Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 21.01.2015 w Odpowiedzi
-
Polska warunki narciarskie 14/15 Dzisiaj miało być Pilsko, a pojechałem na Skrzyczne. Nie żałowałem :biggrin: bardzo fajne warunki rano, trochę lodu, który jednak z biegiem dnia coraz bardziej wychodził . Jazda od 8.00 do 12.00 na bieżąco, bez kolejek, z jednym zatorem na 2 min w okolicy 11.00. Przed południem warunki zmieniły sie na poprawne, porobiło sie usypy po bokach, a na stromych częściach FISu środkiem sporo lodu. W kilku miejscach wylazły minerały, ale trzeba przyznać cały czas zbierane przez obsługę. Podsumowując - ostre krawędzie i jazda do 11 na Skrzycznym jest baaardzo fajna, z umiarkowana ilością ludzi. Polecam ! A - cały czas temperatura na lekkim minusie. Od jaworzyny włącznie. Jedyna porażka to zjazd z nartami w ręce wąskim krzesłem i zejście - ucieczka przed krzesłem na dole w butach narciarskich (komicznie to wygląda :stupid:) - No ale to sie nie zmieni dopóki nie otworzą tras na dół . Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk18 punktów
-
Wisła-SoszówDzisiaj 3 godz od 14 do 17 udało się pojeżdzić na Soszowie :smile:Warunki całkiem znośne,brak przetarć,minerałówBez kolejek do wyciągówKto planuje w najbliższym czasie pojeżdzić proponuje dobrze naostrzyć nartyDzisiaj większość trasy pokryta plackami lodowymiPrzypuszczam że ranne nartowanie powinno być w lepszych warunkach :10 punktów
-
9 punktów
-
8 punktów
-
Rekreacyjne narciarstwo we włoskich Alpach od 11 do16.01.2015 w Santa Caterina (5 dni) i Bormio (1 dzień) w Alta Valtellinie po raz trzeci z rzędu . Dlaczego trzeci raz w to samo miejsce. Po pierwsze baza hotelowa 50 m od stacji gondoli, po drugie z racji kolejnego pobytu w tym samym hotelu pokój jednoosobowy bez dopłaty (minus 400zł od kosztów) i po trzecie oraz czwarte około 30 km w fajnych tras w Santa Caterina , w większości o sportowym ,,charakterze’’ a na trasach mało narciarzy . Bormio mnie nie zachwyciło ,podobnie jak dwa lata temu , bo tam już sporo narciarzy (dużo hałaśliwych ,,przyjaciół'' ze wschodniej Europy) , głośna muzyka na Bormio 2000 a trasy gorzej przygotowane niż w S.C. Od paru lat lubię słuchać muzyki tylko kiedy mam na to ochotę a na trasach to najlepiej jakby jeździło kilku czy kilkunastu narciarzy . No człowiek się starzeje, niestety. Do piątku 16.01.15 poniżej 2000m.n.p.m. śniegu naturalnego było mało i dopiero od około 2200m.n.p.m. lepsze warunki bo przeważał naturalny śnieg. Było więc na większości tras bardzo twardo , a po południu lodu też na niektórych trasach nie brakowało. Na koniec mojego pobytu sypnęło w Alta Valtellinie i tak w piątek oraz w nocy z piątku na sobotę (16-17.01.2015) w Santa Caterina przybyło około 30 cm śniegu a w Livigno jeszcze więcej. Pogodę miałem zmienną bo trzy dni słoneczne i lekko mroźne, dwa dni ze zmienną pogodą i ostatni dzień nartowania (16.01.) opady śniegu przy temperaturze około 0 stopni. Ulubione trasy w Santa Caterina to trasy powyżej Plaghery (2120m.n.p.m.) Dell’Alpe, Vall’Alpe, górna część Cevedale. W Bormio jeździłem kilka razy trasami o dźwięcznej nazwach Bimbi Al. Sole i części StellaAlpina bo tam nie było tak twardo. Nazwy tras zaczerpnięte z tej mapki http://www.naproma.cz/maps/alta-valtellina/. Czarne trasy dalej sobie odpuszczam i DeborahCampagnoni jeszcze nie zaliczona ,ale jak Bozia da to w przyszłym sezonie pojadę tam czwarty raz z rzędu to będzie okazja i jeden dzień chciałbym pojeździć w Livigno chociaż tam dojazd z S.C. zajmuje ponad 1,5 godziny. Towarzystwo w czasie pobytu i często podczas szusowania miałem małe bo parę (narciarz i narciarka) ,ale okazało się doborowe szczególnie w osobie kobiety. M. okazała się bardzo dobrą narciarką z długoletnim stażem i uprawnieniami instruktorskimi i innymi zaletami.Mógłbym o poznanych dwóch osobach sporo napisać ,ale tyle musi wystarczyć. Fotki wstawię jutro, w dowolnej kolejności , zrobione komórką czyli w średniej jakości. Pozdrawiam.Janek6 punktów
