Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 14.10.2014 w Odpowiedzi
-
7 punktów
-
6 punktów
-
4 punkty
-
Właśnie wróciłem z Hintertuxa i Pitztala, :happy: niestety ciepła jesień w Tyrolu sprawiła, że śniegu na lodowcach nie jest za dużo np w porównaniu z 1-7 września[video=youtube;JYHAhzLbuoc] nie sądzę aby coś diametralnie się zmieniło przez 2 tygodnie stąd proponuje termin Pitztal i Hintertux 8-11 listopada.4 dni na lodowcach 1 dzień na Hintertuxie i 3 dni na Pitztalu. zdjęcie z 12.10.144 punkty
-
Kilka niepokojących zdjęć, jakie zrobiłem schodząc z Małego Skrzycznego do Czyrnej - górna część orczyków (krótszych) z Czyrnej na Halę Skrzyczeńską. Przypuszczam, że białą farbą zaznaczono miejsca problematyczne (delikatnie mówiąc) - zardzewiałe spawy, (chyba, że to normalna procedura po przegladzie).2 punkty
-
Wreszcie jest cennik karnetów na nowy sezon w Bachledowej: http://www.skibachledova.sk/bilety-i-ceny/denne-lyzovanie Ceny chyba się nie zmieniły. Porównywalne do ośrodków w Polsce i jedne z tańszych na Słowacji. Bardzo lubię tam jeździć, bo trasy są doskonale naśnieżone i przygotowane. Tadek2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Witam. Jako, że w wątku o kurtkach post ROCH-a i mój przeszedł bez echa to założę nowy temat. Zgodnie z sugestią ROCH-a można by się pokusić o założenie wątku dotyczącego szeroko rozumianej historii naszego nartowania. Myślę, że każdy z nas posiada jakieś wspomnienia z wcześniejszych lat nartowania a do tego pewnie jakieś materiały audio i wizualne którymi by się chętnie podzielił z innymi zakręconymi na punkcie dwóch jak i jednej deski. Powstał by taki wątek w którym każdy mógł by podzielić się (jak wspominał ROCH) starymi fotkami, filmikami anegdotami oraz wiedzą związaną z uprawianiem narciarstwa drzewiej. Ten wątek to taki wstęp który posłużyć by miał wysondowaniu czy jest zapotrzebowanie na coś takiego i czy byli by chętni na dzielenie się swoimi zasobami szeroko pojętej pamięci (również tej zewnętrznej):wink: Ja ze swojej strony mogę zapewnić, że będę sukcesywnie dołączał stare fotki i filmiki narciarskie (na tyle ile ich mam). A zasoby me (prywatne) sięgają początku lat 60, wspomnień osobistych też nie brakuje. Mile widziane by było, żebyście zadeklarowali czy jesteście gotowi na coś takiego. Piszcie co tylko wam przyjdzie do głowy. Co byście chcieli widzieć w takim wątku, czym ewentualnie dysponujecie itp. Tak jak wspominałem w tym „innym” wątku bez szerokiego frontu userów to nie będzie miało sensu. Co do spraw technicznych – temat w dziale „pogadajmy” – „tematy narciarskie” tytuł do wybrania. Czekam na propozycje i sugestie. Pozdrawiam1 punkt
-
Wszędzie tak się robi. To najprostsza i najtańsza a zarazem skuteczna metoda sprawdzenia czy są pęknięcia w spawach lub newralgicznych miejscach konstrukcji stalowych, nie tylko wyciągów narciarskich. Niepokojące by było, gdyby takowych białych łatek nie było! Dobrze, że są bo to oznacza że UDT było i sprawdziło a tym samym wzięło na siebie odpowiedzialność za ewentualna awarię. Tak samo wyglądają konstrukcje mostów, wyciągów itp na całym świecie. To dobry znak!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@witkac - byłem na Tuxie pod koniec września i ... warunki mieliście lepsze :tongue: my nie mieliśmy złych były dobre, tylko u Was było optycznie więcej śniegu. Co do piątkowego wyjazdu jest on praktycznie pewny. Termin 8-11 listopada jest nieosiągalny dla mnie . Natomiast pod koniec listopada planuje Solden / Kunthai - wszystko zależy od warunków. Nie jeżdżę niestety na 4 dni - praca nie pozwala 3 - dni /dwa noclegi - optymalne - albo urlop w piątek albo w poniedziałek.1 punkt
