Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      16 751


  3. wyspa

    wyspa

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      21


  4. jarek

    jarek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      2 060


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 15.03.2013 uwzględniając wszystkie działy

  1. Zjedzie z Kasprowego Wierchu z prędkością 200 km/h?! Jędrzej Dobrowolski, rekordzista kraju w narciarstwie szybkim, przygotowuje się do pierwszego od 34 lat zjazdu speed ski w Polsce. 23 marca na Kasprowym Wierchu podejmie próbę bicia rekordu Tatr, który wynosi 180,632 km/h. Zakopiańczyk, który podczas styczniowych mistrzostw świata we francuskich Alpach wynikiem 230,19 km/h wyśrubował rekord kraju, podobne prędkości chciałby osiągać w ojczyźnie. "Jestem podekscytowany faktem, że Polskie Koleje Linowe zapaliły zielone światło dla tego wydarzenia, a przede wszystkim wzięły na siebie przygotowanie bezpiecznej trasy. Od czasu, kiedy w 1979 roku Jacek Nikliński ze szczytu Beskid do Kotła Gąsienicowego przekroczył barierę 180 km/h, nikt nie miał okazji poprawić jego rekordu. Mam nadzieję, że mnie się to uda - powiedział PAP 32-letni Dobrowolski. Jak zaznaczył, obecnie nie jest w stanie określić, jakich prędkości może się spodziewać na przygotowywanym dla niego stoku w Dolinie Goryczkowej, wiodącego spod dzwonu do kotła. "Nie mogę określić ile "wyciągnę", bowiem nikt wcześniej w tym miejscu nie uprawiał speed ski. Oczywiście chciałbym, żeby to było ponad 200 km/h. Ale... Poza przygotowaniem trasy ogromne znaczenie mają warunki pogodowe. Niezależnie od tego, czy cel osiągnę, to wielką sprawą jest kontynuacja rozpoczętej przez pana Jacka historii krajowego narciarstwa szybkiego" - dodał. Nikliński przyznał, że najwyższa pora, aby ktoś pobił rekord, jednak planowanej trasy nie uważa za szybką. "Życzę Jędrzejowi powodzenia, jednak nie sądzę, aby jego trasa była szybsza. Być może powrót speed ski do Polski zmobilizuje mnie do podobnej próby i jak wyleczę kontuzję kolana, to założę narty. Zakusy na rekord ma również mój 23-letni syn" - wspomniał. W ocenie 59-letniego trenera pogoda na Kasprowym Wierchu bywa kapryśna i to od warunków śniegowych zależeć będzie jaką szybkość osiągnie Dobrowolski. "Najszybszy jest śnieg zwany firnem. Jeśli spadnie świeży i nie zdąży się skrystalizować to różnica w prędkości może wynosić nawet kilkanaście kilometrów na godzinę. Jeśli będą opady śniegu, to znowu zbyt mały kontrast znacznie utrudni Jędrkowi jazdę" - ocenił pierwszy rekordzista Polski. Próba bicia rekordu "Kasprowy Live" planowana jest na dziewiątą rano. Zjazd będą mogli podziwiać narciarze, bowiem nie będzie możliwości podejścia w okolice trasy. Z Zakopanego Dobrowolski pojedzie na zawody Masters we francuskim Vars, podczas których narciarze będą chcieli pędzić szybciej niż rekordzista świata Włoch Simone Origone (251,40 km/h). [video=youtube;cBwV5D3NMZ4] "Otrzymałem zapewnienie od organizatorów, że będą to najszybsze zawody w sezonie i jeśli pogoda na to pozwoli, to będzie szansa poprawienia rekordu świata. Przymierza się do niego Origone, a ja po osiągniętych wynikach też patrzę przed siebie i chcę jechać jeszcze szybciej" - powiedział pochodzący ze sportowo-artystycznej rodziny narciarz. Jak przyznał, nie ma w niej osoby, która nie potrafiłaby szusować. "Rodzice zawodniczo jeździli na nartach i panczenach, ojciec uprawiał też saneczkarstwo, ale oboje... artyści - mama uzyskała dyplom z rzeźby, ojciec ukończył formy przemysłowe. Ja do końca szkoły średniej uprawiałem narciarstwo alpejskie w najstarszym polskim klubie SNPTT 1907 Zakopane. Potem zostałem wykluczony przez... kontuzję kolana. Na okres studiów przeniosłem się do Krakowa. Najpierw dwa lata studiowałem stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale koleżanki poszły na Akademię Sztuk Pięknych, więc pomyślałem, że do nich dołączę. Nie żałuję. Obroniłem dyplom z fotografiki i grafiki warsztatowej" - wspomniał. O speed ski pomyślał po studiach, gdy jego noga była już zdrowa. "Chciałem zmierzyć się z rekordem kraju Niklińskiego. Było to kuszące, bo przede mną tylko dwóch Polaków uprawiało tę konkurencję - był jeszcze Andrzej Tobiasz. Zawsze lubiłem szybką jazdę. Marzył mi się zjazd, supergigant, jednak byłem za młody i nie puszczano mnie na takie trasy. Po studiach nie było już możliwości powrotu do treningu alpejskich konkurencji. Dlatego chciałem tę prędkość ugryźć z drugiej strony i wymyśliłem, że pobiję rekord. Miałem niedosyt sportu, nie czułem się spełniony" - zaznaczył Dobrowolski. Źródło: PAP -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Ktoś, kto się za tydzień wybiera na Kasprowy - będzie mógł na żywo popatrzeć.
