronna do wyciągu krzesełkowego, czteroosobowego spora - idzie bardzo szybko. Wjeżdżam na Górę a tu mam do wyboru: Wybieram do pierwszego zjazdu 3 Ludzi na trasie umiarkowanie. Muld prawie 0, lód niestety występuje...ale da się przeżyć. Jest fajnie. Uśmiech zaczyna się pojawiać na mojej twarzy. Na dole 3ki Szkółka dla maluchów... Kolejna trasa, dwukolorowa 2. Dojazd jest płaski. Tu zjeżdżam kilka razy. Zdecydowanie prawa strona jest lepiej przygotowana. Na fotce to co już pokazywałem od dołu. Kolejny zjazd Niebieskim łącznikiem pomiędzy wyciągami krzesełkowymi. Bardzo malowniczo. Wyjeżdżając z lasu ukazuje mi się niesamowicie szeroka czerwono, niebieska trasa. Widok z góry... Kilkadziesiąt zjazdów, w rożnych konfiguracjach i zachwycony wracam do Polski. Temperatury po czeskiej stronie sporo niższe, wiec może to dlatego dzisiaj jestem uśmiechnięty... ...chyba nie. Odnoszę wrażenie, ze wszędzie się da, tylko nie w naszym kraju... Smutne to. Czeski debiut na nartach zaliczam do bardzo udanych. Jutro również tu zawitam... ...nie wiem jeszcze tylko gdzie. pozdrawiam marboru
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...