-
Ischgl Ta niewielka miejscowość od dawna ma opinię największej imprezowni w Alpach. Na przekór wszystkim okolicznym kurortom reklamującym się jako idealne miejsce dla rodzin z dziećmi, Ischgl ma opinię wielkiej dyskoteki, w której miernikiem popularności jest nie długość tras narciarskich czy liczba wyciągów, a raczej ilość sprzedawanych prezerwatyw… O przepraszam, już nie, bo takich danych nikt już oficjalnie nie przedstawi. Pozory przyzwoitości trzeba jednak zachować… W Ischgl można się nieźle zabawić, zjeść i wypić. Amatorzy koncertów na świeżym powietrzu też nie będą się nudzili. Nieco adrenaliny może podnieść możliwość zakupów wolnocłowych i przeszmuglowanie ich tradycyjnym przemytniczym szlakiem czy popołudnie spędzone w barach, w których dziewczyny tańczą na stołach, a przysłowiowe "co łaska" przyjmują bezpośrednio za podwiązki. Nikomu nie przeszkadza fakt, że do dobrej zabawy potrzebny jest tu naprawdę gruby portfel. W lokalach z tańczącymi na rurach dziewczynami, ceny napojów alkoholowych zaczynają się od ok. 10 euro, a im dalej zgłębiamy menu, tym bardziej rosną. Nie bez przyczyny nieoficjalny slogan Ischgl brzmi: "W lecie doimy owce - w zimie doimy turystów". Nikomu to chyba jednak nie przeszkadza, bo w końcu po to się tu przyjeżdża. Aha, można tu też pojeździć na nartach, jeśli starczy nam sił…:biggrin::biggrin::biggrin:6 punktów
-
No cóż, miałem się tutaj nie odzywać, ale.... Ktoś kto nie jeździł sportowo nigdy i nigdzie (nie liczą się tutaj okazjonalnie - przypadkowe wystąpienia ala "forumowe" z których jesteśmy dumni i które dają nam przeświadczenie wielkości i świetności) + plus być może jakieś słowacko - alpejskie eskapady i zachłyśnięcie się przestrzenią i widokami + naoglądanie się GS w TV przez duże G przy okazji APS, to w ogóle nie kuma bazy i tak nie ma co tłumaczyć. Nizinna Polska, zero śniegu i jest zabawa i jest sport i jest jazda. Brawo. Gratulacje ignorancji dla autora i jego klakierów.6 punktów
-
Cześć Zawodów na Górce Szczęśliwickiej jest multum. Stoczek nie jest wcale łatwy. Oczywiście jest krótki ale śmiać się z takich inicjatyw mogą tylko młotki. Wychowano tu paru niezłych zawodników a nauczono jeździć na nartach tysiące ludzi więc sugeruję myślenie Jasiu. Pozdro6 punktów
-
Cześć Nie lubię być traktowany jak zwierzątko doświadczalne, choć raczej jestem zdania, że wymyśliłeś to teraz aby wybrnąć z sytuacji. Dla mnie nie udało się niestety. Pozdro5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Miały być"nasze" ale te fotki mi się bardzo podobały więc daję: http://nowahistoria.interia.pl/historia-na-fotografii/tak-polacy-zaczynali-jezdzic-na-nartach-zdjecie,iId,1633381,iAId,134123 Pozdrawiam5 punktów
-