    3 punkty
  2. Można wiele gadać na temat strategii i pewnie w każdej poradzie jest jakiś sens ale nic nie zastąpi rzetelnego przygotowania kondycyjnego poza sezonem ze szczególnym uwzględnieniem nóg oczywiście. Ja mam taki test - 4 serie po 50 przysiadów z niewielkim obciazeniem - jeżeli na drugi dzień nie bolą nogi to po 7 dniach jazdy tez nie powinny. Ktoś tam napisał o piwie trzeba pamiętać ze alkohol nie pomaga w nawadnianiu organizmu. ------------------------------------- Sent from my iPhone using Tapatalk 2.
    1 punkt
  3. Uzupełnienie Kończąc wątek, jako uzupełnienie całej relacji kilka krótkich filmików z tras Vialattelli :happy: Płaska końcówka czarnej trasy Chaberton. Francja - Montgenevre [video=youtube;_8CTbgt7YtA]http://www.youtube.com/watch?v=_8CTbgt7YtA Końcówka nartostrady Baisses. Francja - Montgenevre [video=youtube;eXjQxOscKTs]http://www.youtube.com/watch?v=eXjQxOscKTs Widok na Czarną 99 w Claviere [video=youtube;V4FRmJvt6rE]http://www.youtube.com/watch?v=V4FRmJvt6rE Monti Della Luna - trasa 23 [video=youtube;mLFH-RaYH-o]http://www.youtube.com/watch?v=mLFH-RaYH-o Monti Della Luna - nartostrada 90 bassa [video=youtube;XXMKf0TX40k]http://www.youtube.com/watch?v=XXMKf0TX40k eeehhh minął tydzień... ...wróciłby tam człowiek, wrócił.
    1 punkt
  4. Moim zdaniem padla tu celna uwaga na temat nieprzeciagania przerw. Jak sie usiadzie na dluzej niz pol godziny, to organizm zdazy juz zupelnie wystygnac i ciezko sie zebrac i na nowo rozgrzac. Sil juz mniej niz rano. Z wlasnego doswiadczenia: wazne jest rozciaganie na koniec dnia. Po ostatnim zjezdzie rozciagam sobie miesien dwuglowy, a po zdjeciu butow jeszcze czworoglowy i lydki. Ze slodyczy wciaganych w trakcie dnia to najlepiej szukac tych, ktore maja podwyzszona ilosc bialka zamiast tluszczu. Czyli raczej nie marsy i snickersy. Batoniki z platkow owsianych sa lepsze, a najlepsze sa batony robione specjalnie dla sportowcow. Chociaz sa drozsze i nie wszystkim moga smakowac. Na zakonczenie jazdy dobrze zjesc sobie baton proteinowy, zeby organizm zaczal sie juz regenerowac (bialko + cukry) zanim trafimy wycienczeni na kolacje.
    1 punkt
  5. Tak, już wiadomo - na trasie Radentheiner Streif przy krześle Wiesernockbahn Wiadomo też, kto został zaproszony na test i PRAWDOPODOBNIE będzie: Romed Baumann, Christof Innerhofer, Viktoria Rebensburg, Dominique Gisin, Stephan Görgl, Matthias Lanzinger, Josef Strobl, Erika Hess, Michaela Gerg-Leitner, Ernst Riedelsperger, Bojan Krizaj, Günter Mader
    1 punkt
  6. Firma Drift przygotowała ciekawe akcesorium do kamer. Jest podstawka umożliwiając określony obrót kamery, w kreślonym czasie.
    1 punkt
  7. A ja znam osoby z tego forum co twierdzą że kryzys jest na 3 dzień, ba nawet to mają zaplanowane że tak będzie:tongue: i nawet jak się on fizjologicznie nie pojawia to i tak jest realizowany "z automatu":applause:. Ja ma kryzys różnie czasem po 4 dniu, a innym razem po 8, wszystko zależy na ile dni karnet, jak na 4 dni to po czwartym, a jak na 8 to po ósmym:stupid: Ważną sprawą jest też nie spanie do "posranej godziny" a dlaczego? A dlatego że jak wyciągi ruszają o np. 0830 to się ma być pod wyciągiem o 0825, po to żeby maksymalną ilość czasu spędzić na równych trasach, to w dużym stopniu pozwoli zachować siły na późniejszą część dnia. Ja również staram się nie rozsiadać w knajpach, wiem z doświadczenia że dłuższa nasiadówka rozleniwia i powstaje efekt ja to nazywam balonika z którego zeszło powietrze. Dobór tras, to też ważna sprawa, jak czujemy że daliśmy sobie "w palnik" to trzeba na jakiś moment odskoczyć na łatwiejsze trasy. --------------------- W Andorze był z nami kolega lat 44 ale taki oblany trochę tkanką tłustą i pracujący na co dzień za biurkiem. W pierwszy dzień jak zaczęliśmy dawać czadu po trasach, to w pewnym momencie jak dysząc ciężko wyksztusił z siebie "panowie nie zapierdal..cie tak ja już nie daje rady":biggrin:, a w środę to marzył żeby była sobota i żeby już siedział w samolocie:stupid:. Po prostu brak jakiejkolwiek kondycji, a przecież my nie jeździliśmy jakoś ekstremalnie intensywnie, tak się mi przynajmniej wydaje:confused::. ps: Ciekawe czy Ci Te takie od tego planowania kryzysu się tu ujawnią:stupid:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...