Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      7 967


  3. ojciecpramatki

    ojciecpramatki

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      246


  4. MOSTOSTAL

    MOSTOSTAL

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      993


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 23.11.2013 uwzględniając wszystkie działy

  1. Brawo, więcej typów już nie mam Najbardziej zaskakujące nazwiska, w tym zacnym gronie to chyba Sporn i Myhre, zastanawiałem się też jak szybko zapomina się o tym jak znakomitym i wszechstronnym zawodnikiem był Daniel Albrecht, pamiętając go jedynie przez pryzmat tego fatalnego upadku, a tak dobrych najlepszych wyników w DH i SL, nie ma nikt poza Millerem z tego grona (2miejsce DH i 2 miejsce SL). Dzięki za miła zabawę.
    3 punkty
  2. Film:smile: [video=youtube;gkqk6s9e2gE]
    3 punkty
  3. :Był jeszcze jeden zawodnik który meldował się w tych latach w 10 SL i DH.Pochodzi z Kielc....Ale to był Puchar Świat(ł)a rozgrywany auf Lange Polana Piste - Neu Targ :eek: :biggrin: :. Więc to chyba nie ten wątek... :wink:
    1 punkt
  4. kurs instruktora to jest filmik z AWF KRaKÓW - jeden z demonstratorów to pan MAREK PALIK ktorego serdecznie pozdrawiam za wysoki poziom kursu i duzo fachowej wiedzy. AWF Kraków - robi własnie takie ćwiczenia i ewolucje.
    1 punkt
  5. Hupon, dziękuję ci za porównanie, ale wygląd zewnętrzny nie ma nic wspólnego z jego umiejętnościami i szybkością na stoku. A z drugiej strony na forum występujemy anonimowo choć możemy się znać. To zdjęcie jest zrobione pod Dębowcem.
    1 punkt
  6. Z tego co widzę to na górze z restauracją ,apartamentami to się chyba nie wyrobie już teraz to może nie być fajnie jak na razie, ale nową kanapa już gotowa. https://www.facebook.com/media/set/?set=a.650222808333577.1073741852.329196467102881&type=1 W TŁ też gondole wiszą na linach i chyba testy przechodzi . Wszyscy już czekają na mróz i armatki do boju :D Liczę na 14.12 na jakiś pierwszy wyjazd
    1 punkt
  7. Cześc Tylko Janek Piela! Jedyny profesjonalny serwis w Warszawie. Pozdro
    1 punkt
  8. A oto i rzeczony orczyk z tego wyciągu. i jeszcze jedno mniej naświetlone ;-) Niestety były to czasy bezcyfrowe i człowiek kombinował co tu sfocić żeby nie pomarnować klatek.. ech! Ten orczyk (bęben) to polski patent opracowany przez KWK Gliwice i Mostostal Zabrze. Na starym archiwalnym dysku mam nawet skan patentu tego bębna. Talerzyk jak dobrze pamiętałem brązowy z aluminiowym trzonkiem pochodził z Polsportu a rozwijana linka (krótka ok 3 - 4 metrów) była stalowa, zaś czarna gruba guma odbojowa pochodziła od drewnianych kotwic Swoboda / KWK wtedy powszechnie stosowanych orczyków w całym GON! Ramy tych orczyków z wprzęgami pochodziły z najwcześniejszego, pierwszego wyciągu jaki stał na dole (Mostostal WN750). Baterie rolkowe też pochodziły z tamtego orczyka. Zapewne także stacja przewojowa. Napędowa na 100% była typu KWK jak wyciągach np na Julianach. Stacja załomowa to jakiś własny patent wykorzystujący koło przewojowe talerzyka Polsport. Swoją drogą ciekawe czemu go rozebrali..? Myślę, że albo za dużo prądu żarł jak na darmowy albo.. złomiarze się nim zajęli i skończył jak Zapalenica czy Sucha Dolina. Te dwa co tam teraz stoją to masakra. W Gdańsku takie kiedyś stawiano na górkach ale to jest szit nad szity. Taka stuningowana wyrwirączka. Produkował to niejaki p. Bachleda z Nowego Targu a wykonywano je w warsztatach jakiejś szkoły zawodowej w Nowym Sączu.
    1 punkt
  9. Takie coś tam teraz jest..? Kiedyś był to jeden wyciąg wykorzystujący stację napędową dużego orczyka takiego jak ten zlikwidowany dolny oraz duże koło przewojowe Mostostalu. Po drodze jadąc w górę (w zasadzie prawie po płaskim) miał kilka podpór typu połowa słupa T. Na pierwszym wzniesieniu stała specjalna podpora z kołem poziomym załamującym o jakieś30* trasę wyciągu. Następny odcinek szedł jakby nieco w dół, potem po płaskim i znów lekko pod górę aż do stacji krańcowej. Tam puszczało się talerzyk i odbijało w lewo na trasę dojazdową do stacji wyciągów na Miziową. Orczyki (bębny ale z doczepionymi brązowymi talerzykami Polsportu) wracały już prostym odcinkiem między drzewami do stacji startowej tego łącznika. Jadąc w górę nie było ich widać.. ciekawe uczucie... wyciąg bez końca.. ;-) Oprócz dawnego Mostostala Gliwice z Soszowa, był jedynym tego typu wyciągiem w Polsce. Gdzieś mam jakieś marne dwa zdjęcia tego wyciągu robione idiotkamerą 36mm w latach 80. Jak znajdę.. wkleję.