U mnie jak zwykle było inaczej niż u większości znajomych,którzy pół roku wcześniej wykupują sobie pobyt w jakimś kurorcie alpejskim,i jarają się jak to będzie zajebiście:biggrin:,a tydzień przed wyjazdem modlą się żeby spadł śnieg.:sorrow:Może jakbym miał inną sytuację życiową robiłbym tak samo ale jest inaczej;muszę czekać do końca.Z reguły to się opłaca....: Mieliśmy jechać tradycyjnie w Dolomity,ale żona stwierdziła:K...wa ,po raz 30 w to samo miejsce i znowu Narty:eek:....może jakaś Tajlandia,albo inne tropiki.:biggrin: Ale jestem twardy...ZIMA to NARTY i KONIEC!!! Skończyło się na tym że: Impreza wykupiona w piątek,czyli dzień przed wylotem.Last Minut.Koszt to 2290- w Hotelu Piolets $Spa;śniadnia i obiadokolacje. Wylot z W-wy,Okęcie o 14:40 Alpy po drodze: ....Barcelona o 18..Rezydentka...Autokar...3 godziny do Andory i o 22:15 jesteśmy w hotelu... Powitano nas nieźle: A dalej to już nudy....Słońce i Śnieg :biggrin: Naprawdę warto tu przyjechać,ja wrócę napewno.... Pozdrawiam5 punktów
-
Czwartek 22.01. 11:30 Kitzbühel, - Zjazd mężczyzn, trening (90min) E2 Piątek 23.01. 11:30 Kitzbühel, - Superkombinacja mężczyzn, supergigant (90min) E2 15:45 Kitzbühel, - Superkombinacja mężczyzn, supergigant (60min) Powt. 16:45 Kitzbühel, - Superkombinacja mężczyzn, slalom (60min) Sobota 24.01. 10:15 St Moritz, - Zjazd kobiet (90min) E2 11:45 Kitzbühel, - Zjazd mężczyzn (75min) 16:15 Kitzbühel, - Zjazd mężczyzn (30min) Powt. Niedziela 25.01. 10:00 Kitzbühel, - Slalom mężczyzn, 1. przejazd (45min) E2 12:15 St Moritz, - Supergigant kobiet (60min) E2 13:15 Kitzbühel, - Slalom mężczyzn, 2. przejazd (60min) E2 14:30 Kitzbühel, - Slalom mężczyzn, 2. przejazd (30min) Powt. Wtorek 27.01. 17:45 Schladming, - Slalom mężczyzn, 1. przejazd (60min) 21:00 Schladming, - Slalom mężczyzn, 2. przejazd (45min)4 punkty
-
Hm, nie wiem jak można śmiać się z takich zawodów. Chyba jakieś niespełnione marzenia dają o sobie znać :. Niech sobie dzieciaki i dorośli ludzie jeżdżą, a Ciebie Jasiek chciałbym zobaczyć śmigającego GS na czarnej trasie w pełnym gazie skoro górka Cię tak bawi :wink: Każdy kto otarł się o narciarstwo w formie zawodów i sportu wie, że takie zawody są w Polsce jak najbardziej potrzebne.4 punkty
-
Andora-kraina szcześliwych ludzi,plasuje się w europejskiej czołówce pod względem dochodu na głowę mieszkańca(nie ma podadków od dochodów),długości życia i poziomu bezpieczeństwa.W Andorze nie istnieje bezrobocie,ale jeśli imigrant nie znajdzie pracy w ciągu kilku tygodni,musi opuścić terytorium kraju.Andora pozwala natomiast na osiedlanie się cudzoziemcą,posiadającym zasoby finansowe.Należy mieć w centralnym banku konto na sumę 24000E oraz ałożyć zaświadczenie,że posiada się środki na utrzymanie bez konieczności podejmowania pracy w Andorze.Potrrzebne jest zaświadczenie o niekaralności. Cudzoziemcowi wolno kupić nieruchomość do 1000 m2 powierzchni,lub jedno mieszkanie. Próby wprowadzenia podatków bezpośrednich poprzez poprzednie rządy kończyły się ich dymisją.:eek: Statystyczny mieszkaniec Andory jest wyznania rzymskokatolickiego i mówi po katalońsku. Nie jest łatwo być Andorczykiem,cudzoziemcy mieszkający tutaj,mogą ubiegać się o status obywatela po 20 latach pobytu,zrzekając się obywatelstwa kraju pochodzenia.Dzieci obcokrajowców urodzone w Andorze mogą otrzymać obywatelstwo po ukończeniu 18 roku życia,jeśli mieszkay tam przez cay czas. Jacy mądrzy ludzie...SZACUN4 punkty
-
Skontaktowałem się z moim bankiem i juz wszystko jasne - muszę wymienić kartę na inna.Moja nie posiada jakiegoś kodu CVV ,czy jakoś tak.To znaczy jest coś, co go jedynie przypomina,ale nim nie jest. Potem mogę płacić przez internet i nie muszę składać wniosków po kredytowkę.3 punkty
-
3 punkty
-
