Rzadko kiedy pierwszy but jest trafiony więc zwrócić szczególną uwagę na:
- rozmiar. Kupuje się buty najmniejsze (ale dobre) jak to możliwe. Sprawdzasz samą skorupę (2 cm luzu), wyciągasz wkładkę i porównujesz do stopy. Przymierzasz rozmiarówkę w dół do momentu jak but ewidentnie jest za ciasny i bierzesz ten niewiele większy. W praktyce powinno wyjść Ci to co w butach trekingowych (ja mam nawet mniej)
- objętość - różne buty mają różną objętość czyli szerokość i podbicie. Należy zmierzyć szerokość stopy i wybierać modele o określonej szerokości (producenci to podają), za szeroki but jest nie do naprawienia
- przyjrzeć się kształtowi stopy (ci co mają typ B i C ) łatwiej dobiorą, przy typie A można poszukać asymetrycznych przodów (nie wiem jak to jest w Twoim segmencie)
- sprawdzić czy masz nogi szpotawe lub koślawe - wtedy canting jest wskazany (choć można zrobić podkładki)
- z najwyższą nieufnością traktować buty z grubym botkiem - pozornie komfortowy szybko się ubija i but jest wtedy do wyrzucenia. Czyli możliwie cienka wkładka
- punktowe uciski można zlikwidować poprzez odbarczanie skorupy (lub frezowanie). Jeśli cały but jest idealny a tylko gdzieś Cię ciśnie to nie warto z niego rezygnować.
- zrób przysiad w butach - obowiązkowo powinieneś dojść do 90 stopni (bez upadku)
- na kupno butów poświęć parę razy po parę godzin - nie musisz kupić pierwszego buta, który wydaje Ci się właściwy
Są jeszcze inne czynniki np. ugięcie buta pod wpływem nacisku na cholewkę, wymienność stopek i piętek - dla początkującego mniej istotna. Możesz zwrócić uwagę jeszcze na ski/walk (wg mnie przydatne - jeśli się nie psuje-sprawdź to) no i waga buta - dla mnie to ważny parametr.
Jest sporo sensownych tekstów o doborze butów na różnych forach, poszukaj i przeczytaj bo dobry but to najważniejsza (bo trudno zmienialna) część ekwipunku narciarza. Lepiej kupić bardzo dobry but i kiepskie narty niż średni but i średnie narty.
pozdro
Wiesiek