Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      16 752


  2. Piotr_67

    Piotr_67

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      2 318


  3. Mati1981

    Mati1981

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      354


  4. lski@interia.pl

    [email protected]

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      3 290


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 24.06.2014 uwzględniając wszystkie działy

  1. Pilsko, Korbielów - informacje Jestem aktualnie pod Pilskiem. Krzesło stoi i nikt nie ma zamiaru go rozbierać. Lina została już założona.
    5 punktów
  2. Rowerem po Zawoi Cześć. Miesiąc temu, w ostatni weekend maja gościłem w Zawoi, gdzie kilkanaście razy już byłem ale zazwyczaj w okresie zimowym. Tym razem zamiast nart miałem ze sobą rower :happy: W pierwszy dzień wybrałem się z kolegą zwiedzić pasmo Policy, a dokładnie zaczynając od wodospadu na Mosornym Potoku. Miejsce warte zobaczenia. Dosyć ostry podjazd zaczynamy najpierw drogą asfaltową, potem kawałek niebieskim szlakiem. Końcówkę trzeba pokonać pieszo z powodu ostrego zejścia do wodospadu. Następnie wróciliśmy z powrotem, do głównej drogi i skierowaliśmy się w górę Zawoi. Za tartakiem skręcając w lewo wjechaliśmy na "drogę stokową" i zaraz znów w lewo na żółty szlak na Mosorny Groń. Trasa wymagająca, ostro pnie się w górę a ja miałem kryzys od samego początku...ale w końcu dla takich widoków było warto! Wydawało się, że najgorsze za nami więc ruszyliśmy dalej żółtym na Halę Śmietanową. Początkowo nawet spoko. Ale jak wjechaliśmy w gęsty las, trasa zaczęła piąć się niestety mocno w górę a klimaty były prawie jak z Twin Peaks... W końcu daliśmy sobie spokój bo targać rower pod pachą nie ma sensu i odbiliśmy trawersem w prawo po czym dojechaliśmy do czerwonego szlaku, który zaprowadził nas na Przełęcz Krowiarki. Tu już jazda była o niebo lepsza. Chwila odpoczynku i ruszamy w dół w kierunku Zawoi, początkowo asfaltem a następnie skręciliśmy na wspomnianą już wcześniej "drogę stokową". Świetna, utwardzona trasa, szeroka z naprawdę fajnymi widokami na pasmo Babiej Góry. Trasa co ciekawe prowadzi specjalnym tunelem pod trasą narciarską z Mosornego! Od tego momentu czeka nas piękny zjazd aż do tartaku. A drugi dzień był również bardzo wymagający, przejechaliśmy Zawoję Wełczę i na Przełęcz Klekociny, a następnie na Halę Kamińskiego i zjazd do Zawoi Czatoża. Dwa dni trzeba powiedzieć trudnej jazdy, ponad 50 km w górskim terenie. Ale warto!!! Serdecznie pozdrawiam, Maciek.
    2 punkty
  3. Skołowany zmiennymi doniesieniami o warunkach narciarskich w Kirgizji,postanowiłem sprawdzić je osobiście.Okazja się nadarzyła,bo zaprzyjaźniony pisarz jechał na pogranicze Afganistanu i Tadżykistanu po wenę i ucieczkę przed tłumem fanek.Dopiero w Biszkeku dolatywała jego żona,więc zaproponował mi funkcję co-drivera i mechanika,co z radością przyjąłem.Jego Vitara dostała nowe,profesjonalne podwyższone zawieszenie i baaardzo wielkie koła,które okazały się źródłem kłopotów,bo na wielkich dołach dobijając do rantu błotnika,cięły oponę.Przerobiłem w warunkach polowych zawieszenie,wspominając z nostalgią cięższe akcje z dawnych czasów na parkingach niemieckich autostrad i dalsza podróż po wyśmienitych drogach Ukrainy,Rosji,Kazachstanu i Kirgistanu przebiegła już bez problemów technicznych.Niestety nie udało nam się spotkać separatystów na wschodniej Ukrainie.Zamiast nich mieliśmy serię spotkań z oficjelami mijanych krajów-rosyjskim celnikiem,kirgiskim pogranicznikiem i dwoma patrolami kazachskiej drogówki.Wszyscy byli tak gościnni,że kosztowało nas to mnóstwo czasu a wypadku tych ostatnich także pieniędzy.Przyjąłem wersję,że to cena sławy mojego kolegi...Dlatego 5500 km w jedną stronę jechaliśmy aż 8 dni...Po dotarciu na miejsce okazało się,że śnieg jest tylko wysoko a heliskiing działa tylko zimą.Wyciągi,są na zdjęciach,takie sobie...
    2 punkty
  4. Prawdę? Znaczy, że inni piszą nieprawdę? Chris_M, przecież ten tekst napisał taki sam "ekspert" jak i my. Po prostu ktoś wyciągną inne wnioski ze statystyk. A szczególnie podobał mi się tekst o "olśnieniu". W dzień? No i oczywiście "spisek" producentów żarówek i koncernów naftowych. Czyli taksówkarze działają na przekór producentom żarówek bo prawie nigdy nie używają kierunkowskazów? Kończąc z mojej strony temat "świateł": Faktem jest, że ilość wypadków wzrosła pomiędzy rokiem 2006 - 2007 o 6%. Ale ilość samochodów w tym samym czasie wzrosła również o 6%. Mało tego to nikt nie zastanowił się nad jednym z elementów tych statystyk. Jest to liczba kolizji drogowych (czyli zdarzeń w których nie było ofiar i straty były niewielkie). A ilość tychże spadła pomiędzy 2006 - 2007 o 6%. Jak zsumujemy wypadki i kolizje i porównamy lata 2006 - 2007 to okazuje się, że ilość ich spadła o 5%. Dodam tylko tytułem wyjaśnienia, że nie podałem tych danych aby kogokolwiek przekonać. Po prostu pokazałem, że statystykami można sterować według "potrzeb". I to zarówno w jedną jak i w drugą stronę. W moim odczuciu jazda na światłach jest pomocna i pozytywna. Mnie jazda na światłach pomaga w jeździe. Mam tylko taką uwagę do wszystkich kierowców. Dbajmy o oświetlenie naszych pojazdów bo to przekłada się na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Pozdrawiam
    2 punkty
  5. http://www.travelin.pl/top/7-niesamowitych-kolejek-linowych Może nie są aż tak unikatowe jak pojawiające się tu wcześniej, ale i tak są i tak warto popatrzeć
    1 punkt
  6. Ładna Wróżko, ładna:smile:. Wreszcie jakiś post przynajmniej "okołonartowy" :smile:
    1 punkt
  7. Przecież to obowiązek :tongue: :wink:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...