Na Białym Krzyżu też ostatnio przeprowadzono takie zawody i to z powodzeniem. Niby żadna górka, ale trenowali tam też biegacze,a nawet skoczkowie narciarscy! Ci ostatni usypali sobie małą skocznie i trenowali wybicie oraz lądowanie telemarkiem. Absolutnie nie krytykuje takich inicjatyw! Jako dziecko zdarzało nam się nawet na mniejszych górkach "ścigać" na plastikowch nartkach i tez było fajnie. Na BK widziałem nawet turowca!!! Fok nie ściągał, bo zajęło by to więcej czasu niż podejście i zjazd razem wzięte. Jak widać, wszystko zależy od pomysłowości i wyobraźni. :cheerful: PS. Pisze tylko w moim imieniu - jak zazartowalem z zawodów, to na pewno od razu jestem ignoranetm, sfrustrowany,nie docenionym talentem, uważam się za eksperta itp... :stupid: Wyobrazcie sobie,że nie wszystkich "jarają" tyczki, nie wszyscy od razu marzą o karierze sportowej,tylko dlatego,że lubią jeździć na nartach! Proponuje mniej emocji. PS2. Proponuje nie otwierać więcej wątków z jajami w tytule,bo generują wyjątkowo wiele złych emocji... :tongue:3 punkty
-
Info z FB: Skolnity Wisła Ski & Bike Uwaga bardzo prze praszamy miało być free a mamy awarie kolei linowej złośliwość przedmiotów martwych prosimy o cierpliwość bedziemy informować o gotowości. Oczywiście dzień darmowy będzie w terminie późniejszym.3 punkty
-
Cześć Co to jest twoim zdaniem: "jakość zawodów". Jakom, że organizowałem różne zawody narciarskie wielokrotnie tak w Polsce jak i za granicą chętnie na ten temat pogadam z kimś kto potrafi taką "jakość zawodów" ocenić. Pozdro Cześć Zjedziesz tak jak chłopczyk na filmie po siatkach?? Pozdro3 punkty
-
duże dzieci też dają radę :wink: ale swojego filmu nie wkleję bo przy tak dobrze jeżdżących dzieciakach jak na szkolnych zawodach palę się ze wstydu Moim zdaniem każda taka inicjatywa amatorskich zawodów dla małych i tych większych zawodników zasługuje na wsparcie słowne. Organizacja nawet tych o pietruszkę to zwykle mniejszy lub większy wysiłek - a dla organizatora poza satysfakcją żadnych innych profitów brak.3 punkty
-
Warto,warto Możesz jechać w ciemno,będziesz zadowolony.W dniu naszego wyjazdu było tak:3 punkty
-
Będąc na nartach,warto poświęcić choć jedno popołudnie na wizytę w stolicy Andory;Andora la Vella.Z miasteczka w którym mieszkaliśmy:Soldeu ,praktycznie co 15 minut kursowały autobusy.Koszt pzejazdu to 3.30 euro w jedną stronę. Główną ulicą handlową jest Avinguda Meritxel,kończąca się już na terenie parafii Escaldes-Engonary jako Avinguda Carlemany.Przy niej stoją największe domy towarowe:Escale,HiperAndorra,i parę innych.Są także liczne perfumerie,luksususowe sklepy z obuwiem,odzieżą,biżuterią i elektroniką. Jest naprawdę elegancko: W oddali Caldea: I świetne knajpy:3 punkty
-
Witam to mój plan dzisiejszych zajęć : 8-10 pierwsze krzesło na Azotach warunki dobre aczkolwiek miękko i czasami mleczno :eek:, next 12-14 Master Ski górka już lekko zmęczona dodatnią temperaturą , ale szło pojeździć :wink: , next 15-17 Tylicz Ski tutaj górka była już mocno zmęczona ale mnie to rybka :biggrin: a na deser 17.30-19.30 Słotwiny o warunkach nie ma sensu pisać bo wiadomo jak wyglądają po całym dniu :wink: pozdrawiam3 punkty
-
Skolnity ma ruszyć w piątek,ale nic nie piszą,czy będzie darmoszka. Ja za to mam odwrotnie - wybieram się gdzie indziej,a trafiam na Soszów. :wink: Choć są miejsca,które lubię bardziej. :cheerful:2 punkty
-
Na pewno nie taka była moja intencja. : Jako ciekawostka - można rozegrać gigant na Górce Szczęśliwickiej,można też zorganizować Speed Ski na skoczni: [video=youtube_share;52YpU2RMuo0]2 punkty
-