    1 punkt
  10. Pilsko cz.5 i ostatnia... Specjalna dedykacja dla JC.Błotko było - standard! Ale to nie to... To jest błoto!Tu można było zanurzyć się po pas! Trochę trzeba było pokombinować,żeby to ominąć... :wink: Tak po za tym... Fajne miejsce na odpoczynek,ale nie podczas ulewy.Jest tu specjalny kosz na śmieci,który zabezpieczony jest przed zwierzętami.Ponoć przechadzają się tu Misie i Rysie. Na Pilsku dobrze widać Tatry: Małe ujęcie wody: Pozdrowienia dla Gregora,który leczy kontuzję,na szczęście niegroźną. :smile:
    1 punkt
  11. Pilsko cz.4 Od tego momentu pogoda się pogarszała i niestety trza było chować aparat: Na szczęście miałem ze sobą prosty aparacik wodoodporny. Chwila na Miziowej i jazda do góry!Wybrałem czarny szlak. Powyżej 1300 m.n.p.m. deszczu już nie było.Była za to gęsta mgła. Dopiero na polskim szczycie Pilska wreszcie miałem pierwszy kontakt ze śniegiem! :angel: W dół ruszyłem żółtym szlakiem.To bardzo klimatyczny i fajny szlak,ale w kiepską pogodę nie polecam - wąsko,skalisto,stromo i metrowe schody... Po drodze miniemy jeszcze taką mogiłę: Kiedy doszedłem do Miziowej,przyszła mega ulewa.Pilsko nie puściło mnie suchego do domu...
    1 punkt
  12. Pilsko cz.3 Słynny zakręt na Buczynce został inaczej wyprofilowany.Sam dojazd poszerzono,ale za winklem szerokość bez zmian. Wcześniej wyglądało to tak,że dojeżdżaliśmy do zakrętu,robiło się coraz stromiej i węziej,a następnie 90 st. skręt. Teraz dojeżdżamy,robi się bardziej płasko i szerzej niż wcześniej,skręt i dopiero mała ścianka na prostej. Dalej już po staremu... Przez chwilę miałem obawy,ale w drodze powrotnej już wszystko w normie. Czarna trasa 7. W większości wyprofilowana,ale... Tutaj obsiali!Czyżby siódemka to przeszłość? Tam gdzie płasko,wyrównane: Tam gdzie stromo pozostała rozpierducha: I jeszcze góra:
    1 punkt
  13. Pilsko cz.2 Rano jeszcze pogoda dość dynamicznie się zmieniała,czasem nawet pojawiało się słońce,więc wykorzystałem chwilę,żeby na cykać parę fotek z budowy. Zmiany również na Solisku:
    1 punkt
  14. Pilsko cz.1 Komputerek w serwisie i chyba będzie żył.Rezerwowy nie chce współdziałać z modemem,więc póki co działam na pożyczonym. Ale do rzeczy! Według prognoz miało być pochmurnie,a dopiero po 13 miał się pojawić deszcz.Niestety już rano Korbielów przywitał mnie opadem.Ale kto by się przejmował... :wink: Oto ten hit,który pokazał JC.To zdjęcie chyba pokazuję wszystko: I jeszcze z innej perspektywy: Tutaj dobudowali kawałek tarasu: Zbiornik do naśnieżania obok Jątka: Jeśli obrócimy się bardziej w prawo,zobaczymy jeszcze wyrównany kawałek terenu - przyszły parking?
    1 punkt
  15. Polecę ten ośrodek na jesienne nartowanie, a potem na wiosenne kiedy to niżej położone ośrodki zwyczajnie już płyną, raczej nie wybrał bym się tam wówczas gdy jest pełnia sezonu i hulają inne ośrodki, to jest jednak bardzo wysoko, pogoda potrafi zmienić się z pięknej w piekło bardzo szybko. Stało się tak podczas naszego pobytu w środę. Wiatr tak dał czadu że stoliki przy restauracji wyglądały tak: A na drugi dzień można było je znaleźć ok 150 m od tarasu restauracji:eek: Tereny narciarskie które górują nad Sulden to nie lodowiec, w połowie października było tam jeszcze na trasach czarno. Według planu ośrodek miał ruszyć 26 października, jednak było za mało śniegu i ruszyli 30 października. Podobna sytuacja była rok temu. Pomimo tego że jest to dalej o jakieś 150 km od austryjackich lodowców warto wybrać ten ośrodek z 2 kluczowych powodów. Pierwszy to taki że nie zazna się tam takich tłumów jak na popularnych lodowcach, do których Niemcy mają kawałek, a drugi to jednak cena karnetu, dla porównani w Soelden teraz trzeba zapłacić za taki 5 dniowy 195 e, a tutaj kosztuje 125 e. Czy Soelden jest warte te 70 e więcej? Moim zdaniem o tej porze gdzie deklarują że działa 30 km tras, nie jest warte. Więcej zdjęć można znaleźć tutaj
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...