-
1 punkt
-
Mają, mają... A jeszcze sposób zrobienia tego filmu - na początku niby tylko krajobraz, potem gdzieś tam leniwie koleś przemknie na dalszym planie i dopiero później ostra jazda zupełnie jak na climb dance (jutro, jak będę na kompie wrzucę link)! Mnie jeszcze uderza to, z jaką lekkością koleś jedzie i robi te triki, jakby to było coś normalnego1 punkt
-
Piękne. Ze zdjęć tych wynika, że większość zaczynała na "doskonale" przygotowanych trasach. Moja żona i córa mają również podobne zdjęcia (ilość śniegu zdjęcie nr 1 i 3):biggrin::biggrin: A jednak nie przeszkodziło to w świetnej zabawie i nauce narciarstwa. Tu dowody: [video=youtube;ggpXI3GHDzQ] Rok wyświetla się na filmie. Miejsce to Koniaków. "Stok" za domem gospodyni przygotowany własnoręcznie a właściwie własnonożnie przeze mnie, żonę córę i chrześniaka. Śniegu ile było to widać, ale temperatura był bite -20stC:smile: Następne ujęcie to rok ten sam, ale stok już proffi - Kubalonka w Istebnej:biggrin::wink:. Wtedy jedyne miejsce ze śniegiem w regionie. Pozdrawiam1 punkt
-
Niestety mam mało fotek z początków mojego nartowania. Mam wrażenie,że w tej chwili stosunek mojego nartowania do ilości zdjęć jest odwrotnie proporcjonalny.: Kiedyś kilka razy w tygodniu gdzieś tam się bywało na nartach. Nie mówię o przydomowych górkach,ale jakiś Dębowiec,Szyndzielnia,Czantoria czy Skrzyczne były często przeze mnie odwiedzane. I to PKSem lub PKP.:laughing: Ale przejdźmy do sedna. To zdjęcie już kiedyś było na forum. Ja i mój pierwszy sprzęt. W latach 60tych XX wieku.:biggrin: Kruca ale jestem stary już.:crazy:1 punkt
-
Ponieważ poczatki mojego narciarstwa (co za duże słowo- raczej po prostu uzywania nart przeróżnych) minęły niestety bez sladów materialnych w postaci sprzętu, pokaże tylko co znalazłem w zeszłym roku w czasie remontu magazynku przy garazu. Ponieważ wszystkie inne stare narty poszły kiedyś na przemiał byłem przekonany, że ulubione niegdyś fiszerki również... Przyznam, że to była miła niespodzianka. Obecnie te narty są po fachowym serwisie, kat krawedzi 90st :-) wiązania - 'kultowa' Tyrolia 150, rozebrane i przesmarowane, działają jak nówki (a były skrecone na 3/4 i nie tykane od mniej wiecej 1983 r - 30 lat!). Siły wypiecia w DIN sie nie ustawi, chyba ze na maszynie, bo mają skale 1,2,3,4 i koniec.... (nie jest to odpowiednik DIN) kiedyś jeżdziłem miedzy 2 a 3 - ustawiane 'na wyrwę'.Czyli narty gotowe do jazdy, niestety w zeszłym roku nie było na czym ich wypróbowac... Troche sie boję czy sie nie zabije, po przyzwyczajeniu do obecnych 'samoskretów'.... :-) :-). A jesli ktos ma chęc- zapraszam do Ustronia. Narty kupione w PRL, chyba 1977(6?) rok, niezbyt twarde, przyjemne na każde warunki.1 punkt