Eeeee tam, Pinio46 to zależy od okoliczności. Jak by ci ta dziewoja razem z tą sztangą usiadła na barana to byś ze trzydzieści powtórzeń zrobił:biggrin::wink: Pozdrawiam2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Zjeżdżanie i jeżdżenie nie zależy od wielkości górki choć masz rację, że na Szczęśliwicach realizowany jest raczej etap zjeżdżania. Co do zawodników to tu wychowywali się zawodnicy ze wszystkich warszawskich szkół, również Ci, którzy później lali tych z gór prawdziwych chociażby o Jasiu Wojtiuku wspomnieć. Są to oczywiście zawodnicy na naszą polska miarę niestety ale są. Pozdro serdeczne2 punkty
-
Mariusz Mariusz Mariusz Mariusz Mariusz Mariusz .......................... no dawaj :smile: Ja czekam i pewnie nie tylko ja ::wink: Pozdrawiam2 punkty
-
Wybierz się leitner. Weź tylko pod uwagę, ze 10-latki na szkolnych zawodach jezdza tak jak na filmie. A jak widać i bez śniegu również da radę wiec nie martw się niepotrzebnie. Peace. [video=youtube;lg2kkisBmy0]2 punkty
-
Oczywiście http://www.caldea.com/es Centrum Caldea zlokalizowane jest w stolicy Andory; Andora la Vella,a w zasadzie w parafii Les Escalades-Engordany do którego dochodzimy główną aleją handlową stolicy Avinguda Meritxel. Caldea,którego nazwa pochodzi od łacińskiego słowa "caldae"czyli termy,to coś w rodzaju futurystycznego akwaparku,zbudowanego w miejscu,gdzie od wieków wypływały z ziemi źróda wód siarkowych,osiągających temperaturę 70 stopni Celcjusza.Jest największym tego typu ośrodkiem w południowej Europie.Służy celom zarówno rekraacyjnym,jak i zdrowotnym:wody leczą reumatyzm i choroby skóry. Termy Caldea:2 punkty
-
Kubińska Hola - niedziela, 18.01.2015 Na miejsce dojechaliśmy przed 9. Dojazd bez problemów (jechaliśmy przez Korbielów), parking pustawy. Kolejki: przez cały dzień brak oczekiwania na wjazd (jeździło się do zajechania). Wyciągi/koleje: czynne obie koleje linowe i obie główne osie wyciągów (puszczone pojedynczo - z braku chętnych). Do tego chodziła szkółka narciarska (taśma) i krótki talerzyk dla początkujących. Otwarte trasy: otwarte było niemal wszystko - poza środkową częścią trasy nr 2 (tj. od dolnej stacji drugiej kanapy) i snowparkiem. Teoretycznie, zamknięta była też czarna "czwórka" (freeride zone), ale śmigałem nią wiele razy i nie doszedłem do tego, czemu ją oficjalnie zamknęli. Warunki na trasach: Górna część ośrodka - trasy świetnie przygotowane, pełna szerokość polany do wykorzystania. Śnieg nośny, zmrożony. Na lód nie trafiłem. Dolna część trasy: śnieg bardziej mokry, trasa węższa - w niektórych miejsca do połowy swojej nominalnej szerokości. Kamoli brak (drobne jakieś pojawiły się tylko pod koniec dnia na pierwszej ściance dolnej trasy). Warunki na leśne jeżdżenie: fajnie się śmigało, tylko śnieg był już dość zsiadły i trudno się zakładało swój ślad - parę innych osób już wcześniej wpadło na to, by w ten las skoczyć ;-) Generalnie:ludzi brak, trasy bardzo fajnie przygotowane, śniegu dość dużo. MINUSEM była jednak pogoda - jeździliśmy w takiej mgle, w której nie widać nic poza czubkami nart.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
No i zgodnie z moimi przypuszczeniami wątek zamiera. Mam nadzieję, że to tylko chwilowe:smile: Tak aby trochę go rozruszać wkleję filmik: Miejsce - Międzybrodzie Bialskie Czas - Środek zimy 1997 Występuje - Piotr_67 [video=youtube;Mzkr2rvLUAw] Było to moje pierwsze spotkanie z deską snowboardową. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że ostatnie. Fakt, że deska była koszmarna. Jakaś wyczynowa slalomówka Burton-a z wiązaniami do wpinania butów "twardych". Jak się okazało to nawet nieźli deskarze z takim czymś maja problem a co dopiero nowicjusz i to wtedy z 16 letnim stażem na nartach. Można się śmiać do woli:biggrin: Później dla tych co to biadolą czy dziecko może, czy się nie stanie mu krzywda....itp. Ja tak wiozłem swoją córę pierwszy raz wyciągiem i to był jej pierwszy dzień na nartach. Nie ma po tym traumy:biggrin: nie twierdzi, że przesrałem jej życie:wink: Na koniec standardowe przygotowanie stoku - super!!!!!!! Pozdrawiam2 punkty
-
1 punkt
-
Jako jedyny na tym Forum do nich nie należę i potrafię dziennie jeździć na fajniejszej alpejskiej trasie kilka razy przez 6 dni z rzędu o zgrozo :eek: :biggrin:1 punkt
-
W pierwszej chwili myślałem, że to Wróżka z Tigerem! :eek: Ale coś mi ta jaskrawa kurtka nie pasowała! :biggrin:1 punkt
-
Raczej nauczyło zjeżdżać, a nie jeździć, to jest jednak spora różnica:rolleyes:: Co nie zmienia faktu że jako "podkład" pod właściwą jazdę w górach taka edukacja jest bezcenna i zasadna. Podobnie z tymi zawodnikami, uczyli się tam zjeżdżać, a nie jeździć, choć nie bardzo wiem o kim konkretnie mówisz, ale OK:stupid:1 punkt
-
Pełny serwis z wypelnianiem ostrzeniem i smarowaniem płaciłem 45 euro. Był chyba jeszcze jeden droższy serwis, ale nie wiem co wchodziło.1 punkt
-
WISŁA - STOŻEKByłem dziś na Stożku. Jak dla mnie najlepszy warun, jaki napotkałem od początku roku - twardo przez cały dzień i szybko :)Miękko nie było ani przez chwilę. Co prawda na płaski nierówno i miejscami wychodził "karbowany lód", ale ogólnie ok. Czasem, w kilku miejscach (gdzieś z boku trasy na samym początku i na końcu) pojawiły się malutkie minerałki. Ogólnie rzecz biorąc - jestem zadowolony A jeszcze ważna sprawa - opłata parkingowa. Pomny na to, co mówiliście, przestrzegałem koleżankę, która prowadziła, żeby przypadkiem się nie zatrzymała na felernej polance. Niestety, Pan się praktycznie rzucił pod koła, żeby samochód zatrzymać - mówiłem jej, zeby dodała gazu i właczyła wycieraczki, ale zabrakło jej zimnej krwi... ech te wrażliwe kobiety :stupid: Uchyliła okno, a gość prawie cały wlazł do auta z przygotowanym już kwitkiem. Powiedziałem mu, że jade na górę i nie bede u niego płacił. A on mi na to, że wszystko jest dogadane z Pruskim i jak nie wierzę, to mogę sie sam Pruskiego zapytać. Zapytałem czy ma wyać z 50 zł - wiedziałem, ze nie będzie miał, bo niby skąd o 8:30 rano miałby mieć na stożku, skoro góra 3 auta wjechały przed nami. Ale koleżanka wymiekła. Jak gość dostał te swoje 6 zł, to się tak rozpromienił, jakby co najmiej Anna Fenninger dała mu buziaka! Zaczął zagadywać, zartować, opowiadać - inny człowiek. Niemniej jednak 6 zł skasował. Potem pytałem innych ludzi na górze, czy oni też płacili - wszyscy mówili, że tak. Samego Pruskiego nie zapytałem, bo nie było okazji.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Ustroń-CzantoriaNa Czantori całkiem dobre warunkiWprawdzie zdarzają się gdzie nie gdzie placki lodu,ale przy ostatnio panujących temperaturach.:Nie zauważyłem przetarć,minerałów : Jeżdziliśmy od rana do 13 bez kolejekWidoczność dobra jedynie na samej górze gęsta mgła,całkowicie znikająca przy pierwszej ścianceTak więc polecam póki jeszcze ten jeden z lepszych ośrodków w Beskidach dycha :tongue:Chyba ze względu na małe obłożenie ponownie za główny parking nie płacimy 10zł :wink:1 punkt
-
Kurtka ta sama, tylko narty trochę inne.:biggrin: A w Soldeu dalej sypie: Zrobiło się bardzo bajkowo,ale niestety czas się pakować,jutro powrót. Bona nit1 punkt
-
1 punkt







